Skocz do zawartości

Banshee777

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    148
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Banshee777

  1. Na tej fotce na pewno pokazany jest model. Moje argumenty to brak cieni na blachach, specyficzne odbicie światła na niklowanych elementach, widoczne łączenie na środku zbiornika paliwa, nierówne kalki, szczególnie przy drzwiach kierowcy oraz zbyt grube przewody.
  2. Podoba mi się malowanie tapicerki oraz jakość złożenia kabiny. Gorzej już wypadają fotele z ich kolorystyką i brakiem szwów, a także sleeper - rozumiem, że elementy są słabo dopasowane, ale zeszlifowałeś nity i zaszpachlowałeś bezwzględnie wszystkie linie podziału blach, przez co kabina sypialna wygląda mało realistycznie. Nie wiem tylko czy możesz to jeszcze poprawić
  3. Ależ oczywiście, że się należy koledze!! Bardzo ładnie wykonany model, ze szczególnym zwróceniem uwagi na cieniowanie i ślady eksploatacji. Nie jestem jedynie przekonany do samej flagi - myślę, że jest zbyt sztywna i błyszcząca. Jeśli zaś chodzi o sprawy techniczne, to czy dobrze zrozumiałem, że olejny podkład/matt + akrylowa baza (i klar?) to dobre połączenie godne częstszego zastosowania? (tzn. chciałbym dowiedzieć się czegoś o ewentuallnych skutkach ubocznych).
  4. Myślę, że mogą Ci się przydać . Fakt, wersja australijska, ale chodzi głównie o kolory i szwy na fotelach .
  5. Witam serdecznie! Przede wszystkim bardzo się cieszę, że nie macie nic przeciwko mojemu uczestnictwu w konkursie, a ta relacja będzie mogła być dalej prowadzona. Ale do rzeczy. W ostatnim tygodniu skupiłem się głównie na ramie oraz przednim zawieszeniu. Generalnie podwozie, które dostajemy od Italeri, pochodzi z ich starego modelu Freightlinera FLC, ale niestety jest zamieszczane także we wszystkich modelach Fordów, Western Starów, czy Macków. Jest to wieeelki błąd merytoryczny, przez co powstaje dużo nieścisłości wobec oryginału. Zdjęcie pochodzi od nieco większego brata, czyli Aeromaxa 120, ale rozwiązania techniczne są te same. Chodziło mi głównie o pokazanie mocowania piór do belki i ramy, a także mocowanie amortyzatorów. Na powyższych fotkach widać moją interpretacje. Przerobiłem mocowanie belki do piór oraz ramy, wyrzucając przy okazji nakładki na ramę konwertującą miejsce mocowanie zawieszenia (praktyczne, ale nie istniejące w rzeczywistości). Zrobiłem także nowe mocowania amortyzatorów, które w Fordzie z obu stron znajdując się po stronie zewnętrznej ramy. Wyciąłem także wiatrak z chłodnicy Rama została przedłużona o tylny zwis oraz zregenerowana i wyszpachlowana w całości. Usunąłem tylne zawieszenie. Mam zamiar zrobić pełne piórowe. Udała mi się próba przerobienia "aluminiowych" felg na "stalowe". Jeden otwór został zaklejony, a drugi poszerzony na przemian. Rezygnuję więc z felg artyleryjskich a la Trilex. Na razie to byłoby tyle. Niby niewiele, ale pochłonęło sporo czasu, a uczelnia coś ostatnio zaczyna sprawdzać stan mojej wiedzy W następnym odcinku zajmę się przeróbką silnika NTC na N14, a jest co przerabiać . Póki co, liczę na Wasze komentarze.
  6. Banshee777

