Skocz do zawartości

LimaOscar

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    464
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez LimaOscar

  1. Dajesz czadu aż miło . Mistrzowska robota.
  2. Czarnej matowej (czy jakiejkolwiek innej) to bym się raczej nie odważył użyć jako gruntu pod białą. To wg mnie bez sensu, bo nie uzyskasz bieli tylko szary (bardzo jasny - w najlepszym wypadku). Co innego stosowanie czarnego jako podkład pod metaliczne kolory. Czasem pod Alclada stosuję czarny błyszczący (koniecznie błyszczący!). Co do tego chromu - z oklejaniem taśmą czy maskolem nie ma większego problemu - próbowałem kiedyś. Acz trzeba uważać, żeby nie zadrapać powierzchni, ale to akurat norma. No fakt, żeby uzyskać połysk malując aerografem to trzeba się nieraz mocno namęczyć. Przerabiałem to, stąd sięgnąłem po spraye Z ich pomocą jest o wiele łatwiej.
  3. No trochę pomalowałem ;). Jeśli chodzi konkretnie o ten spray Tamiyi, to kilka. Inne z kolei 'opryskałem' Surfacerem białym - nawet lepiej kryje niż ta biała farba (TS-26), ale z kolei zostawia grubszą powłokę - jak to surfacer (ale w przypadku większości starszych Minicraftów nie ma to znaczenia, bo one i tak mają homeopatyczną ilość linii podziału). Z kolei tego ERJ 195 poniżej pomalowałem sprayem samochodowym (chyba Deco Color). Robiłem go ze dwa lata temu, więc nieco inny standard wykonania - czyściutki jest (poza tymi 'przybrudzeniami' na skrzydłach). Dzisiaj wykonałbym go inaczej. Zresztą penie zrobię kolejnego: Masz na myśli oklejanie kalkomanią? Jesli tak, to uspokajam - da radę. Tego DC-3 przecież okleiłem. Acz trzeba używać delikatnych płynów zmiękczających, bo te agresywniejsze mogą zniszczyć powłokę. Ten chrom jest niesamowity, ale ma jedną wadę. W przeciwieństwie do wszystkich innych lakierów Deco Color, daje dość grubą powłokę, a zatem trzeba delikatnie nim operować. Samo krycie jest bez zastrzeżeń, więc wystarczy jedna warstwa. No i należy odczekać ze dwa dni, aż farba 'osiądzie' .
  4. W tym przypadku to akurat jest biała Tamiya w sprayu (Pure White TS-26). Nie ma prawa ściekać czy pozalewać linii. To spray specjalnie przystosowany do modeli. Genialny. Acz drogi. A poza tym jest cała paleta innych - poniżej krótki opis, który sporządziłem dla kumpla. Dobra, trochę tych sprayów już kupiłem i w zasadzie wszystkie wypróbowałem Mogę zatem podzielić się garścią informacji na temat ich właściwości. Śnieżka - najłagodniejszy z dostępnych - cena ok. 10 pln. Nie żre się z żadną farbą - ani z akrylem (próbowałem na vallejo, lifecolor czy gunze), ani z olejem. Nawet nie śmierdzi, co ciekawe. Chyba jedyny spray na osnowie emulsyjnej i olejnej. Natomiast schnie najdłużej ze wszystkich - ok. 2-3 godziny (hehehe, ale dłuuuugo - w porównaniu z farbami modelarskimi). Duży wybór kolorów. Zarówno matowych jak i błyszczących. Jest też Śnieżka w sprayu na osnowie epoksydowej. Schnie długo - ze dwa dni, ale jak wreszcie wyschnie, to nawet nożem nie ruszysz powłoki. Nie reaguje z innymi farbami., Deco Color - moja ulubiona - cena ok. 12-15 pln - schnie szybko - ok. pół godziny, ale mocno śmierdzi. Może zeżreć podkład akrylowy, acz jak zauważyłem, nie każdy. Dają piękną, satynową powierzchnię (matowe), oraz wysoki połysk (blyszczące). Dostępne są zarówno w wersji mocno kryjącej (Primer - podstawowe kolory) jak i wykończeniowej (Finish - pełna gama odcieni, głównie połysk). Metafelga(występuje też jako Megafelga) - ha! ale nazwa. cena ok. 15 pln (duża puszka, większa niż