Skocz do zawartości

neptun1939

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 179
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez neptun1939

  1. Im dłużej na nią patrzę tym bardziej się zgadzam. Zmyję z niej farbę i przemaluję ją jeszcze raz.
  2. Dzięki. Właśnie też się zastanawiałem czy tak nie zrobić, ale analiza zdjęć utwierdziła mnie w przekonaniu, że te linie rozdzielające nie miały w miarę równej grubości tylko się zwężały i rozjeżdżały.
  3. W pełnej okazałości kolorystycznej. Obecnie schnie po glossie i cieniuję zwiniętą plandekę. * Kopuła d-cy w kokardzie. Nie bardzo podoba mi się, lekko krzywo wyszła, ale już ją zostawię tak - aż tak duże tragedii chyba nie ma? * Narzędzia zostały pomalowane na metaliczne barwy i drewno, ale jak przejrzałem kilka zdjęć widać było, że były malowane w kamuflaż ( nie zdejmowano ich do malowania), więc zrobiłem efekt zużytego kamo na nich. Podobnie rzecz ma się z wydechem wpierw pomalowany na brąz, później gąbką naniesione kolory kamuflażu - wczasie brudzenia jeszcze lekko podbiję go różnymi rdzami. Foty: Gąski, po washu zostaną "ordzewione" i lekko ubłocone i zakurzone. Sam pojazd wykonam ze znikomą ilością błota, mocniej zakurzony.
  4. Przez niedzielę zmalowałem kamuflaż, a dziś domalowałem czarne obwódki plamek pędzelkiem. Na dniach będę robił maskę pod malowanie kokardy na kopule i będę malował detale. Jak widać podczas malunków odpadło kilka drobnych detali, ale mam je odłożone - będą wklejone przed brudzeniem Marmurek wyszedł fajnie - jest zróżnicowana powierzchnia, nie jest intensywnie. A esy floresy pseudo koniczynka wyszły mi tak. Te plamy co było wydać na zdjęciu starałem się odtworzyć, reszta to improwizacja i wizja artystyczna... Poligon do malowania na modelu: Można bić, kopać, pastwić się do woli. Ps. Analiza zdjęcia nakazała mi zmienić wloty powietrza? te kółka na przednim pancerzu, na ten drugi typ ( trapezowy).
  5. No właśnie czyli te norweskie w końcu w 2 kolory? Bo docelowo miał być ten norweski, ale się okazało, że mam nie tą wersję co trzeba. Ps. Norweski z podhalańczykami w dioramce będzie za jakiś czas tylko troszkę uszczuplę magazynek bo się tego za dużo zbiera...
  6. Tak technika stosowana gównie przez modelarzy lotniczych. Pokrycie bardzo słabo kryjącą farbą daje super efekt nierównomierności płowienia powierzchni. Dzięki za info. Te ostatnie produkcyjne min. te wysłane do Norwegii to chyba już zupełna końcówka produkcji bo były jednolicie na zielono/oliwkowo malowane.
  7. Taki współczesny, na czasie - Tęczowy Hotchkiss... (Wincenty) Kadłubek: Gąsienice i podwozie: Wieża Kolory jakie zamierzam użyć+ czarny na obwódki. Niestety instrukcja z dedykowanego zestawu farb Hataki do żabojadów jest mało czytelna... Wymienione regulaminy, przykłady na czym stosowano itp. a kolorki ( próbki ich z opisu) nicholery się nie zgadzają z tymi na rysunkach czołgów... I bądź tu mądry i pisz wiersze... Instrukcja malowania modelu jest jeszcze lepsza bo, jako kolor piaskowy podaje... piaskowy, ale z zestawu farb do WP 1939.... Francuzy to dla mnie zupełna czarna magia, a jak coś szukałem nt. malowania to wychodzi że było 16 kolorów i każdy sobie malował jak mu dusza artysty podpowiadała... I aż wypada zacytować klasyczną scenę i hasło Franka Dolasa: " Co jest do jasnej Anielki? Wojsko czy burdel?" Opcjonalnie z tego zestawu są jeszcze takie 3 farby: Jakby ktoś mógł doradzić co wybrać byłbym wdzięczny.
