jarek38
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 679 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez jarek38
-
Dzięki Mikołaj75, też mam 5-kę i 6-kę sprzed wielu lat i stara 5-ka w zestawieniu z "nową" wygląda faktycznie pokracznie, ale one są na prawdę stare. Teraz majstruję przy PZL 12, ale to idzie z dużymi przerwami, dlatego chyba zmajstruję Seafire F.45, nagroda z Gdańska i do tego pierwszy z rodziny spitków na mojej półce.
-
Mirekw, drabik, fiedotow, GEM, kubisz, Gerd, Karol, Banny, mig, Radziu83, Paweł O., bardzo dziękuję. Wystarczy Banny zrobić jeden i ..., posprzątane, też kiedyś nawet nie patrzyłem w kierunku cywili. GEM, wszystko rzeczywiście było analizowane i sprawdzane, a jednak coś przeoczyłem, a było to widoczne nawet na tych kilku, słabej jakości fotkach, ale do poprawienia. Jeszcze raz dziękuję
-
Panowie krosto, Jacko - dziękuję, miło czytać, że model się podoba
-
Skarżyński z 7 na 8 maja 1933 roku dokonał rzeczy niebywałej, przeleciał nad Atlantykiem łupiną, najlżejszym samolotem który kiedykolwiek pokonał ocean, a był to RWD-5, zbudowany w warsztatach DWL i zaprojektowany przez słynną trójkę inżynierów; Rogalskiego, Wigurę, Drzewieckiego . Po dziś dzień jest jedynym człowiekiem, który na maszynie do 450kg przeleciał z jednego kontynentu na drugi. Limit wagi i konieczność zabrania dużej ilości paliwa spowodował potrzebę rezygnacji z wyposażenia samolotu w tratwę ratunkową, radio, czy też sekstans i jakby tego było mało Stanisław Skarżyński poleciał na podbój Atlantyku w … , a jakże w garniturze, z obowiązkowym w tamtych czasach kapeluszem. W brew pozorom lot był znakomicie przemyślany i przygotowany w kraju, nawet termin przelotu nie był przypadkowy, a samolot wypróbowany w locie okrężnym dookoła Polski. Był to wspaniały okres lotnictwa polskiego, zwycięstwa w Challange’u ’32 i ’34, przelot Skarżyńskiego w ’33, czy sukces międzynarodowy konstrukcji Puławskiego spowodował ogromne zainteresowanie lotnictwem. Wracając do modelu, to jest to próba odwzorowania rzeczywistego wyglądu samolotu z dostępnych zdjęć, publikacji, fragmentów tekstów, szkiców powstałych podczas gorących dyskusji z modelarzami, czasem wyglądało to jak odgadywanie – co autor miał na myśli. W opisie Skarżyńskiego pojawił się fragment mówiący, o zmniejszeniu obrotów silnika i zmianie wysokości, by nie ryzykować uszkodzenia śmigła w czasie deszczu i wniosek z tego płynący- nie było okuć z blachy na śmigle itd. Model znany wszystkim i przez zdecydowaną większość klejony i to na pewno nie jeden raz, mój to jeszcze stare wydanie ZTS Plastyk. W modelu zostało wszystko praktycznie przerobione, bądź zrobione od podstaw i tak kadłub, skrzydła, powierzchnie sterowe zostały zeszlifowane, następnie oklejone pręcikami z rozciągniętej ramki , zaszpachlowane, oklejone paskami kalki i pomalowane metalizerem MM Alu. Golenie, amortyzatory, koła, śmigło, przeszklenie kabiny, kratownica, fotel, barograf, pasy, pompa paliwa, tapicerka wewnątrz kabiny, schowki siatkowe, rurka pitot’a, dysza Venturi’ego, napędy lotek i sterów i pewnie jeszcze kilka elementów robione od podstaw. Okapotowanie silnika to blaszki, z wyjątkiem czołowej części , skorygowanej wg zdjęć i pomalowane metali zerem Alu. Ciekawy efekt polerowanej w koła powierzchni można osiągnąć pracując mini szlifierką z nasadką silikonową. Kalkomania projektu KayFranz, któremu dziękuję za nieocenioną pomoc, jak i za anielską cierpliwość. Mix „Kueyera Codziennego” z modelem to oczywiście sprawka KayFranza. Pozdrawiam Jarek.
-
Tak zgadza się, mea culpa.
-
Kurcze, też bym oczyścił wstępnie te cylindry! Chyba że fiedi, to Fredi i ma opanowane do perfekcji posługiwanie się ostrymi narządami Bacznie się przyglądam i choćby z tego powodu ten warsztat ma być sfinalizowany, bo jak nie, to w Koszalinie zostaniesz rozliczony
-
Gratuluję Leszek, bardzo ładna maszynka Czyżby rozbrat z odkurzaczami i powrót do prawdziwych samolotów?
-
Samolot w 1:1 nigdy nie budził u mnie żadnych emocjii, ale model wygląda całkiem fajnie, mimo że malowanie do atrakcyjnych nie należy. Model należy zaliczyć do niszowych produkcji i należą się tobie gratki za wybór właśnie tego modelu. Jest ten model jeszcze wykonany chyba przez dewertusa w malowaniu północnokoreańskim na PWM-e.