    Honda RC211V

    Ależ Torni, przecież to jest 1:9 - myślę, że to tylko kwestia czasu Model ładnie złożony, chociaż widzę chyba na niebieskim skórkę
  7. ehh, nigdy więcej wymiany baterii w mojej mp3ce No tak, ruscy dopiero po 10 latach się zorientowali Generalnie super, że dodajesz rys historyczny stacji. Na ocenę postępów jest chyba jeszcze za wcześnie
  8. O silnikach to już kilka razy było. Chyba trzeba to walnąć do FAQ . To co daje Italerka to stary Cummins NTC ze zmienionym kolektorem mającym go upodobnić do Cumminsa N14. Pierwsze N14 były całe czarne, później wprowadzono czerwoną pokrywę zaworów, ale już sama pokrywa miała nieco inny kształt. Dlatego więc najlepszym rozwiązaniem tzn. największy realizm przy najmniejszym wysiłku, to po prostu pomalowanie go w całości na czarno. I daleko od niego z żółtą farbą - z CATem nie ma nic wspólnego! Kolektor wydechowy, rura oraz turbina wylotowa na srebrno ewentualnie rdzawo. Tyle
  9. Witam serdecznie! Chciałbym przedstawić Wam mój ciężarowy projekt w ramach konkursu zimowego. Kilka miesięcy temu natrafiłem w necie na ciekawe zdjęcia amerykańskich pojazdów ciężarowych stojących na torach. Ciężarówka - tory, to dość dziwne połączenie. Drążąc jednak temat, okazało się, że są to tzw. HyRail vehicles, czyli pojazdy standardowo poruszające się na gumowych oponach, ale dzięki hydraulicznie opuszczanym ośkom trakcyjnym, mogą także śmiało jeździć po torach bez żadnego dodatkowego napędu. Istnieją dwa podstawowe typy tych pojazdów: *Rail car movers - służą do przemieszczania ograniczonej ilości wagonów, będąc przy tym o wiele bardziej mobilne i tańsze w eksploatacji niż standardowe lokomotywy. Charakteryzują się najczęściej ciężkimi osiami kolejowymi, dodatkowym przedziałem silnikowym oraz kołami ze zdjętą zewnętrzną oponą bliźniaczą ( o sprzęgach chyba nie muszę wspominać ). Przykadowa fotka tutaj. *Maintenance of way (M.O.W) truck - te natomiast wykorzystywane są do napraw i modernizacji struktury kolejowej. Nie ciągną wagonów, mają więc standardowe silniki i lekkie ośki trakcyjne. Najczęściej wyposażone są w platformy z HDSem oraz dodatkowy przedział załogi/kabinę podwójną. Spotkałem się jednak także z beczkami do opryskiwania, jak mniemam, chwastów. Ja zdecydowałem się na stworzenie wersji M.O.W. truck z platformą i HDSem na bazie popularnego Forda LTS9000. Poniżej zamieszczam kilka przykładowych fotek: Przykład bazowy z aukcji internetowej. Znalazłem jego fotkę z czasów świetności. Ciekawe ujęcie Przejdźmy teraz do samego modelu... Na samym początku chciałbym zaznaczyć, że nie zaczynam z modelem w pudle i sprawa jest ciut bardziej skomplikowana. Niby zadałem pytanie w odpowiednim dziale i odpowiedź była dla mnie pozytywna, ale nie chcę wzbudzać złych emocji uczestnictwem w konkursie. Stawiam więc na pełną szczerość z mej strony i wykładam kawę na ławę. Jeśli admini, pozostali uczestnicy czy też publika stwierdzą, że nie mogę brać udziału w zmaganiach, z żalem to z żalem, ale po prostu zrezygnuję. Podstawowym budulcem będą złomowe części pochodzące od Fordów