  8. Z fałdami się nie rozumiemy. Są za gęste w miejscu gdzie nie mają prawa się takie zrobić na suknie. Jest szansa by się zrobiły, ale to trzeba trzymać mundur zwinięty byle jak - jak szmatę - przez dłuższy czas... A tego nie praktykowano. Była specjalna instrukcja składania munduru ( osobno bluza, osobno spodnie). Tutaj na zdjęciu masz zaznaczone. Za dużo tych fałd jest Kwestia z nasuwkami wz.36... Tego nie namalujesz i były one integralna częścią składową munduru polowego tak jak np. spodnie. Z rzeczonej SH Cytadela: Co do opcji wyboru zapewne tak Gdyby były poprawne ładownice do RKMu to zrobił bym z nich po prostu sekcję tej broni . Co do sortów mundurowych to perfekcyjnie dopasowane były tylko oficerskie i podoficerów zawodowych ( szyte własnym kosztem (ultra rzadko bo podoficer zarabiał ok 300 zł/miesiąc i miał bidę koniec z końcem związać) lub "nielegalnie" dopasowywane krawiecko do sylwetki z wdanego sortu ogólnego ). Sorty dla szeregowych nigdy nie były idealnie dopasowane, były stosowne tabele na bazie których je szyto (Warunki Techniczne). I też nie były to różnice rzędu 10-15 cm w rozmiarówce tylko kilku (max 5 cm). Musiał bym sprawdzić dokładnie w relacjach, ale wdaje mi się ( z tego co pamiętam) wydawanie sortów MOB rocznikom poborowym odbywającym zasadniczą służbę, które zastała Mobilizacja sierpniowa rozpoczęto 24 sierpnia z chwilą ogłoszenia "cichej" Mobilizacji. Z nimi problemu nie było, bo dostawali takie jakie mieli wpisane rozmiarówki.
  9. Nie w jednostkach I-go rzutu. Pierwszy rzut miał wszystko gites. Przy drugim i trzecim rzucie zaczynała się kombinacja i wydawanie resztek. Archelaos - no właśnie nie. Widać nie bardzo wiesz o co chodzi z mundurami. Sukno jest materiałem, wełnianym, w którym nie następuje "łamanie się" nici/splotów i fałdy są gładkie, coś jak fale na morzu. Mundury lniane były sztywne i ich włókna się "łamały" stąd często dużo na nich dziwnych form, "połamań" itp form widocznych z daleka. Jak popatrzysz na figurki WH np. dragona to one mają poprawnie zrobione fałdy na mundury sukienne. Problemem tych figur jest też złe połączenie rękaw-korpus. Gdyby ktoś dostał mundur skrojony tak jak są wykonane na figurkach gwarantuję, nie podniesie ręki wyżej jak na 30% bo go nie puści sztywność materiału, lub w najlepszym wypadku wyrwie pod pachą solidną dziurę. Przerabiałem to w tym roku, jak na gwałt potrzebowałem przed jedną reko pożyczyć od kumpla bluzę, bo moja nie zdążyła dojść na czas. Bluza od znajomego była źle skrojona - dopasowana jak mundur garnizonowy. I to co człowiek przez 1,5 h wycierpiał z tego powodu w polu to jeden Pan Bóg wie ;). Z nasuwkami tak samo nie masz pojęcia. Nasuwki na naramienniki to trapeziki wysokości ok. 2 cm. One były stosowane głównie na mundurach polowych, a więc i tych używanych na poligonach. Jest jeszcze jedna rzecz. Po to wprowadzono mundury drelichowe i lniane, że to one były używane na ćwiczeniach i oficjalnie często zamiast wzoru podawało się określenie "mundur ćwiczebny". Stosowano je w okresie letnim, chociaż zdarzało się, że w zimie np. na zajęcia narciarskie żołnierze zakładali bluzy lniane. W okresie jesienno-zimowym na poligonie używało się munduru sukiennego i to zazwyczaj z płaszczem. Stosowanie munduru lnianego miało swoje umotywowanie w kosztach, taki był znacznie tańszy od sukna. A wiadomo używana odzież się zużywa, więc po co zużywać droższą jak można użyć tańszą i do tego wygodniejszą ( nie przegrzewa się organizm w okresie letnim). Co do składu to akurat jest o co. Tych RKMów to w