Skocz do zawartości

bartekkw

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    119
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez bartekkw

  1. Ja rozcieńczam tak mniej więcej pół na pół oryginalnym Mr Color Thinner ew. Leveling Thinner. No może trochę więcej rozcieńczalnika. Musi mieć konsystencje "gęstego mleka". Ew. trochę trochę zwiększam ciśnienie w kompresorze. Chodzi o to żeby nie zapychał dyszy i nie pluł glutami. Jak się dobrze położy, to powierzchnia jest idealnie gładka. Trzeba samemu poeksperymentować. Nie schodzi tego rozcieńczalnika znowu tak dużo, żeby ryzykować z czymś innym. Śmierdzi co prawda okrutnie, ale nitro nie jest lepsze. Przeczytaj np. tu: http://www.modelarstwo.org.pl/forum/viewtopic.php?t=20330 Sprawdzałem w jednym sklepie - Surfacer 29 zł, Thinner 22 zł. Jest taka zasada: kto oszczędza, ten płaci dwa razy.
  2. Cześć Moses! I co kupiłeś coś? Ja też czegoś szukam więc z zainteresowaniem przeczytałem ten wątek. Często pożyczam z pracy takiego podrabianego Dremela firmy Budget - i potwierdzam to co napisali przedmówcy. To narzędzie nadaje się do prac typowo drwalskich a nie precyzyjnych. Regulator obrotów działa w taki sposób, że ni z tego ni z owego z wolnych obrotów potrafi przyspieszyć na maksa paląc plastik. Podobnie z wierceniem - trzeba zeskrobywać stopiony plastik z wierteł. Nie mówiąc o biciu. Ogólnie dno. Lepiej za te 80 zł kupić sobie cokolwiek innego albo wpłacić na zbożny cel. Po prostu nie ma bardzo tanich i bardzo dobrych jednocześnie rzeczy.
  3. Dzięki Jarku za uwagi. - Rama jest z dwóch stron - wiem o tym. Nie dorabiałem jej, bo ta strona (prawa pokrywa silnika) ma być zamknięta. Na ostatnim zdjęciu klapy nie ma, bo podczas poprawek o których wspomniałem wyżej, bo mi odpadła. Zresztą nie pierwszy raz sprawdza się zasada "dwa do przodu, trzy do tyłu". Lewa klapa miała być lekko uchylona, ale po tym jak zobaczyłem tą relacje: Silnik P.Z.Inż. Junior w skali 1:48 , to zaczynam się zastanawiać - Jeśli chodzi o stopnie wejściowe, to niestety - ale jest to mój błąd ( no może producenta trochę też ;) ). Nie wiem jak mogłem to przeoczyć... Swoją drogą z prawej strony wejście miała wersja DWL, ale i tak o innym kształcie. Jedyny rys. gdzie znalazłem PWS z wejściem po prawej stronie to wersja do skoków spadochronowych - AERO 3/91 str. 7 na dole. Reasumując: ramki silnika nie będę dorabiał, tylko z powrotem przykleję pokrywę, stopnie będę musiał zeszlifować, inne zabrudzenia oczywiście będę jeszcze poprawiał. Pokazałem zdjęcia "robocze", a nie finalne.
  4. Pogłoski o śmierci tego warsztatu są mocno przesadzone . Witam po dłuższej przerwie i życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. A teraz po kolei: Po skończeniu baldachimu zabrałem się za silnik z osłonami. Wcześniej wydawało mi się, że wszystko w miarę będzie pasować, ale rzeczywistość była inna. Trzeba było szlifować tu i ówdzie, więc wcześniejsze pomalowanie osłon silnika okazało się trochę bezsensowne. Po sklejeniu całość wyglądała