L9000 Aeromax oraz LTL produkcji Italerki: Oto mój pierwszy model amerykańca w dwóch kolejnych wersjach. Obecna będzie trzecia . Podwozie w większości, szczególnie rama, będą pochodzić jednak nie od Aeromaxa, ale od zakupionego kiedyś złożonego Forda LTL. Stan jego części był znacznie gorszy - dużo revellowskiego kleju oraz niektóre części łączone za pomocą lutownicy (?!). Oryginalne jest mi jednak potrzebne w innym projekcie, a LTS nie będzie mocno wymagający pod tym względem. Tak mniej więcej wygląda rozebrane i oczyszczone kretem podwozie od LTLki. Większość części jest już po wstępnej obróbce pilnikami/papierem ściernym. Niestety pozostało sporo dziur i ubytków po mocno łączącym kleju i zabawie z lutownicą. Niektóre części będę musiał zrobić od nowa, nie mówiąc już o kilogramie szpachli. Oczyszczona kabina i maska - pełne rys po poprzedniej amatorskiej modernizacji oraz wycięte drzwi. Bez nich kabina jest bardzo niestabilna i zastanawiam się, czy nie lepiej będzie ponownie je wkleić na miejsce. Kabina sypialna z wżerami na dachu oraz wyciętymi schowkami. Te zdążyłem już zrobić teraz. Docelowo mają być oknami przedziału załogi. Na fotce jest też HDS - podstawa była kilka lat temu sklejona i zapodkładzona. Najprawdopodobniej i tak do przeróbki. Reszta części jeszcze nawet w ramkach . Rama wstępnie odzyskała swoją pierwotną długość. Nie ruszałem jeszcze obciętego końca za tylnymi osiami. Przykładowe dziury i ubytki Koła mają już wycięte piasty, ponieważ były problemy z ich rozklejeniem. Kombinowalem nad przedłużeniem zderzaka - słabo wyszło. No i nieszczęsne zbiorniki - są już niestety przerobione i posklejane na sposób wyjściowy. Maska z wyciętym dołem. Na zdjęciu widać moją pierwszą próbę szpachlowania kitem do drewna (takie były początki ). W ramach dalszych prac oprócz sklejania i malowania planuję także m.in. zbudować tylne zawieszenie piórowe, wykonać podnoszone ośki trakcyjne, zabudowę od postaw, przerobić HDS oraz obniżyć przedział załogi. Zapewne coś jeszcze dojdzie. Podsumowując: Mam przed sobą ciekawy projekt, który ruszył ciut przed ogłoszeniem konkursu (dosłownie weekend wcześniej) i został przerwany do czasu jego rozpoczęcia. Kilka elementów jest już przerobionych docelowo (zbiorniki, okna), przeróbka innych wiązała się po prostu z rekonstrukcją lub rozbiórką modelu złomowanego (rama, pasty). Wciąż jednak wiele rzeczy należy doprowadzić do stanu pierwotnego lub też wykonać od nowa. Patrząc więc racjonalnie, wcale nie wyprzedzam pozostałych kolegów i myślę, że ruszamy wszyscy z jednej linii startu - fair play i dla dobrej zabawy. Pozostaje mi tylko czekać na Wasze opinie. P.S.: Pod tym adresem znajdziecie wszystkie fotki z relacji zebrane razem, poprzednie modele, a także fotki modelu Forda LTL, który będzie przewijał się gdzieś tutaj w tle (to właśnie on otrzymał ramę od Aeromaxa i do pewnego momentu będzie powstawał równolegle): http://www.maj.com/cgi-bin/gallery.cgi?m=Banshee777
  10. ..a dokładniej we wszystkich wydaniach/odmianach Kenwortha K100 oraz Peterbilta 359
  11. Banshee777