naszym WP nie było za dużo... Podstawą był Kb/kbk systemy Mausera. Wystarczy porównać siłę ognia drużyny/plutonu/kompanii/baonu WP z WH... Co do Dragona i jego figurek oni robią głównie późną wojnę, a tam wszystko jest możliwe. Pisanie o pośpiesznej mobilizacji to naginanie pały i dowód na to, że Panowie nie macie zielonego pojęcia o czym mówicie... Należność MOB to była nietykalna świętość i był to dziewiczy, wprost z fabryki, KOMPLETNY sort mundurowy i wyposażenia. Żaden kwatermistrz nie miał prawa go wydać bez stosownego rozkazu d-cy pułku/baonu ( zależy od stopnia skoszarowania, bo często jeden baon stał w całkiem innym, odległym miejscu od reszty pułku) i tego przestrzegano. Tych należności było wg. etatu mob. dla całego pułku. Problem zaczynał się przy formowaniu jednostek tyłowych i innych formacji mobilizowanych przez konkretny pułk ( np. służby kwatermistrzowskie, baony wartownicze, kompanie specjalne, baony marszowe, jednostki Obrony Narodowej) i stawiennictwa zmobilizowanych i ochotników, bo tym wydawano to co zostało z nadwyżek i to co było na co dzień w polu używane przez pułk-matkę. Nie było opcji by jednostka II rzutu mobilizowana przez pułk-matkę dostała całą, nową należność mob. Wystarczy poczytać relacje z września i wszystko tam wychodzi. Było mnóstwo jednostek, które wyruszyły na wojnę połowicznie wyposażone. Nawet wśród jednostek liniowych były problemy z pełnym ukompeltowaniem, bo znaczna część jednostek WP miała strukturę 2 batalionową, a w mobilizacji rozrastała się do 3 batalionowego pułku... A jak to pisał płk. Adamek - mobilizacja to zwiększenie objętości jednostki średnio o 1/3 względem stanów pokojowych.
  10. Na stronie IBG na Fb jak się kliknie w zdjęcia są. Nie pisałem o jednym tam jeszcze - broń niedopasowana do rąk, Panowie trzymają tą broń jakby się jej bali, jakby ona była z baaaaardzo kruchego materiału, albo była drobniutką białogłówką Kwestia tornistra u Celowniczego sporna. W grafice z Podręcznika d-cy plutonu strzeleckiego 1938 nie ma on tornistra ( logiczne jak dla mnie bo niesie ciężką broń, a sam tornister mocno utrudnia ruchy), natomiast na grafikach we WLU posiada ( ale we WLU są błędy też więc no ) plus niektóre przodujące GRH też do sylwetek celowniczych mają tornistry. Tak samo drużyna RKM liczyła 4 osoby: celowniczy z dwoma ładownicami na 3 magazynki do RKM wz.28 plus 3 ładowniczych z kb/kbk systemu mausera i każdy z nich po jednej/dwie ładownice na 5 magazynków plus jedna ładownica do KB mausera. Poszukam w czeluściach swych zasobów, bo kiedyś z eaby.de pobrałem genialną fotę naszych jeńców - celowniczy RKM ( albo go nie było?) i dwóch amunicyjnych każdy z przewieszonymi dwoma torbami na 5 magazynków plus dwie ładownice mauserowskie - ewidentnie frontowa sytuacja.
  11. Achtung Cancer - patrząc po renderach na ich profilu na Fb to one leżą i kwiczą merytorycznie. Wypunktowałem im tam wszystko co jest nie tak, a jest tego ogromna lista. Generalnie by zrobić z nich poprawną polską piechotę trzeba.... wymienić i przerobić 90% figurek. Kupy się to nie trzyma - pomieszanie z poplątaniem zupełne. I nie mówię tego na podstawie "nielubienia" IBG czy coś w ten deseń, tylko na bazie 15 lat wnikliwego badania WP 1939, przejrzenia tysięcy zdjęć WP AD 1939, pisiadania fizycznie ok.750 oryginalnych fotografii po jednym konkretnym pułku i 10 lat odtwórstwa historycznego piechura polskiego z IX.1939 r. Kolejny raz ktoś wziął się za temat IX.1939 i zrobił go totalnie po łebkach, bo jest popyt to i tak kupią bo nie ma nic lepszego...
