Jeżeli zacieki robisz olejami, a tak jest najlepiej, to nie malujesz jakichś jęzorów jak widziałem na poprzednich zdjęciach, tylko małym pędzelkiem stawiasz kropkę z oleju, po kilku minutach maczasz pędzel w łajt spirycie czy innej terpentynie, wycierasz w papier, portki czy co tam jest pod ręką, żeby był tylko delikatnie wilgotny i jednym pociągnięciem z góry na dół robisz zaciek. Zazwyczaj z pierwszego pociągnięcia wychodzi najlepszy, jak zaczniesz potem gmerać, zazwyczaj kończy się na zmyciu i robieniu od nowa.
To wszystko o czym mówię było już opisywane ZYBILIARD razy.
Nie wiem jak Michu, ale mnie na przykład zEMby zgrzytają, kiedy po raz kolejny widzę jak ktoś wyważa otwarte drzwi, albo zadaje po raz setny pytanie, na które odpowiedź była już udzielana wiele razy. To podważa sens prowadzenia jakichkolwiek relacji i pisania poradników, skoro nikt tego nie czyta, ani nie ogląda.
Potem z kolei ci pytający się dziwuja że nikomu nie chce się odpisywać w ich wONteczkach...