I to jest dobry kierunek myślenia.
Sorki, że zaśmiecam temat bo ja do zachodniej granicy pl. mam 500km
Ale w dzisiejszych czasach internetów, fejsbuków, telefonów i innych mediów to naprawdę ciężko znaleźć drugą taką osobę całkiem niedaleko.
Ja np. mieszkam w stolicy polskiego lotnictwa wojskowego EPDE i co? Nie ma tu modelarzy? Po prostu w to nie uwierzę. A jednak nie znam nikogo. Było na trzech jak pracowaliśmy razem we wojsku, ale po rozejściu się w świat jako wszystko że tak powiem umarło. I nie ma z kim spotkać się przy i ponarzekać na nowe modele, na wysokie ceny itp.
Eh, szkoda gadać.
A Tobie Kolego życzę żeby jednak znalazła się jakaś bratnia dusza w pobliżu i żebyś nie był osamotniony w swoich rozmyślaniach i narzekaniach
Jednak kontakt na żywo jest całkiem inny niż na szklanym ekraniku.