LimaOscar
Użytkownicy-
Liczba zawartości
464 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez LimaOscar
-
'Fajny' to tak naprawdę jest tylko Mig-21. Reszta to mniejszy lub większy syf, a bryluje w nim Ju-52, którego się praktycznie nie da skleić (o wiele łatwiej robiło mi się vacu Welsh Models niż tego edkowego). Jeśli Spit będzie na poziomie Miga, to świetnie. Już się cieszę.
-
Ciekawe co przepakowali. Jakoś nie kojarzę żadnego przyzwoitego Spita w tej skali. A może to ichni produkt?
-
Jak obiecałem, startuję z A320 w barwach Pan Am. Początek jak zawsze nudny i banalny (czyli standardowy), ale postanowiłem zrobić jednak fotorelację bo sporo osób pyta o te podstawowe sprawy. A po co tłumaczyć opisowo, kiedy można wizualnie ;) Po oczyszczeniu połówek kadłuba z licznych nadlewek i 'glutów' (z każdą edycją Airbusa jest ich coraz więcej!) zakleiłem okna od wewnątrz paskami polistyrenu. Najcieńszego jaki miałem, czyli .... grubości niewiele większej niż kartka papieru... Następnie wkleiłem wnękę podwozia przedniego. Instrukcja sugeruje przykleić od razu również podwozie (bo później nie da rady), ale oczywiście nie zrobiłem tego. Z doświadczenia wiem, że jak coś sterczy z kadłuba podczas prac 'warsztatowych', to na bank prędzej czy później zostanie złamane . A i po zamknięciu kadłuba spokojnie tą przednią goleń można zainstalować (również wiem to z własnego doświadczenia- niedawno wszak zrobiłem takiego 'arbuza' tyle, że w krajowym malowaniu). Kolejnym etapem było faszerowanie ołowiem - czyli obciążenie nosa. Zazwyczaj używam wszystkiego tego co akurat mam pod ręką. Tutaj zastosowałem kulki ołowiane dla wędkarzy (ciężarki) w 'blutaku' (a konkretnie w 'Tack It', ale każda firma to inaczej nazywa), choć w moich modelach jest wszystko - teraz kulki, ale zdarzało się upychać stare baterie, śrubki, zużyte wkłady z e-papierosa czy nawet amunicję z AK74 . No i ostatecznie obydwie połówki kadłuba sklejone. Teraz trzeba wkomponować szkło i zabrać się za szpachlowanie okien, drzwi oraz kabiny pilotów (no bo 'szkło' niespecjalnie pasuje). Ale to dopiero jak wszystko wyschnie. Zatem do jutra...
-
Czołem. 'Wild Weasel' (czyli Dzikie Łasice) to były samoloty (formacje) walki radioelektronicznej. Twój F-105G to Wild Weasel III (drugim był F-105F a pierwszym F-100). Co do modelu - tak jak Koledzy napisali - coś 'nie teges' z tym brudzeniem. Ja wiem, że washa typowego ciężko zrobić, bo to stary Monogram jest i linie wypukłe, ale lepiej było powalczyć z jakimś pre/post shadingiem. Teraz trochę tak jakby był usmarowany.... no nie powiem czym ;). Ale ten brąz kojarzy się jednoznacznie . Niemniej głowa do góry - z każdym kolejnym modelem będzie lepiej. Mam jeszcze tylko pytanie jedno na koniec - czy kamuflaż SEA nie powinien mieć przypadkiem trzech kolorów na górnych i bocznych powierzchniach? Dwie zielenie i tan?
