DarkWing
Użytkownicy-
Liczba zawartości
841 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
7
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez DarkWing
-
To jest bonus zestawowy i oczywiście jest w skali 1:200 Jedyne szaleństwo z mojej strony to drewniane pokłady od Pontosa. Przykro mi - i pewnie wielu teraz zawiodę - ale nic więcej nie będę dokładał. Na forum jest wiele modeli w których aż kipi od dodatków i tam można się nasycić ;). Gdybym miał jakiś jeden - jedyny "wymarzony" model który chciałbym "super" zrobić to pewnie bym zainwestował w niego małą fortunę. Niestety.... nie stać mnie na "uzbrajanie" każdego posiadanego modelu i wcale tu nie chodzi o stosunek ilości do jakości. Po prostu wolę mieć kilka ładnych modeli niż jeden super ładny. Pomijam już fakt niechęci dłubania w PE i czasami wątpliwą poprawę wrażeń wizualnych na koniec - nie mówię, że ich nie ma ale czasami użycie tony PE to przerost formy nad treścią. Tak na marginesie moim ulubieńcem jest Yamato i gdyby był w 1:200 to pewnie w tym jedynym przypadku zdecydowałbym się na pełen zestaw waloryzacyjny jaki byłby dostępny na rynku. Niestety nie ma tej skali... dlatego też posiadam najnowszą 1:350 za cenę wyższą niż niejeden 1:200
-
Z wszystkimi i z każdym z osobna się zgadzam całkowicie jeśli chodzi o opinie na temat tego modelu !!! Pisząc o modelu "prawie idealnym" to był mój błąd w sformułowaniu wypowiedzi .... Zdaję sobie sprawę, że takiego modelu nigdy nie da się zbudować chociażby z fizycznych ograniczeń materiałowych, pomijając rozwiązania konstrukcyjne... mi jednak chodziło tylko i wyłącznie o szczegółowość form tego T-72. Osobiście sklejałem już modele których stopień skomplikowania oraz ilość elementów były o lata świetlne oddalone od T-72 Trumpka. Muszę jednak szczerze przyznać, że jakość wykonania form, oraz ich szczegółowość i precyzja równa się z modelami z najwyższej półki - przynajmniej w mojej opinii - a miałem tez modele w podobnej cenie lub droższe które miały słabsze formy. Poza tym z racji posiadania sporej ilości modeli tej firmy widzę jak się ona rozwija i jak bardzo poprawia się jakość wykonania ich modeli i tego nie da się zaprzeczyć - co powinno wszystkich cieszyć. Niestety kupując ten model miałem naiwną nadzieję, że będzie "lepszy" niż jest. Koniec końców mam tylko nadzieję, że po skończeniu nie będzie odstawał jakością wykonania od dotychczasowych czołgów które mam w swojej gablocie. A chcąc mieć współczesnego teciaka w tej skali nie ma innego wyboru :(...
-
Dawno, dawno temu.... prezentowałem w dziale In-box nowość od Trumpetera - tytułowego Bismarcka. Od pół roku model jest w stoczni więc czas najwyższy zaprezentować postępy. Dla przypomnienia (po zawirowaniach ze wystawianiem zdjęć) jeszcze raz zawartość pudła i to co już podziałałem: Aktualnie mam sklejony i pomalowany kadłub oraz wklejone drewniane pokłady. Teraz czas na drobnicę na pokładzie Ślady eksploatacji takie jak lubię - nie za mocne ale żeby były - w końcu ten okręt nie popływał za długo .... Elementy nadbudówek w podkładzie - pokłady drewniane tylko przyłożone na przymiarkę Wszystkie rodzaje artylerii... Ardo Komin EXTRA dodatek - wieża wraz z cytadelą i całym wyposażeniem. Zamierzam ja pomalować do połowy - z jednej strony widok z zewnątrz - z drugiej można będzie zobaczyć co było w środku teraz powoli... powoli ale do przodu...
