-
Liczba zawartości
892 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Merten
-
Dziękuję za komentarze. Jak widzę są też zwolennicy, co cieszy, ale krytyczne też przecież dobre, bo po prostu chcę się ogarnąć i WRESZCIE nauczyć używać aerografu. Patrzę na tutoriale w necie i widzę co robiłem całkiem źle. Głównie to oczywiście rozcieńczanie farby. Szkoda, że nie chciało mi się wcześniej. Ehhh... Więc na chwilę biorę na wstrzymanie i poćwiczę, a potem podejmę ostateczną decyzję czy jeszcze raz maluję, czy pójdzie dalej jak jest. Z samego rodzaju kamuflażu nie zrezygnuję, bo te maziaje z oryginalnego zdjęcia bardzo mi się podobają, ale może (jednak!) pociągnę go jeszcze raz Dunkelgelbem i spróbuję zrobić takie plamki bez rozprysków wokół.
-
German Railway SCHWERER PLATTFORMWAGEN 6-Axle 80ton i wczesny Tygrys 1 1/35
Merten odpowiedział kzugaj → na temat → [M]Warsztat
Świetnie się ogląda Twój warsztat. Oczywiście bardziej mnie interesuje platforma niż czołg. Niestety podoba mi się do tego stopnia, że resztkami sił bronię się przed zakupem SSyms'a... ? -
Co do kół, to one są tak na sucho i jeszcze będę je poprawiał na szablonach. Oczywiście,, że na razie są niedomalowane. Co do kamuflażu... Sam nie jestem zadowolony, ale malowałem już miejscami trzy razy i nie pokryję go jeszcze raz Dunkelgelbem. To miało wyglądać jak niedbałe pociągnięcia pistoletem natryskowym. Miejscami po trzy razy w tym samym miejscu, miejscami raz i stąd różne natężenie. Tak (mi się wydaje) był malowany pojazd z załączonego zdjęcia z epoki. Na tą chwilę niestety nie potrafię tego niestety lepiej zrobić. Ćwiczyłem przed tym malowaniem, a na koniec i tak jest popluty a miejscami to nawet bardzo popluty. Nie ma co szukać tłumaczeń. Trzeba było dłużej poćwiczyć z rozcieńczaniem farby i ciśnieniem i dopiero malować. ? Teraz to już mi tylko zostaje jakoś to "wyciągnąć".
-
Co do kamuflażu, to sugerowałem się tym poniżej i on z założenia miał być niedomalowany. Pewnie kiedyś uda mi się zrobić z ręki jakiś mniej "popluty". Wyciągnę to może jeszcze, bo sporo warstw na to pójdzie. A szary to pierwsza warstwa pod gumę (Dark Rubber - Vallejo). Szczerze mówiąc problem to mam z tymi czarnymi, na których została farba podkładowa.
-
Kilka tematów ciągnę równocześnie i długo to wszystko trwa. No, ale nic na siłę. Pomalowany kamuflaż. Sugerowałem się dość popularną fotką z lata 1944, bo i w takich realiach model ma być osadzony, a do tego ma pasować też do Paka 40 i leFH 18/40, które już dawno czekają sklejone. Do ciągnika będę dorabiał fragment plandeki w centralnej części kadłuba. 439 on Flickr 440 on Flickr No i działo piechoty, które ma zostać w Dunkelgelb. Świeci się od Sidoluxu. Ciągnik zresztą też. Jedno i drugie wcześniej miało nałożone filtry. Teraz pójdzie wash. 442 on Flickr 441 on Flickr
-
Räder müssen rollen für den Sieg! Temat o pociągach
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
Kolejny z kalkomaniami, chociaż okazało się, że nie zamówiłem wszystkich kalek i nie mam tych o powierzchni ładunkowej. Tutaj nad "Ladelange 5,3 m" powinna być jeszcze "Ladeflache 15 m3". No nic. Kiedyś się dorobi. 438 on Flickr No i zdjęcie od góry. ciekawe, że ten wagon produkowany był od 1890 roku i od razu z metalowymi burtami i tylko drewnianą podłogą. Potem wszystkie nowsze typy "węglarek" przez 50 lat miały w kolejach niemieckich burty drewniane. Tu pierwsze patynowania i przecierki drewnianej podłogi. Na drzwiach zmalowałem innym kolorem pędzlem taką "niby-łatę". Ten wagon miałby w 1941 roku tyle lat, że jeszcze trochę różnych takich plam na nim narobię. "Kiedyś" oczywiście. 437 on Flickr -
Räder müssen rollen für den Sieg! Temat o pociągach
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
Położone kalki. Jeszcze mokre nawet. A poza tym świeci się tu i ówdzie od sidoluxu. Dachu nie da się już wyrównać. Można próbować zwalać na żywicę, która jednak pomimo grubości jest niestabilna i się odkształca, ale tak czy owak nie dopilnowałem wymiarów i na końcach pudło wagonu rozeszło się o nieco ponad milimetr na każdym z końców i w efekcie podczas przyklejania dachu (jest z kartonu) nawet nie zauważyłem jak się to wszystko pokrzywiło. No nic. Teraz mat i trochę patyny. Stopniowo kończę z tymi fanaberiami, że co chwila mi się innego wagonu zachciewa i wracam do tematu platform, których potrzebuję jeszcze trochę, żeby poustawiać na tym działa i pojazdy baterii artylerii. Na razie do "okalkowania" są jeszcze trzy węglarki. 435 by Flickr -
Ten jest ze 116. PzDiv. 531 on Flickr I naprawdę ciekawy kamuflaż.