tak Zaczęła mnie denerwować szpara pod baldachimem, a co gorsza po przyjrzeniu się zdjęciom samolotu (w szczególności temu z harcerzami) i zauważyłem, że przednia osłona silnika ma całkiem inne wloty powietrza. Wyfrezowałem odpowiednie otwory, a wspomnianą szparę przy baldachimie zaszpachlowałem CA. Po poprawkach całość wygląda jako poniżej . Strzałkami zaznaczyłem otwór przy osłonie rury wydechowej, odpływ instalacji benzynowej (?), dorobioną spinkę i trzy przerobione otworzy w przedniej części. Wyżej widać też wlot powietrza w kształcie rurki wystającej poza obrys osłony silnika – wygięta z kawałka cienkiej blaszki. Oczywiście będzie to jeszcze pomalowane, łącznie z zabrudzeniami na kadłubie. c.d.n.
  5. Hmm... No rzeczywiście wygląda to trochę grubaśnie. Zewnętrzne zastrzały zrobiłem z igły 0,7. Na zdjęciu napęd lotek wydaje się trochę grubszy niż zastrzały. Ja go zrobiłem z profilu też 0,7. Boczne (wzmocnienia?) są z profilu 0,5. Wychodzi na to, że trzeba było robić z igieł 0,5. Ale wtedy musiałbym wszystkie wsporniki zrobić od podstaw (bo środkowe - "fabryczne" nie są wcale cieńsze), na co się nie zdecydowałem. A trzeba było wszystko wyciąć w pień, dorobić pokrycie z blaszki i wszystkie zastrzały... Nie, nie, nie - teraz już tego nie będę ruszał. Masz dobre oko. Kurcze - zrobiłem to trochę oddalone, bo chciałem mieć pewność, że zmieszczę przelotkę do napędu lotek montowana na baldachimie. O owiewce nie pomyślałem . Mam już pewną koncepcję jak to poprawić... Wielkie dzięki za zwrócenie uwagi. Tak - to akurat sprawdzałem, choć bez zastrzałów (głównych wsporników do boków kadłuba). Wydaje się, że jest OK. Ale ja już od dawna znam zasadę "jeśli coś może pójść źle to na pewno pójdzie".
  6. Ja wsuwam w igłę drut i nacinam nożykiem uniwersalnym (taki z żółtą oprawką, do przycinania tapet itp.). Jak już natnę, to przełamuję. Drut w środku zabezpiecza przed zniekształceniem profilu.
  7. Sprawdziłem - baldachim wraz z naciągami był gotowy 11 listopada. Jak już pisałem - uszkodziłem go przy "postarzaniu" oblachowania. Zrobiłem nowe naciągi, pomalowałem wsporniki i przedwczoraj przykleiłem. Okazało się, że wszystko jest krzywe, a na dodatek jeden ze wsporników wsunął mi się przy za mocnym nacisku. Był to ten moment, gdy chciałem rozdeptać model, ale się pohamowałem. Zmieniłem sposób mocowania wsporników, kupiłem igły w aptece (już dziwnie się na mnie tam patrzą) i odprawiłem obrzędy Voodoo i w końcu się udało. Próbowałem ze trzy razy zrobić pokrycie podstawy baldachimu z blaszki, ale w końcu odpuściłem. Z racji tego co napisałem powyżej, jeśli ktoś ma jakieś uwagi do baldachimu niech wypowie je teraz lub (najlepiej) zamilknie na wieki Z naciągów jestem zadowolony. Zrobiłem je z żyłki zimowej 0,12 włożonej w otworki 0,3 mm i umocowanej klejem CA. Później lekko dmuchnąłem suszarką do włosów - fajnie się naciągnęły (oczywiście dużego luzu nie było) Mechanizm sterowania lotkami zrobiony od podstaw z profili plastikowych. Dosyć dobrze widać go tutaj:
  8. bartekkw

