DarkWing
Użytkownicy-
Liczba zawartości
841 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
7
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez DarkWing
-
Skoro jako nieużywany to rdza OK... ale dlaczego tylko w przedziale silnikowym ??? Rdza nie wybiera ... żre wszędzie ... więc może i w przedniej części wanny by się troszkę jej przydało ?
-
Kalki wyglądają.... hm... niepokojąco (orzeł np. miał popękania) ale po BARDZO krótkim moczeniu (ciepła woda) schodzą pięknie aczkolwiek dość grubą błoną, ale może to tylko takie wrażenie, że jest gruba, może tylko mocna i to sprawia wrażenie grubej. Przylegają odrazu bardzo mocno do podłoża. Ja po namoczeniu kalek powierzchnię modelu przetarłem softerem, na to kalka i po odpowiednim jej umiejscowieniu przepędzlowałem ją jescze raz softerem. Krótko po nałożeniu można ją jeszcze przesuwać, niebezpiecznie się marszczy ale nie rwie. W efekcie końcowym dość ładnie przylega nawet do chropowatej powierzchni pancerza. Jedyny feler to ..... dość mocno srebrzy . Trzeba będzie całość napylić chyba sidoluxem . Przed kalkami tego specyfiku nie kładłem (szły prosto na bazę), teraz ponieważ aktualnie nie dysponuje bezbarwnym matem czy półmatem ... zostaje mi sidolux. Troszkę się boję, czy nie będzie mi sie cały model za mocno "świecił" Sztukować możesz śmiało... ja jak wycinałem... krzywo spojrzałem i... wyszło mi 1 02 . Jednak chcąc położyć je w odpowiednim miejscu (szczególnie wieża) trzeba by przykryć z jednej stronu taki mały wizjer a z drugiej wejśc na jakąś wypukłość. Bałem się, że nie poradzą sobie z tymi wypukłościami (z racji tej grubości) i dlatego umiejscowiłem je tak a nie inaczej. A ciąć (wycinać dziur) nie chciałem.... A Ty już się przymierzasz do kalek
-
Andrzej.... no Ty to potrafisz "uszczęśliwić" cżłowieka... Ale oczywiście masz całkowita rację !. Co do numerów... wiem, ale specjalnie taki układ bo nie chciałem kalek "odciskać na elementach wieży... Pierwszy raz mam te kalki i nie wiedziałem jaki będzie efekt przylegania... a wydawały mi się nieco grube. Podobnie z nr-em z prawej strony... jest nieco za daleko w tył... Łapy.... cóż... na to wogóle nie zwróciłem uwagi.... cóż... jest już jak jest... moje oczy cieszy Ale oczywiście dzięki za trafne spostrzeżenia !
-
Koledzy..... nie wytrzymałem.... musiałem się pochwalić Mój RUDY już dostał imię . Beczki, piła... tylko przyłożone na sucho do zdjęcia. Wóz cały pomalowany bazą + kalki. Kolor to Russian green + polish khaki + black (proporcje na oko... 10:3:1... +/- ). Niestety zdjęcia nie oddają realu, na żywo jest bardziej ciemnozielony z nuta oliwki ... Mam nadzieję, że w galerii będzie jak najbardziej zbliżony do oryginału. Teraz chyba na całość sido i ślady eksploatacji + brud.... Mam taki pomysł coby na sam koniec gąsienice "zwilżyć" np. sido i przejechać się modelem po "żywej" czarnej ziemi... to chyba byłby najlepszy z możliwych efektów ubłocenia. Co Wy na to No a tak to się prezentuje na dziś: \
-
aa.... no to jest jak w realu !!!!
