Witam na drugiej relacji z mojgo warsztatu.
Rozpoczynam prace nad bardzo ciekawym w moim odczuciu modelu, którym jest M151A1 Mutt z zestawu Academy, który swoje lata już ma, ale nie odbiega bardzo od tego, co Academy wypuszcza na rynek obecnie.
Ford Mutt to prawdziwy tytan pracy podczas zmagań w Wietnamie. Praktycznie w każdym terenie sprawował się bez zarzutu, uniwersalny pod każdym względem był nieocenionym środkiem transportu, ewakuacji i wsparcia. W filmach o wietnamie niemal obowiązkowy, przez co dla mnie prawdziwie "kultowy" pojazd, ikona wojny wietnamskiej obok UH-1 i M113.
Wybrałem ten model z innego jeszcze powodu. Mianowicie po raz pierwszy zdecydowałem się na waloryzację modelu blaszkami PE i traktuję ten model jako iście diabelny poligon doświadczalny.
Jeśli efekt będzie zadowalający (model nie będzie nadawał się do kreta itp) to planuję wykonać podstawkę z kilkoma figurkami.
Do rzeczy:
Pierwsze blaszki powyginane już przyklejone do głównej bryły modelu.
Na pierwszy ogień poszły elementy kokpitu i pedsały gazu, hamulca i sprzęgła bądż rączki do zwalniania uchwytu pod maską.
Postępy oceńcie sami:
Dla porównania M151A2
http://data3.primeportal.net/trucks/dieter_krause/m151_a2_rr_w_m416_trailer/images/m151_a2_rr_w_m416_trailer_06_of_49.jpg
Kleję ostatecznie M151A1 ale od A2 wiele się nie różniła.
Blaszki są fajne, ale jeszcze dużo przede mną ćwiczeń z nimi, bo nie jest to najłatwiejsze zadanie, by przykleić 0,5 mm krawędź jednego elementu do 0,5 mm krawędzi drugiego tak, by idealnie pasowało i nigdzie krzywo nie odłaziło.
Czekam na pomocne opinie i rady.