-
Moje drugie współczesne latadło.... Model z edycji "weekend" w malowaniu
-
Witam Mój ostatni zakup . Ponieważ szukając informacji o modelu na różnych forach nie znalazłem żadnego wątku w którym ktoś by budował ten model zaprezentuję swój. Model dla mnie dość kontrowersyjny. Po pierwsze jest to ZUBOŻAŁA wersja modelu R/C !!! i to bezczelnie zubożała. Model po prostu pozbawiono wszystkiego co było potrzebne do tamtej wersji pozostawiając niektóre elementy konstrukcyjne znane z modeli przystosowanych do zdalnego sterowania. Pewnie dlatego też model NIE POSIADA wnętrza :(:(:(. Nie jest to może tak bardzo duży "minus" bo z praktyki wiadomo, że mało kiedy ściąga się model z półki po to żeby zaglądać do jego wnętrza.... być może tak właśnie pomyśleli w Trumpku.... Na pudle podano, że model posiada ponad 700 części... Hm... nie wiem, nie liczyłem, może i tyle ich jest (same ogniwa gąsienic to 190 elementów + metalowe bolce łączące do daje prawie 400) na resztę więc tak naprawę dużo nie pozostaje. I to niestety widać..... Praktycznie WSZYSTKO co tylko się dało jest odlane na gotowe w danym elemencie. Normalnie takie elementy jak skrzynki narzędziowe na błotniku byłyby osobnym elementem... tu to część integralna całości. Takich przykładów jest cała masa,.... praktycznie nie ma co do czego przyklejać ! Trzeba jednak UCZCIWIE przyznać, że jakość wykonania stoi tu na najwyższym poziomie. Wszystkie elementy są Bardzo szczegółowe, wyraźne, brak jest nierówności, nadlewek, wklęśnięć itp... Model prawie idealny.... Myślę, że efekt końcowy będzie zależał przede wszystkim od odpowiedniego malowanie i wykończenia. Jeśli chodzi o malowanie i kolor... Instrukcja podaje light green - jasny zielony. Myślę, że gdyby jej zaufać i kupić farbę w podanym numerze koloru, to czołg wyglądał by dość śmiesznie i w ogóle nie byłby podobny do oryginału. Po długim poszukiwaniu zdecydowałem się na kolor podstawowy z palety Tamiya AS-14. Co prawda to spray dedykowany do samolotów ale i to plastik i to plastik... a półpołysk i tak na koniec będzie miejscami matowiony lakierem. OK - o czym mowa.... Dolna część kadłuba "osobne" elementy to wahacze i dwa ich wsporniki - cała reszta to elementy odlane w całości Koła o dziwo składają się z dwóch połówek i gumowych bandaży ;) Niepomalowane elementy to górna część błotników w której wszystko jest na gotowo (skrzynki i całe wyposażenie) odlane w całości Przednia płyta z "falochronem" i haki - to osobne elementy... coś tam jeszcze dojdzie 3-4 elementy Lufa składa się tylko z dwóch połówek Wieża ma dość zgrabnie oddana fakturę odlewu WKM, to chyba jedyny element który składa się z tylu części i przy którym można było coś pomodelować ... Tak czy owak model wygląda świetnie i mam nadzieję będzie świetnie się prezentował na tle dotychczasowej pancerki z IIWW
-
Fiat 126p + Niewiadów N126 - DeAgostini - 1:8
DarkWing odpowiedział DarkWing → na temat → [C]Warsztat
