DarkWing
Użytkownicy-
Liczba zawartości
841 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
7
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez DarkWing
-
Fiat 126p + Niewiadów N126 - DeAgostini - 1:8
DarkWing odpowiedział DarkWing → na temat → [C]Warsztat
Dwie dostawy, osiem numerów.... Kompletna deska rozdzielcza, Maluch już ma kierownicę Podłoga bagażnika wraz ze zbiorniczkiem płynu hamulcowego przymiarka... oprócz części auta z kolejnymi numerami dostajemy części przyczepy. Powoli zamyka sie bryła Niewiadowa Powoli to idzie... ale idzie -
Uff.... po kolei... Pisząc o banderze domyślam się, że chodzi Ci o jej brzeg.... Na szczęście ta "folijka" świeci tylko w świetle lampy, "gołym" okiem jej praktycznie nie widać. Nie zdecydowałem się jej odciąć - bardziej pasuje nie odważyłem - ponieważ bałem się, że kalka się rozedrze, lub nitka ją przetnie. Niestety pierwsza zassała mi siei zniszczyła wiec ta obyła ostatnia... Linia wodna na rufie... Hmm... Przyznaję, jest lekko przekoszona w lewo i "troszkę" nierówna.... Natomiast efekt "szpicu" zaciągniętego w górę ?!?!?.. sam jestem w szoku bo tego nie ma.. widocznie nieodpowiednie ustawienie aparatu i załamanie linii wodnej i kadłuba dało taki efekt... Mógłbym poprawić zdjęcie (ustawienie aparatu) ale model już w gablocie. Kamo jest jak najbardziej zamierzone i nie jest efektem pośpiechu. Przeglądałem dużo fotek w sieci i na kilku znalazłem właśnie takie... niestety nie umiem powiedzieć z jakiego to okresu, a może to tylko fotki zrobione w czasie nanoszenia kamo Tak czy owak, wydaje mi się, że na pewno przez moment Bismarck miał pasy tylko na burcie i malowane dachy wież, bez spadów Oj tam... nie wyszły... Są miejsca których się wstydzę. Chciałem całość wzdłuż burt "wygiąć", tak aby wyszedł efekt zwisających łańcuchów między wspornikami. Niestety, nie podołałem... Tak.. to ta sama - 1:200. Ostatni, ten na którego czeka miejsce na szczycie, będzie największy !!! Do kompletu mojej kolekcji brakuje już tylko Missouri ale to dopiero na wiosne - tak myślę. Na mikołaja kupiłem sobie 6 współczesnych myśliwców w 1:48 i mam wielką ochotę na zabawę przy którymś z nich... Powoli powstaje ich kolekcja Natomiast co do dyskusji kolegów na temat MODELARSTWA.... Osobiście szanuję wszystkie wypowiedzi jak i podejście do tematu każdego z osobna. Moje modelarstwo jest takie jakie oglądacie. Nie lubię blaszek - tylko tyle ile muszę Nie lubię mocno doinwestowywać w model Lubię PZP Nie zależy mi na 100% zgodności z oryginałem Zależy mi na MOIM zadowoleniu z wykonania modeli - i nie odbierajcie tego jako snobizm... Cieszy mnie jeśli ktoś docenia moją pracę Szanuję wiedzę i uwagi innych, a to że nie zawsze się do nich stosuję nie oznacza lekceważenia. Taki jestem, takie jest moje hobby. Cieszy mnie to co robię, odstresowuje... Pokazuje swoje warsztaty i galerie z nadzieją, że pomogą początkującym, zachęcą do tego hobby, podpowiedzą mniej doświadczonym, zmotywują doświadczonych Na koniec bardzo dziękuje WSZYSTKIM za WSZYSTKIE wpisy, opinie, uwagi i komentarze. A ponieważ dzisiaj 6 grudnia - życzę Wam wymarzonych modeli w prezencie od Mikołaja i pod choinką. Ponieważ już blisko.. blisko... Życzę wszystkim Wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz... Szczęśliwego Nowego 2019 roku !
-
Zapraszam do galerii mojego Bismarcka Model Trumpetera w skali 1:200. Jedyny dodatek to drewniany pokład od Pontosa - reszta pudełkowa I tak oto Bismarck dołaczył do kolekcji 1:200
-
No i nadszedł czas na wodowanie.... Zanim jednak to nastąpi, ostatnie fotki warsztatowe Olinowanie, anteny Ardo i... już. To koniec Okręt oficjalnie skończony ale warsztat jeszcze otwarty. Do skończenia został bonus - wieża głównej artylerii wraz z cytadelą. Już teraz dziękuję wszystkim za śledzenie wątku, wszelkie wpisy i zapraszam do galerii...