-
Jest trochę zdjęć Panther z 5. kompanii w książce Roberta Wróblewskiego "Dywizja Wiking w Polsce", ale na tyle słabej jakości, że trudno by z tego wymyślić jaki tam był kamuflaż. Trzeba tylko uważać, bo część Panther w tej kompanii (i chyba nie tylko tej), to była wczesna wersja "A" bez jarzma kaemu.
-
Räder müssen rollen für den Sieg! Temat o pociągach
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
Rozstania i powroty do modelarstwa mają tą wadę, ze ciężko utrzymać formę i mam wrażenie, ze często uczę się czegoś kolejny raz. Wagon pomalowany, ale coś z proporcjami farby i rozcieńczalnika pochrzaniłem, zasychało, na koniec zaczęło pluć... Ehhh. Poza tym dopatrzyłem się, że na rogu wagonu coś mi dach przyklapnął. Muszą to jakoś wyprostować. Z dachem jest też pewien eksperyment. Znalazłem wreszcie przepisową farbę Eisengrau. Samochodową. Kryje jednak słabo i po pomalowaniu stwierdzam, że spokojnie można ją zastąpić lekko rozjaśnionym Panzergrauem. Jeszcze trochę zabawy z tym będzie. 20200412_172601 on Flickr 20200412_172625 on Flickr -
Tak sobie po datach patrzę, że chęć na modelarstwo nachodzi mnie raz na rok i trzyma ze 2 miesiące. Dziś 13 kwietnia, więc minął rok bez dwóch dni, ale oglądanie rozgrzebanych projektów zacząłem już dobry miesiąc temu. sIG dokończony w jeden dzień i dokładnie wczoraj. Robiąc fotki ciągnika odkryłem, że pomimo pochwał kolegów, zrobiłem coś takiego, że nie mogłem uwierzyć. Wkleiłem do góry nogami przednią oś! W efekcie koła nie wchodziły pod błotniki. Po chwili paniki jak to wyprostować zastosowałem 3 krople nitro, które rozpuściły co miały rozpuścić i jest ok. Szkody na plastiku minimalne, ale i tak dobrze, że ta część nie jest widoczna. Zdjęć tego bałaganu już nie robiłem. Cyknę fotke po pomalowaniu. 20200412_172710 on Flickr 20200412_172749 on Flickr
-
Sprzęt łączności ogarnięty, więc teraz czas na zwykłe klejenie. Wrzucam tylko pojedyncze fotki, bo przecież SdKfz 251 miały tu masę relacji. Po sklejeniu spodu kadłuba potraktowałem to podkładowym Chaos Blackiem, i na to poszła Tamiya XF-60. Lubię ją bo jest jaśniejsza niż "przepisowy" Dunkelgelb i lepiej wygląda na modelu. 432 on Flickr 433 on Flickr 434 on Flickr
-
Złożony na sucho (i jeszcze obsypany opiłkami polistyrenu) sprzęt radiowy z SdKfz 251/3 AFV Model. Poza tym co widać w ramce został jeszcze 20 W.S. d (20 Watt Sender d), który ma zastosowanie do wersji określonej jako "SdKfz 251/17" robionej przez AFV Model. Jak widać zestaw sprzętu był inny niż we wcześniejszym SdKfz 251/6 Zvezdy, ale co gorzej w modelu zrobionym przez AFV radiostacje mają złe proporcje. MW E. c są trochę za niskie, a najważniejszy 80 S.W. a jest zdecydowanie za niski. W każdym razie proporcje się trochę rozjechały. Nie powinny być w kształcie aż tak wydłużonych prostopadłościanów. Ostatecznie wmontuję więc w pojazd 80 S.W. a z modelu Zvezdy, a MW E. c przeboleję. Nie wiem tylko jakie do tego miały być anteny, ale zamontuję co jest w modelu. 431 on Flickr.
