-
Liczba zawartości
3 755 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez mandrivecs
-
Ciąg dalszy walki z modelem: Położone kalki i matt. Zacząłem prace nad zaznaczeniem podziału blach, ale tutaj wyszedł mankament modelu: linie podziału w zależności od elementu mają różną wielkość - stateczniki pionowe są zorane głębokimi bruzdami, na grzbiecie i górze skrzydeł są prawie niewidoczne... Najlepsze są od spodu... będę z tym dalej walczył, żeby je bardziej wyrównać...
-
Eurocopter EC-725 Super Cougar (H225M Caracal)
mandrivecs odpowiedział mandrivecs → na temat → Warsztat
Czy ambitnie - może trochę tak, jakoś nie widziałem nigdzie, by ktoś już na polskich forach próbował zbudować model tej maszyny, więc zaszczytnie być pierwszym... Z tym, że z góry zaznaczam, że dopiero się uczę, więc poziom zdetalowania i przeróbek będzie taki, na jaki pozwolą moje skromne umiejętności Skala 1/72... - kojarzę modele w tej skali. Tak z ciekawości, była by w ogóle baza w 1/48..? Co do czasu, to mam zamiar skończyć zanim pierwsze egzemplarze trafią do służby. Na tę chwilę mogę pozwolić sobie na pewną dowolność, co do wyposażenia i malowania... Takie małe "What if...". Potem już nie będzie zmiłuj -
Witam w nowym warsztacie. Dziś słuchając radia zupełnie przez przypadek usłyszałem wiadomość, że sprawa odwołania przetargu na Caracale dla Polski przez nowo utworzony Rząd jest nieaktualna i śmigłowce zostaną dostarczone przez Francuzów. Może zmienić się tylko ich liczba. Jak powszechnie wiadomo maszyny zastąpić mają wysłużone MI-8 i MI-17. Przesądzone jest, że nasza armia zostanie wyposażona w te maszyny. Czy wybór był trafny? Czas pokaże... Pogrzebałem trochę w sieci i natrafiłem na zdjęcie maszyny z targów MSPO Kielce 2013: ...zdjęcie bardzo ciekawe i maszyna nawet mi się spodobała. W głowie narodził się pomysł budowy modelu. Dalsze przeszukiwanie sieci uświadomiło mi, że nie ma obecnie gotowego zestawu oferującego Caracala. Trzeba posłużyć się innymi zestawami i zastosować przeróbki... Udało mi się namierzyć takie porównanie planów: Zgodnie z powyższym Caracalowi najbliżej do AS-532, jest rozwinięciem tej konstrukcji. Stąd pomysł budowania modelu właśnie na bazie dostępnych modeli AS-532. Będzie to mój drugi samolot - pierwszy to F-15 1/144 w konkursie. Proszę wszystkich zaprawionych w temacie o możliwe wsparcie. Na początek prośba o pomoc w wyborze modelu - najbardziej dostępny jest ITALERI: http://www.mojehobby.pl/products/AS.532-COUGAR.html Jeśli macie inne propozycje proszę o pomoc - w dziedzinie lotnictwa jestem laikiem, więc wielu z Was pewnie będzie lepiej wiedziało, który zestaw (albo zestawy) wykorzystać. Proszę o podpowiedź, gdyż chciałbym zacząć zamawiać konieczne rzeczy. pozdrawiam, Mariusz
-
Maluję ręcznie - więc na preshading, który w lotnictwie daje świetne efekty - nie ma w tym wypadku szans. Teraz będzie sido, kalki sido, wash i matt... Postaram się wyciągnąć trochę washem i na koniec pocieniować cieniami do powiek. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Revell z bombami do przeszczepu już do mnie leci.
-
Dzięki za info. Jeśli dalsze efekty prac będą dla mnie zadowalające, to dokupię model Revell, o którym pisałeś. Wielkie dzięki za pomoc.
-
Popołudniowo - nocno - poranne postępy prac. Złożona i pomalowana główna bryła samolotu. Części pasowały do siebie dość dobrze, choć konieczne było szpachlowanie łączenia "nosa" z resztą kadłuba. Owiewka z bardzo grubego plastyku - może i dobrze bo pod nią pusto... Do podretuszowania golenie podwozia, potem sido i kalki... Pytanie: Czy ktoś posiada na zbyciu pylony i uzbrojenie które mógłbym zamontować na tej maszynie..? Zestaw daje tylko 4 rakiety montowane pod kadłubem; zależało by mi głównie na zbiorniku paliwa montowanym centralnie pod kadłubem i jakimś uzbrojeniu pod skrzydła. Jeśli ktoś może poratować będę wdzięczny... Dam coś w zamian / zapłacę / pokryję koszty przesyłki...
