Skocz do zawartości

Rabbit666

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    874
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Rabbit666

  1. Ja sceptycznie po swojemu - skoro to pierwszy model w życiu, to jakie masz inne doświadczenia które Ci pomogły? Zwyczajnie jak dla mnie model ciut za dobry, jak na pierwszy Pozdrawiam
  2. O fujimi różne opinie, miałem styczność z ich świeżymi wypustami. Są jakieś mankamenty, ale ogólnie warte polecenia (fujimi a revell to niebo a ziemia). Brać i kleić! Pozdrawiam
  3. No ładne, a ile ja mógłbym sobie kupić modeli w cenie tych kół? Pozdrawiam
  4. Kurcze, fajnie A czy używasz taśmy maskującej? Rozumiem po efektach, że tak, chociaż opis sugeruje mi coś innego (trzecia opcja, że kuleje moje czytanie ze zrozumieniem ) A co to za prześwity i niedomalowania na siedzeniach/kanapie (czerwone ciapki)? O przybrudzeniu podwozia pamiętasz? Nie śmiem wytykać, więc zapewne będzie to robione później Pozdrawiam
  5. Wykonianie , ale czemu niebieska deska do niebieskiego nadwozia? Pozdrawiam
  6. Idąc takimi chałupniczymi metodami, bez dachu model umiejscawiałem na dwóch patyczkach do szaszłyków, a ich ostre końce wkładałem w otworki do montowania tablicy rejestracyjnej Pozdrawiam
  7. I na co ci była ta panika?
  8. Ma być taki, że Niemiec płakał jak sprzedawał! Pozdrawiam
  9. To ja powiem tak.Warto zainwestować w szpreja czarnego. Koszt i wydajność prawie identyczna jak farbek w słoiku. Czarnego używa się ciągle i wszędzie, więc nie ma obaw że puszka z farbą będzie zalegała na półce. No i oczywiście efekt będzie o niebo lepszy Miejsca po wypychaczach są tragicznie usytuowane (w przednim zawieszeniu [domniemam, bo z budowy auta wiem, gdzie gaz i hamulec, nic więcej ]) . Zaszpachlować - standardowa porada, ale ciekawe jak to później wyszlifować (szczególnie patrząc na to, że dopiero zaczynasz zabawę w modelarstwo i zapewne wielkiego zapasu narzędzi to nie masz ) Szlifowanie farby to raczej... średni pomysł w tym wypadku. Jeśli chciałbyś usunąć tą farbę i pomalować element jeszcze raz to przydałoby się pomoczyć w zmywaczu wamodu, albo w krecie. Pozdrawiam
  10. A no i kalka karbonowa na ostatnim zdjęciu chyba pomarszczona Mówię ci chłopie - oddaj ten model póki go jeszcze chcę Pozdrawiam
  11. Sam nie umiem tak kleić, więc skomentuję. A co! Zaszalałeś z tą linią podziału na, hmmm, bagażniku? Grubasek z niej Pozdrawiam
  12. Ja proponuje inne wyjście. Już z tego modelu nic nie będzie, nie ma co się łudzić. Póki możesz, próbuj go oddać komuś. Może jestem szalony, ale ewentualnie sam mogę poratować i go od ciebie wziąć. Jedyne co, to ponosisz koszty wysyłki Dobrze go schowam przed światem. Pozdrawiam
  13. Rabbit666

    Mini Revell 1:24

    Ode mnie srogi klaps za nie zmniejszenie zdjęć przed wrzuceniem ich do Internetu! Miej wyrozumiałość dla wolniejszych łączy Pozdrawiam
  14. 220zł wzwyż Wyrokuję po cenie Kraza 1:25 oraz cenach modeli belkits, gdzie bez dodatków i z dużo większym rynkiem ceny są wyższe niż tamiya. Jeśli ten fiat ma być w miarę fajnej jakości (no powiedzmy revella) to będzie musiał kosztować. Pozdrawiam
  15. Niska podaż w połączeniu z blaszkami w zestawie i innymi bajerami... Pozwolę sobie wyrokować Pozdrawiam
  16. Twoja galeria przykładem, że można stosować czarne linie podziału przy białym nadwoziu (z tym, że mało komy się to udaje ). A jaką farbę bazową stosowałeś, bo lakier wygląda nietypowo (jakby klar na plastik bezpośrednio kładziony). Pozdrawiam
  17. Rabbit666

    Flota - LEO.

