Skocz do zawartości

Stojkovic

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 259
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez Stojkovic

  1. Najlepiej wyszedł murzyn...
  2. Pół roku na jeden model dla mnie to sporo czasu, choć zakładam, że ten zajmie ok. 4 miesięcy nawet. Ale zobaczymy co czas pokaże. Tymczasem mam pytanie, czy ktokolwiek posiada jakąś figurkę do sprzedania w 1/35 radzieckiego żołnierza tak by można było np. zrobić czołgistę wyglądającego z otwartego włazu lub stojącego obok pojazdu? Malowanie oczywiście nasze - polskie, dlatego fajnie jak możnaby go przerobić na wojaka z LWP?
  3. Odkurzam lekko temat, bo coś się powoli zaczął mi rozwlekać. Obecnie model jest gotowy pod blaszkowanie. Usunąć trzeba było wiele elementów jeszcze przed złożeniem obu połówek. Najważniejsze jest planowanie, więc powoli sobie uzupełniam braki wiedzy i rozrysowuje kiedy co i jak skleję. Na pierwszy ogień poszły błotniki, które składają się z 6 elementów każdy. Oczywiście uprzednio wyciąć trzeba było po obu stronach stare części błotnika. Jeden z błotników nie wyszedł idealnie prosto, ale tak już musi zostać. Myślę, że nie wyszły najgorzej. Wewnątrz kadłuba planowałem kiedyś wykonać wnętrze od podstaw, ale i tak nie byłoby nic widać, pozatym, nie chcę spędzić przy tym modelu kolejnych 6 miesięcy... Oczywiście sklejona tylko tylna płyta, a górna połówka przyłożona jedynie do zdjęcia. Ogólnie cały czas do przodu brnę, więc będą odświeżenia tematu. Pozdrawiam i dziękuje za wszelkie pomoce i uwagi.
  4. Stojkovic