-
A tutaj http://modelwork.pl/viewtopic.php?p=206393#206393 przeczytałem, że "rejestracje powinny być czerwone - błędna interpretacja czarno białych zdjęć przed laty". Albert chyba tez gdzieś tak pisał. Czy były więc na pewno dwie wersje malowania? Jakieś źródło? Czołem Dla mnie najbardziej wiarygodnym źródłem jest książka - album Skarżyńskiego (ta z wklejanymi zdjęciami - wydanie z 1935 roku) - 'W RWD przez Atlantyk'. Tam są fotki - litery zarówno czerwone, jak i późniejsze, czarne. Poza tym litery różnią się krojem na wcześniejszej i późniejszej rejestracji. Do tego znaczki aeroklubowe i inne też są inne i w innych miejscach na maszynie 'sprzed i po'. Poza tym plakaty - można nawet w necie je chyba znaleźć (choć tam w książce są zreprodukowane w dużej ilości) - na tych z okresu przelotu i tuż po nim litery są czerwone, a na późniejszych już czarne. Zresztą w książce w tekście jest nawet wzmianka o przemalowaniu maszyny i rejestracji ))
-
Pięknie to wygląda. Widzę, że 'projekt BIS' zbliża się do długo wyczekiwanego 'La Grande Finale' )). Już teraz zresztą jest na co popatrzeć. No i fajnie, że zdecydowałeś się na wcześniejszą 'wersję' kolorystyki rejestracji - czerwoną. Ta czarna, która zaistniała już po przelocie jest zdecydowanie bardziej 'ponura'. A czerwień nadaje modelowi 'życia'.
-
Cześć )). No to wspaniale. Byłbym bardzo wdzięczny za V2500. To te zaznaczone. Odezwę się na priva zatem i dogramy szczegóły Z góry dziękuję.
-
No i Ty Darku jeszcze narzekasz, że 'nie wyszedł Ci' ten model. A wygląda co najmniej jak 1/72 . Świetny!
-
Witojcie ;) W przypadku Airbusa też nie ma dowolności. Malują wszystko jasnoszarym, niemal identycznym z dawnym BAC707 Boeing Grey. Ale do rzeczy (no chyba, że odbiorca zażyczy sobie w innym kolorze, ale tak samo jest i u Boeinga - vide S7 czy Air Asia, ale to dodatkowe koszty, i to znaczne). Boeing ma dwa kolory tzw. 'general', którymi maluje skrzydła, usterzenie etc. Są to 708 Grey oraz 1109 Grey (dawny 707). Jeśli chodzi o odpowiedniki modelarskie, to po prostu najprościej, i wg mnie najlepiej kupić kolory autentyczne. Czyli farby Xtracolor. Są to X301 (BAC1109 Boeing Grey) oraz X363 (BAC708 Boeoing Grey). Do nabycia w Martoli (Polska), Hannants (UK) lub AirlineHobbySupplies (USA). Najprościej (i najtaniej) u nas )). Kolorek do Airbusa Xtracolor też robi - jest to X359 Airbus Industries Grey. Poniżej fotki farb (z lampą błyskową i saute): pozdrawiam Lima ps.: Humbrol 127 jest zdecydowanie za ciemny. Revell 371 też. Nawet w swoich instrukcjach (Revell) zaleca mieszać go z białym. Odcienie Xtracolora są niemal idealne.
-
Świetnie! Z góry dziękuję . To może i silniki się tam znajdą? Jeśli to edycja inna niż Lufthansa, to mogą być. W Lufie nie ma, są tylko CFMy . Ostatnią parę, którą miałem zużyłem jakiś czas temu do tego:
-
Czołem Panowie ;) Mam takie pytanko - czy ktoś z Was nie ma zbędnych silników V2500 z Airbusa 319/320/321 ? W niektórych edycjach były obydwa (CFM i IAE V2500). Ja na nieszczęście mam tylko te pierwsze we wszystkich moich Arbuzach (V2500 zużyłem). Są mi one niezbędne do Pan Am'a. Chętnie przygarnę/odkupię/wymienię ;). W ostateczności mogę kupić w sklepie kolejnego Airbusa, ale tego właśnie wolałbym uniknąć . Szukam też zbędnej kalki z A320 Revella z napisami eksploatacyjnymi. Może komuś zbywa takowa?
