Skocz do zawartości

neptun1939

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 179
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez neptun1939

  1. Ciśnienie to z tego co pamiętam okolice 30/40 PSI. Rozcieńczanie farb wodą. Po washu olejnym z Brązu VanDycke i matowej farbie futro prezentuje się tak:
  2. Ok. Kalki w zestawie są od maszyn 51530 i 51519. Niestety jakie mają być oznaczenia na boku dalej nie wiem. Sprawdzałem teraz i w tym samym modelu tylko bez ogona kalki są te same. Na czym bazuje producent podając takie malowania, trudno powiedzieć... Co do strony cała jest już bezużyteczna - w każdym pojeździe są już tylko miniaturki. Duże zdjęcia poglądowe są tylko przy opisie konstrukcji.
  3. Futerko pomalowane. Całość maziana aerografem. Pierwsze kolory z cieniowaniem wyglądały tak: A po zastosowaniu takiej palety barw mieszanej na oko wyszło tak: Pozostało zapuścić Washa i futro zajęcze uważam za skończone:
  4. Skrzydła wklejone i obecnie poszpachlowane schną. Może wieczorem uda się ponitować i psiknąć całość podkładem.
  5. Wieża złożona. Uzupełniony brakujący fragment odlewu: Pytanie do znawców i speców. Reanult R35 modiffie 39 ( czyli ten co powyżej) były używane w 10 BKPanc. we Francji w 1940 roku. Są kalki do niego w zestawie ALE!! nie ma schematu malowania. W literaturze znalazłem właściwie jedną maziajkę ( zielono-brązową) i jest ona kopiowana do innych książek z modyfikacjami. Na tych planszach barwnych nie ma numerów seryjnych, a na kilku zdjęciach z epoki ( 2-3 jakie wczoraj na szybko znalazłem) są namalowane numery. Tutaj pytanie, bo na zdjęciach nie widać pełnych numerów czy flaga francuska (malowana nad/pod numerem) była na naszych R35, czy może była zamalowana? I czy ktoś ma DOBRĄ udokumentowaną zdjęciami planszę barwną z malowaniem naszych Renault R35? Lub może wskazać DOBRĄ literaturę w tym teamcie ( Śladami Polskich Gąsienic mam)?
  6. Równam skrzydełka od spodu. Położona 2 warstwa szpachli w płynie w większych dziurach. Dziury przy klapach muszę wpierw uzupełnić płytkami plastiku. I po przymiarce, zgodnie z oczekiwaniem, trzeba dopasować ( spiłować ) krawędzie przejścia kadłu-skrzydło. Naddatek zaznaczony markerem:
  7. No nie do końca chodziło mi o Boćki Tymczasem w sobotę podziałałem troszkę nad R39. Minus wszystkich FtFów z wiezą APX - wizjery nicholery nie pasują ( lub ja ich nie potrafię wpasować....) Tutaj pokryte 2 warstwą szpachli w płynie. Powinna być taka malutka szparka jak na górze, a są kaniony - zaszpachlować, wyrównać i wyryć na nowo. Kolejna rzecz to dziury na spodzie. Nie wiem czy to będzie widoczne po założeniu gąsienic, ale lepiej zamaskować: Teraz muszę pocienić krawędzie błotników, by nie były to takie pancerne blachy 50 mm... Zastawnawiam się czy nie wywalić liny i czy nie dorobić jej nowej: Wizjer z przodu zaszapchlowany po zdjęciach. Kolejna edycja w weekend.
  8. Cześć. Pora zacząć czyścić magazynek z modeli, bo na chwilę obecną kolejka do zrobienia wygląda jak duży sklep modelarski ( ponad 300 modeli...) i ciągle rośnie. Wątek zbiorczy. Tutaj będę budował wszystkie żabojady z FtFa jakie się pojawią w kolekcji. Większość modeli będzie prosto z pudła, z lekkimi przeróbkami i waloryzacją. Na początek najniższy numer z francuzem jaki mam ( by było śmieszniej, to producent ma błąd na pudełku bo istnieją dwa różne modele o nr. seryjnym PL1939-103, jaki jest właściwy numer tego numeru - nie sprawdzałem jeszcze w gazetce ) Inbox: W związku z tym, że producent nie podaje innych wariantów malowania ( chociaż kalki daje) zmuszony jestem wykonać pojazd w malowaniu pudełkowym. Zdjęć oryginału i przydziału jeszcze nie szukałem - zajmę się tym wieczorem. Pierwsze cięcia niebawem.