-
Sklejony stojak ze sprzętem łączności z modelu Zvezdy. Pobawiłem się w rozpoznawanie typów sprzętu i anten do niego dedykowanych. Wychodzi na to, że opis na pudełku modelu jest zły i to tak naprawdę SdKfz 251/6 z potężnym 100 watowym nadajnikiem na pokładzie. Tutaj fotka i opisy. Następnie skleję sprzęt z modelu AFV i zobaczę wtedy co ten model ma na pokładzie. Mi zależy najbardziej na 80 W.S.a, bo pasuje do masztu teleskopowego, więc zobaczę czy ma go AFV, czy wykorzystam tego ze Zvezdy. 430 on Flickr
-
Pokrak bardzo ładnie wyszedł. Trochę żałuję, że dałeś się namówić na jego przemalowanie na jaśniejszy, ale... może rzeczywiście tak będzie bardziej naturalnie.
-
Dziękuję Domi, ale oczywiście znam tą stronę. Zdjęć ze środka brak jednak. Obawiam się, że będzie radosna improwizacja i tyle.
-
Dziękuję za ciche podglądania.? A teraz potrzebuję pomocy. Może coś ktoś wie o niemieckim sprzęcie łączności? W pojeździe ma być zamontowany takk zwany Kurbellamst, czyli teleskopowa antena długości 9 metrów potrzebna dla radiostacji 80 watowej Fu12. W modelu Zvezdy jest ten nadajnik. Jest też wspomniana antena teleskopowa (Kurbelmast) o długości ni z tego ni z owego 18 centymetrów, czyli 6,3 metra. Tymczasem powinna mieć 25,7 cm (9 metrów). Czyli wychodzi na to, że maszt muszę sobie zrobić sam. Tutaj zdjęcie nadajnika. 428 on Flickr Do tego mam wątpliwość, czy zrobić też generator prądotwórczy, który powinien być w pojeździe Zvezdy, a nie ma go w pojeździe AFV. Chyba jednak te mocniejsze radiostacje musiały mieć własne zasilanie, więc zamiast skrzynki na której ma według instrukcji stanąć sprzęt radiowy w SdKfz 251/3 AFV, na dole powinien być ten generator (oznaczony znakiem zapytania). A może to dlatego bo pojazd Zvezdy jest po prostu z wcześniejszego okresu i potem tych generatorów nie instalowano? Jakby ktoś coś wiedział byłoby super. 429 on Flickr
-
Z czasem krucho i nawet fotek nie miałem czasu wrzucić. Miałem też nadzieję, że ktoś zechce poskładać rebus ze zdjęć powyżej, ale... no dobra tu się klei modele a nie przynudza o historii. ? A chodzi mi o model pojazdu łączności ze 101. Panzer-Brigade, na bazie której (między innymi) w sierpniu 1944 roku zorganizowano tak zwaną Panzerverband "Strachwitz". Jej zadaniem było przebicie się z rejonu Saldus przez Tuckum do Rygi i odzyskania połączenia pomiędzy Grupą Armii "Północ" i "Środek", które zostały rozdzielone w wyniku sowieckiej letniej ofensywy znanej jako "Bagration". Grupa nie miała wsparcia artylerii poza takim drobiazgiem jak krążownik "Prinz Eugen", który właściwie wytłukł jej swoimi działami drogę przez sowiecką obronę w Tuckum. To najpewniej ten właśnie pojazd jako jedyny z całej brygady miał możliwość nawiązania łączności z krążownikiem strzelającym z Zatoki Ryskiej. Cała operacja jest znana jako Operacja "Doppelkopf". Nie mam oczywiście danych o malowaniu tego pojazdu, więc zamierzam się oprzeć na wzorze z publikacji wydawnictwa Kagero pokazującej malowanie SdKfz 251 ze 102. Panzer-Brigade wysłanej na front w tym samym czasie. Malowanie nie jest super intrygujące, ale to ma być szybki projekt, a dla mnie dodatkową zaletą jest to, ze brygada powstała w sierpniu 1944 i w tym samym miesiącu trafiła na front, więc pojazdy były zupełnie nowe i nie będę musiał się silić na ślady użytkowania, bo cała akcja to były dosłownie ich pierwsze 2 dni w warunkach bojowych. Tu pierwsze fotki... 425 on Flickr 426 on Flickr A tu ramka ze sprzętem łączności, stern-antenne (anteną typu gwiazda) i samym Kurbelmastem w stanie złożonym i rozłożonym z modelu Zvezdy. 427 on Flickr
-
Jakoś tak pod wpływem rozmów na temat różnych wersji SdKfz 251 na innym forum naszła mnie straszna ochota na sklejenie SdKfz 251/3 w wersji łączności. Wyjątkowo podoba mi się tylko Ausf. D przy czym nie znalazłem tej wersji z "Kurbelmastem" (masztem teleskopowym) do radiostacji o mocy 80 Mw. Dlatego zmuszony byłem do zakupu dwóch modeli i Kurbelmast pozyskam z modelu Zvezdy. A może jeszcze zrobię go sam jak się okaże nie za ładny? Zobaczę jeszcze. Natomiast zawsze lubię osadzić model w jakichś realiach czasowych, a że przedkładam front wschodni ponad inne to... Oczywiście potem napiszę o model z jakiej jednostki chodzi, ale może ktoś na podstawie poniżej tego prymitywnego kolażu chce "pozgadywać" z jakiej jednostki będzie pochodził ten pojazd? No i o jakie wydarzenie chodzi? on Flickr
-
W kwestii formalnej: no właśnie nie artyleria, tylko Panzertruppen. Więc jak najbardziej prawidłowe jest tłumaczenie na "batalion" i "kompanie". Holowane armaty przeciwpancerne (poza krótkim epizodem kiedy latem 1944 roku wzięło udział w walkach kilkanaście dywizjonów zorganizowanych przez inspektorat artylerii) też zaliczane były do wojsk pancernych. A tych Nashornów w Gdańsku jeszcze poszukam...