-
Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce Specjalna 1 - Najlepsza relacja z prac warsztatowych Specjalna 3 - Najlepsza interpretacja tematu konkursowego Na wstępie witam Wszystkich serdecznie. Jest to pierwszy konkurs modelarski w którym biorę udział. Do tej pory ukończyłem 4 modele - wszystkie to 4x4, zatem jest to moje pierwsze latadło. Udział w konkursie traktuję bardziej jako kolejny stopień rozwoju, niż walkę o wygraną, więc będę wdzięczny za każde próby podpowiedzi i w miarę łagodne "besztanie". F-15 Eagle z założenia jest samolotem mogącym operować w każdych warunkach atmosferycznych, więc zimą również jak najbardziej. Model to wiekowy zestaw Academy w skali 1/144, prosty w budowie i z ograniczonym detalem. Zwyczajnie na pierwszy model samolotu wybrałem coś banalnego. Inbox: - przyzwoity BoxArt - zawartość pudełka - ramka 1 - ramka 2 - oszklenie i kalki - instrukcja nałożenia kamuflażu i oznaczeń - instrukcja montażu Dla większości z Was model okaże się banalny; mimo to proszę o podpowiedzi i sugestie!
-
Piotrek, startujesz z tym polskim m1114 z Afganistau..?
-
Hej, coś nowego w temacie..?
-
Przyłączam się do oglądania i czekam na cynk w sprawie kalkomanii..!
-
Nooo... Fajnie, że się za niego zabrałeś... Dla mnie niestety nieosiągalny finansowo... Nie wrzuciłeś warsztatu na Forum Humvee..?
-
No i gitara... Dorzuć jeszcze tylne siedzenie, postawę anteny i antenę oraz radio, kierownicę, siekierę, łopatę... i... budowa zakończona Potem malowanko, kalki i gotowe..!
-
Dla mnie bomba! Faktycznie winietka Kaprala nieco lepsza, ale detale Twojego pojazdu biją Kapralowy na głowę !
-
Jeśli to Twój pierwszy model, to proponuję jednokolorowe malowanie; jest to wariant A2, więc Wietnam odpada. Proponuję oliwkowozielony kolorek i kalki Arizona National Guard - gwardia narodowa miała również zielonkawe - niekoniecznie w kamo MERDC. Do tego bez M60 na statywie tylko z tylnym siedziskiem jak na pierwszym zdjęciu w poście. Nie montuj wysokiego chwytu powietrza i wysokiego wydechu, bo to zazwyczaj miały pojazdy MARINES. I skróć przedni zderzak - bo długi z szeklami na boku to również MARINES. Reasumując najłatwiej zrobić konfigurację z pierwszego zdjęcia, pomalować na zielonkawo i położyć oznaczenia gwardii narodowej...
-
Doleciały profile, więc podziałałem przy spodzie wanny: 1) dorobiłem wypełnienie tylnych nadkoli, 2) dorobiłem jedną belkę z tyłu, 3) dodałem dodatkowy zbiornik paliwa wraz z opaskami mocującymi (elementy zachodzące na bok pojazdu będą później), 4) dodałem fragmenty wzmocnienia ramy, 5) dodałem mocowanie do ramy w przednich nadkolach, 6) dodałem łby śrub w przednich nadkolach, gdzie na błotnikach z góry przykręcone będą skrzynki. Wydaje mi się, że tyle wystarczy i z Italerki udało się sporo wyciągnąć... Teraz pytanie - na jaki kolor pomalować elementy silnika widoczne od spodu..? Bryła złożona do kupy: Udało się zachować współosiowość... Maska położona na sucho ale ładnie dolega...
-
Doleciały konieczne zakupy - płytki i profile z Evergreena oraz żywiczne koła z Legend'a - zaczynam rzeźbić podwozie... ...pierwsze efekty niebawem... :gut: Ps. Mocowanie skrzynek i stelaży na przednich błotnikach - myślicie, że były przykręcane czy spawane... Przykręcanie wydaje się praktyczniejsze - można zdemontować, ale spaw jest "lżejszy"...