  12. Doszły szekle więc podgoniło się temat. Gigantycznej wielkości części : szekle 0,35mm x 2 mm Na wyposażeniu Hotchikissów był łańcuch, którego w zestawie brak. Pierwsze i ostatnie oczko było duże, by można było przeciągnąć szeklę, więc z dwóch zrobiłem jeden: Szekle na zadzie dodane: I na przodzie. W związku z tym, ze jedna mi się ułamała górą podczas obróbki to improwizowałem na bazie foty oryginału i połączyłem dwie dodając pręcik plastikowy: Boczne uchwyty dorobione i wyposażone: Maziu-Maziu podkładem: I Muuuuućka: Jak zwykle z aero nie mogliśmy się na początku dogadać.... Teraz na czarne plamy wjadę z marmurkiem.
  13. Tych polskich piechurów z IX.1939 będę musiał kupić i zrobić recenzję na forum, bo już na boxarcie widzę błędy
  14. Bardzo ładnie Ci ta foczka wyszła.
  15. Kolejny obrobiony, poprawione szwy i w bazowym kolorze. Pora na cieniowanie:
  16. Powoli do przodu. Z przodu i tyłu usunięte uchwyty pod szekle - dorobię je jak dojdą mi wydruki 3D szekli. Pocienione błotniki. Dostał pierwszy podkład, by wyłapać ew. niedopracowania. Walka z wizjerem kierowcy ( podczas rycia drgnęła mi ręka) Wieża wyprowadzona, dodane podtoczenia pod sworznie i ich imitacja. Pierwszy Niemiec obrobiony i w podkładzie. Zostały miejscami lekkie przeróbki jeszcze (min. zelta na plecach i jeden but)
  17. Super, podoba mi się. Świetnie zmalowana, detale idealnie podbite, brudzenie ani nie za lekkie, a nie nie przesadzone.
  18. A ja jestem na Nie. Modulacja bardzo fajna, ale jest to co pisałem: miejscami poszarpane przejścia na łączeniu (po zdjęciu maskola) - doskonale widoczne na spodzie lufy i lewej połowie osłony Paka - plus nienaturalnie ostre przejścia, czasem wręcz linie proste. Te kamuflaże były nanoszone z łapy bez schematów. Też ciekawa rzecz, której nikt nie robi, to "podbicie" konturów. Na tym zdjęciu OTKa doskonale to widać: mocniejsze zaakcentowanie konturu i znacznie słabsze wypełnienie plamy. Zdjęcie z profilu Historie Frontowe - Porąbka z tegorocznego zlotu. Tego OTK od lat kojarzę ze zlotów w tym kammo i nie płowiej aż tak, a nie sądzę by co sezon właściciel odnawiał kamuflaż.
  19. No piękna Pezetleka.
  20. Powoli do przodu. 2 warstwa szpachli wyprowadzona. Pozostało przeryć na nowo cienką linię podziału: Przy okazji poprawiłem osłonę silnika - zlikwidowałem skos, na dolnej krawędzi: Na kadłubie mają być wklejone takie jakieś dwa wihajstry: W porównaniu do zdjęć oryginałów to one były sporo za grube. Tutaj poprawione, pozostało tylko płynną szpachlówką usunąć te szaprki, jakie pozostały: Robi się wieża APX-R. Tutaj ogromny minus dla FtF za nieczytelną i błędną instrukcję, gdzie wizjery każą kleić od zewnątrz, a powinny być wklejane od środka. Tutaj też jedna uwaga - są ciut za duże i trzeba je wokół przeszlifować. Ciekawa rzecz - po wpasowaniu na sucho "na klik" nic się nie działo, dopiero jak dałem z pędzelka Extra Thin Cement to pękła wieża od wizjera w dół. Ta sama sytuacja miała miejsce przy gąsienicy i kole napędowym - wkładane "na klik" kilka razy nic się nie działo, dopiero jak materiał poczuł klej to pęknął.... Obmyśliłem małą winietkę (10x10 cm) pod czołg. Generalnie to od dawana nie miałem pomysłu na figurki szkopów z FtF z Panzerbusche, aż dziś mnie olśniło. Figurki to FtF i jakieś z Hasegawy. Może dojdzie jeszcze jeden Niemiec z Italeri - to się okaże później. Czołg będzie wykonany z przestrzeliną z Paka 36. Gromy na FtF za instrukcje malowań. O ile w przypadku naszych wrześniowych pojazdów nie musieli podawać jednostki ( brak oznaczeń jednostek na pojazdach), to w przypadku Niemców by