  9. Charkówka prawie zakończona. Zostało zmalować i wycieniować futerko na kapturze. Większość wyposażenia już wklejona na swoje miejsce. Główka załapana tylko do zdjęcia. Na chwilę obecną czekam na farby do zimowych panterek SS. Zamówione, paczka już w drodze. Na zdjęciach źródło światła pada centralnie na figurę Generalnie ten zielony strasznie trudny do cieniowania... Nie wiem, czy to wina wielkości figurki, czy czegoś innego, bo z tego co pamiętam to w 35 wystarczyły dwa cienie i 3 rozjaśnienia i cieniowanie jest doskonale widoczne ( a obie figurki malowana tą samą farbą). Może tego nie widać, ale na figurce jest 5 odcieni cienia i 7 odcieni rozjaśnień, a i tak widoczność zależy od światła w pomieszczeniu i tła...Mam nadzieję, że jak dojdą skontrastowane portki ( Eichtarn) i podstawka ze śniegiem, to wszystko się ładnie skomponuje w całość i będzie doskonale widoczne ;).
  10. Troszkę czasu mnie tutaj nie było. Czasu na modelarstwo jak na lekarstwo przez ostatnie miesiące ( pilotowanie sprawy pomnika upamiętniającego ofiary niemieckiej zbrodni, rekonstrukcje, wykłady i obowiązki domowe itp...). Podgoniłem temat. Ostatnie dwa dni poświęciłem na nitowanie i rycie linii podziałowych. Skończone w 80% - pozostało ponitować brzuch, skrzydła od spodu, ale to dopiero jak posklejam bryłę do kupy, by się mi pozgrywały ładnie linie nitów.
  11. Weekendowe mazianie charkówki. Figurka we wstępnych cieniach (4) i rozjaśnieniach (3). Z cieni najpewniej dojdą jeszcze 1-2 mocne w najciemniejszych miejscach. Rozjaśnienia muszę zrobić mocniejsze, by się to kontrastowało i było widoczne cieniowanie. Ciężko go uchwycić na zdjęciach, bo farba jest satynowa i gdzieś zawsze mi dobija światło... Składak na Bluetacku - stan na dzień dzisiejszy 2 w nocy. Dziś dodałem mocniejsze cienie. Pomalowany (bez detali) i pocieniowany chlebak z przymiarką manierki - muszę karabińczyk od niej do D-ringa jakoś zrobić. I stan z dziś po ciemniejszych cieniach:
  12. Fotel fajnie wygląda. Będę podglądął. Powodzenia w budowie
  13. Łapy pomalowane. MP40 zaczynam malować na nowo, na pewno muszę bakelitowe części zrobić ciemniejsze.
  14. Psiknięte wnętrze na RLM66 i próbuję połączyć kadłub. Formy są już mocno zjechane, części lekko krzywe (banany). Uzupełniam dziurki: I zoom na domknięcie - nos muszę CA kleić - chwycił tylko na samym przodzie klejem modelarskim... CDN...
  15. Sprawdziłem w literaturze ( Camouflage Uniforms of Waffen SS - Michaela Beavera ) i były takie zielone parki wz.42. Położony bazowy kolor z Aero. Zdjęcia robione na polu, w pochmurny, burzowy dzień ( a miałem iść dziś w góry poszukać inspiracji na winietkę)
  16. Czasu jak na lekarstwo... Poprawiłem rękawice, wywaliłem tego śpika na przodzie kadłubka, połatałem dziurki, wygładziłem krawędzie Ubarwienie ostateczne: - Charkówka Vallejo MC085 70920 German Uniform - portki liść dębu jesienny - rękawice Splittertarnmustern - chlebak Dark Dan Myślę że jutro położę kolor bazowy na kurtce i może uda się pomalować rękawice i MP 40.