Co słychaś w garażu Malucha ?... Ano powoli buduje się ;) Znany problem ze wstawianiem zdjęć (fotokosz) troszkę mnie zniechęcił ostatnio do udzielania się na forum.... ale koniec końców znalazłem sobie nowy serwer i oto wracam.... Maluch buduje sie bardzo powoli z wiadomych względów. Aktualnie wyglada to tak: Pod podłogą ukryte będą kabelki i troszkę elektroniki Przedział silnikowy właściwie jest ukończony Gotowy fotel kierowcy i szkielet fotela pasażera. Dywaniki wymalowane tak, aby odznaczały się na podłodze Tylna "kanapa" Tu widać, że fotele będa ruchome - tak jak w oryginale - co umożliwia wsiadanie do tyłu W kilku numerach pojawiły się też części od przyczepy. Dotychczas dało się zmontować jeden bok wraz z drzwiczkami (ruchome/otwierane) oraz uchylną pokrywę dachu Z dodatków przyszło też coś takiego .... A dla przypomnienia to co czeka na swoją kolej -
Ogólnie na spasowanie w żadnym razie nie można narzekać. Po odpowiednim przygotowaniu części nawet ładnie się składają. Największym problemem będą osłony wlotów do silnika. Tu Edek troszkę moim zdaniem przekombinował na etapie projektowania. Nie dość, że trzeba co nieco podocinać i poszlifować, na koniec poszpachlować to jeszcze nie do końca zgrywają się linie podziału. Łączenie połówek kadłuba - statecznik pionowy jest na jednej z połówek kadłuba, po ich połączeniu jest brzydka szpara pod statecznikiem, na tej połówce na której go nie było. No i na koniec skrzydła. Krawędź spływu, miejsce gdzie montuje się klapy, lotki. Troszkę się zapada i ogólnie mało dokładne jest to spasowanie. Aha.. kabina - jeśli chcesz zamknąć owiewkę to upewnij się czy uda Ci się to przed ostatecznym wklejeniem fotela. U mnie okazało się, że linki od zwolnienia katapulty uniemożliwiają zamknięcie osłony. Tak.. nóżki... jedna lekko uciekła, niestety nie uda mi się jej naprostować bez złamania. Kalki raczej dobrze siadły, po prostu linie podziału sa wyraźne ale dość płytkie, może za słabo je zaznaczyłem. Inna sprawa, że zdjęcia są lekko przepalone. Jakoś po zmianie lampy nie mogę się dostroić, przy następnych zdjęciach chcę na lampę (LED) założyć blendę z kalki technicznej, mam nadzieję, że to troszkę zmiękczy światło i zdjęcia będą bardziej naturalne, przez co będzie na nich widać to co widzi sie gołym okiem ;)
-
Fiat 126p + Niewiadów N126 - DeAgostini - 1:8
DarkWing odpowiedział DarkWing → na temat → [C]Warsztat
Hm.... 1. model jest ? - jest 2. work jest ? - jest 3. plastik jest ? - jest Jeszcze jakieś pytania ? ;) Pomijam fakt, że niektóre modele plastikowe tu prezentowane mają taką ilość dodatków z blaszek fototrawionych, że mój Maluszek wcale nie ma więcej metalu w sobie niż one.(stosunkowo rzecz ujmując) -
Fiat 126p + Niewiadów N126 - DeAgostini - 1:8
DarkWing odpowiedział DarkWing → na temat → [C]Warsztat
kolejne cztery numery... Zamknięcie komory silnika Moduł elektroniczny i okablowanie. NIESPODZIANKA - jest głośniczek (Warszawa miała miejsce na głośniczek ale go nie było ostatecznie) Podejrzewam, że będzie tylko odtwarzał dźwięk klaksonu, co powinien imitować idealnie... Przymiarka z podłogą Dywaniki pomalowałem ciemnym szarym i na koniec super matem i tyle... Coraz bardziej skłaniam się żeby pomalować dekle felg... tak aby tworzyły całość - jak w oryginale... -
