Ja tam uwielbiam babrać się w żywicy bardziej niż w plastiku
Nie dosyć , ze w żywicy dostępne są baaardzo ciekawe modele, których nie ma w plastiku , no i jednak większą satysfakcję odczuwam po zbudowaniu żywicznego modelu, w którym się napracuje, niż samosklejalnego Dragona czy Tamiyę
Ja żywicę szlifuję na mokro, jak już wcześniej koledzy wspomnieli tak jest najlepiej, a co do 2,5 mm części, to wolę takie wycinać, niż jakieś wielkie żywiczne kloce ( w mojej Merkavie IV z Legend cała tylna część kadłuba, to jeden wielki klocek wlewowy, który należy równo wyciąć na całej szerokości kadłuba )
Nie mniej powodzenia w budowie, i w konkursie