Skocz do zawartości

Merten

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    892
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Merten

  1. No tak. To taka staroć, ze aż się prosi, chociaż oczywiście potem te wagony były wiele razy modernizowane. Najlepsze w tym wszystkim jest fakt, że nie trzeba robić układu hamulcowego, co skraca czas wykonania wagonu o co najmniej połowę.
  2. Od środka były wklęsłe. Te przetłoczenia blachy zrobione na krzyż miało wzmocnić burty, które pewnie były zrobione z blachy maks. 5 mm (na rysunkach technicznych, które mam nie jest to zaznaczone). Aha! Reszta konstrukcji wagonu była już tradycyjna - rama i deskowana podłoga grubości 55 mm.
  3. Coś zastój na forum chyba. Ludzie na powietrze powychodzili czy jak? Jak wspomniałem pora na kolejną i na razie ostatnią wersję węglarki. Zarazem najstarszej z używanych przez Deutsche Reichsbahn w czasie II wojny światowej. Pochodzi w prostej linii od pokazanego na zdjęciach i produkowanego od 1891 roku wagonu używanego przez większość kolei związkowych. Tu na zdjęciu z oznaczeniami kolei saskich. Po powstaniu kolei niemieckich wszedł do linii jako O - Schwerin, a jego późniejszą wersją produkowaną od 1911 do 1924 roku był O - Nürnberg, który różnił się właściwie tylko szerokością rozstawu osi. Co ciekawe, pomimo że konstrukcja była tak stara, w przeciwieństwie do poprzednich węglarek ten akurat miał burty żelazne, potem stalowe. Sam wagon ma dziwne proporcje - jest równo o połowę krótszy niż węglarki typu O - Essen, przez co wygląda trochę jak balia. on Flickr Na razie wyzwaniem było wytłoczenie burt tak jak to widać na zdjęciu. Testowałem klejenie z kawałków, ale to słabo wyszło. Próbowałem tłoczyć w blasze - widać miejsce wygniatania i tyle. Ostatecznie jestem w miarę zadowolony z wytłoczenia rylcem od spodu w cienkim polistyrenie 0,25 mm. on Flickr Teraz kwestia nawiercenia co 3 mm na całym obwodzie otworów i umieszczenie w nich nitów 0,3 mm. Kupiłem już odpowiedni zapas MasterBoxa.
  4. @Markuz Dzięki bardzo. To dopiero będzie w temacie "ładunek i patynowanie". Zobaczysz. ;-)
  5. A na to już jakiś czas temu wpadłem, tyle że nawet nie nacinam, bo to mało precyzyjne, ale do brzegów cienkich elementów doklejam wąsie paski taśmy klejącej. Dobra jest taka zwykłą szara do klejenia kartonów. Wtedy automatycznie w formie robi się więcej luzu do wyciągnięcia elementów. Tu zdjęcia kolejnej pomalowanej już podkładem zapowiadanej węglarki: Om - Königsberg. Różnice konstrukcyjne z Om- Essen opisywałem wcześniej, tu jeszcze tylko zdjęcie jednej ze zmienionych uchylnych ścian szczytowych - pojawił się na niej szeroki podest i schodek z uchwytem do wchodzenia. on Flickr on Flickr No i takie przemyślenia: po latach prowadzenia projektu zorientowałem się, że jestem totalnie... nigdzie, bo to miało być tak naprawdę proste. Ot chciałem postawić na wagonach baterię ciężkiej artylerii z niemieckiej dywizji piechoty z kompletem dział i pojazdów. No i dorobić do tego 1-2 wagony mniej związane z tematem. A tymczasem po kolei wpadam w fascynację kolejnymi wagonami zamiast zrobić więcej platform i wagonów krytych. Tak więc jeszcze potem jeszcze jedna węglarka, bo żal nie dokończyć kolejnego pomysłu (o tym potem) i wracam na "właściwe tory" i biorę się za jeszcze 1-2 platformy "Stuttgart", ze 2-3 "Halle" i może nowszego "Linza" (mam gotowca z LZ Model), ze 2-3 kryte, potem parowozy i w międzyczasie makieta z jakimś magazynem i rampą. Parę metrów będzie miała więc się zejdzie. Tak czy owak pora zacząć zapełniać te wagony ładunkiem!