-
Miałem swoje plany ale życie miało swoje... i wygrało . Jednak z niewielkim opóźnieniem wrzucam obiecane relingi... Po wklejeniu wszystkich relingów zrobię gdzieniegdzie mały retusz...
-
druty będą... spokojnie... coś ktoś nie doczytał ? Wczozraj od 17 do 01 siedziałem.... masakra jakie to delikatne, jakie malutkie, jakie nieposłuszne.... Zaraz, a może to moje łapska już nie takie co 10 lat temu... bo oczy to już dawno żyją wspomnieniem Melduję, że relingi: - na pokładzie - są - lewa burta - nadbudówki - są - prawa burta - plan na dzisiaj - liny - plan na jutro - ostatnia drobnica - plan na pojutrze - weekend - "WODOWANIE" - next week - GALERIA postaram się jutro podrzucić zdjęcia... ciągle jeszcze nie mam tła na całość :(
-
He..He.. robić, a doceniać to jednak różnica.... Poza tym w tak "starym" okręcie to jakoś tak mi się od razu skojarzyło....
-
Wow.. właśnie przez prawie godzinę przeczytałem cały warsztat... Model ładny, wykonanie super, aż nie chce się wierzyć, że to Revell ... Dla mnie jedna uwaga.... denna część kadłuba za świeża, brakuje mi zieleni, czyt. glonów. Od dawna chodzi mi pogłowie coś z żaglami więc czekam niecierpliwie na Twój finał i zaczynam szukać modelu w sklepach....
-
Powoli, powoli warsztat z Bismarckiem zbliża się do końca... można powiedzieć, że już czuć powiew morskiej bryzy Wykończyłem wieże nadbudówek Radary Komin Średnią artylerię Żurawie I w końcu mogłem wszystko wkleić na swoje miejsce Niestety coraz ciężej zrobić zdjęcia całości, po prostu brakuje tła :(... Muszę kupić większy arkusz folii... Teraz zostały mi jeszcze do pomalowania Ardo i do wklejenia relingi oraz olinowanie i anteny. Oczywiście Trumpeter jak zawsze nawet nie wspomina o tych ostatnich. Blaszki z relingami owszem są (chwała im za to, bo już np. u Tamiya nie zawsze jest to takie oczywiste) ale już instrukcje nawet jednym słowem czy obrazkiem nie wspomina nic o relingach. Podobnie rzecz ma się z antenami i olinowaniem.... hm... ciekawe. Myślę, że jeszcze jeden wpis w warsztacie i zaproszę do galerii a okręt powędruje do gabloty...
-
Za mną parę dni wolnego więc prace stoczniowe troszkę nadgoniły.... W pierwszej kolejności postanowiłem nieco odpocząć od malowania pasów wiec zabrałem się za inne elementy. Komin Przed malowaniem postanowiłem uzbroić w co się da... Kolejne elementy to łodzie i szalupy. Te już na swoich miejscach Mostek rufowy Uzbrojenie rufowej nadbudówki Działka 37mm i 20 mm Wsporniki na łodzie i... dzyń dzyń Maszt Montaż Punkt obserwacyjny Szperacz I na gotowo rufowa nadbudówka Ostatnia wykonaną wczoraj czynnością było wklejenie obydwóch nadbudówek w pokład, hangary i komin tylko przyłożone. Hangary muszą być wklejone po kominie, a ten wpierw pomalowany. Powoli Bismarck nabiera bryły....