się przydał opis malowania. Tak samo z francuzami - dają kilka wersji kalek, ale co to za jednostki i jak mają kalki i które ze sobą być rozłożone - domyśl się. Każdy powie, analogicznie jak do pudełkowego schematu malowania. Błąd, rozmieszczenie jest różne. Kiedyś czytałem, że dobierają malowania i oznaczenia pod zdjęcia z epoki. Fakt do pudełkowego malowania dali kilka zdjęć historycznych tej konkretnie maszyny, do pozostałych nie... Wybrałem malowanie czołgu o nr. 40110 (niebieskie karo i biała 1). Głowiłem się chwilę czy nie wziąć tego drugiego (godło to samo tylko cyfra 2) , ale tam jest błędny numer seryjny na kalce ( ostatnia cyfra), więc odpada. Jedyne zdjęcie maszyny, którą chcę odtworzyć, jakie udało mi się znaleźć jest we WLU t.91. Widać, że rozmieszczenie kokard i herbów jest zupełnie inne jak na pudełkowym - brak kokardy z przodu, w spodniej części wanny, herb na wieży, nie na kadłubie, kokarda na włazie, nie na boku wieży. To tyle ile widać na focie. Zdjęcia maszyny z 18 w kwadracie nie udało mi się znaleźć. Zdjęcie do celów dyskusyjnych:
  21. Ładnie baza wygląda. Maskol nie jest dobrym pomysłem do maskowania kamuflażu. Na liniach podziału blach pociągnie go wciągnie i się w nich rozleje jak wash, a na całej powierzchni jak będziesz go ściągał to "poszarpie" krawędzie farby kamuflażu, którą kładłeś. Lepiej Bluetack/sprytna plastelina.
  22. Witam. W ramach uszczuplania kolejki modeli do zrobienia ( nazbierało się tego koło 100 szt...) Zaczynam pracę nad kolejną miniaturą. Na warsztat trafił Hotchkiss H35. Docelowo miała być jedna z 12 maszyn biorących udział w walkach w Narviku, ale w trakcie prac okazało, się że to nie ta wersja. In-box, na sterydach. Model fabrycznie nowy, bez uszkodzeń pudełka okazał się wadliwy - wyłamana część gąsienicy. Tutaj trzeba pochwalić FtF za dział reklamacji - napisałem maila i po niecałych 2 tygodniach dostałem nową ramkę z częściami Docelowo miał to być szybki weekendowy projekt, ale jest za dużo rażących uproszczeń, łatwych do usunięcia którymi się zajmę. Pierwsza rzecz jaka wymaga poprawy to Wielki Kanion na spodzie: Zacząłem go wypełniać ( fragment ramki). Zostało po bokach wkleić cienkie paski plastiku i zaszpachlować: Spasowanie wanny kadłuba jest średnie. Kolejna rzecz jaką trzeba wypełnić : Z gąsienicą też coś jest nie tak. Tutaj robotę robi nieczytelna instrukcja i odlew co daje wrażenie, że ta rozgwiazda we wnętrzu tylnego koła napinającego ma pozostać Wkleiłem pancerz z tyłu - trzeba było wyciąć część prowadnicy i zeszlifować te boczne uchwyty, bo za bardzo odstawał. Obecnie linia jest zaszpachlowana - będzie przeryta (cieńsza) na nowo: Kolejna rzecz co wymaga przerobienia to jarzmo działka, ma zły kszłat: Model posiada skromne wnętrze wieży ( samą armatkę) i dlatego ma możliwość zrobienia otwartego włazu z tyłu. Niestety jak ktoś chce zrobić ten właz zamknięty - jak ja- to ma problem, bo nie pasuje on za dobrze. Trzeba wkleić, zaszpachlować i ryć linie podziału... Przy okazji to co się mi od razu rzuciło w oczy to szekle, które muszę usunąć i dodać wydruki 3D. Łącznie jest 6 szt. Wizjery do wiercenia: Na chwilę obecną całość pokazana na zdjęciach jest poskładana na "wcisk". Kolejne postępy niebawem
  23. Numer 3 skończony. Ps. nie wiem czemu, ale po wykadrowaniu wszystkie zdjęcia wychodzą takie "ziarniste". Ktoś ma jakiś pomysł?
  24. 3 figurka skończona w 80%. Zostało zmalować części cielesne ( twarz i dłonie) i pocieniować buty. Mordki w bazowej barwie. Furażerka na gotowo.
  25. Bardzo ładna baza.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.