-
Biorąc pod uwagę, że usuwano nawet najmniejsze uchwyty, czy skracano zderzaki to chyba konieczność zmniejszenia masy zwyciężyła... późniejsze wersje miały dodawaną osłonę (montowaną zapewne po "zrzucie")... Pytanie w kwestii siedzenia pasażera i zbiornika pod nim: Siedzenie pasażera w tej rekonstrukcji jest i dalej (bliżej zbiorników) i wyżej... Na zdjęciu oryginału widać, że powinny być na tym samym poziomie... Ale pytanie - skoro po stronie pasażera jest dodatkowy zbiornik na paliwo, to zbiornik tej znajduje się tylko pod podłogą (jakiś patent), czy jest to typowy zbiornik jak po stronie kierowcy i znaczna jego część znajduje się też" na górze" pod siedzeniem pasażera..?
-
Kolega Juan podesłał bardzo ciekawy link, znajduje się tam krótki opis w języku hiszpańskim: "La primer foto que publicó Mariano, que ahora repito, aparentemente tiene una historia. El conductor era el soldado Jeavons y su acompañante el sargento Schofield. Durante la Segunda Guerra Mundial, estaban en la frontera entre Holanda y Alemania, en misión de reconocimiento por delante del primer ejército canadiense. A pesar de que se les había ordenado no entrar en territorio alemán, cruzaron la frontera y llegaron un pueblo en el que se encontraron con el ejército alemán. Al tratar de escapar, se encontraron de frente con un tanque alemán, que apuntaba hacia el otro lado. Mientras trataban de dar la vuelta en una estrecha calle del pueblo, el tanque iba girando la torreta para tratar de dispararles. Finalmente, lograron escapar y de regreso a las filas aliadas se tomaron esta fotografía en la que, según el libro "se los ve un poco pálidos". El soldado Jeavons murió algún tiempo después, pero el sargento Joe Schofield, herido en 1945, sobrevivió a la guerra y permaneció en el regimiento SAS 22 hasta la década del 70. Las fotos que siguen, después de la de ellos, son el vehículo restaurado." Tłumaczył nie będę, niech każdy pokombinuje z translatorem, żeby nie było nieporozumień :git: A pod nim takie zdjęcia: Oryginał!!! ...i powojenna rekonstrukcja: NO TO JESTEŚMY W DOMU!!! :git: Z niektórymi szczegółami nie musimy się zgadzać, mając zdjęcie oryginału w dużej rozdzielczości, ale potwierdzają się wszystkie dotychczasowe przypuszczenia, a parę innych szczegółów fajnie widać... Autor rekonstrukcji zostawił sobie trochę dowolności, ale ją skoryguje się na podstawie dostępnych zdjęć... Wielkie dzięki JUAN A tu zdjęcie skrzynki na lewym błotniku: No to mamy prawie komplet dokumentacji do budowy... (Jeszcze trochę silnika muszę zorganizować i będzie git :gut: )
-
Ważne informacje od Pawła Leszczyńskiego z Forum PWM: Film czarno-biały: http://www.youtube.com/watch?v=g8849TMrRhU czas - 18:13 Myślę że przeniesiono w inne miejsce standardowe mocowanie. Na filmie widać iż zdemontowano zderzaki - myślę że w tym pojeździe może być analogiczne rozwiązanie. Jeszcze spójrz na skrzynkę zamocowana na błotniku po stronie kierowcy - wydaje się ona szersza niż stelaż w którym jest plecak - możliwe że jest przyspawana/przyśrubowana. Teraz zauważyłem, czy pod nogą strzelca (trzy sprzączki na bucie) nie ma jakiejś łaty na karoserii? Standardowy stelaż: http://www.sofmilitary.co.uk/airborne-jeep-battery-carrier-product,12927 Dzięki za kolorowe fotki - barwa waha się między OliveDrab, a OliveGreen - coś się pokombinuje w swoim czasie..! Wielkie dzięki za film - sporo tyłu na nim widać - mocowanie km-ów, usunięte zderzaki - zgodzę się, że w tym przypadku ich usunięcie jest również bardzo prawdopodobne - najpewniej dla zmniejszenia masy własnej, a część obowiązków zderzaka przejęła na siebie dodatkowa płyta..! Do zastanowienia, ale w swoim modelu też prawdopodobnie je pominę... Taki układ wydaje mi się logiczny... Skrzynka jest szersza - to widziałem - może gdzieś się taka znajdzie na innym zdjęciu, a łatę na karoserii też przyuważyłem - wydaje się prostokątna... Dodatkowe zbiorniki paliwa będę zmniejszał do akceptowalnego poziomu. Sądzicie że merytorycznie przeszły by skrzydełka SAS na tylnej klapie jak na fotkach czy filmie tamtego pojazdu..?
