Skocz do zawartości

Jarekk

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 723
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Jarekk

  1. Jarekk

    TKS-D 1:35

    Co do nitów i śrub to studiowałem literaturowe i internetowe rozwiązania, szukałem ich plusów i minusów, aby wypracować złoty środek. 1. Jednakowa odległość pomiędzy śrubami - ręcznie się nie do - kupiłem wzornik firmy Voyager, który na krawędzi miał grzebień do takich otworów o różnych rozstawach. 2. Kupiłem wiertła 0,3-0,4 do wykonania otworów. 3. Nity i śruby próbowałem ciągnąć z ramek, ale wychodzą bardzo nierówne. Kupuję firmowe kształtowniki w sklepie modelarskim wałki lub śruby 0,3 lub 0,4 mm. 4. Łby śrub zaokrąglam papierem ściernym na gąbce, następnie docinam 5 mm kawałki. 5. Do wklejania nitów używam bardzo rzadkiego kleju Tamiyi. Wkładam nit do lekko namoczonego od tyłu otworu a następnie zalewam go solidniej. Ot i cały mój przepis.
  2. Jarekk

    TKS-D 1:35

    Jendrass, to nie przejaw szpanu :P, tylko chęć wciągnięcia do dyskusji a może i budowy polskiej wrześniowej pancerki szerszego grona. A w tym, niekwestionowanym propagatorem i liderem na forach jesteś oczywiście TY.
  3. Jarekk

    TKS-D 1:35

    Konwersja: - C2P z S-Model, - TKS-B z Mirage, - Bofors z Mirage, - wnętrze TKS z RPM. plus własne dodatki i przeróbki. PZDR
  4. Jarekk