-
Witam Pięknie ... zapowiada się doskonały efekt końcowy. Dla mnie osobiście troszeczkę za dużo tej rdzy ... tak jakby motor był od dłuższego czasu nieużywany... no ale może faktycznie w realu lepiej to wyglada .... Mój póki co jest w malarni, niedługo mam nadzieję będę mógł pokazać jak wyszedł ... Pozdrawiam
-
niestety figurki były "ruskie"... ale chełmofony wizualnie bardzo zbliżone do naszych... (jeśli to nie te same). Może w odpowiednim malowaniu ludkowie mogliby robić za "naszych" ... , wtedy musiałbym jeszcze poszukać jakiegoś etatu dla tych moich radzieckich oficerów . No ale diorama to już dalsza przyszłość, po skończeniu RUDEGO wracam do motorków - Virago już czeka, a i dotychczasowa kolekcja doczekała się ekspozytorów. Wkrótce przy okazji warsztatu Virago wystawię zdjęcia jak wygladają modele w tych gablotkach. A są to całkiem nowe wrażenia z oglądania i ekspozycji
-
Witam po nieco dłuzszej przerwie. Dzisiaj zdjęć mało i ... nieciekawe . Skończona wieża (na zdjęciach jeszcze bez peryskopów i właz nie jest przyklejony) oraz wklejone na swoje miejsca osłony wlotów powierza do chłodnic oraz wywietrznik silnika. Część części pomalowana szarym podkładem w celu korekty i przygotowania do malowania koloru. wieża uzbrojona we wszelkie uchwyty boczne elementy w przodu niestety troszkę źle spasowane, trzeba było szpachlować Działo ma już obsadzoną lufę oraz osłonę. obydwa włazy są otwierane (gdzieś widziałem figurki w 1:16 - chyba kierowcę oraz dowódcę we włazie - popiersie - kurczę... nie pamiętam gdzie ... trzeba będzie poszukać... mogłoby być ciekawie... mieli chełmofony ) Teraz pozostaje mi juz tylko wygospodarować większą ilość czasu i biorę się za malowanie całości. Oczywiście osobno dolna część wanny, osobno górna, wieża oraz zbiorniki. Potem lekie brudzenie (jak całość), montaż pozostałego wyposażenia (zapasowe ogniwa gąsienic, piła, podkłady, liny itp) i... gotowe.
-
Witam No... to rozumiem, ledwo model pojawił się w domu już trafił na warsztat ... skąd ja to znam... A tak poważnie, cieszę się, że robisz go odrazu a nie odłożyłes na półkę, bałem się, że będziemy musieli wszyscy długo czekać.... Ucieszyłem się również na Twoją decyzję co do "brudzenia" , osobiście na ten etap będę czekał najbardziej. Mam nadzieję, że jego budowa wzbogaci Cię o nowe doświadczenia w pancerce i nie poprzestaniesz na tym jednym . Póki co, ja kończąc swojego "RUDEGO" (u mnie również kalki już czekają na użycie) będę uważnie i niecierpliwie śledził Twoje dokonania... Powodzenia
-
Andrzeju, cieszę się, że Twój nowy nabytek jest już tak blisko Ciebie , przy okazji napisz jakie poniosłeś koszty związane z tym zakupem (cena, cło itd). Co do brudzenia.... hmm... troszkę poprawiłem górną część wieży (jest teraz większy kontrast) oraz odrazu silniej upaprałęm część dolną (niestety na zdjęciach tym razem wyszło jakby mocniej niż w rzeczywistości ). Przyznam się szczerze, że bardzo podoba mi się to co w bliźniaczym modelu wykonał kolega PiterATS. Jednak w moim osobistym odczuciu oddaje to bardziej stan wozu po powiedzmy... 