Witam,
Przedstawiam kolejne wypociny związane z germańskimi nocnikami.
O historii tej nie do końca udanej, drewnianej konstrukcji nie będę się zbytnio rozpisywał, większość informacji jest na necie, skupię się na Dragonie.
Nie podobało mi się:
- ilość ramek, chyba sześć w tym dwie bliźniacze, co skłania modelarza do sporego wysiłku, aby wysegregować interesujące części, które nota bene są dość mocno przytwierdzone do ramek.
- wyważenie modelu.....namęczyłem się niesamowicie. z efektu jestem dość zadowolony, przechylił się lekko na tył co z grubsza zgadza się z wersją A0 TQ+XE - bazujac na zdjęciach archiwalnych z netu.
Ciężarki pchałem gdzie się dało- w gondole, nos, wnęki podwozia głównego, itp
Reszta ok
Proszę o uwagi dotyczące poprawek