Witam Kto śledził moje warsztaty i galerie wie, że pojawiłem się tu a pancerką, a następnie osiadłem na dłużej w motocyklach. Po dorobieniu się małej kolekcji tych ostatnich zacząłem się pluskać w wodzie z okrętami . Jedynym wyjątkiem był model samolotu - Spitfire. Jednak od dłuższego czasu chodziła mi po głowie myśl zrobienia sobie kilku samolotów... takich "kultowych" z punktu widzenia historii..., a może gdzieś z moich dziecięcych wspomnień . W szafie leży F-15 ale... 1:32 - jest duuży... za duży. Obowiązkową pozycją ma być Mig-21, w skali 1:32 (pomijając wielkość) wybór jest ograniczony więc przyjrzałem się bliżej skali 1:48. Ku mojej radości stwierdziłem , że wybór jest ogromny i wielkość idealna. Postanowiłem więc zakupić na początek dwa modele Miga-21 oraz Mirage, tego drugiego na początek - na rozruch. Model Eduarda - firma z tradycją więc miałem nadzieję na dość wysoki poziom wykonania. Formy odlane dość ładnie i szczegółowo, co ciekawe jednak widać różnicę między tymi dwoma modelami. Obydwa modele są z edycji WEKEEND jednak mam wrażenie, że Mirage jest duużo starszy.... Wszystkie formy posiadają znaczącą ilość nadlewek oraz co gorsze szwy i przesunięcia form. Było dużo szlifowania i troszkę szpachlowania. Spasowanie elementów dość przyzwoite, powiedziałbym troszkę gorzej niż Tamiya i na poziomie Trumpetera. W jakiejś relacji czytałem, że kalki są grube i ciężko siadają - Mirage ma pokaźna ilość kalek i wszystkie są bardzo szczegółowe oraz nie było z nimi żadnych problemów. Namaczanie dosłownie 10 sekund i kalka ładnie schodzi, kropla płynu do kalek i gotowe. Siada na wszelkich wgłębieniach i załamaniach. Zdecydowałem się na wydania WEEKEND EDITION ponieważ mają to był proste i ładne modele, tak żeby cieszyły moje oko i budziły osobiste wspomnienia. Jednak po przygodzie z Mirage stwierdzam, że w WEEKEND to ten model był chyba wyprodukowany ... Budowa jego zajęła mi dwa weekendy i raczej nie da się szybciej. No dobrze... tyle słowem przydługiego wstępu, teraz zapraszam do oglądania tego co udało mi się zlepić z części Eduara. Na koniec kilka fotek w "nocnej" scenerii... Ostatecznie z modelu jestem bardzo zadowolony i mimo kilku problemów mam nadzieję, że udało mi się zbudować dość poprawny model - przynajmniej z punktu widzenia modelarstwa. Zobaczymy co wyjdzie z Miga ;).
-
Fiat 126p + Niewiadów N126 - DeAgostini - 1:8
DarkWing odpowiedział DarkWing → na temat → [C]Warsztat
Większość śrubek po całkowitym złożeniu będzie niewidocznych ale niestety niektóre będą psuły efekt... cóż nie będą jednak na tyle widoczne żeby dyskwalifikowały model Kolejne 4 numery... Lewa wewnętrzna ścianka komory silnika wraz z regulatorem napięcia Tylna i górna przegroda i... przymiarka spodnia osłona silnika i tyle... :( -
Zapraszam do galerii viewtopic.php?f=73&t=58248
-
Przedstawiam galerię tytułowej Hayabusy. Model można powiedzieć weekendowy, wykonany w długi majowy weekend. Wykonanie standardowe, bez żadnych dodatków i udoskonaleń. Zdjęcia robiłem Canonem EOS 1100D - przysłona 25-29 - czas 3,2 - 6 s. - statyw - wężyk spustowy - arkusze folii samoprzylepnej na tło - czarna satyna oraz szary - lampka ledowa do oświetlenia sceny Galeria podzielona na dwie części - z ciemnym tłem oraz na białym. Zapraszam do oglądania i życzę miłych wrażeń W parze z oryginalną Hayabusą Motorek dołączył do kolekcji... Po raz kolejny stwierdzam, że modele motocykli w kali 1:12 są najprzyjemniejsze w odbiorze, dlatego moje przygoda z nimi raczej nie skończy się na tym modelu...