-
No widzisz - nie do końca... "Budujemy" ten pojazd: ...na masce nie ma koła, a wyraźnie widać jego krawędź za tylną płytą... ...która zbudowana jest z dwóch płyt jak w poście powyżej - czyli standardowe mocowanie odpada...
-
W wyniku małej polemiki na PWM Forum otrzymałem takie informacje od Kolegi Shermana - cytuję fragment: "O szarych nie słyszałem szczerze mówiąc. Chyba że chodzi Ci o to że S.C.C. 15 (a takim kolorem w oryginale pomalowano Willisa SASu) płowiał w kierunku szarości (oryginalny Olive Drab w kierunku brązu)" Widać Kolega wie więcej ode mnie (kolejne ważne info) i trzeba będzie przeanalizować barwę S.C.C.15, na razie znalazłem tyle: SCC15 - Olive Drab / Khaki Drab / Australian Standard Colour M - In use 1944-45. Authorized by ACI 533 Apr.44 as standard overall colour in Europe. More green then US Olive Drab. Xtracolor robi farbkę X816 - British Army Khaki Drab... - trzeba będzie pokombinować z tymi zielonymi kolorkami... Udało mi się znaleźć jeszcze jedno podkolorowane zdjęcie: ...jak widać jest to jakiś reportaż z "National Geographic"... Może ktoś zna tytuł, czy namiary na niego..? I rozwinięcie tematu tylnej płyty... Paweł Leszczyński zwrócił mi uwagę, czy klapa przypadkiem nie zachodzi na tył samochodu... Zacząłem się zastanawiać i faktycznie płyta z zestawu Italeri różni się od tej, którą zastosowano w tym konkretnym pojeździe... Italeri rozwiązało to w ten sposób, że na klapie seryjnego willysa dołożono na górze kolejny element i dodano płaskownik i nitowania z tyłu (na zewnątrz (inbox zestawu - można podejrzeć: http://www.mojehobby.pl/products/Commando-Car.html ). Ten sposób dodania tylnej osłony był faktycznie stosowany. Ten wariant występuje we wszystkich innych modelach tego wozu np. Dragon 1/35 czy 1/6... Jednak przeglądając zdjęcie tego konkretnego pojazdu widzimy że: ...dołożona płyta jest oparta na tylnej burcie jak w modelu Italeri (kolor czerwony) jednak poniżej widzimy fragment dodatkowej płyty (krawędź) i nitowania od strony wewnętrznej (kolor niebieski - różnice). Wygląda to jakby dwie płyty zachodziły na siebie... widzimy właśnie takie rozwiązanie na zdjęciach poniżej: ...reasumując - w modelu praktycznie tylna kalpa i płyta (poza lampami - zostają odkryte) do zeszlifowania, płaskowniki i nitowanie przenieść trzeba do wewnątrz oraz dodać dodatkową płytę na tylnej burcie - wygląda na minimalnie szerszą od górnej..! Kolejną niewiadomą, jak do tego zamocowane jest koło zapasowe... :czyta:
-
Dzięki za podpowiedź, ale oglądając zdjęcie w dużej rozdzielczości pod poniższym linkiem (powiększ na maksa): http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/07/An_SAS_jeep_manned_by_Sergeant_Schofield_and_Trooper_Jeavons_of_1st_SAS_near_Geilenkirchen,_Germany,_18_November_1944._B11921.jpg ...widać, że nie było tam retuszu...