30-40 lat po wojnie, czyli wozu nieużywanego, zardzewiałego, gdzieś stojącego na polu... wraku. Ale zaznaczam to tylko moje osobiste odczucie i nie zmienia to faktu, że praca została wykonana po mistrzowsku i za to duuuże . To na co ja się zdecydowałem, wydaje mi się efektem bardzo realistycznym - niestety nie widać tego na zdjęciach tak jak na żywo Jeszcze przed długim (kolejnym w naszym kraju ) weekendzie udało mi się troszkę "podłubać" przy teciaku. Na dzień dzisiejszy w zasadzie mam skończone wnęrze wieży, chociaż sama wieża jest jeszcze w dwóch połówkach . i tak... we wnętrzu, na stanowisku strzelca-radiotelegrafisty pojawił się karabin podobnie w wieży, przy dziale wszystkie pociski trafiły w końcu na swoje miejsce i w specjalnym magazynku zostały zamontowane na podstawie wieży podobnie jak mechanizm ręcznego obrotu wieży (rączka jeszcze niepomalowana - przeoczenie ) na etapie montażu stelaża do amunicji, każdy z poziomów ładnie odchylał się na zawiasach, niestety po wklejeniu klispów zabezpieczających całość nieodwracalnie się usztywniła... na koniec dla smaczku malutka przymiarka wieży wraz z lufą do kadłuba teraz niestety przerwa w pracach przynajmniej do poniedziałku (być może w tym czasie w domu w końcu podgonię prace przy Santisimie). Mam nadzieję, że jeszcze z 3-4 relacje i będę powoli przygotowywał się do malowania całości... no a potem już tylko końcowy montaż i wykończeniówka... Przynajmniej w planach wydaje się, że to już niedługo
-
A ja mam pytanie czy raczej uwagę co do mechanizmu zwalniającego spust armaty. To taki element co wyglada jak rączka od spłuczki klozetowej (lewa strona jażma armaty). Mianowicie DLACZEGO przykleiłeś go do góry "nogami".... . Przecież tu dokładnie tak jak przy spłuczce rączka powinna zwisać na "sznurku".... a u Ciebie sterczy pionowo do góry Co do malowania to chyba najlepszym rozwiązaniem byłby szary lub biały podkład pod białą bazę. W przypadku czarnego pod białym, będzie trudno uzyskać ten drugi...
-
Witam... nie wiem czy ktoś to jeszcze czyta i śledzi wątek bo wpisów jakoś nie ma... , ale ja kontynuuję i dziś garść ostatnich dokonań. Drobne wykończenia w górnej wieży, przybyły peryskopy i cała reszta oprzyrządowania Peryskopy mają niebieskie szkła, a ten ślad.... ma imitować odblask światła (w rzeczywistości to srebrna rysa) pociski mają już wykończone mocowania w wieszaku - niestety, tak jak poprzednio są one odlane częściowo razem z łuską następnie przyszedł czas na łoże armaty oraz całe oprzyrządowanie przyrząd celowniczy z soczewką (efekt jak przy peryskopach) tu już całość zamontowana w wieży wielka szkoda, że kółko zębate mechanizmu podnoszenia wieży nie jest osobnym (ruchomym) elementem. Jest ono odlane razem z resztą. Podnoszenie i opuszczanie lufy jest przez to możliwe tylko poprzez odchylenie listwy zębatej, ustawienie lufy w żądanej pozycji i ponowne zblokowanie elementów zębatych. Być może następcy (TORNADO) pokuszą się o zrobienie tego el. ruchomego .... i na koniec dzisiejszej relacji - mała przymiarka z lufą Teraz zabieram się za dolną wieżę i.... będziemy łączyć ! Do następnego...
-
Oczywiście... przecież to numer seryjny wozu.... A tak poważnie... poprostu nie chciało mi sie tego zeszlifowywać
-
no... skoro nasi "bogowie" uporali się ze zdjęciami to wstawiam ostatnie dokonania wstępne brudzenie starałem się utrzymać w tonacji wnętrza kadłuba. Tak na logikę - starałem się zaakcentować mocniejsze upaćkania w miejscach wszelkich otworów , włazy oraz wywietrzniki - czyli tam gdzie występuje cyrkulacja powietrza oraz wszelkie otarcia. teraz prac w wieży ciąg dalszy...
-
no i masz... troszkę więcej czasu, praca ruszyła z kopyta a tu nie mogę wstawić zdjęć.... "Określenie wymiarów obrazka nie było możliwe." Czyżby jakieś kłopoty z naszym forum czy może problemy z generowaniem linków w Photobucket ????? Generuję standardowe 1024x768, ale i 800x600 tez nie pomaga :( hmm... Poczekamy, mam nadzieję, że wszystko szybko wróci normy....
