Skocz do zawartości

krosto

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    342
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez krosto

  1. krosto

    Po-2LNB - 2 PNB - Gavia 1/48

    Witam, Ogromny plus za zaangażowanie w model:) Wizualnie jest naprawdę miły w odbiorze, dzięki dobrze wykonanym zdjęciom. Zdecydowanie lekko można było by złoszować, na pewno dodało by głębi pociakowi i bardziej przypominało by replikę. Linki- proponuje uciec od tej bieli i dać ciemny kolor. Automatycznie byś je wtedy trochę wizualnie pocienił. Czy to by wystarczająco zniwelowało grubość? Myślę, że warto spróbować pozdrawiam, K
  2. Witam, Pomyslałem sobie o krótkim włoskim wątku (którego tworzenie będzie pewnie trwało milion miesiecy), na poczatek na warsztat poszedł: Fulco Ruffo di Calabria, wloski asior WWI numer 5 (z 20 zwyciestwami), znany jako Ksiaze Przesworzy. Urodził sie w Naples 12 sierpnia 1884 roku w rodzinie arystokratycznej. W wieku 20 lat wstapił do 11th Foggia Light Cavalry Regiment, rozpoczynajac swą lotniczą przygodę służbą w Afryce. W 1914 roku trafił do Servizio Aeronautico, a po zdobyciu dwóch bronzowych medali za ogwagę, został przetransferowany do 70a Squadriglia, juz jako myśliwiec. Pierwsze zwyciestwo i drugie niepotwierdzone zaliczył 23 sierpnia 1916 roku, w sumie z 70 Squadrilia pożegnał się z 4 potwierdzonymi i kolejnymi 4 niepotwierdzonymi zestrzeleniami. No I własnie wtedy trafił do 91 Squadriglia, znanej jako "The Aces' Squadron", gdzie slużył z takimi asami jak Francesco Barraca, czy Silvio Scaroni. Fulco został dowodcą 91 Squadriglii w czerwcu 1918 roku, po śmierci Francesco Barracii i jako dowodca przeżył załamanie nerwowe, z którego zwyciesko wyszedł w pazdzierniku 1918 roku. Po wojnie Don Fulco nie pełnił już kluczowych fukcji w wojsku, skupił się raczej na zarządzaniu swoimi licznymi posiadlościami. Zmarł 23 sirpnia 1946 roku w wieku 62 lat. Co ciekawe jego córka Paola została królową Belgii w 1993 roku. Ruffo di Calabria z innymi legendarnymi pilotami "The Aces Squadron". Od lewej: Gastone Novelli (8 zwycięstw)), Ferruccio Ranza (17), Fulco Ruffo di Calabria (20), Bartolomeo Costantini i Francesco Baracca: Osobisty emblemat Fulco: czarna czacha z goleniami, pierwsza wersja: Fulco wspinający sie na swojego Ni-17: O modelu: To profipack, więc mamy 5 wersji malowania + blaszki. Troche szpachli było potrzebnej, jako że kryłem “płótno” bezpośrednio MM Aluminum, więc wszystkie niedoskonałości wychodziły od razu. Jak wyczytałem na Aerodromie śmigła w Nieuportach były kryte jakimś czerwono-brązowym siuwaksem, więc starałem się to odtworzyć. Calość (z wyjątkiem strefy od silnika do burty za siedzeniem pilota) została spryskana akrylową Pactrą z domieszką Sido. Wszelkie brudzenia to suche pigmenty. Ogólnie to był najspokojniej i najprzyjemniej sklejany ostatnio model. Poniżej moja interpretacja tego egzemplarza. Pozdrawiam K
  3. Dzieki Panowie, Po weryfikacji najbardziej zblizone oryginalowi sa kalki do Ansaldo z Karayi..porozgladam sie po aukcjach pozdrawiam K
  4. Wojtek, mysle ze wielu z nas jest Ci niezmiernie wdzięcznych za ten warsztat. Mnie zachęciłeś do szmatopłato już swoim Dr.I i Ni-17. Ciekawe techniki modelarskie, czyściutko i schludnie, w efekcie wyważony efekt końcowy. GRATULACJE K
  5. Witam, Zadam niedyskretne pytanie..planuje zrobic albatrosa OEFFAG w barwach 7 eskadry nr bocny 2 lub 5. Kalki nie sa dostepne na rynku (najbardziej poszukiwane jest godlo jednostki) Moze ktos potrafi cos takiego wykonac. Chetnie wejde w kooperatywe:) K
  6. Wojtku, nurtuje mnie jeszcze 1 pytanie: czy bedziesz jeszcze udoskonalal odcien drewna? Mam na mysli lekkie cieniowanie farbami olejnymi dla wydobycia naturalnej barwy drewna? Tuning mial juz miejsce, ale czy nie za mało?
  7. krosto