    TKS-D 1:35

    Witam, W dużym skrócie chciałbym przedstawić kolejne etapy budowy tego "mininiszczyciela czołgów" Oryginał: Bryła kadłyba: Planowane wnętrze: Pasowanie wnętrza: Kadłub z wnętrzem po wyjściu z lakierni: CDN...
  5. Koło wygląda bardzo fajnie, czyżby moja oferta była nieaktualna? W celu doskonalenia, powiedz mi jednak jak robisz te śruby na kole, bo wychodzą Ci cosik nie równo Może lepiej wałki (najlepiej o przekroju śruby) wklejać po szlifowaniu, bo obecnie wyglądają na mocno pozalewane szarą farbą. Znam niestety tylko jeden sklep i to w Wa-wie, gdzie można kupić wałki o przekroje śruby o różnych rozmiarach Co do paki to górna krawędź błotnika nad gąsienicą jest wyżej niż krawędź ramy, więc ja zrobiłbym wariant PF618 ( tak jak w modelu papierowym) PZDR
  6. Nie do końca chyba zrozumiałeś moje wywody, nie chodzi mi o nazwy, tylko o przeznaczeni wozu. Wydaje mi się że PzInż 222 nie był pierwszym polskim typowym transporterem półgąsienicowym do przewozu piechoty, lecz kolejnym typem samochody terenowego przystosowanego do przewozu ludzi i wyposażenia. PzInż wz. 34 też miał mieć takie właśnie zastosowanie. U Maczka połowa każdego pólku miała być o trakcji samochodowej a połowa "terenowej". Jak wiadomo nić z tego nie wyszło bo PzInż wz. 34 miał słabe właściwości terenowe i został wymieniony na Pragi. Wymieniowe przez Ciebie na podstawie literatury wersje PzInż 222 były chyba niestety tylko "papierowe". Przecież pierwsza seria informacyjna miała 7 lub 12 sztuk? Jeśli chodzi o przekrój skrzyni to przeanalizuj dwa zdjęcia, to bez nadwozia i to wyretuszowane z nadwoziem bez plandeki i spróbuj wkomponować do nich twoje oba rysunki. Ja nie mam wątpliwości który rysunek będzie pasował lepiej, ale nie chcę Ci nic sugerować
  7. Jendrass, Poczytałem w literaturze o "222" i zwróciłem uwagę, że tylko w Wrzesień 1939. Pojazdy wojska Polskiego występuje on jako TRANSPORTER. Natomiast w Pojazdy mechaniczne Wojska Polskiego 1939 i Pojazdy w Wojsku Polskim 1918-39 jest mowa o nim jako o samochodzie pólgąsiennicowym osobowym i ciężarowym bądź samochód kołowo-gąsiennicowy. W oby przypadkach mówi się o nim jako samochodzie do przewozu ludzi i sprzętu. Przy takim zdefiniowaniu jego zastosowania, bardzo pasuje mi wygląd tej rozkładanej skrzyni ładunkowej z PF618 dla kawalerii. Ze stałymi siedzeniami na ciężarowego nie nadawałby się. Zasadne w tym przypadku jest więc pytanie, czy PzInż 222 to prototyp transportera czy następca PzInż wz.34? Odlew kół odbędzie się w sobotę. PZDR Jarek
  8. Koła (3 szt. od C4P) jak obiecałem masz gratis. Całkiem nieźle wychodzą mi już odlewy żywiczne (zestaw GUMOSIL + AXON). TKS-D po za podwoziem jest praktycznie ukończony. Bardzo pracochłonne jest kamo wykonywana aerografem (po raz pierwszy ). Po tym doświadczeniu aż prosi się o rozpoczęcie C2P, ale twój projekt jest ciekawszy. Sporo przewertowałem literatury o tym wozie i .... ani wzmianki o testowaniu u Maczka. Węgrom na podstawie protokółów zdano jednego "terenowego PF 618". Zdała go jakaś kompania saperów kolejowych! Może pod tą nazwą kryją się pozostałe wozy. Na prototyp nie za bardzo pisałbym się, więc ….. nadal czekam na twoje postępy w budowie. Na ile można kopiowałbym części z C4P S-Model. Ramy nie będzie bardzo widać, więc warto zastanowić się nad skrzynią. Jak Ci pisałem jako bazową zrobiłbym skrzynią PF618 w wersji dla kawalerii zmotoryzowanej (tylko te szerokie klapy boczne???) PZDR Jarekk
  9. Jendrass, gratuluję Ci zaciętości w budowie wrześniowych replik! Planiki z Exclusive odnalazłem, są extra. Przeanalizowałem je i chciałbym zwrócić Ci uwagę na dwie sprawy które rzuciły mi się na wstępie: - w książce "Pojazdy Wojska Polskiego 1939 " jest napisane, że "podłużnice ramy wzmocnione były krzyżowymi poprzecznicami", na planiku jest 6 prostopadłych. Czyli na polski, powinny być też/zamiast 1-2 poprzeczki o kształcie X (coś takiego widać w PF 508/518 S-Modelu). - z tyłu skrzynia ładunkowa na planiku jest otwarta, mnie bardziej odpowiada zamykany tył od PF 618 dla kawalerii zmotoryzowanej (s.164 PWP 1939). PS. W nagrodę za podjęcie tematu nasz u mnie gratis potrzebne 3 koła żywiczne ( takie jak w C4P z S- Model) PZDR Jarek
  10. Pewnie się zdziwisz, ale zgadzam sie z Tobą w 100%. Sam kupuję czasami Zwiezdy zamiast super zestawy Dragona. Niestety cena dla większości odgrywa decydującą rolę. Jednak ... warto wiedzieć jak dany model jest odwzorowany. Przecież niektóre błędy łatwo skorygować i jaka wtedy jest satysfakcją ... "sam zrobiłem dodatkowe elementy, poprawiłem błędy!" ;)) Co do gąsek to pozostanę przy ocenie z PWM. One nie mają prawa pracować! Spinki są zapięte na tym samym ogniwie!! Jarek
  11. Nie uważam się za super znawcę pancerki amerykańskiej, też kiedyś zrobiłem ten model, ale .... na kilku forach modelarskich można znaleść bardzo niepochlebne recenzje tego modelu. Oto podstawowe jego błędy jakie znalazłem na PWM: "Głowne jego wady to: - zbyt krótka i żle ukształtowana górna, nadsilnikowa część kadłuba - zbyt krótka i zbyt płytka dolna część kadłuba - zły kaształt pancernej osłony machanizmu przeniesienia napędu - złe rozstawy kół jezdnych i podtrzymujacych - zły kształt osłony mocowania koła napinającego - złe gąsienice , jak się im przyjrzysz to się uśmiejesz ;) oraz cała masa drobnych niedociągnięć. " Dlatego bardzo mało osób go kleji, wszyscy czekają na zapowiadany z AVF.
  12. Jarekk

    Znów T-55

    Witam Temat T55 czągnie się już od pewnego czasu, jednak nikt z szanownych kolegów nie zauważył pewnego szczegółu odróżniającego rosyjskie T55 od produkowanych w Polsce. Niestetu większość pięknie zbudowanych polskich T55 powtarza ten błąd. Problem najłatwiej przedstawić na fotkach, a więc: 1- rosyjski T55, http://images3.fotosik.pl/212/c5c3383ad7b95d7a.jpg 2- rosyjski T55 AM2 - wzór dla naszej Meridy, http://images4.fotosik.pl/176/5771e07b443d088amed.jpg 3- polski T55, http://images4.fotosik.pl/176/bd1b18844ff90145.jpg 4- polski T55 A http://images4.fotosik.pl/176/2f570b1dce72a50d.jpg 5- polski T55 Merida. http://images3.fotosik.pl/212/b16502568edcaec3.jpg Jak łatwo zauważyć polskie T55 posiadają inne siatki wlotów powietrza z tyłu, szczególnie ta prawa która posiada charakterystyczne wcięcie. Szczegół ten występuje praktycznie od początku polskiej produkcji T54 i T55. Później dołożono jeszcze charakterystyczne zasłony do brodzenia po dnie, których nigdy nie było u sowietów. Model Tamiyi niestety posiada osłony tylko typu rosyjskiego :((( Jarekk
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.