Dzięki za wszystkie opinie, fajnie, że moje nudne jednokolorowe modele jeszcze się komuś podobywują:p
No fakt, ale wiesz jak to jest, rączki swędzą...ale nie ma tego złego, jak to mówią, jedziesz z szyłką widziałem więc może i ja się dołączę, gdyż mam ten model z blachami, tylko nie mam chęci, z drugiej strony coś się w tej materii też zmienia, Stroju pokazał mi swoją i może może;)
A z tymi gąsienicami to w ogóle makabra była. Jak porozklejałem model to miałem je wyrzucić i dać ogniwkowe trumpetera i przy okazji nowe koła, ale koła okazały się być za duże a gąsienice przy malowaniu metalizerem MM zaczęły pękać, nigdy coś takiego mi się nie zdarzyło. Chiński plastik nie wytrzymał i w tym momencie doszło do mnie, że to jednak dobrze, że nasi skośnoocy przyjaciele z Azji nie będą budować nam stadionów;) Koniec końców, skończyło się na tym, że musiałem przeprosić się ze starymi gąsienicami i poniekąd powielić stare błędy.