    100 Lat polskich skrzydeł

    Hurricane Mk.I, 306 sqdn RAF; Pegasus 1:48
  8. Witam, Bawilem sie niedawno terpentyna, niestety jest bardzo agresywna, przedarla sie dosc szybko przez powierzchnie zabezpieczona sido. Polecam rozpuszczalniki Dragona (takie o zredukowanej wonnosci: ) do nabycia np w Lerułan Merlen. K
  9. Model bardzo sympatyczny dla oka Tak jak kolega AniołGabriel wspomniał brak konsekwencji w budzingu. pozdrawiam K
  10. Witam, Poszukuje info dotyczacej polskiego Halberstadta z 14 Eskadry Wywiadowczej, na ktorej latał sierz.pil.Wladyslaw Bartkowiak, pchor.obs.Jozef Klicze Czy ktos z Szanownych dysponuje skanem tych oto pozycji wydawniczych : - "Lotnictwo z Szachownica" numer 3, strony 22-24 - Model Hobby numer 20, "Halberstadt CL.II czesc 2" - Piotr Kukialka, Krzysztof Wielgus. Bede wdzieczny za jakąkolwiek pomoc K
  11. Kolego Wojciechu, oczywiscie ze sie podoba Twoj warsztat. Wystepuje znajomosc materii, czynnik edukacyjny poparty wzorowa dokumentacja zdjeciowa. Osobiscie uwazam ze ten warsztat jako wzor. Dobra. dosyc podlizywania sie. Czy kolega wyrobi sie z terminem swiatecznym? PS Jak bym zrobil takie cudo, to z pazernosci nie oddal bym nikomu. Smutna prawda.
  12. Taaa..coz Panowie pozostaje siedziec, gapic i sie uczyc
  13. krosto

    Gabriel PVII 1924 1:48 TENZAN

    Na psa urok..szkoda tego wnetrza w ostatecznym wygladzie. Konstrukcja ciekawa i jednoczesnie taka jakas zabawkowa. Milo ze TENZAN dba o takie perełki pozdrawiam K
  14. Jarek - robisz furrorę. Zmiażdzyłeś to forum tą ósemką
  15. krosto

    Tachikawa Ki-9 Spruce

    Witam, Czy mógłbyś zrobić kilka zbliżeń do tej scenki? pozdrawiam K
  16. krosto

    RWD 5 Legun I ZTS

    dobra do szybek i szybkopodobnych elemetow oszklenia jest pierwsza strona z okładek do bindowania. Cienka, elastyczna i co najważniejsze przezroczysta .
  17. Ależ Mi-Lordzie, zdaje się że Wojtek pisał coś o tym, że Albatros jest przeznaczony na prezent, więc obadaj dokładnie wszystko co znajdzie się pod choinką
  18. krosto

    100 Lat polskich skrzydeł

    RWD-8 pws (1:48) Szkoła Podchorążych Lotnictwa. Dęblin 1938 K
  19. krosto

    PWS A 1:48 żywica "Resin"