-
Środa Ostatni dzień długiego majowego weekendu i ostatni wpis do warsztatu. Dzisiaj zrobiłem na gotowo wszystkie owiewki i panele. Góra modelu to TS-42 light gun metal, gół to TS-38 gun metal. Różnica dość subtelna ale widoczna. Część środkowa tak jak już wcześniej opisywałem. Oprócz zestawowych kalek dołożyłem swoje: - napis Hasabusa - po bokach przednich paneli - napis GSX 1300R - po bokach zadupka - napis SUZUKI - po bokach baku Chciałem dać duże "logo" hayabusy ale nie bardzo było gdzie zmieścić... Po kalkach położyłem 3 warstwy lakieru bezbarwnego Valleyo połysk Podorabiałem też wszelką drobnicę typu kierunkowskazy, lusterka wsteczne, tablica rejestracyjna. Nie obyło się bez kilku przykrych przygód ale ponieważ wszystko dobrze się skończyło nie będę o nich pisał. Teoretycznie model skończony - praktycznie muszę poczekać na utwardzenie lakieru i odziać Suzuki w swoje "ubranie". Można więc przyjąć, że wyrobiłem się w długi weekend - gdybym poświęcił cały wolny czas, model pewnie stałby już zamknięty w gablocie ale przecież nie liczy się czas wykonania tylko to, ile było frajdy z jego budowy. I tego życzę Wam wszystkim przy budowie Waszych modeli ! Myślę, że w okolicy weekendu (już tego normalnego) zrobię końcowy montaż i wrzucę gotową galerię. Po ilości odwiedzin wnioskuję, że warsztat był przez Was śledzony, za co w tym miejscu wszystkim dziękuję. Zapraszam też do śledzenia moich kolejnych warsztatów i odwiedzin galerii gotowych modeli.
-
Poniedziałek kilka drobiazgów typu podnóżki, likni sprzęgła, hamulec itp... Szar uchwyty to AS-7 neutral gray Jest też i boczna stopka... wiem, wiem śrubki rażą, ale to przecież tylko model weekendowy , a zdjęcie z dużym zoomem Przednie lampy i półka z zegarami Wtorek Gotowy układ wydechowy - tłumik i... całość oraz zamontowany w motocyklu. W tym momencie skończyłem całą mechanikę. Pozostały tylko panele. Na kolor podkładowy (TS-17 aluminium gloss) położyłem z aerografu pierwszy kolor - tamiya x-27 clear red. Długo zastanawiałem się nad kolorystyką i w końcu wybrałem: - góra jasny szary metalik - środek czerwony candy - dół ciemny szary metalik Planowałem środek zrobić tak jak poniżej i brzegi "pocieniować" pomarańczem lub żółtym ale byłoby zbyt cukierkowo. Efekt jaki uzskałem zadowala mnie na 110 % Za chwilę planuję psiknąć panele bezbarwnym połyskiem i jutro jak wyschnie dojdą dwa pozostałe kolory...
-
Niedziela Skończyłem przednie zawieszenie. Z powodu problemów z oświetleniem wyjaśniam: - górna część lagi w kolorze titanium silver - element ruchomy amortyzatora to folia chromowana - dół w kolorze aluminium Dodałem też chłodnice Rama wspomagająca - podtrzymująca tylną osłonę I oto Haya na dwóch kołach Ostatnim elementem tego dnia bbyło przygotowanie do malowania wszystkich paneli. Jako farbę podkładową użyłem TS-17 aluminium glosss. Ten mały "grafitowy" element to spodnia część zadupka.