-
Zaglądałem sukcesywnie w miarę postępów prac do warsztatu i z niecierpliwością czekałem na finał, no i jest! Piękny, bardzo dobrze pomalowany, robiący duże wrażenie, po prostu dla mnie bomba Trzy rzeczy tylko rzuciły mnie się w oczy, a mianowicie; lewe koło stoi krzywo i nie na ugięciu, chyba siłowniki klap - są jakby to powiedzieć - "obok" klap i okopcenia, już wcześniej wspomniane.
-
Bez obaw, masz kilku cichych wielbicieli między innymi ja obserwuję prace przy modelu od początku, bo 11-ka bebe ze Smera stoi jeszcze na półce, no i te własne blaszki, corel, naświetlanie, UV, trawienie, to jeszcze dla mnie magia. Także rób, nie opindalaj się, ja patrzę, patrzę.
-
Kolekcja piękna! Tyle modeli z szachownicą na raz robi wrażenie.
-
Pasy były przymocowane do tyłu oparcia, też mi rzuciło się w oczy zdjęcie fotela w którym na oparciu było widać otwory montażowe po pasach. Mały Ed; Zdjęcie na które powoływałem się w poprzednim wpisie jest nie na pierwszej stronie, tylko w innym temacie, toteż przytachałem je do tematu Zbycha. Ed; KayFranz podrzucił mi, jak to ma w zwyczaju link do pewnego bardzo ciekawego archiwum: http://www.muzeumlotnictwa.pl/digitalizacja_archiwaliow/katalog.php?cz=612 i jeszcze kilka fotek wraków, ale to za moment ... już:
-
Spróbuję pomóc; Ad1. Klapki, rozmieszczone symetrycznie, jest zdjęcie 8-ki z otwartymi rewizjami, również na wielu fotkach widać te klapki na dolnych powierzchniach. Ad2. Nie rozumiem sformułowania "... "leżała"na ramie z giętych rur ..." Wszędzie, gdzie coś jest zapisane o podłodze, jest napisane, że podłoga była z drewnianych listw "deska", wzmocnionych blaszanymi nakładkami "paskami" blachy w okolicy od siedzisk do orczyków. Spójrz jednak na fotkę kabiny z pierwszej strony i tam -tak czytam tę fotkę- widać dwie listwy jako całą podłogę, a pomiędzy nimi fragmenty kratownicy i mechanizm podłączenia drążka. Wklejam fotkę samej kratownicy, dla ciekawskich. Biblioteczka "Skrzydlatej Polski"
-
PZL 37B ŁOŚ- Mirage 1/48-kpt. pil. Stanisław Cwynar
jarek38 odpowiedział templess → na temat → [L]Warsztat
Dzięki za wyjaśnianie wątpliwości. -
Gratuluję pięknego modelu Podoba się i to bardzo.
-
Te owalne elementy z blaszki, bo chyba o nich myślisz, to zatrzaski pod klapę, a na górę wystarczy przykleić trzy odcinki z drutu i one będą imitowały zawiasy, które były ukryte pod płótnem.
-
Jestem za wierz mi, nie jest to zbyt trudne, ale trzeba mocno odchudzić boki kadłuba w obrębie wanny.
-
Piękny, świetnie wzbogacony, a malowanie ram oszklenia w dwóch kolorach pokazuje podejście, jakie miałeś do modelu Gratuluję i podziwiam, bo patrząc na swojego Kometa widzę skalę miniaturyzacji niektórych elementów
-
PZL 37B ŁOŚ- Mirage 1/48-kpt. pil. Stanisław Cwynar
jarek38 odpowiedział templess → na temat → [L]Warsztat
Czy stanowisko dolnego strzelca będziesz wycinał? Ze zdjęć nie potrafię odczytać, czy jest, czy też go tam nie ma. Sorki, ale męczy mnie ten profil skrzydła wewnątrz kadłuba, masz jakieś foto z wnętrza pokazujący ten kształt? -
Polish blue kładą chyba wszyscy, ale na górę już różnie, ja bym jako podstawę przyjął khaki II (P 69), ale ją przyciemnił.
-
Warsztat 8-ki jest, a to znaczy, że argumenty były przekonujące . Siadam obok Sławka, o ile zrobi trochę miejsca i przyłączam się do oglądaczy i podpowiadaczy Powodzenia i do roboty!
-
Mam KP i już na wstępie przegrywa choćby wypukłymi liniami, ubogim wnętrzem, czy brakiem praktycznie wnęk dla podwozia. Moim zdaniem warto, mimo iż SH znam tylko z warsztatu Ipkinssa. Bardzo dobrze to wnętrze wygląda. Będzie otwarta kabinka?
-
Na prawdę pięknie się prezentuje!
-
Co robi belfer w wolnych chwilach - Spite UTI
jarek38 odpowiedział fiedotow → na temat → [L]Warsztat
Uderz w stól ... Co do dziwnych miejsc budowy modeli, to dodaję salon mebli kuchennych, także nie jesteście osamotnieni. -
Dołączam do piewców i gratuluję fajnego śmiglaka z szachownicą
