Krzysiek
Użytkownicy-
Liczba zawartości
125 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Krzysiek
-
Jedyne co mi odrobinę nie pasuje, to ta czystość kadłuba przy przednim podwoziu. Poza tym rewelacja!!! Szczególnie przepalona stal silników. No i kamuflaż - miałeś z tym trochę zabawy, co? A może wybrałbyś się z nim do Lublina na spotkania modelarskie pod koniec października? Taki model na żywo to musi być coś!
-
Nie o to chodzi. W tym modelu przód kadłuba składający się z 3 części dokleja się do tyłu kadłuba składającego się z 2 połówek. Sztuka polega na tym żeby tak skleić przód i potem dokleić go do tyłu, żeby blachy z obu części się licowały. Do tego dochodzą skrzydła, które też dość dokładnie muszą nachodzić na kadłub. Oczywiście "Należycie" oznacza w tym przypadku właśnie to - kolektory zostaną metalicznie czarne, a jedynie końcówki będą lekko przyrdzawione. To fakt że generalnie i samolot i silnik nie miał szans zbyt długo "pożyć", więc kolektory mogły nie zdążyć skorodować - to zresztą widać na zdjęciach w dokumentacji. Poza tym też nie lubię czerwonych wydechów, bo to ani trochę realnie nie wygląda. Fakt, nie pomyślałem o tym.
-
Bardzo powoli, ale jednak do przodu. Zamierzam zdążyć na spotkania modelarskie w Lublinie Skrzydła przed i w trakcie szpachlowania. Robię wersję z drewnianymi skrzydłami, więc musiałem zaszpachlować linie łączenia blach. Wnętrze po wstępnej obróbce. Musiałem stoczyć małą walkę ze śladami po wypychaczach w dość nieprzyjemnych miejscach. Zdjęcia pomalowanego wnętrza wrzucę kiedy cały kokpit będzie skończony. Stateczniki poziome i ponowy z odciętymi powierzchniami sterowymi. Docelowo odetnę jeszcze powierzchnie trymujące. Bryła samolotu po sklejeniu. Nie ma jeszcze gondoli przedniego podwozia. Przebrnąłem już przez szpachlowanie, szlifowanie i rycie linii. Wyszło chyba znośnie, ale nie jest łatwo skleić bryłę tak żeby wszystkie blachy i elementy się licowały. Przynajmniej mi nie wyszło to idealnie. Zbiornik paliwa po wstępnej obróbce. Trochę niżej widać już wklejony i pomalowany zbiornik Wydech przed i po wstępnym malowaniu. Udało mi sie nawiercić dziury w rurach, oryginalnie były całkiem zaślepione. Finalnie wydechy będą oczywiście należycie przyrdzawione No i na koniec wnętrze - zbiornik paliwa otoczony płytami pancernymi, fotel pilota i drążek sterowy itd. Dojdzie jeszcze parę detali z blaszek. Dziwić może niebieski kolor panelu. Mój błąd, już nie do odkręcenia. Panele z wnętrza kabiny zostały pomalowane przez Eduarda właśnie na taki kolor, a dokumentacja jak i instrukcja każe malować wnętrze na szaro-zielony. Gdybym trochę więcej pomyślał i miał zamówione farby na czas (pozdrowienia dla pana ze sklepu internetowego, który wysyłał mi 6 farbek przez 1,5 miesiąca...), to bym zauważył różnicę w kolorach, a tak to zeszlifowałem elementy plastikowe - przede wszystkim deskę z zegarami - i nie zostało nic innego jak wkleić to co mam na blaszkach. Na razie tyle, cdn
-
Może spróbuj między ekrany a diodę dać jakiś kawałek mlecznego plastiku? Rozproszyłby trochę światło i dał bardziej równomierne podświetlenie.
-
A nie wyjdzie z tego choinka zamiast modelu?
-
Ja wolę modele pozamykane, kiedy wyglądają bardziej jak samolot niż jak rozbebeszone "coś" ;) Ale podziwiam autora tego modelu, bo widać że się przyłożył i miał oryginalny pomysł. Tylko moim zdaniem przekombinował. Albo robi model samolotu w trakcie naprawy/przezbrajania i wtedy nie robi tych przekrojów, albo robi właśnie taki muzealny eksponat z możliwością zajrzenia w różne zakamarki. A tak to trochę pomieszanie z poplątaniem.
