Baldigozz
Użytkownicy-
Liczba zawartości
436 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Baldigozz
-
Grzegorzu, , a poza tym Ryjku, kiedyś pewien prezydent wielkiego europejskiego kraju powiedział coś do pewnego średniej wielkości europejskiego narodu coś o pewnej straconej szansie... Ps. Grzegorzu, zapomniałbym
-
Majku, wystarczyłoby dokonać krytyki modelu Imka bez odniesień typu " a na drugi raz, to nie pisz komuś kaszana", "a my myśleliśmy, że ty jesteś mistrzem". To odróżnia krytykę, której dokonał Imek od krytyki, która spotkała jego. Drobna różnica, a ustawia całą dyskusję, bo samo wpisanie komuś "wyszedł ci niestety badziew, kaszana, chłam czy co się komu spodoba wpisać" nadal jest tylko formą pewnej ekspresji wypowiedzi. Dodanie sformułowań, które zacytowałem w pierwszym zdaniu jest pierwszej wody przykładem tego co Tu ponoć tępicie czyli ataku personalnego. Grzegorzu, język polski jest piękny i bogaty w możliwości przekazywania swoich myśli i emocji. "Pisanie" postów składające się w przeważającej mierze z ikonek jest po prostu irytujące żeby nie powiedzieć dziecinne, a to ja jestem ponoć irytujący...
-
Chętnie też bym się pośmiał ale nie zrozumiałem z czego ...
-
Tylko pamiętaj Majku o starej zasadzie małego, dużego kłamstwa i wielkiego czyli statystyki. Całe sedno tej dyskusji Majku jak już pisałem zasadza się na tym, że Imek w formie takiej czy innej ale napisał coś innemu modelarzowi "z potrzeby serca". Za to spotkała go krytyka jego modelu. Z zemsty, za karę czy jak to zwać. To jest sedno całej tej sprawy. Reszta, to semantyka. Pa, zmykam pozarabiać pieniądze.
-
Sherman na fotce stoi prawdopodobnie na zapleczu muzeum Latrun ale głowy za to nie dam (odtwarzam to teraz). Mam te zdjęcia (bo jeszcze trochę innych) od czasu pewnego projektu IDF. Widać na nich, że nie jest to powłoka konserwująca. Ślady normalnej eksploatacji jak też wiek zniszczyły tą farbę równie mocno jak oryginalną, bo ... nie jest to sinai grey ! Jest to farba jasnoszara, spod której gdzie nie gdzie wyłazi piaskowa. Taka zagwozdka. Natomiast robione przeze mnie zdjęcia w MWP nie przedstawiają pojazdów malowanych "czym popadło". To znaczy pewnie je ktoś i przemalowywał ale zdjęcia te przedstawiają pojazdy z dwóch wizyt, a w czasie jednej siąpił sobie co jakiś czas drobny kapuśniaczek. Wystarczyło to, żeby powierzchnia pancerza często zamieniała się w lustro.
-
Niestety Majku ale Imek napisał o czyichś modelach "kaszana", a potem podał parę przepisów jak kaszany nie robić: Tyle gwoli sprawiedliwości. Idę kleić. Jak tam moja zagadka z dziedziny kamuflaży IDF?
-
Dziękuję, w końcu jakieś odznaczenie, już poleruję epolety. Mam nadzieję, że nie poczytasz mi za arogancję Grzegorzu drobne choć już kolejne spostrzeżenie, że zwracając się pisemnie do kogoś pisze się "Ty", "Twojej". Taka drobna zasada grzeczności, którą tu koledzy modelarze jak zauważyłem przestrzegają. Drobna rzecz, a cieszy i milej by było.