pozostałe) Głównie kolory metaliczne (spora gama). Śmierdzi makabrycznie, po zapachu można wnioskować, że jest w stanie zeżreć wszystko, z modelem włącznie. A tu ciekawostka - położyłem na czarny vallejo i nic, nawet pęcherzyka )) Schnie błyskawicznie, w kilka minut. Malowałem tym DC-4 i 707 Deco Lack - cena ok. 15 pln - nie kupować! Syf totalny. Schnie tylko na żywicy, a i to nie do końca. Na plastiku lepi się i nie wysycha w ogóle. Do tego może zeżreć podkład akrylowy. Poza tym to jakaś podróba Deco Color (łudząco podobna szata graficzna pojemnika). Na domiar złego potrafi 'bluzgnąć' jakimiś farfoclami. Motip - cena ok. 15-20 pln - podobne właściwości jak Deco Color. Niezły. Spora gama odcieni. Szczególnie dużo kolorów w wersji błyszczącej. Tych sprayów jest oczywiście znacznie więcej. Niektóre dobre do modeli, inne średnio. Te, których używałem bądź używam, opisałem powyżej. Poza tym zawsze można pomalować tamiyowskim Surface Primer White jako farbą wykończeniową. Też tak czasem robię. Pewnie analogiczny Gunze też się nada do tego. A tutaj taka ciekawostka - trochę odbiegamy od tematu - Deco Color w edycji 'Chrome' )) Daje po oczach? pomalowałem nim kiedyś DC-3 (1/144)
  5. No całkiem możliwe, że jest tak jak mówisz. Nasze wątpliwości wynikają być może z tego, że inaczej pojmujemy kolor stalowy . Dla mnie stal, to taki ekstremalnie błyszczący, mocno wypolerowany i dający po oczach 'kolor' wpadający niemal w błękit. A przecież nie koniecznie taki musi być Wydaje mi się,że ta farba Tamiyi - XF-56 daje właśnie taki odcień jak na większości fotek z Twojego postu. A te zdjęcia to jak rozumiem Twojego autorstwa? Rewelacyjne! Bardzo mi się podobają. Wracając do mojego Arbuza - przemalowałem sloty. Znaczy się, skorygowałem. Teraz chyba bardziej przypominają te w oryginalnym. Dodatkowo 'poleciałem' sprayem białym kadłub (uprzednio zagruntowany 'smródserferem', również białym). No i 'kuper' w ostatniej chwili dosztukowałem i pomalowałem aluminium.
  6. Będzie nawet delikatnie za duża bo nie zmieści się w krawędzi, natomiast drugą, mniejszą żarówkę (tę dalej od kadłuba), mam zamiar zrobić z zupełnie oszlifowanego łebka Ano faktycznie. Sprawdziłem - masz rację, szpilka jest wystarczająco duża. Moje początkowe wątpliwości wynikały z tego, że wziąłem za punkt odniesienia szpilkę z małym 'łebkiem' (ekspozycyjną). Normalna szpila jest w sam raz na dużą lampkę ;)
  7. No tutaj to bym polemizował ;). Corroguards w kolorze stalowym nie widziałem jeszcze. Owszem, we wczesnych Boeingach (707, 720 i 721) były jaśniejsze, bo aluminiowe. Tyle, że matowe. Inna technologia zupełnie. Wiem, wiem że w Arbuzach są tylko częściowo w kolorze aluminium. Ale jak napisałem, myślałem, że w tym konkretnym jest inaczej. Ze zdjęcia (przynajmniej dla mnie) tak wynikało. Błędnie, jak się okazało . Raczej przewoźnik wybiera, a w zasadzie ten, kto zamawia samolot. To jest opcja, tak jak w przypadku samochodów. No i za wszystko się płaci. Kolor jest raczej jeden i ten sam - tutaj palety barw nie ma. A to, że różnie wygląda na różnych fotkach zrzucałbym raczej na karb wieku maszyny (okresu eksploatacji) i oświetlenia (standardowy problem przy identyfikacji kolorów). Nawet te skrzydełka pomalowane w moim modelu wyglądają inaczej w zależności od tego jakie jest światło oraz pod jakim kątem na nie patrzę - od jasnoszarego, poprzez aluminium, na prawie czarnym kończąc. Co do LOTowskich 737 - nie na wszystkich były te panele. W Benkach są zazwyczaj w barwie polerowanego aluminium, natomiast w Arbuzach takie bardziej satynowe i zdecydowanie mniej 'srebrne' - zwróćcie uwagę. Tak przynajmniej zaobserwowałem, acz mogę się mylić