-
No pięknie... a ja myślałem, że mój Teciak wychodzi mi ładnie . Patrząc na Twojego to mój wydaje mi się jakiś taki... czysty . Ale w sumie wielkie dzięki bo coś mi brakowało w moim ubrudzeniu, a teraz wiem, że śmiało mogę zaciągać washa . Jedyne co mnie "zszokowało" w Twoim wykonaniu to kolor przedziału silnikowego Domyślam się, że nie panowały tam warunki laboratoryjne ale żeby aż tak.... Ale cóż, trzeba mi było . Bardzo podobają mi się wszelkiego rodzaju plamy i zacieki.... gratulacje i z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy, szkoda tylko, że tak długo trzeba czekać. Chętnie bym wiele podpatrzył... zanim skończę swojego .
-
Ładnie i czyściutko... gratulacje . Powiedz, wszystko jest z pudła czy dokupowałeś jakieś elementy waloryzujące ?
-
Witam, przedstawiam to co zrobiłem przez weekend. Wykończona przednia płyta pancerza - od środka, wraz z włazem kierowcy-mechanika Co do brudzenia, to co widać można potraktować jako wsępne przetarcia. Myślę, że jak będzie całość gotowa to po sidoluksie pokuszę się na wash'a olejnego, wtedy powinno to wszystko nabrać większego realizmu... Teraz, tak jak planowałem wcześniej, biorę się za wieżę.
-
Witam... Temat zdążył troszkę ostygnąć ale wiecie jak to jest.. w pracy dużo pracy, za oknem upały (chociaż ponoć okres burzowy... a u mnie ani kropli deszczu... jakby inna (lepsza ? ?) Polska)... i tak zleciało. Na początek informacja - zdecydowałem - będzie RUDY . Kalki już zamówione, jadą. A teraz co nowego ? Beczki zostały uzbrojone w obejmy oraz uchwyty pociski montowane na ściance wieży są już wklejone w wieszak została jeszcze sprawa domalowania metalowych elementów klamer mocujacych Tylna płyta pancerna ma zamontowane obejmy do beczek i przymiarka z beczką Poza tym w górnym pancerzu od wewnątrz zlikwidowałem wszelkie otwory montażowe (mocowanie wyposażenia na zewnątrz pancerza - szpachla). Teraz wszystko w podkład i niedługo przygotowania do koloru. Jednak, żeby nie robić 2x farby (i uniknąć różnych odcieni) z malowaniem chyba się wstrzymam do czasu skończenia wieży. Teraz więc zabieram się za uzbrojenie wewnętrznej części górnego pancerza (mechanizm otwierania włazu kierowcy, stanowisko strzelca, półki z amunicją itd), a następnie za wieżę.