-
Tomku, kpię z błędu, który ma polegać na " nie pomalowaniu peryskopu". Akurat wczoraj sobie pogrzebałem w swoich zdjęciach i widziałem peryskopy różne i różniaste. Taki np. właz z peryskopami dookoła. Jedno zdjęcie, a wszystkie widoczne peryskopy są w innym kolorze i jasności. Pytam się więc, czy błąd " nie pomalowania peryskopu" trzeba naprawić malując peryskop farbką na padające tu na początku kolory np. granatowy, czarny, niebieski, piaskowy? Jeśli tak, to które np. z sześciu peryskopów itp. itd. Nie widzę po prostu sensu zawracania sobie gitary w malowaniu peryskopu specjalnymi technikami. I tyle. W rzeczonym modelu w wątku można peryskopy doprowadzić do porządku w 5 minut, bez wydumanych warstw coś tam imitujących. Robienie z tego afery w przypadku tego modelu, to po prostu burza w szklance wody. Ten model miał mieć całą listę błędów, taką że hej! Gąsienice pomalowane w kolorze kamo - błąd straszliwy i rzecz w IDF niespotykana, a jakoś bez problemu znalazłem zdjęcie z takowym przypadkiem. Jakieś śrubki czy coś tam nie czerwone, oj... Tak to Tomku dyskusja na temat tego modelu wygląda. Trzeba było szanownemu krytykowi coś powyciągać, to się coś powyciągało ale sorki, proszę zastosujcie Koledzy szanowni tą analityczną metodę również wobec innych modeli na tym Forum. Ja na ten przykład spojrzałem na swoje modele i o zgrozo (!) zauważyłem, że w dwóch bodajże modelach zapomniałem zastosować jakiekolwiek techniki obróbki peryskopów. Normalnie zgroza i horror.
-
Pogrzebałem i znalazłem swoje własne zdjęcia. Proszę bardzo, matowe czołgi w różnych stanach swej matowatości: A także mała zagadka, co poniższe zdjęcie przedstawia. Fachowcy na pewno nie będą mieli problemów z identyfikacją. Zdjęcie pochodzi z internetu, adresu nie pomnę, na potrzeby publikacji je zmodyfikowałem. Po rozwiązaniu zagadki można je wywalić.
-
Przemku R i dobrze, że się nie wstydzisz więc zadaj konkretne pytanie czego nie rozumiesz, a zapewniam Cię, że odpowiem. O małe wyrazy mam nadzieję się nie obraziłeś, bo jak pisałem, to taki żarcik w klimatach galicyjskich.
-
Przemku R, zapewne Twą uwagę zbyt zaprzątają małe wyrazy (taki żart słowno - muzyczny) dlatego czegoś mogłeś nie zrozumieć ale śmiało, nie krępuj się, pisz czego nie rozumiesz. Postaram się sformułować swoje myśli precyzyjniej. Z tym prawnikiem, to jak mniemam chodzi Ci o adwokata? No tak się składa, że ostałem się sam, bo paru kolegów się z stąd zabrało, to sobie piszę. Tu sobie przykleję część, tam poszpachluje, to sobie schnie, a ja wtedy mam czas sobie popisać. Poza tym, wiesz patriotyzm lokalny, te sprawy... ShaDow FoX, a tam się wykręcam Stoję cały czas na tym samym stanowisku. Na zrobienie peryskopów jest kupa sposobów, a wymieniany jako błąd 'brak pomalowania" tylko jedną z nich. Na dodatek bardzo zwodniczą, bo prosiłem wyznawców tej "szkoły" o określenie co zrobić z gdy pojazd jest oświetlony tak lub tak lub inaczej. To jest po prostu gonienie w piętkę i tyle. Z błyskiem modelu (tego konkretnego) ja zrobiłbym np. tak, że przymatowiłbym koce (tu jeszcze trzeba by rozważyć czy to koc, brezent, siatka ale powiedzmy, że to detal) jako materiał porowaty, a resztę bym zostawił jako pojazd mokry i w tym temacie, że użyję kolokwializmu można by mi naskoczyć. Mógłbym tu wstawić zdjęcie bardzo matowego pojazdu, który świeżo po deszczu świeci się jak pewnemu ssakowi cechy płciowe pierwszego rzędu i matowość użytego do malowania lakieru nie ma tu nic do powiedzenia.
-
PKD4GA, nie starałem się udowodnić niczego o błysku w IDF itp. Po prostu matowa powłoka może mieć różne stany matowości. Tak w rzeczywistości jak w modelu redukcyjnym. Z różnych przyczyn zarówno w realu jak i modelarstwie. Przyjmowanie więc jako prawdy objawionej, że coś jest matowe sztuk raz jest po prostu z gruntu obarczone błędem. Tylko tyle i aż tyle. To jeśli chodzi o pryncypia. Czemu zaś Imkowi świecił? Nie wiem, miałem sam podobne efekty zanim dobrałem odpowiednią technikę i środki matowienia. Miałem podobne efekty jak źle robiłem zdjęcia. Imek chyba specjalnie długo nad tym nie deliberował, co nie? Na dodatek jest to problem, który tak naprawdę pojawia się przy stosowaniu powłok błyszczących pod wash i kalki. Grzegorzu, ja Cię proszę, a wręcz błagam, nie przytaczaj jako argumentu na cokolwiek, a już Shermana w szczególności informacji z kanału w rodzaju Discovery.
