Hmmm, a możesz Letalinie jakoś podpowiedzieć w temacie?
Decydując się na zakup wiedziałem, że to będzie walka z przeróbkami, ale stwierdziłem, że czas zrobić model który z uwagi na toporność i błędy jest jakimś wyzwaniem. Chciałem się też oderwać od amerykańskich wozów pancernych i na moment przestać przerabiać stare modele Italeri. Tu nie będzie ważny wash czy brudzenie ani ślady eksploatacji, tylko spasowanie dorabianych części i zachowanie symetrii kadłuba i płata
Walka rozpoczęta: zamówiłem blaszki do tego "zestawu" i wkleiłem dwa kliny po 0,7 mm na każdą połówkę kadłuba, zeszlifowywyjąc je w stronę steru kierunku. Zeszlifowałem także to co imitowało osłony popychaczy (chyba?) i zaszpachlowałem osłonę cylindrów. Mam zamiar zakołkować wszystkie otwory montażowe i wywiercić otwory pod druty podtrzymujące płat i stateczniki poziome.
Okrągłym profilem plastruct i szpachlówką zniwelowałem szparę pomiędzy lotką a płatem pod spodem skrzydła.
Lista pytań do znawców tematu (z czasem się wydłuży ):
Jaki powinien być prawidłowy wygląd powierzchni sterów kierunku i wysokości?
Jak wyglądała krawędź natarcia płata głównego?
Koła miały jakikolwiek bieżnik? Będę musiał zrobić je od nowa, bo przesunięcie formy jest o jakieś 0,4 mm