-
"Nigdy nie mów nigdy"... stare polskie przysłowie sprawdziło się i tym razem... Kiedy kończyłem swój ostatni motorek mówiłem "koniec z motorami", jednak od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie żeby ulepić coś na dwóch kołach. Dodatkową zachętą jest wzbogacenie wyboru w moim ulubionym sklepie. Pojawiło się w naszym kraju długo przeze mnie wyczekiwane wzbogacenie oferty motocykli przez takie marki jak Fujimi i Aoshima. Bliski byłem nabycia Hondy tej pierwszej marki jednak przegląd zawartości pudełka szybko ostudził mój zapał (bak, rama, tylne amorki i sprężyny na nich odlane w jednej formie - dramat). Ponieważ mam Hayę, a drugą robiłem dla kolego który ma takową w 1:1, postanowiłem wzbogacić swoją kolekcję o model tuningowany przez Yoshumirę - X-1, oczywiście od Tamiji. Swoją drogą ciekawi mnie dość mała popularność modeli jednośladów wśród modelarzy tego i sąsiedniego forum. Osobiście uważam, że modele motocykli w skali 1:12 mają najlepszy stosunek skali do ilości szczegółów i ich wielkość jest idealna do kolekcjonowania. Ciekawe też, że wraz ze wzrostem skali ten stosunek maleje. W skali 1:6 powinniśmy się spodziewać eksplozji detali a tym czasem modele te są mniej widowiskowe niż mniejsi bracia w skali 1:12 (podobnie rzecz ma się w modelach samochodów, samolotach czy pancerce - poza wyjątkiem gdzie są odwzorowane wnętrza). Cena natomiast skali 1:6 jest nieporównywalnie wysoka w stosunku do 1:12.... No ale wątek ma być o Hayabusie. Ponieważ Państwo obdarzyło nas "długim weekendem" (a w moim przypadku przedłużonym o wolny wtorek), postanowiłem kupić sobie właśnie ten motorek na szybki weekendowy warsztat. Czy go zrobię w tym czasie, czy będę kończył już po wolnym... nieważne - ważne, że będę czerpał maksimum przyjemności z obcowania z moim hobby. Model zrobię bez żadnych dodatków. Wyłamię się jedynie z proponowanej przez producenta kolorystyki ale o tym w trakcie warsztatu. Środa zakup modelu i farb Piątek Dostawa paczki i wieczorem rozpoczęcie prac... Standard, na pierwszy ogień silnik. Blok silnika malowany sprayem TS-17 gloss aluminium, pokrywa zaworów TS-6 matt black, dodatkowo jeden element TS-42 llight gun metal oraz TS-14 black. Całość "zmatowiona" lakierem bezbarwnym Vallejo matt - oczywiście poza tym co miało być błyszczące. Czerwone grzbiety fajek świec zapłonowych to mój autorki pomysł Tu widać jakość kalek - napisy czytelne jak w oryginale !!! Jeszcze tego samego dnia udało mi się zmontować ramę. Nie do końca podobał mi się oryginalny chrom - był zbyt... chromowy . Po nałożeniu kalek całość psiknąłem matowym lakierem. Efekt - niepolerowane aluminium - to co chciałem uzyskać. Na koniec za pomocą tamiya X-19 smoke podkreśliłem spawy oraz zabrudziłem zagłębienia Sobota Tylny wahacz. Malowanie podobnie jak w przypadku ramy. Sprężyna amortyzatora psiknięta TS-34 camel yellow. Łańcuch pomalowany TS-88 titanium silver, a później kolejne ogniwa podkreślone x-31 titanium gold. Całość pociągnięta x-19 celem przybrudzenia i wyciągnięcia głębi. Główki nitów malowane ModelMasterem aluminium non buff. Zrobiłem też koła. Tutaj widać tylne. Felga jest czarna TS-14 black, rant to TS-88. Maskowanie wykonałem przy użyciu taśmy maskującej Tamiya 3 mm + taśma malarska. Na koniec całość nabłyszczona lakierem Valleyo Gloss - 2 warstwy. Po skończeniu tylnego wahacza mogłem połączyć wszystko w całość. Silnik trafił do ramy i spiąłem ramę z tylnym zawieszeniem. przy okazji.... przednie koło i... błotnik przedniego koła. Kolor to TS-38 gun metal, tutaj jeszcze bez lakieru bezbarwnego. Ostatnim elementem tego dnia było sklejenie układu wydechowego i przygotowanie go do malowania. Przygotowanie polegało na pomalowaniu całości TS-88 titanium silver. Kolejnym etapem będzie wygrzanie przy pomocy kolorów transparentnych. W niedzielę popracuję nad przednim zawieszeniem....