-
@Messer Messerze, to jest wszystko NIE TAK! Opisałeś zupełnie inny oddział! To nie był 614. Flak-Abt, tylko 614. Fla-Btln. Brak "k" tutaj nie jest przypadkowy i ma swoje istotne znaczenie! Flak, to Luftwaffe (i później od 1942 roku też parę dywizjonów z armatami 8,8 cm Heer), a Fla to pododdziały przeciwlotnicze wchodzące w skład piechoty. Dlatego "Bataillon", a nie "Abteilung" i co za tym idzie "kompanie Fla", a nie "baterie Flak". 614. Fla-Btln został w styczniu 1943 zniszczony pod Stalingradem. @Zipster Co oznacza, ze możesz robić pojazdy 614-ego spod Stalingradu.
- 96 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- flakpanzer
- 1:35
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
No okej. Każdy robi jak mu wygodnie przecież. Zastanawia mnie tylko to 0,1 mm. To grubość folii spożywczej, której używam do maskowania otworów w odlewanych formach. Wychodzi. Chociaż rzeczywiście takiej grubości do niczego innego niż kwestie techniczne nie potrzebuję. Edit:------------------------- Przy okazji mam pytanie na temat odgazowania i być może kolejnej "drogi na skróty". Może przyda się komuś, kto dopiero zaczyna. A co by było, jakby zastosować żywicę o "długości życia" na przykład 40 minut i zamiast prawdziwej komory próżniowej odgazowywać w pojemniku próżniowym na żywność? Gdybam tylko, bo nie znam takiej żywicy, ale może coś takiego jest?
-
No, ale pisałem, że filtr do wody służy jako komora ciśnieniowa. Ten BigBlue, to największy z dostępnych w Polsce. Komora próżniowa ma tą zaletę, ze rzeczywiście jest większa. Nieprawda. Teoretyzujesz, a nie sprawdzałeś. Robię w ten sposób też elementy z polistyrenu o grubości 0,25 mm. Cieńsze też wyjdą, tylko robię na razie formy jednoczęściowe i wyjęcie już nawet tych o grubości 0,25 mm bywa problematyczne. Przyjmij proszę do wiadomości, że pęcherzyki powietrza w żywicy ściśnięte 6 barami nie mają prawa się pojawić. Więc o żadnym "pumeksie" w środku odlewu nie ma mowy. Do tego trzeba mieć właśnie porządną komorę ciśnieniową (w moim przypadku ten filtr do wody), bo taka zabawa powyżej 5 barów jest już potencjalnie niebezpieczna dla życia. Więc ostrzegam: jak chcecie to zrobić, to niech to nie będzie jakaś "byle puszka". Żeby było jasne: ja nie mówię, że to jedyna słuszna metoda. Podpatrzyłem ją u Libora z LZModels i uznałem, że jest po prostu bardziej "budżetowa" niż ta z podciśnieniem. Jak w starym kawale o "maści na szczury": można tak i można tak. Ja bronię tej metody, bo jest prostsza i szybsza.
-
No właśnie. I dlatego proponuję: - kompresor w Castoramie 250 PLN (jak ktoś się nie boi to i za 150 PLN da radę) - filtr do wody BigBlue 150 PLN - do tego dwa zawory kulowe z kranami - pewnie z 50 PLN - pojemnik do próżniowego przechowywania żywności 30 PLN No i już. Można robić odlewy.
-
Tutaj chyba to samo w wersji bez kabiny. , on Flickr