  6. No to w takim razie dzięki za radę! Spróbuję przy najbliższej okazji.
  7. No nie odważyłem się. Formy robię jednoczęściowe i nie chciałbym, żeby gdzieś się to zebrało w środku i zepsuło kolejne odlewy. Poza tym, jak napisałem, po 3-cim odlewie problem właściwie znika. Ten brakujący, oderwany element dokleiłem i właściwie nic nie widać. Pomysł z deską (piotrkur) oczywiście byłby do zastosowania i tak czasem robiłem w poprzednich wagonach, ale ten element tutaj, to akurat brzeg metalowej ramy, która wzmacniała na dole skrzynię ładunkową. W poprzednich "Essenach" tego elementu nie było i burty stały bezpośrednio na drewnianej podłodze skrzyni.
  8. Idzie powoli, jak żółw ociężale... Zrobiona część dolna ramy do węglarki Om Königsberg i pomalowane wzory burt do formy. Na dole porównanie już odlanej formy Om Essen (na górze) i Om Königsberg. Drzwi do obu wersji całe szczęście te same. Na zdjęciu dolnym widać, że kawałek dolnej części burty się urwał przy wyjmowaniu z formy. Ale to norma - dopiero po 3-cim odlewie elementy zaczynają łatwiej wychodzić. on Flickr on Flickr Poza tym robią się kolejne podwozia, ale to już było i mnie samego też męczy więc i zdjęć nie ma sensu robić. Ale jak już są zmontowane, to potem zaczyna się przyjemna robota. I znów ma się poczucie, ze jest "wysyp" wagonów.
  9. No to formy do odlewów prawie gotowe. Tak to wygląda z dużego obrazka. Jak pisałem konieczne były nowe burty bo zmieniły się następujące szczegóły: - przybyła 1 deska więcej - ceowniki są skierowane w innych kierunkach (użyłem tych samych z Essena, bo "się urwały" przy wyjmowaniu z formy) - dłuższe są słupki przy drzwiach, bo na nich opiera się rama usztywniająca - solidniejsze są haki na szczytach słupków końcowych, które trzymały uchylne ściany szczytowe. - metalowa rama na szczycie góry biegła na wierzchu, a nie od środka burty on Flickr Tutaj zbliżenie. Na metalowych elementach nity już tradycyjnie wyciskałem od spodu. Na polistyrenie zastosowałem jednak nity MasterCraft 0,8 mm. To te z szarymi łebkami. on Flickr
  10. Z węglem, to mam tak naprawdę jeszcze sporo kombinacji. Po pierwsze muszę zrobić jakieś wypełnienie wagonów pod węgiel i to musi być coś ze styropianu/papieru. Sam węgiel jest na tyle ciężki, że potem strach wziąć wagon w ręce, żeby coś nie odpadło. Po drugie pomysł z sitkiem jak najbardziej ok, ale najpierw muszę pokruszyć zapas węgla, który mam, bo kupowałem specjalnie przesiany przez duże sito miał, który w skali 1/35 jest ok, ale między nim i tak jest bardzo dużo kawałków wielkości 3-4 cm a nawet większe. W pokazanej na fotce węglarce ukryłem jeden "kawał" długości prawie całego wagonu. No i dlatego tyle drobnego miału widać, bo musiałem go czymś obsypać. A za kruszenie węgla wezmę się jak zakończę cały projekt węglarek, bo jak już robić bałagan, to raz a dobrze. Więc to już nie tak długo, bo plan jest taki, że powstaną na razie jeszcze 3 węglarki. Jedna to ten wspomniany Om Konigsberg, a kolejne dwie, to... potem opiszę.