-
Och, nie inputuj mi Grzegorzu, że gawiedzią, ja nas tu wszystkich nazywam. Przeczytaj uważnie co sam napisałeś. Dyletanci? Znowu inputujesz. Czy to trudne, że oczekuję jasnej definicji pewnych pojęć od kolegów apodyktycznie narzucających jedynie słuszną wykładnię wykonywania tego czy innego? Też mógłbym zrobić zajazd tu i tam i wyśmiać, to i owo. Tak dla sportu, bo ktoś śmiał skrytykować model znanego mi modelarza. Do ładnego wykonania takiego peryskopu czy reflektora wiedzie wiele dróg, a tu proszę, grom z jasnego nieba - nie pomalowałeś peryskopu! Koniec, kropka, jesteś dyletant, co należało dowieść! I na drugi raz nie pisz komuś, że robi kaszanę! Grzegorzu, spójrz jak pisze Barthass. Polemizujemy tu sobie, szlag go trafia, a zwracając się do mnie potrafi napisać ty z dużej litery. Mała rzecz, a cieszy. Dobry z niego dyskutant. Barthass, słowem bym się tu nie zająknął o peryskopach itd. gdyby nie Twoje jedno zdanie za dużo, wiesz które. Jak już pisałem, to jedno zdanie jest sednem tej dyskusji, reszta to detale. Choćby bowiem Imek w życiu nie zrobił ani jednego modelu, to ma takie same prawo nazwać coś kaszaną jak modelarz po 100 modelach. PKD4GA, oczywiście że w wielu przypadkach można zostawić peryskop w kolorze kamuflażu. Zapuścić go błyskiem i będzie ok. W przypadku Imka problem był odwrotny. Bo cały model zbyt błyszczał, pomijając przyczynę tego zjawiska. Wystarczyłoby więc zróżnicować te dwie powierzchnie i już byłoby dobrze. Łatwy, szybki zabieg.
-
Słowo gawiedź ma konotacje dość pejoratywne, w skrócie jest synonimem pospólstwa więc myślę, że jest to dość obraźliwe sformułowanie, szczególnie w nadwrażliwym towarzystwie. Nie wiem co na to, ta "gawiedź"? Zawsze myślałem, że w takich miejscach są koledzy modelarze, a nie jakiś tłum, pospólstwo czy gawiedź... No cóż..., nie jestem autorytetem, mogłem nie wiedzieć. Termin gnojenie zaczerpnąłem z postów powyżej, osobiście wolę określenie prztyczki w nos. Kaszanę zaś demonizują ci, którzy uznali użycie tego słowa za wystarczający pretekst do "zajazdu do Imka celem pokazania mu jego miejsca".
-
Czyżby było to forum ludzi nadwrażliwych? Czemu źle mi się to kojarzy? Proszę, proszę, a do Imka można wparować żeby go trochę pognoić, że ośmielił się komuś napisać "kaszana". To nie jest obraźliwe? Bo dla mojej inteligencji jest. Jeśli się zaś już do kogoś tak wpada rozdawać prztyczki, to trzeba być przygotowanym na dyskusję, a tu tak szybko prztyczkarze wymiękają. Słabnie duch w narodzie. No i żeby merytorycznie podsumować prztyczki. Nawet jeśliby na upartego uznać, że "błędy" Imka są błędami, to wszystkie wymienione tu gdzieś wyżej są do usunięcia w czasie jednej godziny. To co Imek określił mianem kaszany nijak w godzinę poprawić się nie da i dlatego właśnie jest kaszaną. Pisze zaś to bez personalnego odniesienia do autora i tego proszę mi ewentualnie nie inputować. Pozdrawiam ... czule.