    No i git. Jest informacja są fotki (2 ostatnie za ciemne), fajnie jest. Podoba mi się, podoba. Można wstawić tego szkraba do polskiego wątku w galeryji. pozdrawiam K
  20. Cię kręcę..Wojtek co Ty wyprawiasz na tym forum z tym Albatrosem..no..no..no. Obserwuje i przecieram oczy:)
  21. Witam, Cala recepturę na wykonanie DR.1. wyciągnąłem z netu. Bardzo fajny watek z DR.1 Eduarda prowadził swego czasu obecny tu na forum Wojtek Fajga (nota bene zamieścił tez na necie technikę budowy naciagów ze śrubami, jednak zamiast patyczków do uszu, użyłem izolacji z cienkiego kabla, rozciągniętej nad świeczką). Śmigło daje wiele do życzenia, ale złamałem recepturę na kingsajz, postaram się lepiej przy NI-17 Edzia. PS. Tak skrzydło lekko nawierciłem, przed mocowaniem mechanizmu lotek. Linka do lotek to żyłka poliamidowa 0,12. Wachmistrzu: powodzenia przy 556/17. Pozdrawiam K
  22. Witam, Nadszedł czas na moje pierwsze podejście do szmaciaków, więc padło na Rittmeistera Manfreda von Richthofena i jego fokkera. A więc: „Der Rote Kampffflieger” urodził się 2 maja 1892 roku we Wrocławiu. W 1901 roku rodzina przeniosła się do Świdnicy do willi przy ulicy Strzegomskiej 19. Jako, że Manfred wywodził sie z rodziny o bogatych tradycjach wojskowych, od poczatku swoją karierę ścisle wiązał z mundurem. W 1915 roku trafił do lotnictwa i dość szybko załapał na jakiej zasadzie działa samolot i jakie siły nim kierują. 17 wrzesnia 1916 roku Manfred trafił do elitarnej Jasta2 stacjonującej we Francji, a 23 czerwca 1917 został dowódcą Jagdeschwander 1. Niecaly miesiac pozniej zostal trafiony w glowę podczas walki z angielskim pilotem i po krótkiej rekonwalescencji powrócil do latania. Jednak ten wypadek nie pozostał bez uszczerbku na zdrowiu i psychice młodego pilota. Silne bóle glowy, polączone w skrajnych przypadkach z wymiotami, spędzały mu sen z powiek, a jedynym lekarswem okazało sie latanie i związane z tym częste zastrzyki adrenaliny, które skutecznie eliminowaly dolegliwosci. Zgubiła go rutyna i brak konsekwencji w przestrzeganiu zasad, ktore sam ustalił, a w szególności samodzielnego oddalania się od własnej formacji, które mogło doprowadzić do zestrzelenia przez kilku przeciwników. 21 kwietnia 1918 roku podczas walki z kanadyjskim pilotem nisko nad okopami, Richthofen został zestrzelony, pilot zginął w powietrzu po celnym trafieniu. Źródło: Internet Opis konstrukcji: Po krótce opiszę warunki powstania DR.1- konstrukcji zakladów Fokkera, jako że wiele na ten temat jest napisane w internecie, podam tylko podstawowe fakty. Alfred Fokker zlecil swoim konstruktorom wykonanie projektu Triplana natychmiast po wizycie w Jasta 11 i relacji jej ówczesnego dowódcy, Manfreda von Richhofena, zapewniającego o doskonałych walorach nowej, trójpłatowej konstrukcji Sopwitha. Osoba odpowiedzialną za projekt został Reinhold Platz, który (jak podpowiada literatura) nie otrzymał żadnych planow, ani też nie widział maszyny Sopwitha, na ktorej miałby się wzorować. Jako, że Platz był bardzo uzdolnionym projektantem, na bazie Fokkera D.VI stworzył innowacyjną konstrukcje o grubym przekroju plata, eliminujac tym samych nadmierne olinowanie, zwiększające opór samolotu. PS. Fokker w swych pamietnikach nawet nie wspomniał o Platzu, przypisujac sobie cala chwale za stworzenie nowej konstrukcji. Nazwa Triplane jest mylna, bo DR.1 był czteropłatem. Płat czwarty znajdował się pomiędzy kołami i w zamyśle miał zwiększyć powierzchnię nośną, a w rzeczywistości generował tylko większe opory. Samolot spelnił podkladane w nim nadzieje, chociaz lotnicy skarzyli sie na duze wibracje platów, nie ufajac w pełni nowej koncepcji ukladu wolnonośnego płatowca. Źródło: Internet Wg informacji jakie wyszukałem model 425/17, na ktorym w 1918 roku Manfred odbył swój ostatni lot nie był calkowicie czerwony. Wyjatkiem byly dolne powierzchnie platow oraz oslona silnika, krore pozostaly jasnoszare. Krzyże o ramionach prostych Idflieg wprowadziła 20 marca 1918 roku, nie jestem pewien, czy w ciagu miesiaca na 425/17 Barona mogły zniknąć krzyże Patee, a pojawić się proste, wiec pozostawiłem Patee. O modelu: To moj pierwszy pierwszak, wiec wybralem model z mala iloscia olinowań. Ogólnie formy w moim egzemplarzu poprawne, nie znalazlem żadnych nadlewek, ktore wymagały by kombinatoryki, pasują doskonale. Zdecydowanie brakuje blaszek do mechanizmu lotek, musialem je sam wykonac (Eduard zdaje się także o tym nie pomyślał). Karabiny Spandau 8/15 sa w Revellu wykonane z plastiku i tego elementu najbardziej zaluje (po sprawdzeniu kosztow, nie zdecydowalem sie na zaden dodatkowy zestaw). Koniec ględzenia, nadszedł czas sądu.. pozdrawiam K
  23. model jako calosc cieszy oko, jest stonowany i wywazony w swojej eksploatacji (fajnie kolego RH sie sie na takie elementy pokusiles) Co do wzgledow ideologiczno-modelarsko-historyczno-wychowawczych, to fajnie zobaczyc na forum rysik historyczny danego egzemplarza, nawet gdyby był juz bardzo obcykany (jakos tak ta kwestia zamyka calosc pracy nad modelem. A kazdy zrobi i tak jak uwaza za stosowne) gratuluje fajnego modelu! K
  24. Jarek..wyskoczyles z 72ki i to znacznie..olinowanie w tej skali jest perfekcyjne. świetna ósemka!! Zapodaj proszę jeszcze dodatkowe fotki. pozdrawiam K
  25. Przylacze sie do uwagi Jarka. Wojtka warsztaty sa bardzo edukacyjne, wiec wielu poczatkujacych i seniorow moze sie zawsze czegos nauczyc. Obserwuje.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.