no to dogiąłem jeszcze parę...
pierwszy komin gotowy, elementy wcześniej wstępnie pomalowane złożyłem w całość. jeszcze tylko ostateczne malowanie, drewniane pomosty i można montować reflektory...
dojdą jeszcze drobiazgi w postaci żurawików i drabinek, ale patrząc na niego trochę żałuję, że nie pokusiłem się o ścięcie plastikowej symulacji termicznej osłony w górnej części komina. Plastikowa wygląda strasznie grubo... Zastąpienie jej blaszką pozwalałoby na wyprowadzenie przewodów parowych i nadałoby lekkości konstrukcji. W Hiei już tak zrobię na pewno....
bieganie po wieży dowodzenia będzie w górę i w dół. Po malowaniu trzeba było zejść na pierwsze piętro aby zamocować częściowo osłonięty reling.
Musiał być wykonany z jednego kawałka aby oddać rzeczywisty kształt bardzo specyficzny - osłona o różnej wysokości w górę pomostu oraz częściowo w dół
budowa jednoelementowa pozwoliła fajnie wykonać również zintegrowany reling do mocowania flaglinek:
całość jeszcze raz będzie podmalowana...