    Ja cież kręcę! Ile cię ta kolekcja wyniosła? Pozdrawiam
  18. A propos fiata z postu Archi - z opisu wnioskuję "Oj będzie drogo, oj bardzo" Po fiacie kolej powinna przyjść na borewicza i dużego fiata. A i pewnie któryś z zapalonych kolegów zabawiłby się w waloryzację do stratopoloneza. Pozdrawiam
  19. Chłopie, nie cykaj, trochę mają opóźnienia to już się zamartwiasz. Będą,, za dwa tygodnie zacznij się martwić. Bo ci gwarantuję zawał przed czterdziestką Pozdrawiam
  20. Widzę kolega zrobi wszystko, żeby wyszło na jego. Jeśli chodzi o czytanie ze zrozumieniem - to był tylko przykład, nie rozumiem czemu jest brany tak dosłownie A modele to nie tracą po wyjściu ze sklepu? Jeśli są dostępne, to raczej nie dużo osób decyduje się je kupić je z drugiej ręki płacąc tyle samo, czy drożej ( żeby nie było niedomówień, spieszę z odpowiedzią ze to kontrargument na utratę wartości aut po wyjeździe z salonu). Skoro kolega jest tak zachwycony rynkiem niemieckim, to niech z niego korzysta do woli, a nie psioczy na polski rynek. I raczej niskie ceny są plusem dla kupujących... A konkretny przyklad, który będzie służył szukaniu dziury w całym? A choćby taki Rabbit666 który kilka lat temu kupił Audi Quattro za 140zl z przesyłką. Od człowieka który oferował tamiyowskie peugeoty, sierry cosworthy w cenach w większości koło 450zl. Okazja u człowieka który się nie znał, ze audi mające wtedy 30 lat powinno kosztować krocie dlatego, że jest stary? Nie sądzę. Po prostu prawa rynku, może nie tak proste jak ty je widzisz Pozdrawiam
  21. Offtopując - Daewoo Polonez Atu. Gdzie tu się nie zrozumieliśmy, nawet Google raczej bez większych problemów wypluwa wyniki. Gdzie tu się nie zrozumieliśmy? Pozdrawiam
  22. A tam, przesadzasz. Brzmi to trochę, jakby ci interesy nie szły i winą obarczał kupujących Polonez Atu póki co nie nabiera wartości, a jest od kilku lat niedostępny. A towar warty jest nie tyle, ile sobie sprzedający życzy, tylko tyle, ile klient jest chętny zapłacić. Modele dla mnie jak każdy inny towar - nie znaczy że jak nieprodukowane, rzadsze czy inne ciekawostki, to ma kosztować krocie. Rada? Nie zasilać gospodarki niemieckiej, skoro na alledrogo jest taniej Pozdrawiam
  23. Przewiduję, ze tanie modele są skupowane z jakiś mniejszych, podupadajacych sklepów internetowych. Drogie ściągane na świeżo, a ze konkurencja w Polsce mała to i chcą dorobic jak najwięcej. Szczególnie nowości - na przykład kosmiczna jak dla mnie cena w Pl nie urywajacej tyłek Italii 458 fujimi, nie tanie DBS, czy kosmiczne ceny leksusa LFA, nie pierwszej świeżości nie mówiąc o tym, ze BRZ winien kosztować polowe swojej ceny. I tak by dalej wymieniać. Pozdrawiam
  24. A tak idąc najprostszą linią oporu - jeśli Mclaren ma z przodu xenony, to czy prawnie nie jest uregulowany przymus zamontowania spryskiwaczy? Pozdrawiam
  25. W sensie takiego, którego można postawić na półce, bo o własnych siłach nigdzie nie pojedzie? Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.