    Sturmtiger AFV 1:35

    Aleś wygrzebał bestię z odmętów piekielnych... Potężna konstrukcja. Nie pozostaje nic, jak tylko podpatrywać twoje poczynania.
  5. Moim skromnym zdaniem, dowodem w sprawie może być tylko jednoznacznie wyglądająca fotka z okresu wojny. Oczywiście można na siłę roztrząsać jakiś mały szczegół, ale czy na dłuższą metę ma to sens? Myślę, że to w jaki sposób Twich potraktował błotniki mieści się w kanonach modelarskiej wiedzy z tamtego okresu i zgodności, bo krąży wiele opinii, że nie ma dwóch jednakowych Tygrysów Królewskich wykonanych od A do Z stricte w oparciu o jeden wzorzec. Słyszałem kiedyś nawet wersję, że nie wszystkie Tygrysy II generacji błotników zamontowanych się doczekały pod koniec zmagań. W każdym razie moja konkluzja jest taka, że Twich z tego co widze wykonuje egzemplarz z ofensywy w Ardenach. Zobaczymy jakie malowanie będzie.
  6. Bez dwóch zdań 415. Rzeczywiście aż trudno uwierzyć, ze tak udanej konstrukcji jest tak mało udokumentowanych fotografii z działań wojennych, podobnie zresztą jak np. z Gepardem na podwoziu 38t. 3mam kciuki za malowanie.
  7. No i o tym właśnie mówiłem gdy wspominałem o szlifowaniu jarzma. wydaje mi się, że jeszcze stare przyzwyczajenie do robienia szybko modeli cięgubi. Dragony są cudowne, ale pod warunkiem, że robimy je powoli i dokładnie - wtedy efekt jest zadziwiający. Jest ok, jedziesz dalej!
  8. Panie kocie, czapka z głowy z mojej strony. Pumciak wspaniały. mocna robota z tymi blaszkami.
  9. zacny teciak, zaiste zacny. Czy ta lufka z RB do T-55 będzie pasować od Trumpka?
  10. Twitch pamiętaj o fotkach i porównywaniu ich z modelem! Wydechy musza mieć pręcik w środku, szlifuj wszystko. jarzmo działa też. Powiedz czego ci trzeba, to coś pomożemy.
  11. Twich, tylko proszę cię obadaj wszystko na podst. fotek. Ten model w niektórych kręgach to świętość, w tym sam jestem posiadaczem Dragonowskiego Królewicza tyle że bez Zimmeritu. Trzymam kciuki, obserwuje i obiecuję pomoc przy każdym etapie budowy. Swoją drogą Pankot może masz coś ciekawego na stanie jeszcze, o czym moglibyśmy porozmawiać?
  12. Mam prośbę, wrzucaj jak najwięcej planów i fotek. Relacja full merytoryczna. Będę pewnikiem czerpał wiele z tej relacji przy własnej budowie.
  13. Wielkie dzięki za fotkę przetłoczeń, bo bym ich nie zrobił. Nie dlatego, że mi się nie chcę, ale nie wiedziałbym jak to najlepiej zrobić. mam fotki wszystkiego prócz podwozia, a ono w modelu gładziutkie, oj gładziutkie... Oczywiście zatosuje się do fotki i wykonam wytłoczenia. Dziękuje i liczę na więcej uwag!
  14. Ruszam, ruszam... Model jestępnie już rozpoczęty. W weekend sensownie wszystko opiszę i sfotografuję, bo w tygodniu ciężkojest mi coś więcej zrobić. Do merytoryki dodałem jeden z numerów "poligonu" gdzie jest opisany BMP-2. Chcę by model był mocno merytoryczny, więc trzeba poszperać będzie i każdy krok sprawdzać z dokumentacją foto. Malowanie będzie trójbarwne, z frontowych wersji BMP-2 w LWP. Długo myślałem też o wersji Irackiej, ale bliższa sercu wersja rodzima.
  15. Witam, Sam mam conajmniej 2 modele kfz. 251 (flammpanzerwagen czyli bodajże 251/16 i 251 ausf. D). Mocno będę się przyglądał budowie i chętnie podpatrze jak wykonasz swoją pracę zanim zacznę się mordować z moimi egzemplarzami.
  16. Te klamry to Voyagerówki czy Dragona zestawowy arkusz blach?
  17. Piękne te mocowania kanistrów. Gratuluje.
  18. Poszperam na 100% w archiwalnych wątkach tematycznych. Postępy prac będą wrzucane na bieżąco.
  19. Brudzenie poprawię i wrzucę fotki przy świetle naturalnym, bo inaczej muszę robić z lampą zdjęcia, co przekłamuje kolory.