-
Fiat 126p + Niewiadów N126 - DeAgostini - 1:8
DarkWing odpowiedział DarkWing → na temat → [C]Warsztat
Wszystko się zgadza... tylko tak było w oryginale .... Natomiast co tam podłączą w modelu to się wyjaśni mam nadzieję niedługo... -
He..he.. o mało byś się doczekał... Czas na aktualizację. Palec zrośnięty, nie ma śladu chociaż kość czasami pobolewa... Prace nie posuwają się szybko, bo każdą część praktycznie przed złożeniem trzeba malować i przygotowywać oddzielnie... Powoli wyciągam w górę przednią nadbudówke Od razu dodaję uzbrojenie, schodnie i wszelkie dodatki Mała przymiarka jak to będzie wyglądało w całości. Teraz muszę wyznaczyć linie kamo (niestety już wiem, że lekko mi się pasy czarno-białe przesunęły ku przodowi, zły kąt wyznaczyłem na początku. Teraz ciężko będzie to wyprostować i dlatego na topie będzie za mało czarnego... jeśli w ogóle będzie :( ) i malować, brudzić, lakierować i składać w całość.... W tzw. międzyczasie pomalowałem hangary
-
Fiat 126p + Niewiadów N126 - DeAgostini - 1:8
DarkWing odpowiedział DarkWing → na temat → [C]Warsztat
Minęły prawie dwa miesiące, czas więc na aktualizację Na początek - wnętrze dostało fotel pasażera Deska rozdzielcza Popielniczka otwierana, w spryskiwaczu ( to ten okrągły gumowy przycisk - jeśli ktoś nie wie gdzie w Maluchu był spryskiwacz szyb) zamontowany jest przełącznik - jeszcze nie wiem co będzie uruchamiał... Pierwszy z przełączników na desce jest niezaślepiony, tam też ma być przełącznik zamontowany do ... czegoś tam Niespodzianką jest podświetlenie zegarów Równocześnie z samochodem powstaje przyczepka kempingowa. Aktualnie jest na stałe połączona jedna burta z dachem. Dach uchylny, drzwi otwierane... W okienku już wisi zasłonka Tak to wygląda od środka... i znów czekamy na kolejne zeszyty... -
Hmm... tu nie ma grama zieleni.. może masz coś z monitorem No fakt... może poprawię.... Dzisiaj pierwsze sztuki działek 37 mm oraz hangary - jeszcze przed malowaniem Niestety teraz nastąpi przymusowa dłuższa przerwa. Przy obrabianiu jednej z części skalpel zatrzymał mi się na.. kości palca wskazującego (u podstawy paznokcia) Trzeba więc odpocząć i wykurować się.....
-
A ja naiwny myślałem, że moje 47 świeczek to tutaj wyjątek ..... Wracając jednak do Bismarcka - początki uzbrajania górnego pokładu Blacha jeszcze leży luzem.. zastanawiam się czy ją wklejać czy zostawiać oryginał z plastiku... Katapulty już na swoim miejscu W między czasie - w ramach odpoczynku od drobiazgów - dziobowa i rufowa nadbudówka
-
o Panie... mi się nie rzuca W oczy.. .mi się już rzuca NA oczy, mimo że to 1:200 Ale cóż... wieku nie oszukam i czasu nie cofnę
-
Bo co innego schodnia, a co innego drabinka A poważnie, cóż wszystkiego "nie można" mieć co by się chciało.... schodki też mogły być z plastiku ... więc dobre i to jak jest.
-
BLASZKI... efekt może i jest ale czasami to przerost formy nad treścią więc jak wszystko ... z umiarem Niestety tutaj poległem... podstawy radarów powinny mieś relingi po obwodzie i mimo szczerych chęci nie dałem rady nawet tego przymierzyć a co dopiero wkleić. Po 2-3 próbach jeszcze jakoś to poprostowałem ale w efekcie końcowym blaszka skończyła miedzy kciukiem a palcem wskazyjącym - a przestrzeń między nimi była... ZEROWA Było nie było, ostatnie elementy z poziomu pokładu - kominy wentylacyjne, schodnie i broń ćwiczebna wklejone i z radością oznajmiam, że poziom pokładu skończony Teraz czas piąć się w górę ;)
-
Tak, bulaje malowane - transparent blue Tamiya. Myślałem, żeby jeszcze je przyciemnić smoke ale w świetle dziennym jest OK. Radary - praca ostatnich dwóch nocek..... Nienawidzę blaszek.... i nie wstydzę się do tego przyznać
-
Póki co się podoba.... miło Po malowaniu tak jak mówiłem przyszedł czas na uzbrajanie pokładu. Troszkę wszelkiej drobnicy, kotwice, łańcuchy kotwiczne itp... Teraz można przygotować nadbudówki - pierwszy poziom od dziobu.... i od rufy Po podstawowym pomalowaniu czas na wklejenie w pokład uzbrajania ciąg dalszy.... to prawie wszystko co można było zrobić na tym etapie, teraz będę wyciągał Bismarcka w górę
-
Rozgrzebane modele pokończone więc mogę na spokojnie pracować z bismarckiem . Po położeniu pokładu i przed uzbrojeniem pokładu pomalowałem "flagi" na dziobie i rufie. Od tej chwili wszystkie zdjęcia budowanego przeze mnie modelu na których widnieją oznaczenia i symbole swastyki są tylko i wyłącznie próbą odzwierciedlenia oryginalnego niemieckiego okrętu z czasu II Wojny Światowej. Przedstawione symbole NIE służą do promocji i propagacji nazizmu !!! Po wyznaczeniu w części dziobowej i na rufie odpowiedniego obszaru, bezpośrednio na drewno położyłem z aero kolor biały jako aplę. Kolejnym krokiem było zamaskowanie centralnie obszaru w kształcie koła. Kolejnym krokiem było zamaskowanie paskami taśmy tych obszarów które nie mają być malowane, a te pozostawione utworzyły krzyż. Do malowania krzyża użyłem farby nato black, żeby czerń nie była zbyt głęboka, co mogłoby odciągnąć uwagę od reszty pokładu. Ostatnią czynnością byłe przetarcie całości suchymi pigmentami, tak aby stonować kolory oraz dodać lekkiego zużycia. W części dziobowej dodałem ślady pod łańcuchy kotwiczne. Na koniec cały pokład zabezpieczony lakierem matowym. Niestety coraz większy problem robi się z fotografowaniem całości modelu, brakuje mi odpowiedniego tła. Odkryłem, że najlepiej nadaje się do tego ekran kina domowego ale wtedy model musiałbym ustawić na czymś zbyt wysoko od podłogi... Tak czy owak na chwilę obecną wygląda to tak. Teraz mogę na spokojnie zacząć uzbrajać pokład.