-
Fiat 126p + Niewiadów N126 - DeAgostini - 1:8
DarkWing odpowiedział DarkWing → na temat → [C]Warsztat
ostatnia - wczorajsza - dostawa postawiła Malucha na koła. Dodatkowo doszły tylne chlapacze i... to tyle :( od tyłu już jakieś to kształty ma ;) -
Fiat 126p + Niewiadów N126 - DeAgostini - 1:8
DarkWing odpowiedział DarkWing → na temat → [C]Warsztat
Oo,, to,,to,, właśnie to mi się gdzieś tam z tyłu głowy kręciło Dzięki bardzo. -
Fiat 126p + Niewiadów N126 - DeAgostini - 1:8
DarkWing odpowiedział DarkWing → na temat → [C]Warsztat
Warszawa M20 ma opuszczane na korbkę wszystkie boczne szyby i uchylne lufciki.... Tu będzie tak samo. Dodatkowo światła, pewnie też stop na pedał hamulca. Co jeszcze... otwierany wlew paliwa?? Zobaczymy... Pamiętajmy, że tutaj dodatkowym "smaczkiem" jest Niewiadów -
Fiat 126p + Niewiadów N126 - DeAgostini - 1:8
DarkWing odpowiedział DarkWing → na temat → [C]Warsztat
A widzisz... to coś pokręciłem. Pamiętam dokładnie jak ojciec i dziadek mieli swoje maluchy i tam EWIDENTNIE były takie małe (fakt, że teraz chyba kojarzę, że mniejsze od tych ro zrobiłem) czarne, plastikowe dekielki ale z tego wynika, że to musiały być inne, nowsze felgi.... No trudno, realizm poszedł się je... ale i tak podoba mi sie tak jak jest -
Fiat 126p + Niewiadów N126 - DeAgostini - 1:8
DarkWing odpowiedział DarkWing → na temat → [C]Warsztat
Hm... dobre pytanie, Warszawa też miała miejsce na głośniczek ale jak się okazało DA zrezygnowało z dźwięków żeby obniżyć koszt kolekcji.... Jak będzie w Maluchu... pewnie podobnie Nie mam jeszcze następnego - nowego numeru ale męczyły mnie te białe felgi i ich dekle. Wczoraj postanowiłem zrobić próbę na jednym kole - w razie czego poszłoby na zapasowe . Felgę pomalowałem lakierem w sprayu w kolorze srebro-aluminiu do felg kupionym w Castoramie. Dekielki psiknąłem czarnym matem Tamiya i ModelMasterem Aluminium non buff zaznaczyłem śruby. Efekt : Dla mnie super, teraz koło nabrało wyrazu i przypomina... koło Zachęcony efektem wymieniłem resztę kół Jeszcze porównanie - jak jest i jak było -
Fiat 126p + Niewiadów N126 - DeAgostini - 1:8
DarkWing odpowiedział DarkWing → na temat → [C]Warsztat
Bo to wbrew pozorom prosty model jest .... c.d.. Tylny lewy wahacz wraz z półosią napędową i sprężyną Połowa tylnego zawieszenia zamontowana Tutaj dobrze widać, że do podwozia zamontowałem już bak paliwa Po dodaniu koła aktualny stan -
Fiat 126p + Niewiadów N126 - DeAgostini - 1:8
DarkWing odpowiedział DarkWing → na temat → [C]Warsztat
