Ja też fajnie się bawiłem oglądając, jak budowałeś model. Oglądanie gotowego to też, jak dla mnie przyjemność. Jest kilka nieścisłości w porównaniu do dostępnych planów, ale szczerze mówiąc, nie ma to dla mnie znaczenia. Model podoba mi się i basta.
Ja poległem na tym modelu (no, prawie poległem, bo jeszce go mam). Próbowałem przerabiać bulaje. Chciałem zrobić imitację szybek. Robiłem to nawiercając każdy bulaj i wklejając w otwór kawałek przezroczystego pręcika z wyprasek od oszklenia z jakiegoś innego modelu. Nie bardzo mi się to udało.
I tak później przyszedł znajomy z dzieciakami, które się dobrały do pudełka z modelem i częściami do niego. Skończyło się to tym, że kilka części mi zginęło.