  17. Zapodkładowany, wyszło troszkę poprawek. Ale "pierwsze wszarze za płoty" z Green Stuffem Chlebak do poprawy ( przeszlifować, wygładzić): Pod spódniczką w widocznych miejscach dodałem imitację kudłów: Łapki miejscami trzeba wygładzić, dopieścić i będą OK: Flek co jest z przodu a miał być nową fałdą do całkowitej przeróbki: Tak więc w tym tygodniu postaram się to wyprowadzić. Docelowo figurant będzie miał podstawkę o roboczym tytule "Beskidenverain 1945". Mam już koncepcję, muszę doczytać w literaturze, czy jest jakiś szczególny wyznacznik na figurancie odnośnie SS Tontenkopf.
  18. Ostatnio bawiłem się troszkę z GreenStuffem. Efekty: -> Poprawiony chlebak: ->Zacząłem nowe rękawice 3 palczaste robić/przerabiać: Dziś skończę rękawice i będę podkładował wszystko.
  19. I prace powoli ruszają. Wycięte wszystko z ramek:
  20. Pora zakończyć temat figuranta i wznowić nad nim prace... Otwory na ręce były jakieś płytkie więc postanowiłem je przerobić/pogłębić, w międzyczasie zacząłem zabawę z dopasowanie pasa i tłuczka: I po operacji: Następnie zabrałem się za dłonie, które umownie pasowały do broni: Przerobione ( dodane zgięcia palców itp) przypasowane na bluetacka do korpusu: I po wpasowaniu na stałe do broni pasuje to tak: Zacząłem konwersję chlebaka - zestawowy jest za mały i zbyt "prosty". Z Greenstuffa wykonam wypełnienie dziury oraz dodam obłości na krawędziach: Same rękawice będą przerobione na trójpalczaste w Splinterze, spodnie będą w jesiennym Dębie, natomiast charkówka w barwie jak jest obecnie. Buty zostały pomalowane. Następny etap to będzie ich brudzenie, ale to już razem z całą figurką. Niestety mają fantastyczny kształt i nie pasują do żadnych znanych mi niemieckich modeli obuwia, ale nie miałem siły w zabawę w przeróbkę ( czytaj: rzeźbienie ich od nowa). Kolejne postępy niedługo.
  21. Oficera wykonuję jako chorążego (mladshij lejtnant). Pas wraz z szelkami wykonane jako w miarę nowe, wyposażenie skórzane ( kabura + raportówka) jako przydziałowe, zużyte. Korpus niemalże gotowy - zostało łapy pomalować i buty. Muszę też usunąć tą okropną szczelinę z przodu kurtki figurki, bo za bardzo się w oczy rzuca na zdjęciach
  22. Portki oficera po pierwszym cieniu. Źle się maluje, gdyż farba jest błyszcząca i ciężko wychwycić miejsca cieni PPD-34/38 zmalowany. Zostało dodać pasek. Lornetka to samo - prawdopodobnie zrobię ją w wersji dynamicznej - lekko odstającą na piersi oficera. Ładownica to 100% improwizacji - nie udało mi się znaleźć zdjęć ładownicy do PPD-34/38. Elementy wyposażenia ze skóry dostały bazowy kolor i teraz wyglądają jak nówki-sztuki z fabryki. Pozostało je postarzyć i zużyć: Kolejna aktualizacja niebawem.