-
I słusznie, ponieważ nie wpisałeś się tu po to żeby udzielić koleżeńskiej rady modelarzowi gdzie dał ciała ale po to żeby mu dać pstryczka w nos za jakieś wyimaginowane przewinienia. Świadczy o tym dobitnie Twój pierwszy post w tym temacie i tak naprawdę ten poniższy cytat jest sednem całej tej dyskusji.
-
Piszesz o każdym zdjęciu prawdziwego pojazdu więc jak sądze masz dostęp do wszystkich zdjęć na świecie jakie zostały zrobione, a przynajmniej pojazdom? Krótka odpowiedz, masz czy nie masz? Podaj mi definicję koloru "peryskopowego". Najlepiej krótką, jasną i nie pozostawiającą niedomówień. Najlepiej taką, która będzie pasować i do pojazdu robionego w kamuflażu wielobarwnym, piaskowym, szarym itp. Do pojazdu, który został sfotografowany w lesie, na pustyni śniegowej, na pustyni piaskowej, w zabudowie wielkomiejskiej. Do pojazdu, który został sfotografowany rano, w południe, wieczorem. Przy pogodzie słonecznej, przy zachmurzeniu, w deszcz. Najlepiej żeby definicja ta wyczerpywała również sytuacje, kiedy peryskop jest czysty i kiedy jest zakurzony oraz kiedy został swieżo umyty np. płynem do mycia szyb (rzecz jasna peryskopowych). Ważne żeby przewidywała również kąt patrzenia na szybkę peryskopu obserwatora. Jak będziesz miał taką jasną definicję, która wyczerpie przynajmniej te okoliczności, to wtedy pouczaj innych, że "nie pomalowali peryskopów", zapewne na jedyny słuszny sposób.
-
Nieuprawnione uogólnienie. Czemu więc odbierasz Imkowi prawo do jego interpretacji koloru "peryskopowego"?
-
Ok, to ja sobie pomaluję w następnym czołgu jeden peryskop na zieleń butelkową, drugi na karminowo, a trzeci na lazurowo. Będzie dobrze, pełna symulacja, trójwymiar.
-
A skąd się pojawił w dyskusji granatowy i czarny? Ja przyznaję, nie maluję specjalnie peryskopów. Jak mam gotowy z przezroczystego plastiku, to go tylko zaklejam na czas malowania. Jak peryskop jest ze zwykłego plastiku, to go maluję jak całość, a potem kapnę mu tam trochę błyszczącego lakieru. Jak mam taką możliwość, to wiercę otwory na peryskopy i robię "szkiełko" z Clear Fixu. Tak więc nie rozumiem zarzutu - peryskopy niepomalowane.
-
1. Niczego nie muszę i nie chcę udowadniać poza tym, że mogę powiedzieć, że malowanie peryskopu na granatowo, czarno, niebiesko, biało jest taką samą bzdurą jak malowanie na piaskowo czy różowo. Szkło jest takim materiałem, że (jakby mi się chciało oczywiście), to mógłbym spreparować takie zdjęcie, z którego wynikałoby, że moja Cytryna ma szyby w kolorze piaskowca. No i co by z tego wynikało? 2. No super, IDF do pojazdów stosuje matowe farby, zresztą jak większość armii, tylko co z tego? Znowu, jakby mi się chciało, to wyciągnąłbym zdjęcia z błyszczącymi czołgami i to aż strach. Na dodatek były to pojazdy malowane farbami matowymi. To w realu, a w modelach, to sam nieraz obserwowałem, jak potrafi błyszczeć matowy ponoć model w zależności od rodzaju oświetlenia, lampy, czy producenta matowego lakieru. A po co ci możliwość edycji postów? Jeszcze byś swoją intelektualną własność zabrał czy co? Tak na marginesie, to można zawsze zmienić adres zdjęcia na serwerze A powód? Taki pusty gest solidarności wobec paru osób i sposób odreagowania reakcji stresowej.