-
Świetnie zrobiony i to w tak krótkim czasie!!! Moje po 3 miesiącach nie wyglądają jak ten po 3 dniach ;)
-
Jakiś taki plastikowy ;)
-
Farbki ze wspomnianego wcześniej sklepu doszły błyskawicznie, kontakt ze sprzedawcą dobry, więc mogę polecić. A co do wrażenia z użycia, to będę mógł coś powiedzieć za parę tygodni.
-
Jeszcze nie, ale mam zamiar spróbować lada dzień. Edit: Złożyłem zamówienie i zobaczymy jak będzie - ze sklepem i z farbami ;). Robiłem już zakupy u tego człowieka na allegro (Herni3) i wrażenia było ok.
-
Zabieram się za Iła-2 od Eduarda, 1/48. Przegrzebałem trochę dokumentacji i zastanawiam się jakie malowanie wybrać i na ile przedstawione w instrukcji malowania są zgodne z rzeczywistością. Pod uwagę biorę malowania C i D z instrukcji: C - według instrukcji to ciemnozielony-szary-piaskowy, ale takie malowanie było używane w zimie 44/45, natomiast w 1943 obowiązywał schemat ciemnozielony-szary-ciemnobrązowy z plamami zielonego i brązowego zamienionym miejscami względem tego co przedstawia instrukcja (podaję za monografią lotniczą nr 22) D - przód i skrzydła w schemacie dwubarwnym - czarnozielony-zielony, tył z dodatkami piaskowego. W Aircraft in Action 155 są 2 zdjęcia pokazujące ten samolot i to co przedstawia instrukcja zgadza się ze zdjęciami w kwestii kadłuba, ale co do skrzydeł to mam już wątpliwości - szczególnie jeśli chodzi o prawe skrzydło i przejście skrzydło kadłub. Jeszcze nie mam koncepcji jak to powinno wyglądać. No i tu moje pytanie - ma ktoś z Was jakieś pełniejsze albo pewniejsze informacje na temat tych malowań? Które proponujecie wybrać? Edit: No i się wybrało - robię w malowaniu C, tylko jeszcze nie wiem czy całkowicie zgodnie z instrukcją czy z zamianą kolorów.
-
Czyli tam gdzie ja, tylko że mi chodziło o Air, które są właśnie po 7,30 ;)
-
W jakimś sklepie internetowym? Możesz powiedzieć gdzie? Ja znalazłem najtaniej za 7,30, a też się do nich przymierzam.
-
Pierwsze wrażenie to jak japoński film typu "Atak Mechagozilli" ;) Brutalnie się z nim obeszli.
-
Jakimi farbami malowałeś? Słyszałem od kogoś, że miał problemy z BluTackiem po malowaniu olejnymi. Mi też często zostają takie kawałki po oderwaniu, ale usuwam je dość łatwo - przyciskam i odrywam w takich miejscach kawałek BluTacka, lekko "ścierając", aż w końcu zbierze mi wszystkie resztki. Powodzenia!
-
Agama jest chyba bardziej agresywna i może to jest właśnie rozwiązanie. W każdym razie Tamiya i Heller robią o niebo lepsze kalki.
-
Jeszcze kilka fotek. Cały model w dużym rozmiarze: I parę detali (sztuczne oświetlenie):
-
Dzięki za opinie Dziś jeszcze przypomniałem sobie o paru detalach. Na bokach kadłuba pod kabiną dorabiałem 2 "wypustki", na których w wersji seryjnej są umieszczane jakieś anteny lub detektory - nie znalazłem nigdzie info co to konkretnie jest. Światła do lotu w formacji malowałem ręcznie - kalki miały jakiś dziwny kolor, poza tym pewnie nie siadłyby jak należy. Proszę bardzo Podstawka to półka z regału przycięta i oklejona po bokach. Pomalowałem całą płytę sidoluxem, żeby stworzyć warstwę z dobrą przyczepnością dla akrylu, potem brzegi półki i linie łączenia między betonowymi płytami pomalowałem na czarno. Następnie te linie zamaskowałem dość cienką kreską z maskolu rozcieńczonego wodą i na to jednolity szary akryl. Planowałem że potem uda mi się zedrzeć maskol i odsłonić czarne linie, ale okazało się że tak cienka i rozcieńczana wcześniej warstwa fatalnie się zdziera, szczególnie że została przykryta dość grubą warstwą farby. Tak więc maskol został, tylko pomalowałem go na czarno przy pomocy tempery. Na to lakier matowy, czarna sucha pastela na linie łączenia płyt, trochę rozcierania i szlifowania drobnym papierem ściernym. Niejednolity kolor powierzchni płyt powstał właśnie dzięki tym ostatnim zabiegom. Na koniec biała i żółta linia. W przyszłości spróbuję dorobić dla Rafale podstawkę z płytą lotniskowca - z myślą o październikowych Lubelskich Spotkaniach Modelarskich Ok wrzucę coś po południu. Mam nadzieję że na dużych zdjęciach nie wyjdzie za dużo baboli ;) Nie mogłem się zebrać do relacji z budowy ;) Teraz na warsztat wędruje Il-2M od Eduarda i to na pewno będzie na forum jako relacja, bo liczę na merytoryczne wsparcie.