  11. Tak naprawdę wszystkie kawałki węgla mniejsze niż 1 cm są ok. Bo to poniżej rzeczywistych 35 cm to już pasuje. Miał wsypałem, bo mam za mało takich grubych, ale poniżej właśnie 1 cm. To tylko test no i chciałem pokazać jak wygląda. Edit:--------------------------------------------- Na razie biorę się za kolejny projekt, bo przecież nie będę czekał bezczynnie na kalkomanie. A projekt może mało emocjonujący dla kibiców, bo kolejna węglarka i to wersja rozwojowa Essenów. W trakcie eksploatacji wyszło na to, że burty wagonów były jednak za słabe, a najwyraźniej też przeciążony był środek wagonu. Już wcześniej montowano tu usztywnienia, ale dopiero wersja Om Königsberg otrzymała solidne wzmocnienie. Zrezygnowano z płaskowników na burtach, które tylko trochę je wzmacniały - dodano za to wspornik "L", ramę wokół podłogi wagonu i dodatkowe wzmocnienie pod drzwiami sięgające do pierwszych słupków trzymających burty. Dodano też jedną deskę w burcie - większa ich ilość lepiej znosiła napór ładunku. Wagonów Om Königsberg wyprodukowano 15,5 tysiąca w latach 1924-1933 , a więc mało w stosunku do Om Essen. Zmian było bardzo dużo, a więc - kolejny wzornik i forma do odlewu do zrobienia. on Flickr
  12. @Adams No musi być i ciufa. Nawet jest częściowo sklejona BR-52, ale muszę ją jednak rozłożyć. Jak się za nią brałem parę lat temu, to nie było jeszcze tych wszystkich dodatków do niej, jakie są teraz w sprzedaży, a poza tym zacząłem ją źle malować. Wszystkie "Kriegsloki" malowano jednak w całości na szaro (Eisengrau - trochę jednak jaśniejszy od Schwarz(Panzer)graua) a zacząłem na standardowo czarno-czerwony. Poza tym chodzi za mną nieco ambitniejszy plan, czyli przeróbka Panzerloka BR-57 na standardową lokomotywę. Najtrudniejszy do zrobienia jest układ jezdny, a on akurat jest z Trumpetera.... Ale nic na siłę. Robię to do czego sie czuyję zmotywowany, a to nadal i cały czas wagony! Aha. Mam ich na razie 18 + 1 przeciwlotniczy. Tak więc Halb-Zug już można z tego ułożyć. @Greif Tych brankardów, to było tyle rodzajów jeszcze z czasów pruskich, że jest w czym wybierać. Najgorzej, ze coraz częściej mam ochotę zrobić właśnie jakiś wagon pasażerski... a do tego by innego brankarda wypadało dorobić. Zresztą żadnych lokomotyw pasażerskich jeszcze na rynku nie ma. LZ zapowiadał, ale już nie wierzę. Zresztą BR-01 pasowałaby do np. Donnerbuchsa jak Ferrari do przyczepy pożyczonej na Statoil.
  13. Oklejanie kalkomaniami szło jak krew z nosa. Do tego jeszcze domalowywanie drobnych elementów. Na przykład czarnych tablic na wagonach. No i wyjątkowo irytujące oznaczenia układu hamulcowego. To te białe belki na rogach wagonów. Ostatecznie dałem spokój z szablonem i odmalowałem z ręki. Chyba na następny raz zrobię sobie do tego kalkomanie. Na razie i tak nie pomalowane daszki budek hamulcowych i tylko pomalowane wstępnie wnętrza skrzyń ładunkowych. Pojawił się też na próbę węgiel. To miał kupiony w składzie opału, ale i tak muszę go jeszcze rozdrobnić. Tak czy owak - mi pasuje. 251 by on Flickr 249 by on Flickr Przy okazji w szafie odkryłem 3 wagony, które już parę lat czekały na kalkomanie. No to też zrobiłem. Platforma jeszcze bez założonych kłonic i z jednym z elementów skrzyni innym kolorze (najbardziej po prawej). 252 by on Flickr I zbliżenie brankarda, którego relację urwałem parę lat temu, ale jak widać - z grubsza zrobiony. Zaklejone okna, bo muszę jeszcze pociągnąć lakierem i wyrównać te przebarwienia. 250 by on Flickr
  14. Pokombinuję. Niby na wsi mieszkam, a na razie nie mogę nigdzie składu opału namierzyć. Na razie okazało się, że zwaliła się inna sprawa: nie mam kalkomanii do tych wagonów określających długość przestrzeni ładunkowej, a powinny być po informacji o powierzchni ładunkowej. Więc na razie nici z patynowania bo trzeba gdzieś zamówić. Jak mogłem je przegapić i nie zrobić...???? Pooklejam co mogę i wrócę do rozgrzebanego moździerza (35,5 cm M1) ... tym bardziej, że już inne czekają.
