Żeby nie było ze zamieniam sie w "prawie modelarza"
Tak oto pasjonująco upływał mi ostatnio czas, na szczęście to już koniec plastiku, został tylko jeden duRZy kawał w postaci pokładu startowego, ale to będzie zupełnie inna historia. Jeszcze kilka blaszek to tu to tam i trzeba będzie cały ten śmietnik i ten z poprzeniego razu pomalować na kolor. Mam juz też prONcia do gabloty , także bedę mógł to wszystko usyfić, osadzić go w podstawie i zacząć ciądnąć go w górę....
Od tej pasjonującej roboty zdążyłem zapomnieć że robiłem mu zdjęcia na białym tle
Muszę się jeszcze zaryć w fotkach i poszukać czy widać gdzie jak wyglądały wnetrza nawiewników, coś mi sie wydaje że niestety nie malowali już ich na czerwono
Jest tez dość poważna zagwostka dotycząca P2Y. Trumpek mówi że powinny byc srebrne, a mnie sie to dość średnio widzi. Srebrny wprowadzono jako kolor podstawowy samolotów Navy mniej więcej w tym samym czasie kiedy je wycofywali ze służby. Mam wątpliwości czy praktyczni amerykanie marnowaliby na nie farbę, skoro i tak miały iść do lamusa, a wcześniej były szare. Co innego Seagulle, które owszem srebrne być powinny, a i takie dwa będą sie gdzieś tam walały.