Wczoraj zabrałem się za kalki. na początek drobnica, mix z zestawów do innych modeli, ale ocalały też kalki z wersji używanej w Europie w 1945 roku.
A potem zaczął się dramat. Niedawno kupiona kalka Techmodu z wielkiego zestawu allied star insignia siadła troszkę krzywo. Próby jej przemieszczenia spowodowały pęknięcie w dwóch miejscach, a potem to już poszłoooooo. Albo płyn Wamod za mocno złapał, albo kalka jakaś nie teges... Próbowałem zerwać to co zostało z gwiazdki i teraz jest tak:
Wieczorem szlifowanie i powtórne malowanie, dwa dni w plecy...
EDIT: długo nie poczekałem, rano wytarłem rozpuszczalnikiem całą klapę, szlifnąłem papierem, zmyłem rozpuszczalnikiem i jeszcze raz pomalowałem Olive Drab i lakierem. Za bardzo jestem niecierpliwy w takich przypadkach i chyba zalałem otworki chwytu powietrza ...