  15. Wpadłem jeszcze na jeden pomysł! A węgiel drzewny do grilla? Ma też taką zaletę, że jest lekki. A! Dwie zalety! Druga jest taka, że pewnie jest z pół torby w garażu!
  16. Węglarki z węglem to ponad połowa przewozów jakie robiły Koleje Rzeszy. Także podczas wojny. Tak więc węgiel musi być. Zresztą co jest ciekawego w "samolotowym złomie"? Dzięki za porady z Fallerem, ale chyba pójdę "na skróty" i podjadę do składu opału i kupię "oryginał". Węgiel ma jednak na tyle specyficzny kolor i połysk, że oddać to na modelu nie będzie łatwo. Zresztą zobaczymy jak to wyjdzie i może do tego pomysłu wrócę. Na razie wolno idzie klejenie kalkomanii. Edit:---- Popatrzyłem na ten modelowy węgiel do skali kolejowej 0 i wygląda fajnie. Tylko za to co tu potrzebuję do kilku wagonów, to chyba kupię z pół tony w składzie.
  17. No i w planach węgiel jest! Musze się udać do jakiegoś okolicznego składu opału i zakupić ze dwa duże kawałki i trochę miału. Ale na razie patynowanie.
  18. No to zacząłem malowanie. Pomalowane wszystkie cztery wagony obecnie budowane, ale wrzucam zdjęcie tylko jednego, na którym położyłem główne kalkomanie. Trzeba jeszcze dodać na ramie. Kolor wyszedł "płasko", ale był lekko był cieniowany. Teraz jeszcze wykończenie różnych niedomalowań i dużo brudzenia. on Flickr
  19. Na poprzedniej stronie padł pomysł zrobienia kratki do listów przewozowych. Zrobiona już dawno, ale teraz doczekała się odlewu. Tutaj na zdjęciu wzorzec z polistyrenu i bardzo cienkiego drutu i przyklejony już odlew. Mimo, że lekko zabarwiona żywica, to na razie trochę słabo widać, ale niewątpliwie wygląda lepiej niż płaskie fototrawione blaszki z oryginału LZ Models. on Flickr
  20. No fajnie, ale mają tylko wersję poźną z tego co widzę. Potrzebuję wersji pod Sewastopol. No dobra. Trochę się temat o Dragonach zaśmiecił.
  21. Dzięki Panowie! Kupione. Trumpeter robi też plastikowe gąsienice więc też zamówiłem.
  22. No kto zabroni bogatemu przepłacać! Tam (Trumpeter) są jednak gumowe gąsienice więc jeszcze trzeba dokupić. Ale rzeczywiście opinie o Dragonie niepochlebne raczej.
  23. A ja tak przy okazji chciałem zapytać jak oceniacie ten model. Wiem, ze to zapowiedź, ale zakładam, ze to tylko jakiś "przepak" starego modelu i ewentualnie więcej konfiguracji możliwych do sklejenia z jednego pudełka. No i główne pytanie: lepszy ten, czy Trumpetera?
  24. Ahhh! No przecież! Zupełnie zapomniałem o tych słomkach "z harmonijką"! No pewnie, że spróbuję! Dzięki!
  25. @Lipstein Przyszło mi to do głowy, ale słomka za gruba niestety. Co do dioramy, to jest i taki pomysł. Tym bardziej, że chciałbym zrobić coś dużego i uniwersalnego, gdzie pasowałaby zarówno ta kolubryna, moździerze 30,5 cm i 42 cm, jak i Karl. Zobaczy się....
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.