  20. Oto nadchodzi czas na kolejny model w warsztacie. Temat wdzięczny szczególnie dla fanów Modern AFV. Czas na kolejny sowiecki sprzęt używany też w LWP. Bojownaja Maszyna Piechoty lub Bojowy Wóz Piechoty Wojsko Polskie zakupiło BWP-2 w 1989 r. Były to wozy wyprodukowane w Czechosłowacji. Ogółem dostarczono 62 pojazdy, z których większość (60 szt.) przeznaczono na uzbrojenie dwóch batalionów piechoty zmotoryzowanej 1 Praskiego Pułku Zmechanizowanego z Wesołej pod Warszawą. Pozostałe 2 szt. trafiły do ośrodka szkolenia. BWP-2 były zapowiedzią planowanej modernizacji polskich wojsk lądowych i stały się wizytówką ich nowoczesności na początku lat 90. Skoro już wiemy co w teatrze grać będą, warto zaznajomić się z tym z czego będę korzystał: Walkaround http://data.primeportal.net/apc/adam_vukich/bmp-2/ Monografia wydawnictwa Kagero (topshots). Dodatki: - lufa metalowa od RB - antena 2 m od RB (nie wiem czy użyje ostatecznie w modelu) - zestaw blaszek od Edka. Kalki też pozwalają na zabawę na bogato: Mam nadzieję, że ochoczo podpowiecie jaki odwzorować rzeczysisty pojazd z LWP. Bardzo proszę o wszelkie rady ekspertów w dziedzinie polskich BWP-2, gdyż moja wiedza na ich temat jest nikła. Jeśli zatem jesteście ciekawi kolejnego mojego warsztatu, to zaprszam serdecznie!
  21. Niniejszym jest to galeria końcowa modelu, który pochłonął ogrom mojej pracy i czasu. Było warto. Co chciałem przy okazji tego warsztatu wykonać? - pierwsze samodzielne malowanie przy pomocy aero modelu - pierwsze poważniejsze starcie z blaszkami fototrawionymi - pierwsze wykonanie wnętrza pojazdu od zera - pierwsze starcie z pigmentami, żywicą akrylową i gipsem tynkowym w jednej miksturze... Mocny poligon, sporo przejść i chwil zwąpienia... Począwszy od blaszek, przez biały ochydny osad od lakieru w ostatniej fazie po nieudaną mieszankę imitującą błoto z żywicą akrylową w roli głównej kończąc. Na koniec doszło brudzenie i włazy wspomniane już wielokrotnie. Brudząc pojazd chciałem uzyskać efekt gliny osiadającej na kołach w rudawym kolorze mając na uwadze przyszłą podstawkę. Z tego miejsca dziękuję wszystkim odwiedzającym i komentującym za pomoc i towarzyszenie w mozole kreowania tego modelu. Zapraszam też do nowego projektu BMP2 który zaczynam niezwłocznie. Galeria na koniec: Dziękuję! Oczekując na wszelkie komentarze i krytykę pozdrawiam!
  22. Jest to pierwszy model jaki malowalem wlasnorecznie aero, wiec na cuda nie ma co liczyc. traktuje go jako cwiczebny.
  23. Witam wszystkich podglądających ten temat od początku i tych, którzy odwiedzili wątek po raz pierwszy. Budowa modelu powoli dobiega końca. Z kwestii do ukończenia pozostaje jedynie brudzenie pigmentami modelu, oraz doklejenie włazów, które po zalaniu washem muszę poprawić. Myślę, że dzisiaj światło dzienne ujrzy galeria końcowa warsztatu. Oczywiście od ostatniego posta wiele się wydarzyło. Najważniejsze, to biały osad na modelu, który udało mi się uzyskać nanosząc lakier matowy na gotowy już model aerografem... Zanim związałem sznur, by powiesić się za przysłowiową stodołą,postanowiłem pokryć model matowym lakierem z pędzla, grubo i dokładnie. Tym samym udało się mocno przytłumić efekt białego szronu - osadu i model wygląda jako tako. Kalki przydymione kolorem bazowym, by nie odznaczały się za żywymi kolorami od modelu. Obicia gąbką delikatne - tak w moim stylu. Gdzieniegdzie ślady rdzawych zacieków (tylni wiatrak) i olejnych plam (górne klapy silnikowe). Model po washu. Na chwilę obecną prezentuje się tak: Sprawca całego zamieszania: Czekam na opinie dotyczące modelu. Pozdrawiam i dzięki za towarzyszenie mi w tak długiej relacji i walce z tym tworem.
  24. Model pomalowany, teraz już tylko brudzenie, obicia, efekty eksploatacji i kalki. Starałem się usunąć klej CA gdzie się tylko dało. Doszło sporo elementów. Wnętrze uważam za udane. Model dał mi ogromne doświadczenie jeżeli chodzi o prace z bvlaszkami, nie wiem czemu, ale mam przeczucie, że spapram brudzenie... No ale jak nie zrobię to się nie nauczę. Model oczyewiście w moim wykonaniu ma sporo mankamentów, ale nie wymiękłem przy pracy nad wnętrzem i przy mozolnym wymienianiu elementów na te z blaszek... Czekam na wasze uwagi. Krytykę wszelką przyjmę z pokorą.
  25. Stojkovic

    Ferdinand Dragon 1:35

    Za czyste wnętrze, poobijaj białą farbę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.