-
No dokładnie. Milliput jest do tego dobry. Używałem go kiedyś. Potem kupiłem epoksydową szpachlówkę Tamiyi, a ostatnio nawet odpowiednikiem Milliputa w wydaniu Gunze - nazywa się to Pro-H. No a poza tym Poxipolem . Prawda jest taka - zaszpachlować te okna można wszystkim. Co kto woli ;))) Zresztą jutro wystartuję chyba z A320, więc pstryknę foty ze szpachlowania okien. Muszę tylko 738 Air Poland skończyć.
-
Ten w 1/48 jest wszędzie i kupienie go nie nastręcza trudności. Natomiast my tu zastanawiamy się jak (i gdzie) kupić model w 1/72 . Nowy, w czarnym pudełku. Ten, który zalinlkowałeś to stary, dość kiepski. Poza tym zakupy w AviationMegastore są... dość drogie. Wysyłka to minimum 25Euro. Jak kupowałem u nich jedną kalkomanię, to właśnie zaśpiewali 25 Euro za shipping. Zgroza. A ja spasowałem.
-
Tak jak wspomniał przedmówca - koniecznie podklej paskiem tworzywa od środka (jesli nie masz arkuszy polistyrenu, to użyj ramki z modelu). Tak będzie najlepiej. W ostateczności może to być taśma, ale lepiej tworzywo. Napisałem, że poxipol będzie najlepszy z tego względu, że nie ma skurczu i nie zaklęśnie po kilku dniach. Ze szpachlówkami modelarskimi (wszystkimi) jest tak, że po czasie się zapadają (nieznacznie, ale jednak). No i potem trzeba drugi raz szpachlować. W przypadku małych szczelin czy dziurek nie ma to aż takiego znaczenia, ale przy oknach jak najbardziej. A poxipol stwardnieje i w takiej postaci pozostaje - nie ma tego skurczu co szpachlówka.
-
Dzięki Wojtek za link do nowej strony HC. Ta stara była koszmarna i tak zaśmiecona, że nie dało rady niczego znaleźć. Ta z kolei 'nieco' ascetyczna )) Co do maila - już wcześniej pisałem, że kontakt z nimi to 'zabawa dla wytrwałych'. Oni w ogóle nie podają maila. Nigdzie. Nawet zaczynam się zastanawiać, czy mają. Żeby załatwić kiedyś reklamację musiałem do nich ... dzwonić. Impreza nieciekawa, uwierz mi . Efekt był taki, że po kilkunastominutowej rozmowie 'ze ślepym o kolorach' (musiałem dokładnie podać wszystkie dane, swoje, jak również sklepu, a którym kupiłem model, okoliczności etc.; nie zapytała tylko o numer buta - pewnie przez nieuwagę) po miesiącu dostałem oszklenie z kompletnie innego modelu niż reklamowałem )). Zupełna porażka ta ich infolinia reklamacyjna. Za to w Minicrafcie - bezproblemowo. Jeden mail, odpowiedź, a po miesiącu miałem w domu brakujące 'elementa'.
-
No zdjęcia wyjaśniają wiele - dalej są takie jak były. Nawet na fotkach widać paskudne ziarno farby )) Robert ma rację.
-
Koniecznie szpachluj okna. Bo jak nałożysz na nie kalkę nie szpachlując uprzednio, to się zapadną. Nie 'na wylot' rzecz jasna, ale będą brzydkie wklęśnięcia, a z czasem kalka popęka w tych miejscach. Jeśli nie chcesz szpachlować przez tydzień, dwa, czyli kilkoma warstwami, to użyj po prostu poxipolu (szarego). Idealny do tego - nie ma zaklęśnięć po czasie. No i schnie w kilka godzin
-
Czyli Revell (ten w ładnym pudełku z czerwonym malowaniem) to jest to samo co Trumpek? Dobrze wiedzieć. Bo właśnie miałem zamiar sobie go sprawić. Byłem przekonany, że to Italeri/Bilek. Drogi jak cholera (jak na tą skalę i jakość)... Myślę że czas zrobić Antka w 1/72, bo 1/144 już zlepiłem .... . Sorry za zaśmiecanie tematu - liczę, że wybaczysz
-
No to przepraszam za wprowadzenie Cię w błąd (a przynajmniej próbę takowego). Z w/w kolorami miałem styczność ponad dziesięć lat temu i później już po nie ani razu nie sięgnąłem. Może być, że się 'cuś' zmieniło . Jeszcze raz 'sorry'.