uff... sporo czasu minęło od ostatniej aktualizacji ale uspokajam - temat żyje i będzie prowadzony do końca. Cała wina spada na.... DeAgostini. Dla mnie to w ogóle bardzo kontrowersyjne wydawnictwo. Pomijam fakt cen jakie oferują bo każdy towar, za każdą cenę znajdzie nabywcę, a tutaj dodatkowym (ich) atutem jest unikalność i brak alternatywy dla kolekcjonerów. Mnie natomiast ostatnio bardzo zdenerwowała ich polityka podejścia do klienta. Logicznym myśleniem wydawałoby się, że o klienta który ma prenumeratę powinno sie dbać jeśli nie wyjątkowo to przynajmniej solidnie. Natomiast rzeczywistość jest taka, że prenumerator jest .... delikatnie mówiąc olewany. Przykład ? W przysłowiowym kiosku ukazuje się aktualnie numer z 12-12 wyprzedzeniem. W styczniu wydawnictwo miało rzekomo kłopoty z nakładem (ponoć zainteresowanie przerosło ich przewidywania) i musieli "dorobić" dodatkowe numery. Ale kto nie dostał wybranych numerów ? - prenumerator !!! W kiosku kolekcja ukazuje się ciągiem, bez zakłóceń. Taka sytuacja powtórzyła się dwukrotnie i na koniec krótki list nawet nie z przeprosinami tylko z "radosną" informacją, że już wszystko wporzo i od marca będzie OK. Dodatkowo w moim przypadku zawaliła Poczta Polska. W lutym nie dostałem ŻADNEJ przesyłki (a miało być 4 numery + 2 zaległe). Oczywiście na początku marca dostałem z DA ponaglenie do zapłaty.... Po interwencji mailem i telefonicznie miła Pani powiedziała, że wysyła ponownie "zagubiony" (przez pocztę) pakiet - tym razem darmowo, to akurat cenne i godne polecenia zachowanie DA. Nie omieszkałem jednak swoje żale wylać w BO DA i postulowałem o przysłanie WSZYSTKICH zaległych numerów naraz ( w stosunku do wydań kioskowych) - ale gdzie tam... POLITYKA firmy nie pozwala na to... Dostajesz pakiet, płacisz i czekasz do następnego miesiąca... I tak dzięki PP w 2018 roku Wszyscy "wyjadą" swoimi maluchami a ja jeszcze będę miesiąc (póki co) w garażu... No ale dość rzygania żółcią.... Części doszły więc można było co nieco poskładać.... i oto aktualny stan Kompletny silnik wraz ze skrzynią biegów Element przedniego zawieszenia - resor piórowy Tłumik układu wydechowego Długo wyczekiwana płyta podłogowa - na reszcie można było zamontować silnik.... ... oraz przednie zawieszenie Aktualny - mój - stan składania Maluszka Zastanawiam się ciągle na falgami. Zostawić oryginalne - białe, czy przemalować na aluminium + czarne dekle ??? -
Prawda... póki co wyszedł najgorzej ze wszystkich. W zamyśle chciałem zrobić jasny (taki jaki jest) dlatego też bardzo oszczędnie obchodziłem się z filtrami. Bałem się, nauczony doświadczeniem z Yamato, że za mocno mi ściemnieje i już tego nie odwrócę dlatego też nie udało mi się wyciągnąć pełnej jego faktury. Zdjęcia niestety dodatkowo całość "prześwietlają"... ale to nie jest wytłumaczenie ;) Czy model wygląda plastikowo.... w końcu jest z plastyku... he..he.. taki żart. Oczywiście mogłem poświęcić każdej części i detalowi 2-3 razy więcej czasu i dopieścić wszystko tylko... kurcze nie wiem czy warto wymieniać wszystkie powody... model jest jaki jest. Taki chciałem i mam i taki mi się podoba. Żeby było jasno - nie twierdzę, że jest idealny i najlepszy, twierdzę, ze jestem z niego zadowolony i jestem świadom, że duuuużo mu brakuje do połowy ideału.