-
No to dalej. 1. Czyli to mus malować peryskopy! Poszukam zaraz w ofertach farb jakiegoś koloru "peryskopowego", o jasnym poranku, o zachmurzonym zachodzie, peryskopwego pustynnego ... 2. No jaka była ta powłoka lakiernicza w IDF-ie? Jakieś parametry farby, jakieś składniki, kolor wg np. RAL, FS? 3. Jakiś regulamin z zapisem tej reguły o tym mówi? Ja też dużo jeszcze nie widziałem, to znaczy że to nie istnieje? Jedni mają władzę upominać, pouczać, karać itp., a inni mają (mieli ) władzę kasować. Tak na marginesie, to Imek miał zwyczajną koleżeńską odwagę napisać, że mu się nie podoba w moich modelach to i tamto i nie leciałem zaraz szukać wątków Imka żeby mu się odpłacić.
-
No to się spytam. 1. Z czego wynika nakaz malowania peryskopów? 2. Z czego wynika konieczność bycia matowym przez model? 3. Z czego wynika założenie, że zapasowe ogniwa nie mogą być pociągnięte kolorem kamuflażu, bo jak na razie nikt kto to zarzucał nie pokazał zdjęcia oryginału z innym stanem faktycznym? Uwagi co do koloru śrubki czy nakrętki są na pewno bardzo istotne szczególnie jeśli byłyby poparte materiałem zdjęciowym tego konkretnego egzemplarza. Ogólnie cieszę się, że poziom krytyki i szczegółowość zauważania błędów ostatnio na forum wzrósł w końcu kiedyś nikt nie zauważał, że na czołgu naklejone są oznaczenia dwóch różnych jednostek i tak był fajowy, a teraz i to i kolor śrubki się wypomni. Tak trzymać!
-
Uwagi do modelu Imka pojawiły się jakoś dopiero po tym jak Imek ośmielił się coś napisać ostro o innym modelu. Czy słuszne? Może, ale ja po różnych doświadczeniach nigdy już nie napiszę komuś, że ten element był malowany na 100% tak, a ten inaczej. Chyba, że dotyczy to konkretnego egzemplarza, mam na to zdjęcia lub inną dokumentację. Jeśli nie mam zdjęć lub nie robię konkretnego pojazdu, to zawsze kwestia co i jak wyglądało będzie kwestią hipotetyczną i w pewnym zakresie dowolną. Stosowanie argumentacji, że ktoś ma prawo do krytyki takiej czy owakiej w zależności od tego jakie modele robi i czy w ogóle je robi jest w sieci bardzo częste i równie bezsensowne. Czemu to nie wymaga się od krytyków filmowych kręcenia filmów, od krytyków muzycznych nagrywania płyt itp., itd.? Akurat Imek widział na żywo więcej modeli niż wiekszość z nas oglądała poprzez internet czy prasę. W wątku DBauera zresztą choć model skrytykował, to coś autorowi doradził, a nie poprzestał na kadzeniu. Czy ktoś w ogóle zauważył, że Stug ma dziwne szpary, które być może trzeba zaszpachlować? Nie, bo przecież ma być miło. Imkowi się nie dziwię, że sobie poszedł, bo krytyka która się tu odbyła jego modelu, była krytyką na temat "o ten gość taki niemiły jest, to my mu też popiszemy niemile"
-
Grzegorzu muszę Cię zmartwić. Ochrona prawem autorskim dotyczy zarówno DOKUMENTACJI jak i powstałego na jej bazie BUDYNKU. Niestety ale możesz się o tym przekonać zapytując chociażby w najbliższej izbie architektonicznej. Jaki ma to związek z "szykanami"? Ano taki Grzegorzu, że jeśli dysponujesz jakąś wykładnią prawną, która wyklucza efekty pracy modelarza korzystającego z gotowych półproduktów z ochrony prawem autorskim, to ją przedstaw i sprawa będzie jasna. Dopóki jednak takiej wykładni nie ma, to może dojść do takiej hipotetycznej sytuacji, że znajdzie się autor jakiejś publikowanej tu pod innym nazwiskiem pracy, wkurzy się i będzie dochodził swoich praw od podszywającego się pod autorstwo oraz właściciela tego forum jako medium publikującego takie prace. Na każdym szanującym się forum stosuje się zapisy regulaminu zmuszające użytkowników do podawania źródeł zamieszczanych zdjęć, fragmentów publikacji itp., nie zezwala się na wymienianie publicznie informacji o serwisach umożliwiających pirackie ściąganie publikacji, filmów itp. A wszystko, to ze względu na ochronę samego forum i jego właściciela przed skutkami prawnymi takich praktyk.
