Witam stałych bywalców.
Dzisiaj jako że dzień świąteczny, to pomęczyłem się nieco psychicznie.
Efekt końcowy, to ukończone oba błotniki (zagracone). Generalnie moc wrażeń z blaszkami...
Doszedł lewarek z blaszkami zestawowymi, które jak się podgrzeje zapalniczką nieo, to nawet nieźle się gną.
Przekleiłem też łopatę z mocowaniem pokrowca na antenę, bo na ostatnim foto widziałem, że przykleiłem na odwrót czyli stelaż pokrowca na łopatę i wyszedł by niezły babol.
No i na koniec wisienka na torcie, czyli skomplikowana dłubanina -wyginanie i klejenie by na koniec powstało coś co przypomina system schodków do włażenia na czołg po pijaku. Całość składa się z 11 elementów i muszę przyznać, że jedyna rzecz, która pozwalała mi na jako takie niedrżenie rąk, to fakt, że miałem jak co zapasową konstrukcję z blaszek Eduarda (który wykonał ten element bardziej logicznie i przystępnie do składania).
Teraz czeka mnie już "tylko" złożenie wieży i kół jezdnych. O ile te drugie to pestka, o tyle sama wieża w tym modelu ma pełne wnętrze i bogato wydetalowana jest cała sekcja działa itp.
Tyle smutków na niedzielę.