  23. Galeria wjechała. Troszkę mi się dziś przedłużyło "na szlaku" ---------------------- In-box D-9. Prace ruszą za jakiś czas, jak skończę figurkę krasmiejca w 35 i SSmana w 1/16 Box-art: Zawartość: Jak widać dwie ramki są takie same jak w poprzedniej Foce, różni się tylko ramką z kadłubem: I kilka zoomów na nią: Widać, że formy są już łokropecnie zużyte bo trzpień na śmigło nawet sie nie odlewa i jest mnóstwo nadlewek: Kalki. Dostajemy 3 arkusiki: Jeden ze znakami przynależności państwowej, jeden z numerami bocznymi i specjalnymi napisami oraz ostatni akrkusz ( największy) z białymi paskami na spód. Malowania jakie proponuje producent: Z tego co kojarzę, to te foki z PapageinStaffeln były z góry w 2 barwach zielonych ( takie też na jednym kolorowym archiwalnym zdjęciu są) a producent podaje barwy szare ( takie jak w F-8).... Samo malowanie jeszcze nie wybrane - tutaj też będzie decydowała moja Blonde
  24. Witam. W ramach "walki z demonami przeszłości" na warsztat trafiła Foczka ze znanego i kochanego Mastercrafta. Warsztat (łączony z D9) w dziale "Sklejamy Modele Mastercrafta": Model wykonany "na lajcie", prosto z pudła w stylu prawie Vintage. Poprawione zostały linie podziałowe ( formy są już zużyte i część linii jest widoczna a część ma zaniki - zaszpachlowałem całość i wyryłem nowe w miejscach zestawowych), dodałem kilka brakujących luków i klapek, wykonane zostało nitowanie ( wolna interpretacja: plany dopasowane do linii zestawowych ). Jedynymi dodatkami są lufy KMów z igieł 0,6mm i linka z włosa. Malowanie z instrukcji, które wybierała moja blonde Luba i jak podaje producent "FW 190F-8 nieznany pilot, Hörsing, Austria 1945, II./SG 10" tyle producent. Zdjęcia oryginału nie udało mi się znaleźć, zapewne jest to fantazja producenta, bo sam II./SG 10 został wykończony i kapitulował na lotnisku w Czechosłowacji, a na znanych zdjęciach maszyn z tego pułku ( i lotniska po kapitulacji) nie udało mi się znaleźć samolotu dowódcy Gruppen ( 2 szewrony), do tego żaden z samolotów jakie występują na zdjęciach archiwalnych nie ma tego żółtego pasa na nosie... Samolot malowany akrylami AK dedykowanymi do późnowojennego Luftwaffe, akrylami Pactry i Vallejo MC i Air. Wash z farb olejnych (Raw Uber zmieszany z brązem Van Dyck), brudzenie to suche pastele (okopcenia), suche pigmenty (kurzenie i brud) i olejami ( zacieki). Wszystkie oznaczenia malowane - na modelu nie ma żadnej kalki - z szablonów własnej produkcji na bazie kalek. Dość gadania foty: Kiedyś wyznacznikiem, tego czy model jest fajny było pytanie "A śmigiełko się kręci?" i Odpowiedź poniżej: Ps. Zapomniałem dołożyć bombę ( do zdjęć) , którą mam w warsztacie zostawioną, błąd naprawiłem po sesji zdjęciowej. A tutaj w zestawieniu ze swoim "Dziadkiem" - ten sam model, z tego samego zestawu ( ten sam box-art i kalki) wykonanym "w malowaniu z Bitwy O Anglię" jak go wykonałem za dzieciaka jako jeden z pierwszych modeli ( przedział między 4 a 7 sklejony). Dziadziuś malowany pędzlem Pactrami: Navy Blue i Russian Armour Green ( bo tylko takie miałem, z czasem dostał przestrzeliny na skrzydłach i wisiał pod sufitem pokoju, a następnie warszatu ze Spitfirem Vb z Revella na ogonie Na początek z czuleści szafy wyjąłem Magiczne pudełeczko : Po czym nastąpiła sesja. Senior błyszczy się - bo lekko wilgotny - przed zdjęciami musiałem zmyć kurz ( co się nie do końca udało) jaki się nagromadził na widzącej maszynie, a jak się okazało schowałem swe stare model zdjęte z sufitu bez mycia ich: I sam senior ( kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień ) Widać niezmyty nagromadzony kurz : I na sam koniec istna perełka. W owym pudełku zachowała się moja pierwsza podstawka pod model jaką wykonałem z bratem pod powyższą Fokę ( nim trafiła pod sufit). Podstawka zbudowana na piance pod panele pomalowanej plakatówką( część zielonego "wyparowała") , piasek barwiony tuszem kreślarskim, a kamyczek to guma z klapka. Figurki to "małe żołnierzyki" ( najpewniej chińska kopia figurek niemców Airfixa i jakaś inna) odpowiednio "zmodyfikowane" i dopasowane do modelu: A teraz potulnie kładę głowę na pieniek. Można się pastwić i wyżywać. Ps. Kolejne "rozliczenia z przeszłością" za jakiś czas ( mam wszystkie swoje stare modele i chcę z czasem wykonać te same zestawy na nowo, w takim samym stylu jak bohaterka tej galerii).
  25. Oficjalnie pierwsza foka skończona. Jutro po południu wjedzie galeria
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.