Podziękowania za komplementy, ale składam je "szmatopłatowcom", bo są wdzięczne, tak samo jak stare Bentleye czy Rolls-Royce'y. Niestety zupełnie ignorowane przez polskich modelarzy, którzy uważają tylko Spitfire'y, Me-109 czy MiGi, F-16. Szkoda bo to najbarwniejszy okres historii lotnictwa, a w Polsce nigdy póżniej nie latało tak dużo typów z Niemiec, Austro-Węgier, Włoch, Francji, Anglii czy Rosji. Tak się składa,że w/w trzy (obok 9 innych) są do obejrzenia w krakowskim Muzeum Lotnictwa od 2010 roku, kiedy to zorganizowano wystawę poświęconą wojnie polsko-bolszewickej... i nie odebrałem ich do dziś. Pozostałe ok. 40 zrobionych jest w moich gablotach i ciągle jakieś 30 do zbudowania na pólkach.