no dobra słowo się rzekło kobyłka u płotu, sesja zakończyła sie sukcesem... wiec temat ostatecznie zamknę także ekspozycyjnie - ale o tym za chwile
Jest to pierwszy model okrętu - dużo konwersji i nauki, wiec wyszło jak wyszło a wyszło no ... wyszło jak wyszło. Ważne że miałem dużo zabawy i frajdy a to dla mnie najważniejsze
Woda była robiona 3 razy i ostatecznie została ta gorsza, choć miałem robić to ponownie gdzies tam widać ze kiedys w ktorejś wersji była wata , gdzies tam odeszła farba bo zle robiłem podkład, gdzies tam krzywy reling bo mi CA pusciło ...
jako że wyszło jak wyszło to sie nawet ramki nie dorobiło drewnianej - wiec jak widać całość robiona na grubym styrodurze
jak już zakończyłem sesje to przyszedł wiatr podbił płachtę i okręt wykonał prześliczne salto w wyniku czego .... no wiec proszę o komentarze ogólne bez => popraw to a to