    RWD 5 Legun I ZTS

    Pewnie znasz, ale na wszelki wypadek http://audiovis.nac.gov.pl/obraz/87783/2a70badf0025c18dc87a3a31833d03de/ http://audiovis.nac.gov.pl/obraz/60939/eb59022bf5fd66eb156922de47775530/ http://rwd5.republika.pl/zdjecia.html http://rwd-dwl.net/samoloty/rwd_5/index.htm
  9. bartekkw

    RWD 5 Legun I ZTS

    A - widzę, że obaj poprawiamy skrzydła Też się zastanawiałem nad przyklejaniem patyczków plastikowych ale wydawało mi się, że będą za grube. W ostatniej Mini Replice widziałem też patent z naklejonym drutem. Całość już teraz wygląda super!!!
  10. Te pasy to cienka taśma, której użyłem do zamaskowania jak szpachlowałem boki żeber. Całość też szlifowałem papierem owiniętym na ołówku, żeby uzyskać minimalne wgłębienia. Druga część zabawy, to żyłka i znowu szpachla.
  11. Szybciutki warsztat, czy raczej relacja z budowy. Nie jest to co prawda samolot, ale myślę że w tematyce lotniczej się mieści. Jak już napisałem tutaj, Od niedawna dostępne są schody FHG firmy PDT. Do kompletu można dokupić zestaw kalkomanii PDT 144005 Airfeld Accesories. Myślałem, że takie schodki złoże w jeden wieczór, ale bardzo się przeliczyłem. Przede wszystkim blaszka jest tak delikatna, że blacha Parta której w tej chwili używam do swojego RWD, sprawia wrażenie pancernej. No może troche przesadziłem, ale naprawdę blaszka jest giętką a elementy drobniutkie. Instrukcja do składania jest tutaj więc ograniczę się do skomentowania poszczególnych etapów budowy i ew. zilustruję je zdjęciami. Dodam, że wątpliwości które miałem skonsultowałem z Panem Michałem Molką z PDT, tak więc myślę, że warto przeczytać ten wątek przed rozpoczęciem budowy własnych schodków. 1. In-box 2. Rys. A: Część 1 na rys. ogólnym ma boki wygięte do góry (jak litera "U") jednak na zbliżeniu wygląda jakby boki były wygięte w dół. To może trochę mylić, jednak musimy zaginać do góry. 3. Rys. B: Włożenie stopni, to "małe miki" w porównaniu z "nawleczeniem" barierki. Z pierwszą się strasznie mordowałem, z drugą poszło już lepiej. 4. Rys. C: Należy pamiętać, żeby elementy pozostać ruchome względem siebie i nie należy używać kleju na tym etapie. Dopiero element 22 należy sklepić z górą ostatniego stopnia. Gdy dotrwaliśmy, otrzymamy coś takiego: 5. Rys. D: Uwaga - tu jest bląd. Powinny być dwie sklejone ze sobą części nr 14 (czyli koło będzie szersze niżby wynikało to z instrukcji). Na blaszce jest odpowiedni ilość tych elementów. Ja się zorientowałem gdy już było za późno. 6. Rys. E: Ten podzespół jest błędnie oznaczony na rysunku K jako D 7. Rys. F: Tu nie ma dylematów. Wózek po złożeniu wygląda tak: 8. Rys. G: Tu należy bardzo delikatnie chwytać poszczególne elementy, bo są dosyć długie i łatwo się wyginają. Mi oczywiście ręce się dygotały 9. Rys. H: Fajna zabawa z pręcikiem, na którym się obraca wózek 10. Rys. I Tą część zagiąłem na igle lekarskiej. Nie wiem czy jest lepszy sposób. 