Głównym powodem był czas.
Załadowanie katapulty i wystrzelenie samolotu trwało wielokrotnie dłużej niż jego start z pokładu. Poza tym efektywność katapult była dyskusyjna w przypadku samolotów operacyjnych np ze zbiornikami paliwa, bombami...
Na klasie Essex katapulta była prostopadła do osi okrętu wiec najbezpieczniej było startować, gdy lotniskowiec był w bezruchy. W innym przypadku pojawiał się niekorzystny wektor powietrza w krytycznym momencie łapania siły nośniej.... a siła nośna - to już nie moja działka.....
Pokłady lotniskowców do startów i lądowań były inaczej przygotowane. Te dwie operacje lotnicze nie mogły się odbywać w tym samym czasie....