-
no Kolego... w Twoim przypadku to chyba nie ma znaczenia czy to pierwszy model czołgu czy nie... Co do malowania, ja zdecydowałem się na Pactrę A112 z małą domieszką czeni i olive drab (taka moja odmiana polskiego malowania ). Jeśli efekt byłby niezadowalający zostanę przy czystym A112
-
Andrzej.... metalowe pociski które i tak będą zamknięte w wieży i żeby je zobaczyć trzeba ją zdjąć i zaglądać.... hmm... można ale po co ??? Myśle, że decydując się na takie gadżety to już trzeba by naprawdę robić wszystkie duuuuże zmiany i poprawki... a wtedy to dopiero byłaby zabawa (nie wspominając o czasie i kosztach ) Ale to tylko i wyłącznie moje zdanie. Co do koloru, tak sobie myśle, że przecież wozy dla naszej brygady były dostarczane od naszych sojuszników-przyjaciół ... więc i ich malowanie powinno być fabryczne, więc np. Pactra Rusian Green A112 powinna być OK. Kurna takie to były dziwne czasy, że fotografia kolorowa była w powijakach, a nawet jeśli by się znalazło jakieś kolorowe zdjęcie z okresuto jak tu wierzyć w reprodukcje koloru ? A znów z tego co kojarzę, czołgi widziane gdzieś w muzeum czy wręcz wraki na poligonie (w latach dzieciństwa jeszcze takie stały ) były właśnie takie... zielone. Hm... Ciężka decyzja
-
Trzy dni pracy a efekt..... mało spektakularny Niestety trumpek nie postarał się zbyt... dużo było poprawiania i szlifowania przy amunicji. Na dodatek jak poprzednio... w pociskach montowanych z boku wieży na wieszaku (od wewnątrz ) klamry są odlane razem z łuską Trzeba będzie znów napocić się retuszem.... Na szczęście cała reszta (ta w kasetonie w tyłu wieży) jest już OK. Tak to wyszło Wieszaki mają od wewnątrz szwy.. ale po osadzeniu amunicji i tak ich nie będzie widać Koledzy, liczyłem na odpowiedź w sprawie malowania polskiej wersji... a tu cisza... Czyżby już wszyscy byli znudzeni wątkiem , bo do okresu wakacyjnego jeszcze troszkę zostało
-
Panowie.. a ja mam pytanie... jeśli się zdecyduję na polskie malowanie (RUDY) to jaka farba ??? Tak jak oryginał (np. PACTRA Russian Green-A112) czy może Polish Khaki-A67 ??? Znalazłem też kalki na rudego w 1:35 (a mam też taki model od Tamiya)... więc teraz dylemat... Tygrys pójdzie na rozwałkę.... przy okazji... mam pewien pomysł... Kiedyś na ... chyba hiszpańskim forum odnośnie budowy Bismarck'a znalazłem super ciekawy efekt, gość zrobił efekt wystrzału działa. Wtedy nie wczytywałem się a teraz nie mogę odnaleźć tematu... ale wygladąło to tak jakby z lufy wypuścił drut (stelaż) a na nim z waty (?) lub innej włókniny zrobił kłęgowisko jakby dymu, wszystko było pomalowane oczywiście na czarno, w środku zółto-czerwone jak ogień... efekt niesamowity.... Myślę nad podobnym jako dym np. z silnika tygrysa... Może ktoś wie jaka to technika i jak to uzyskać ?? Będę wdzięczny
-
Panowie, znalazłem wczoraj w domu cos takiego.... Jest to chińska zabawka zdalnie sterowana. Model kupiony lata temu, na początku przygody z modelami R/C, teraz zapomniany. Oczywiście ciągle w pełni sprawny.... no prawie w pełni .Ciągle jeździ, działa wieża, strzela kulkami oraz wydaje odgłosy. Jedyne co nie działa to wytwornica dymu... ale to od samego początku. Coś tam terkocze, trzaska ale dym (mimo zalania odpowiednim specyfikiem) nie wydobywa się. I tak zastanawiam się jakby tu wykorzystać toto do planowanej dioramki.... Póki co skłaniam się do tego żeby z tygrysa zrobić rozbity wóz... Może Wy macie jakieś pomysły? Andrzej - gratuluję decyzji i czekam z niecierpliwością na Twój warsztat. Ponieważ prace nad moim teciakiem idą raczej w żółwim tempie to mam nadzieję, że zanim skończę zdążę jeszcze dużo podpatrzeć u Ciebie Przy okazji narobiliście mi wszyscy smaku z RUDYM.... może i ja skłonię się do tych barw..... tylko mam już ruskie figurki... Ale jak mówię, mam coraz większą ochotę na RUDEGO Andrzej, gdybym się zdecydował, mógłbyś mi zdradzić gdzie dostałeś kali do RUDEGO ? Będę wdzięczny i dłużny
-
No widzisz Andrzej... taki ze mnie znawca tematu , ale dzięki takim ludziom jak PietrasATM zawsze można liczyć na odpowiedź i wzbogacenie swojej wiedzy. A co do modelu, to ten polecany przez PietrasATM to własnie ten co robię.
