Taka relacja z całego tygodnia...
Zaczęło się poniedziałek od polerki...
We wtorek dokończenie polerki i malowanie uszczelek, przy zdejmowaniu masek nieostrożnie zrobiłem mały odprysk na dachu, od razu posmarowałem go CA.
W międzyczasie odkryłem, że Tamiya zrobiła linie podziału części spoilera obok linii podziału w 1:1, tak więc musiałem to zaszpachlować i pomalować jeszcze raz.
Zabrałem się za przednie lampy. Zachciało mi się pomarańczowych kierunków.
Jednak powstał głupi efekt przez grubość szkła, że pomiędzy pomarańczowym a czarna linią podziału widać białe szkło.
Zdecydowałem się więc rozciąć klosze i zrobić uszczelki pomiędzy, zajęło mi to z 3h, trudno było wkleić równo lampy w dwóch częściach...
Dzisiaj już dopolerowałem naprawiony dach i wkleiłem siatki we wloty.
Pomalowałem spoiler pod nałożenie carbonowej kalki.
Oraz tylne lampy, IC i tłumik końcowy, użyłem testowo jako podkładu humbrola, jednak już wiem, że nie zdzierżę tego czasu schnięcia i to był ostatni raz.
Chrom na IC jest przygaszony Sidoluxem, a tłumik ma jeszcze kurz od malowania, chociaż nie wykluczam, że będę malował jeszcze raz.