11. Rys. J. Części 18 nie zaginałem, tylko rozdzieliłem i skleiłem ze sobą. Część 17 jak wyżej, zaginanie na igle. 12. Rys. K.: Tu jest błąd - podzespół "E" (płyta z dźwignią) jest oznaczona jako "D", a "J" (podpora dolna elem. 22) jako "E". Spójrzcie na pierwszą stronę! Elem. 18 ("J") należy przykleić mniej więcej w środku elementu 22. Widać to dopiero na rzucie z boku na pierwszej stronie. Moje wątpliwości budzi(ło) mocowanie wsporników. Gdybym robił schody jeszcze raz, to albo próbowałbym je przylutować, ew. od dołu wsunął w część I pręciki dla wzmocnienia mocowania do ramy. Pan Michał pisze: "Teoretycznie są podtrawienia w elm. "7". Należy ten element zgiąć podtrawieniami "do środka" i w prototypie zadziałało". 13. Rys. M Dolną część najniższego schodka skleiłem z poprzeczką na ramie. 14. Rys. L Doklejenie w wybranej przez nas pozycji górnych poręczy. Mogą być ustawione jak przy otwartych drzwiach lub do otwierania. 15. Malowanie Już drugi raz przekonałem się, że blaszki najlepiej pomalować Mr White Primer jako podkład. Mam co prawda Mr Metal Primer, ale nie wiem właściwie jak i do czego go użyć 16. Nałożenie kalek - też fajna zabawa. Jak widać na poniższym zdjęciu jedna kalka lekko mi odjechała do góry. Później ją zagiołem mocząc ją delikatnie HyperSolem. To tyle. Życzę miłej zabawy i pewnej ręki P.S. Schodki były na konkursie w Katowicach.
  12. Tylko na kilku zdjęciach które zgromadziłem widać w miarę przyzwoicie jak wyglądała faktura skrzydeł w RWD-8: Wcześniej już walczyłem ze statecznikami, więc nie wypadało odpuścić skrzydeł. Metoda jak ostatnio, tylko w nacięcia wklejam żyłkę i nadmiar kleju przecieram debonerem. Dzięki temu całość idzie trochę sprawniej. Poniżej efekty eksperymentów z lewym i prawym skrzydłem. Lewe: I prawe: Jak widać na prawym przykleiłem w poprzek żyłkę imitującą dźwigar skrzydła. Wydaje mi się, że efekt jest najbardziej zbliżony do tego co widać na pierwszym planie zdjęcia z NAC. Oczywiście w ostatecznej wersji wszystkie bruzdy znikną (a przynajmniej mam taką nadzieję). Nie wiem czy jakoś źle nakładam szpachlówkę, czy o co chodzi, że mimo wygładzania i szlifowania zawsze powstają takie okropne wżery. Pewnie trzeba proces szpachlowania powtarzać kilka razy - czy tak? Tak samo jest i z Humbrolem i Tamiya White Putty.
  13. Przepraszam - jeszcze in-box: Do kalek nie zrobiłem fotki, ale opakowanie zawiera bardzo ładną, kolorową instrukcję malowania.
  14. Od ok. 10 listopada b.r. są już dostępne schody FHG firmy PDT http://www.pdtdecals.pl/zapowiedzi.php. Do kompletu można dokupić zestaw kalkomanii PDT 144005 Airfeld Accesories. Schodów SPT na razie nie ma. Schodki w malowaniu LOT wyglądają tak: Tak wiem - odstaje kawałek kalkomanii. Poprawiłem to już po zrobieniu zdjęcia. W najbliższym czasie postaram się wrzucić więcej fotek z budowy na warsztat.
  15. bartekkw