-
Kupowanie nowych a co za tym idzie i drogich zestawów jest pewnym rozwiązaniem - mamy przecież dostępne nowe jeepy od Bronco, które dystansują Tamiyę... Ale za tak mały model trzeba zapłacić ko. 120 PLN... nie ma złotego środka... mam to co mam i postaram się z tego pokleić ile się da..! Swoją drogą Chevrolet LRDG to też ciekawy temat... Model robi Tamiya... Doszedłby również jeep SAS w wersji pustynnej i Land Rover Pink Panther... Można by poklieć też drugiego europejskiego willysa SAS z M2 na przedzie zamiast vickersów... Ciekawych tematów jest naprawdę bardzo dużo Na razie skupiam się na tym... Co będzie potem - zobaczymy...
-
Tak naprawdę, żeby ułatwić sobie pracę to należałoby mieć da te modele - Italeri (ze względu na elementy do SAS) oraz Tamiya dla elementów samego Jeepa... A teraz to już najprościej kupić sobie nówkę Dragona 6725 SAS 1/4-Ton Truck ETO: http://www.mojehobby.pl/products/SAS-1-4-Ton-Truck-ETO.html Jeśli ten mi wyjdzie i mi się spodoba, to Dragona sprawie sobie dla innej wersji...
-
Nowy rok się rozpoczął, więc czas zacząć dłubaninę przy modelu, żeby do końca 2015 się wyrobić... Na początek "doprowadzona do stanu właściwego" osłona chłodnicy, czyli przedni grill... jak było widać na zdjęciach we wcześniejszych postach winny być usunięte kierunkowskazy, reflektory bez zaślepień, dwa żebra na środku grilla, a chłodnica bez dodatkowego opancerzenia. Element osłony wziąłem ze złomu, który mam w magazynku, gdyż producent modelu uraczył mnie grillem, który wszystkie żebra miał usunięte... Tak to wygląda teraz: Udało mi się znaleźć tylko jedno zdjęcie, gdzie wymontowany jest przedni reflektor, a w jego miejscu nie ma zaślepienia, tylko otwór zaglądający do silnika (pojazd na drugim planie): W swoim modelu zrobię tak samo - prawą lampę usunę zupełnie, tak samo jak kierunkowskazy, zostanie tylko lewa... Sklejony główny element nadwozia - usunąłem odlane pedały - będą z blaszek fototrawionych. Usunąłem też wypukłości na tylnej płycie, służące do ustalenia położenia stojaka dla km-ów - wylatuje on na zewnątrz, tak jak powinien być zamontowany... Zeszlifowałem również przednie błotniki - znikną z nich elementy, które dał producent zestawu, a zostaną tylko przeniesione kierunkowskazy i skrzynki... Usunąłem również podnóżki - przedłużenia przednich błotników - znów poprawka po Italeri... Trochę pracy będzie kosztowała przeróbka podwozia: trzeba dodać dodatkowy zbiornik paliwa pod siedzeniem pasażera, co wymusi zmianę położenia rury wydechowej, trzeba uzupełnić nadkola w tylnych błotnikach, oraz dodać ożebrowanie przy przednich... ...jak na poniższym zdjęciu: Usunąłem jeszcze fragmenty przednich i tylnych zderzaków, będą z blaszek... Przedni jest zupełni inny, niż daje zestaw z pudełka... Chyba trafił mi się zestaw z bardzo starych form, ponieważ w pudełku nie ma elementu, który nie miał by nadlewek, bądź śladów po wypychaczach... Dosłownie wszystko trzeba szpachlować i szlifować :mur: Co do dalszych rozkminień tematu, to zakładam, że jeśli chodzi o mocowania, uchwyty itp. to strona prawa pojazdu równa się lewej - robię z obu stron tak samo! Co do innej tylnej opony na prawym kole - będzie z zestawu Legend LF1232 SAS Jeep Wheel set (1/35). Założona będzie tylko na to jedno koło - najczęściej spotykany wariant na zdjęciach - nie spotkałem zdjęcia, żeby inne opony były na całej osi... Wymiana następowała zapewne dla zmylenia wroga - w ten sposób pojazd zostawiał dwa różne ślady..! Farbą bazową będzie oliwkowozielony z palety Tamiya - wydaje się najodpowiedniejszy dla tego konkretnego egzemplarza (sugerując się kolorowym zdjęciem) - choć pojazdy te bywały oliwkowe, szare itp... Jeśli ktoś z Was ma inne sugestie, przemyślenia czy pomocne informacje, to proszę o podpowiedzi... puki nie jest za późno Chciałbym, żeby ten model był maksymalnie zgodny z oryginałem..!