-
Będziesz żałował, że nie zamówiłeś farby wysyłkowo jak tylko zaczniesz malować srebrną lub aluminiową Pactrą. Te kolory w ich wydaniu to porażka. I to całkowita. Reszta palety nie jest zła, sam czasem używam, ale te dwa są katastrofalne. Summa summarum i tak trzeba będzie kupić inne farby więc wyjdzie na jedno ;)
-
No to koniec. Ostatni Twój warsztat. Finito
-
Jestem pełen podziwu dla Twojego nakładu pracy. Wygląda to nawet jak model, i to bardzo dobry (mając na uwadze materiał wyjściowy). Ale nieodparcie nasuwa mi się pytanie - po jaką cholerę w tych glutach się grzebiesz? Aż się przeraziłem, jak zobaczyłem na którymś z Twoich zdjęć, że masz więcej tego paskudztwa 'Made in Stasi' (cała pryzma tam była, chyba z dziesięć leżało!!!). Chcesz to wszystko zrobić? Nie lepiej Trumpki/Bilki/Italki/Revelle kleić? Też nie idealne, ale po stokroć lepsze ;). I podobne do An-2 bez wymiany 95% elementów na wykonane od podstaw
-
No to kup w innym sklepie - ceny są wszędzie zbliżone. A co do aluminium - jakie chcesz - i tak za wiele widać nie będzie, a poza tym przecież pewnie lekkiego washa zrobisz. Ja używam polished, ale może być jakiekolwiek, byle nie matowe. Nie musi być nawet Alclad. Wyloty możesz machnąć Testorsem Steel lub nawet Revellem. Potem przyciemnij czymś (tym Jet Exhaust najlepiej). Zresztą najpierw fotki konkretnego egzemplarza, który chcesz zrobić przejrzyj, bo może być w ogóle inny kolor . No i najważniejsze - bez aerografu to nie da rady w przypadku Alclada.
-
No i jak zawsze model wspaniały Ci się był wykonał z gluta totalnego. Piszesz, że elementy wyglądają na ciosane siekierą. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak blisko prawdy jesteś z tym twierdzeniem (gdybyś wiedział jak w AZ się robi mastery to byś się przewrócił). Pięknie ta Morava wygląda. Kusi jak cholera, ale każdy z kim rozmawiałem, a kto robił ten model zwracał uwagę na to co Ty - jest kompletnie asklejalny. No nic, może kiedyś go zrobię. Póki co jeszcze duuuużo samolotów Pan Am czeka na mnie. No i LOTów też jest kilka do zrobienia ;). Jeszcze raz winszuję doskonałej roboty.
-
Czołem Żywice do 743 są, ale chyba tylko JT. Za to bardzo ładne. http://pas-decals.ru/index.php?page=shop.product_details&product_id=162&flypage=flypage.tpl&pop=0&option=com_virtuemart&Itemid=57 Ale RR były w zestawie Revella 744 British Airways i zdaje się można zeń podebrać. Tyle, że o sam model w tej edycji obecnie pewnie tak samo ciężko jak o silniki, albo nawet trudniej. Tzn. bywają na eBay, ale ceny budzą najwyższy szacunek. U mnie z 747 nie ma problemu - w planach tylko wersje 100, 200 oraz SP. Późniejsze już mnie raczej nie interesują, bo nie latał na nich Pan Am. Chociaż model 744 mam, kupiłem kiedyś z rozpędu ;). No chyba, że mi coś odbije i zrobię 748 Lufy, ale to dopiero jak się Revell pojawi.