-
Oto jest - po 3 miesiącach udało mi się skończyć Model prawie całkowicie prosto z pudła. Przedstawia Rafale M 02, czyli drugi prototyp samolotu, który aktualnie jest wprowadzany do służby we francuskiej marynarce wojennej. Początkowo chciałem zrobić właśnie egzemplarz seryjny, ale kalki do tej wersji bardzo różniły się od tego co jest w rzeczywistości (przede wszystkim oznaczenia w LoVis). Poza tym wykonanie egzemplarza seryjnego wymagałoby kilku przeróbek, przede wszystkim wykonania wyrzutników flar, usunięcia czujników przed na nosie przed owiewką, przesunięcia górnego i dolnego światła pozycyjnego i dodania osłony termicznej na ogonie między dyszami silników + jeszcze coś by się pewnie znalazło. To akurat dałoby się zrobić, zniechęciły mnie te kalki. Jeśli chodzi o odwzorowanie egzemplarza M 02 to zestaw Revella jest całkiem przyjemny. Detale bardzo ładnie odwzorowane, wszystko dobrze pasuje i obyło się bez szpachli (nie licząc surfacera w paru miejscach). Natomiast kalki są bardzo kiepskie. Twarde jak blacha, ledwo reagują na MicroSol, o Secie nie wspomnę. Niektóre trochę srebrzą mimo że niemal wykąpałem model w Solu ;) poza tym część oznaczeń nie trzyma skali. Najbardziej widoczny przykład to napis MARINE, który powinien mieć jakieś 70% aktualnej wielkości. To jest chyba jakaś słabość Włochów (oni wykonali kalki), bo to samo było w przypadku kalek do EF2000 Revell/Italeri. Jak już pisałem wcześniej, model niemal prosto z pudła. Od siebie dodałem tylko 4 czujniki opływu powietrza na dole pod kabiną pilota (jak one się fachowo nazywają?) oraz pętle do kotwiczenia samolotu, na przedniej i głównych goleniach podwozia. Zestaw podwieszeń to propozycja z instrukcji Revella. Tyle że w wersji M nie używano tego typu zbiornika paliwa, a przynajmniej nie znalazłem takiego na żadnym zdjęciu. Bez zbiornika było trochę "łyso", a że innego nie miałem ;) Tyle filozofii, zapraszam do oglądania
-
A sido z lekkim dodatkiem brązowej farbynie załatwi sprawy?
-
Tekst wprawdzie po węgiersku, ale bardzo dużo zdjęć w poszczególnych działach (i podstronach). http://www.freeweb.hu/superfighter/RAFALE_2006KE/RAFALEINHUNGARY2006MENUPAGE/index.html
-
Bardzo fajnie wykonany, tylko dla mnie jak zwykle za czysty ;) Może jakieś lekkie ślady eksploatacyjne? Podoba mi się połysk powierzchni i dorobione detale - świetna robota! Opony chyba za bardzo się błyszczą, no i ta hydraulika, o której pisał PKD4GA - może warto dodać? I proszę o więcej zdęć z różnych stron, myślę że będzie na co popatrzeć
-
A ja bym dodał trochę brudu w zakamarki wnętrza. No ale jeśli połówki już sklejone, to po rybach ;) Ale fotele wyszły świetnie.
-
Poczytałem na temat Harriera. Podobno coś sensownego da się zrobić składając Airfixa i Monogram. Oba ciężko osiągalne, więc jeszcze przemyślę. TUTAJ coś więcej dla zainteresowanych.
-
Też bym się przyłączył z Harrierem. Może ktoś coś polecić w 1/48?