    RWD 5 Legun I ZTS

    Na to czekam z ogromnym zainteresowaniem. Ta szyba nie jest taka zła - pasuje i do płata, i do kadłuba, tylko do obu na raz nie chce Ew. jak spasuje, to wtedy nie pasuje do bocznych szyb. Przynajmniej takie mam wspomnienia. Jarku - kratownica wygląda super. Czy masz jakieś tajny sposób na sklejanie takiego czegoś? Pytam, bo w mojej jednak widać jakieś drobne gluty kleju i jakieś minimalne niedopasowania. Twoja wygląda jak odlew. No chyba, że to z powodu lekko niewyraźnego zdjęcia.
  16. Mr. Metal Color 218 - Aluminium. Ale reszta obróbki jak napisałem wcześniej w wątku.
  17. No prawie Klapek rewizyjnych pod drążkami nie planowałem otwierać. Blaszki dorobiłem dlatego, że połówki kadłuba po złożeniu -delikatnie mówiąc -nie przylegają idealnie do siebie. Łatwiej mi więc było zeszlifować kadłub na gładko i porządnie zaszpachlować, wyszlifować etc. niż bawić się w "renowację" plastikowych nitów. A i efekt powinien być troszkę lepszy.
  18. Zrobiłem "podstawę" baldachimu (malowanie i naciągi) po czym... zniszczyłem ją sobie. Po zakończeniu prac „rekonstrukcyjnych” wrzucę fotki. Pracuje teraz m.in. nad skrzydłami, ale nie ma co pokazać. Póki co kadłub po preshadingu i pierwszym maźnięciu oraz już po pomalowaniu. O dziwo farby Pactry zaskoczyły mnie pozytywnie, być może dlatego, że użyłem fabrycznego rozcieńczalnika. Jak widać ostateczni użyłem jednak A67 (Polish Khaki I). Nie ukrywam, że wpis KayFranz’a bardzo mnie zainteresował (dzięki) ale jednak stchórzyłem z rudzielcem.
  19. Kratownica, manetki i cięgła w tej skali mnie powalają. Ale miały być chyba figurki krakowiaków ;) Gratulacje!
  20. Zapomniałem dodać: ta metoda to kompilacja metody Jarka38 i Erniego. Ale trzeba chwilę popróbować, żeby wyszło.
  21. Zdewastowałem pędzel poprzez odcięcie większej części trzonka. Zamocowałem w mini frezarce, zamoczyłem w czarnym lakierze i jeździłem w tę i we w tę na średnich obrotach. Przez kilka pierwszych chwil powierzchnia wygląda tragicznie, ale później wyłania się fajna faktura. Żeby rozjaśnić można tez przejechać znowu metalizerem. Zamiast pędzla są dostępne takie szczotki do mini szlifierek, z tym że ja miałem z twardym włosiem i wtedy nie wychodził mi ten zabieg. Ale muszę jeszcze poeksperymentować. 1. Uwaga bo przy starcie chlapie farba - trzeba czym zasłonić 2. Uwaga na oczy!!! Na większych obrotach pędzel wyleciał mi z frezarki i śmignął przy twarzy.
  22. Malutka aktualizacja. Trwają wstępne prace na malowaniem. Poniżej element (osłona silnika) pomalowany metalizerem, a następnie "postarzony".
  23. Może trochę głupie pytanie, ale czy to jest silnik robiony od podstaw czy z zestawu? Przed chwilą oglądałem fotki na pierwszej stronie relacji i wydaje mi się, że wyglądał inaczej.
  24. No tak - u mnie w przekroju, szczególnie przy krawędzi spływu jest trochę zaokrąglone. To miejsce gdzie była sklejka (czyli brzeg od strony kadłuba i końcówkę) zrobiłem na płasko (bez wklęśnięć) - może tego nie widać dobrze na zdjęciach. Albercie - nie odebrałem tego jako krytyki. Poza tym po to jest to miejsce, żeby krytykować a nie tylko cmokać Kilka dni temu natknąłem się na zagraniczne forum, gdzie ktoś pokazuje okropnie spaprany model, a wszyscy poniżej mu słodzą - no przecież nie o to chodzi! A przy okazji wszystkim dziękuję za dotychczasowe uwagi i komentarze
  25. No tak - przy skrzydłach będę już mądrzejszy. Całkiem gładkich bym jednak nie pozostawiał. Fakturę płótna jednak trochę widać. Poniżej zdjęcie PWS 26 obmacanego przeze mnie w muzeum w Krakowie. Poza tym zahaczamy tu o kwestię "oszustwa" modelarskiego. Wiele rzeczy specjalnie jest robione nie w skali, bo inaczej nie byłoby widoczne. Na zdjęciach z NAC też widać trochę te wybrzuszenia. A już na pewno na skrzydłach. No i od razu można sobie porównać ich kształt z tym co proponuje Mirage. Przede wszystkim, nawet na krawędzi natarcia, mimo że nie ma tu żeber, też widać pewne wypukłości. No cóż - na pewno miałem to od początku wyszlifować ręcznie, a nie "rzeźbić" frezami. Aha - to zdjęcie z zakładów DWL chyba jednak nie przedstawia RWD-8... Nijak mi nie pasuje kształt kratownicy kadłuba. Oglądałem je w zeszłym tygodniu kilka razy, w końcu sięgnąłem po Mini-Replikę z "Opisem płatowca RWD-8". Tam żebra mają inny kształt - taki jak na planach w AERO.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.