  8. No i gitara . Idea z umieszczaniem szpilki jest wielce zacna. Tylko czy w przypadku światła w 737 główka szpilki nie będzie za mała?
  9. Gratuluję udanej produkcji . Model świetnie pomalowany. Śledziłem relację z budowy, i nie przypuszczałem, że coś tak pięknego się z tego 'wykluje'. Naprawdę, robi wrażenie. I to duże. Szczególnie malowanie. pozdrawiam LimaOscar
  10. Czołem Kolorek na corroguards to opisywany i chwalony już przeze mnie Tamiya XF-56 - Metallic Grey (jest bardzo słabo 'metaliczny', co jest zresztą jak najbardziej wskazane). Hmm, zabiłeś mi ćwieka. Wydawało mi się, że pomalowałem dobrze. Posiłkowałem się tą fotką poniżej. To konkretnie TEN własnie egzemplarz, który robię, Airbus A320-231 c/n 052, czyli Pan Am N301PA, później jako Braniff N901BN i finalnie America West oraz US Airways N620AW (po przejęciu AW przez US Air). To wszystko jeden i ten sam samolot - pierwszy A320, który trafił do Stanów. Pan Am nie ma już od ponad dwudziestu lat, a ich maszyny wciąż latają (szkoda tylko, że samolot z taką historią trafił ostatecznie do tak plugawej linii - US Airways). Tutaj na fotce wydaje się mieć całe sloty w kolorze aluminium. Wiem, że w Arbuzach zazwyczaj mają takie tylko krawędzie, ale.... pomyślałem, że to wyjątek jakiś, potwierdzający regułę. No i okazało się, że popełniłem typowy błąd - zasugerowałem się jednym zdjęciem. Bowiem na tym tutaj wygląda to już zupełnie normalnie. Zatem idzie do lakierni znowu (a szkoda, bo nie chce mi się tego robić jak cholera, hehehe). Dzięki za czujność - widać, że można na Was zawsze liczyć ps.: przy okazji na tej fotce spostrzegłem 'świderki' na piastach turbin w silnikach. Trzeba będzie je pomalować/nakleić... foty z Airliners.net rzecz jasna.
  11. Najbardziej to lubię, gdy skrzydła są doklejane osobno, tak jak w Minicrafcie czy Airfixach . Wtedy w ogóle odpada problem maskowania. Ale jak się nie ma co się lubi.... to trzeba sobie ułatwiać życie a nie utrudniać Tymczasem skrzydełka nabrały kolorów. Znaczy się corroguard się pojawił i aluminium na krawędzi natarcia. Teraz już spokojnie można się za malowanie kadłuba brać. Przy okazji analizy fotek oryginału, okazało się, że jest za dużo anten na grzbiecie kadłuba (Revell dał konfigurację 'full', ale to dobrze - zawsze łatwiej zeszlifować niż sztukować), więc jedną TV usunąłem. Zostały za to obydwie ADF ;)
  12. W tym pudełku Plastyka nie jest Smer tylko Intech. Smer to 1/50 a nie 1/72. Co do Smera - żeby wyglądał tak jak na fotkach powyżej trzeba włożyć mnóstwo pracy, a i tak zabawką trąci na kilometr i wciąż jest toporny.
  13. A czemu najpierw ciemniejszy kolor kladles a bialy jako drugi? Teoria nakazuje wszak najpierw jasniejsze kolory klasc? A teoria to jakiś dogmat? Bez tego malowanie się nie liczy ? Poza tym, tak jest łatwiej - prościej się maskuje skrzydła niż kadłub.
  14. Wszystko co miało być zaszpachlowane, zaszpachlowano; co odcięte, odcięto; i wreszcie co nacięte - nacięto. Tak więc czas na prace malarskie. Nie chciało mi się kłaść surfacera, więc poleciałem z marszu. Zresztą to farba olejna, więc wystarczyło odtłuścić powierzchnię i prysnąć najpierw jedną, a potem, po dwóch godzinach drugą warstwę. Nie jest za ciepło ostatnio, więc olejna schnie błyskawicznie (jak na olejną, rzecz jasna ). Skrzydła i usterzenie zatem pomalowane, jutro kadłub. Na biało.
  15. LimaOscar

