Bardzo podoba mi się ten samochód więc śledziłem zapowiedzi Revella. W końcu pokazali złożony model testowy i się trochę podłamałem bo wlew paliwa był za bardzo z tyłu a drzwi za krótkie. Jednak okazało się, że poprawili to w ostatecznej wersji.
Pudełko nadal otwierane z boku, czyli zmora w przechowywaniu części...
Kolorowa, zszyta instrukcja.
Kalkomanie wyglądają dobrze, zwykle chyba to jest niezły element Revell'a.
Kasta wygląda na dobrze odwzorowaną.
W zderzaku same prawdziwe wloty, nie będzie trzeba wycinać. W tylnym zderzaku światła w formie kalkomanii.
A w masce już tak...
Komora silnika... Sam nie wiem...
Wada i zaleta w jednym... Na szczęście nie ma siatek odlanych razem ze zderzakiem ale i tak są wkładki może i jeszcze brzydsze. Tu czekam na zapowiedziane przez Plamoz blaszki.
Felgi wyglądają nieźle, mają w końcu normalne mocowanie i są jednoczęściowe, 22mm - typowe 19" pewnie kiedyś się przydadzą w innym modelu, w tym myślę, że będą za małe.
Wydechy i niezbyt udany znaczek na tylną klapę.
Opony od Revella... Cóż według mnie tylko do śmieci, bieżnik mało ostry ścianki bez napisów za to z dziurami i liniami z obu stron, profil też straszy.
Jak już wspominałem felgi są lepiej rozwiązane, co za tym idzie mocowanie kół i hamulców też.
Tu wklejamy tarcze.
Tak wyglądają tarcze od spodu, wystarczy ściąć mocowania i będzie można skorygować położenie kół lub obniżyć model.
Zaciski trochę nie ostre ale ogólnie ładnie.
Wydech odlany z podłogą to częsty widok, ale tu chyba bardziej niż zwykle nieostry.
Dwie deski RHD i LHD, detale silnika wyglądają ciekawie, ale po złożeniu chyba nic nie będzie widać...
Nie podobają mi się zupełnie nawiewy...
Wnętrze, podział części wygląda na przemyślany.
Fotele wyglądają słabo... Będzie trzeba powiercić i wyostrzyć, albo zmienić...
Tunel środkowy.
Boczki
Oszklenie poprawne, gładkie przejrzyste.
Przednie lampy mają dziwną obwódkę, zobaczymy co z tego wyjdzie po złożeniu...