-
Spoko... ZAWSZE są i będą tacy którym się podoba i tacy którym się nie podoba - to normalne. Model jest jaki jest (chodzi mi o produkcję) i można go wykonać na wiele sposobów. - po prostu skleić - bez malowania - takie show up jakie niekiedy pokazuje producent na swojej stornie reklamowej produktu - skleić i pomalować - jak zabawkę - skleić i "upiększyć" na tyle na ile pozwalają umiejętności sklejacza - zbudować jako replikę - nakład pracy i kosztów nieważny Wolny wybór. Brudzenie natomiast to zawsze temat bardzo kontrowersyjny... Mnie osobiście zawsze denerwują (czasami wręcz dobijają) komentarze i uwagi na ten temat (i nie mam na myśli tu tylko swoich modeli ale w ogóle). Należy pamiętać, że to co widzimy oglądając jakiś model to tak jakby kadr z filmu życia. Dajmy na to ten czołg, ma takie a nie inne plamy/ciapy. Ma, bo takie akurat powstały w jakiejś tam danej chwili, za drugą chwile wpadnie w dziurę piachu/błota i układ plam, rys, ciap może zupełnie się zmienić ! Co innego oczywiście jeśli mówimy o np. zaciekach - tu wiadomo, że ślady spływającej wody muszą być z zachowaniem grawitacji i krzywizny powierzchni po której spływają, podobnie ślady po np. paliwie przy baku. Natomiast kolory... w moim przypadku chyba napisałem, że zrobiłem ubłocenie i zapiaszczenie, a ktoś skomentował, że to bardziej rdzę przypomina. Hm... Kolor piachu nie zawsze musi być taki jaki pamiętamy z własnej piaskownicy, w końcu nie mówiłem, że ten czołg gania po naszych poligonach Jeśli chodzi o błędy typu "za czyste koła od wewnątrz" to nie jest to moje niedopatrzenia ale świadome działanie. Od jakiegoś czasu już nie robię czegoś czego i tak na końcu nie widać. Model będzie/jest w gablocie więc ciężko będzie zajrzeć w te miejsca... Reasumując, modelu się nie wstydzę i cieszy moje oczy
-
Model skończony. Niestety, nie było czasu na dokończenie warsztatu wiec zapraszam do galerii: viewtopic.php?f=68&t=59656
-
Witam Przedstawiam kolejną pancerną "16", tym razem to współczesny T-72 B MBT. Model wyprodukowany przez Trumpetera, o jego jakości oraz moich wrażeniach i przemyśleniach pisałem w wątku warsztatowym. Model wykonany z założenia PZP, jedynym odstępstwem jest drewniany bal podpięty za kadłubem którego imituje patyk. Malowanie kolorem bazowym za pomocą spray Tamiya AS-14, czarny to acryl Tamiya Nato Black, ubłocenia i zapiaszczenia to suche pigmenty Tamiya (na mokro przy pomocy werniksu matowego oraz na sucho) Do ukazania skali modelu dwa zdjęcia z Type 59 w skali 1:35 Na koniec dwa ostatnie zdjęcia, ma których czołg wyłania się z ciemności i.... odjeżdża w ciemność....
-
Znam NICHIMO i od dłuższego czasu poluję na "okazję".... boję się jednak tego modelu bo to już wiekowa konstrukcja no i pewnie tam nie będzie tylko "poskładaj i sklej" ale model będzie wymagał baaaardzo dużo prac "dostosowawczych". Też żyję nadzieją, że Trumpek wyda Yamato jednak już w to nie wierzę, chociażby dlatego że Trumpeter dotychczas nie wydał ŻADNEGO japońskiego okrętu - no chyba, że się mylę... Przypomina Yamato jak najbardziej... a liczne błędy konstrukcyjne jakie posiada są niezauważalne dla laika gołym okiem więc... bez przesady
