Wielu modelarzy pomija malowanie w ogóle i zlepia model w kolorze ramek, czy to oznacza że Ty też musisz? Model bez łosza jest jak die cast, płaski. Po co bawić się w detalizację, skoro i tak jej potem nie widać? Łoszyk jest po to żeby wyciągnąć drobny detal, który w przeciwnym wypadku pozostanie niewidoczny. Na prawdziwym obiekcie załatwia to światło i cień, ale w modelu tak to nie działa. Do tego japońskiego kamo proponowałbym kolor w stylu amerykańskiego Olive Drab, weź emaliowa Tamijunię, albo olej, mocno go rozcieńcz, tak zeby sam się przysysał do wystających obiektów. Zakrapiaj punktowo, nie chlap po całym modelu. W przypadku emalii po pół godzinie zacznij porządkowanie go pedzlem delikatnie zwilżonym łajt spirytem, jeżeli olej to zrób to w przeciągu powiedzmy 12-24 h