    zabawki Pedrosa

    Jeśli chodzi o Twoje modele, El Camino wyszedł Ci po prostu wyśmienicie. Reszta może nie dużo gorsza, ale to nie ten klimat Jeśli mogę dorzucić moje ulubione amerykańce: Pontiac GTO '65, Plymouth Roadrunner/GTX '71, Dodge Charger '73 i Ford Mustang Boss '70.. zresztą większość muscle z tego okresu po prostu wielbię
  12. W moich dwóch Petkach 359 (no dobra, jeden to prawie Marmon ;) ) też był problem z haczeniem maski o filtry, ale wystarczyło dobrze pomanewrować maską przy otwieraniu i w sumie obyło się bez przeróbek. Wrecker wygląda coraz lepiej, co prawda upaćkana chłodnica to dla mnie nowość, ale do zewnętrza nie mam zastrzeżeń. Szkoda tylko, że ten model nie pozwala na nieco większą indywidualizację..
  13. Ok, rozumiem - siła wyższa Mówiąc akumulatory (wzmacniające siłę hamowania), mam na myśli "kulki" znajdujące się na tylnych mostach - te na ostatniej powinny być zamontowane w podobnej pozycji jak te na środkowej, a nie na płask. Wydaje mi się też, że również powinny być w kolorze ramy. P.S. Jeśli ktoś zna dokładną i jedynie słuszną nazwą tych "kulek", to niech się wkońcu wypowie
  14. No tak, kolega prosi o rady, a potem przechodzą one gdzieś mimochodem... nic to, z nowych spostrzeżeń dodam, że coś musiałeś pokiełbasić z "akumulatorami hamulcowymi" jak to się pięknie nazywa trzeciej osi - wyglądają ja te od skrętnej zamontowane na płask Poza tym teoretycznie pod maską Vnki pracują silniki Volvo i Cumminsy, a więc atrapa miski silnika powinna być raczej zielona lub czerwona.
  15. A więc cenna rada: "Końcówki" poduszek powinny być czarne z połyskiem, nie srebrne
  16. Fajna sprawa - naciskasz jeden guzik i wszystko co jest na pace, ląduje przed twoimi drzwiami od domu
  17. Ogólnie podpisuję się pod tym co powiedział Regis. Pod maską na pewno jest NTC, tak jak prawie w każdej Italerce. Co do przeróbki na AU - Italerka wypuściła go w tej wersji co najmniej dwa razy i nie wiem czy jest sens bawić się w to samemu od podstaw (chociaż tam też był wieeelki bubel - lewostronna deska )
  18. Pod maską tej starej WSki siedzi równie stary dobry Cummins NTC "Big Cam". Na beżowo proszę!
  19. A mówią, że diody biją żarówki na głowę swym czasem pracy
  20. Na początek może być, ale nie ma co go w ogóle porównywać do wersji rozszerzonej (europejskiej?). Nie zgodzę się co do inności na podstawie filtra, ponieważ identyczną konfigurację, tzn. jeden filtr powietrza + mały bodajże olejowy, mają także AMTkowe Petki. To co go naprawdę wyróżnia i czego, szczerze mówiąc, bardzo zazdroszczę, to rzędowa szóstka CATa - nie spotkałem się z taką w żadnym innym modelu
  21. Te bąble to zapewne "rybie oczka". Po prostu powierzchnia była źle odtłuszczona
  22. Banshee777

    * PETERBILT 377A/E

    Na moje krzywe oko wolę nie zgadywać dokładnego numeru. Zdjecie silnika już raz gdzieś tu zamieszczałem:
  23. Banshee777

    * PETERBILT 377A/E

    To ja może pozwolę sobie wymienić te największe pozostałe błędy poza siatką: - złe barwy silnika (Detroit ma kolor morski) - złe barwy tylnych lamp (zewnętrzne czerwone, wewnętrzne białe lub też jedna biała a druga zaślepiona - "przedziałek" pomiędzy ładunkiem i co za tym idzie złe rozmieszczenie kłonic Doceniam za to patent ze znakowaniem drewna
  24. Popieram walkę o zgodność z rzeczywistością Model chociaż czysto odtwórczy, to jednak nieźle złożony. Jedyny bubel jaki widzę, to niedomalowanie nad stopniami po prawej stronie.
  25. 10-20 dolców za osobówki, cieżarówki powyżej 30$. Jeśli chodzi o ciężarówki, to rzeczywiście jakość jest kiepska chociażby porównując Petka 359 lub Kena K100 produkcji revellowskiej i AMT/ERTLowskiej. W AMTkach kuleje przede wszystkim wnętrze - ledwo co podkreślone elementy drzwi, fotele na patyczkach, czy szyby z mega grubego pancernego "szkła". Z drugiej strony dostajemy opony przypominające bardzo te z tamtych czasów (a nie chude niczym od roweru) lub też ciekawszy silnik (a nie ciągle ten sam stary Cummins), nie wspominając już o byciu jakże oryginalnym posiadaczem rzadko spotykanego u nas modelu Co do osobówek, sprawa wygląda znacznie lepiej. Części są dobrze spasowane, wnętrze jest znacznie bogatsze, szczegółów też nie brakuje. Nie jest to chyba jednak regułą, ponieważ mam na przykład Pontiaca, którego zawieszenie to dwa pręciki z kołami (normalnie jak w matchboxach) oraz Oldsmobile'a, który posiada w pełni odwzorowane podwozie z zawieszeniem (w tym świetnie powyginaną rurę wydechową ).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.