    MIG-17 - kolorki

    No ślicznie dziękuję To jeszcze korzystając z okazji - wnętrze wlotu powietrza - z przodu, pomalować na aluminium, tak jak cały płatowiec? Rozumiem, że wnęki podwozia tak samo szare jak wnętrze kabiny? A klapy (od wewnątrz) ? W instrukcji stoi mieszanka srebrnego i złotego w proporcjach fifty-fifty. Sorry za upierdliwość, ale nie znam się na tym zupełnie ;).
  16. LimaOscar

    MIG-17 - kolorki

    Tzn. jakim szarym? Ciemnym? Coś jak 'hamerykański' Neutral? Swoją drogą, dobrze, że z założenia nie ufam instrukcjom i podanym tam schematom malowania. W Hobby Boss sugerowany jest kolor 'Light Blue' . Dzięki Jarku za podpowiedź
  17. Witam Panów (i Panie, jeśli są) Mam pytanie - jakim kolorem pomalować wnętrze kabiny MIGa-17F? Też takim niebiesko-zielono-niewiadomojakim? Samolot bedzie w malowaniu z lat 50/60tych. Najprawdopodobniej DDR (srebrny). Robię model HB, wnętrze z Neomegi. Jest dość ładne, więc wypadałoby kabinę otwartą dać. Nie chcę czegoś pokiełbasić jakoś dramatycznie, więc pytam tutaj . Ja się na tym nie znam. z góry dzięki Lima
  18. Średnio gówniany model z bardzo gównianą kalką. Odradzam, pomimo że tani.
  19. Heh, Eduard to w porównaniu z Trumpkiem manufaktura. Oni sobie mogli pozwolić na taki 'myk' z osłoną. Jak Bronco Models skopało wieżę z M24 w 1/35, to też szybko zrobili korektę. Można sobie ją było.... dokupić osobno. Wcale nie tak tanio )) Ponieważ ten 'trumpkowy' MIG jest na mojej 'wishlist', to jednak poczekam na kolejną dostawę. Najprawdopodobniej 'pakowacz' dał ciała. Wszystko to jednak nie zmienia faktu, że do sprzedaży trafił model w jakimś stopniu niekompletny, więc producent powinien zareagować. Co innego, jeśli dany element jest kiepsko odwzorowany w zestawie (ale jest!). Wtedy niezwykle miłym gestem ze strony producenta jest jego korekcja i bezpłatna wymiana. Jednak jest to wciąż dobra wola - niekoniecznie obowiązek. Tutaj natomiast brakuje ramki. A co, gdyby to trafiło nie na uzbrojenie, a części z usterzeniem ;) ? Jestem przekonany, że Chińczycy w trosce o wizerunek sypną tymi częściami w ramach uzupełnienia. Bardziej jednak obawiam się innej rzeczy - że ów nieszczęsny pakowacz został już rozstrzelany ;)
  20. Powinno być ok. Byle tylko nie akrylowym, bo każdy akryl utwardza kalkomanie. A tym bardziej takie (brazylijski szajs).
  21. Tak, dokładnie. To ten sam kolor, bo to jest zarazem farba ochronna. Dzwoniłem do kumpla od Arbuzów. Powiedział, że niczym tego nie powlekają. To najpewniej po prostu syf, który ścieka - tak jak napisałeś - płyny 'ustrojowe' z hydrauliki, brud i inne rzeczy. Co jakiś czas biorą szlauch, wodę pod ciśnieniem i to 'olewają' - albo zejdzie, albo nie. Często coś zostaje, więc po jakimś czasie coraz więcej tego się nawarstwia. Wtedy do akcji wchodzą 'detergenty', żeby doczyścić . Jak w życiu
  22. Panowie, nie przeceniajcie mojej wiedzy Nie wiem co to jest (te zacieki). Zapytam znajomego mechanika. Wprawdzie pracuje przy Arbuzach, ale pewnie stosują to samo. A tak na poważnie - sprawa jasna - kupili wash od MIGa w cenie hurtowej, dużą ilość, i zalali tym. Proste.
  23. A to chcesz kupić od razu 30 farbek? Rozumiem, że Airbus Grey jest potrzebny. Tutaj radzę kupić Xtracolora. Ale reszta to kolory tzw. 'general', więc możesz je wziąć z jakiejkolwiek innej firmy. A co do białego - zrób tak jak ja (i wielu innych) - kup lakier samochodowy w sprayu . Prosty w użyciu i tani, heh. Albo 'Śnieżkę', też w sprayu - świetna farba epoksydowa. Jak wyschnie (tak ze dwa dni schnie) na kamień, to faktycznie jest jak kamień . Problem faktycznie masz z tym przewodem i butlą. Myślę, że w perspektywie powinieneś zaopatrzyć się w kompresor. Jednorazowy wydatek większy, ale kompleksowo to wychodzi o wiele taniej
  24. No proszę Nabiera kolorków. Coraz lepiej wygląda. W temacie brazylijskiego dziadostwa (zwanego czasem kalkomanią) - dam Ci dobrą radę. Pomaluj kalkę przed naklejeniem lakierem bezbarwnym. Ale nie jakimkolwiek, a czymś co się zowie Humbrol Clear Cote'. To ich bezbarwny 'nieżółknący' zrobiony na bazie krzemionek jakichś. Jest sprzedawany w takich kwadratowych buteleczkach. Po wyschnięciu jest elastyczny i 'miękki'. Do 'balsamowania brazylijskiego szajsu nadaje się idealnie (do modeli - jako-tako - nie wysycha 'na amen' i lubi się lepić gdy jest ciepło). Dzięki temu tak się nie będą rwały i nie będą za twarde. Inne lakiery do tego się niespecjalnie nadają - sprawdzałem.
  25. Trzeci z 'Jakowego' tria jest dwumiejscowy. Też już w newsletterze MPM figuruje. Cena pewnie taka jak większości ich myśliwców - ok 55 pln ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.