Ja pierdziu....kopernik! Wstrzymał coś tam, ruszył coś tam, pisze że nawet nieźle rysuje (wniosek z tego że nawet umie pisać) a Yogi od Słodowego mu nie wyszedł
Sorki kopernik, znowy się Ciebie czepiłem ale to niezłośliwie, po prostu w tych ciężkich czasach trzeba pożartować żeby nie sfiksować.
Przyznam się po cichu że mój pierwszy Yogi też był do bani, nawet go nie przypominał (ja dla odmiany słabo rysuję) ale próbowałem aż do skutku (czytaj bólu) może 5-8 mi dopiero wyszedł tak, że byłem zadowolony do tego stopnia że skonstruowałem również Booboo. Myślałem również do kompletu o panu strażniku ale po pierwszych próbach narysowania sylwetki odpuściłem sobie.