-
Liczba zawartości
1 739 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Kermit
-
Pactra posiada w ofercie farby fluorescencyjne: A56 czerwona A57 pomarańczowa A58 żółta Aby poprawnie spełniały swoją funkcję, muszą zostać nałożone na biały matowy podkład (przy czym podkład ten musi być zrobiony idealnie jednolicie - tak słyszałem). Osobiście niedługo mam zamiar zrobić dla siebie jeden model, który byłby pokryty jedną z tych farb, na forum pewnie pojawi się relacja. Pozdrawiam
-
Nie doskwiera mi. To pytanie było tylko nawiązaniem do spostrzeżenia i prośbą do ustosunkowania się do aktualnej sytuacji. W zasadzie to porównanie zmotywowało mnie do pracy. No i prace toczą się nadal: Zatem będę się starał wszystko jak najbardziej udetalować. Sam nie mogę się doczekać wyglądu całościowego... Dzięki za słowa uznania. Jeśli jury tak samo stwierdzi, to będę mile zaskoczony.
-
Kolejny krok zrobiony. Położyłem kolejną warstwę farb i Kristałł zaczął już mi się podobać. Zacząłem już nawet jakąś waloryzację - jak na razie na podstawie materiału fotograficznego. Zamierzam te kabelki położyć jeszcze w kilku innych miejscach - na przykład będą oplatały łączenie stacji dokującej (to żółto - białe) z modułem, będą też pełniły rolę jakichś przewodów i innych takich. Ale to wkrótce. Uprzedzając pytania o krzywiznę miedzianych kabelków informuję, że są one przyklejone jedynie na próbę w dwóch miejscach. Czy nadal to wygląda na klocki Lego? Pozdrawiam
-
Ten 747 Revella to który model? Może BA (Revell 04204)? Od dawna poluję na ten model i coraz gorzej idzie... Pozdrawiam
-
Według mnie trzyma nieco mocniej, niż naskórek na palcu... Pozdrawiam
-
Ja bym spróbował na jakimś innym elemencie, na przykład wyprasce. Bo skoro po potarciu palcem chrom zostaje na naskórku, to do taśmy też może się przykleić i zostać... Pozdrawiam
-
To gdzie Ty mieszkasz? Jak chcesz, mogę kupić u siebie igły (jakie chcesz) i Ci wysłać pocztą. Pozdrawiam
-
Czyli co? Nieizolowana / Nieosłonięta metalowa folia? W życiu się nie spotkałem z tym oznaczeniem; mógłby ktoś mnie naprowadzić, co to de facto jest? Pozdrawiam
-
Patrząc NATO z drugiej strony, jeśli każdy musi pierwszy model "zniszczyć", to chyba lepiej, żeby był to model za kilkanaście złotych, niż kilkadziesiąt... Pozdrawiam
-
DeAgostini czasem tak ma. Też jestem ich prenumeratorem, tylko innego tytułu i też kiedyś tak miałem, że wysłali mi drugi raz tą samą przesyłkę, a jak się później okazało, to z pierwszą coś pomieszali. Pozdrawiam
-
Wszystkiego będę próbował i wybiorę najlepsze. Zatem jeśli ten pomysł będzie najlepszy, to zostanie zastosowany. Jeśli nie - to zostaną podane argumenty przeciw temu pomysłowi. Wszystko się okaże już niebawem. Ściąganie powłoki (czy sreberka, jak to inni nazywają) z CD miałem już kiedyś testowane, więc nie jest aż tak źle, jak człowiek wie, jak się za to zabrać. Pozdrawiam
-
W między czasie wpadłem na pomysł, jak zrealizować zakurzenie stacji. Wystarczy po zakończeniu budowy odstawić model gdzieś na bok nie przykryty i bez gabloty, a sam się zakurzy. A że mieszkam na Śląsku, to nie będzie trzeba długo czekać na efekt. A co do bambotli, to coś się wymyśli. Kabelków mam wiele. ;) Pozdrawiam
-
OK, się zrobi. Tylko jak...? Pozdrawiam
-
Posypię Wam więc kombinowanie i dodam, że jest to zdjęcie po odbyciu całej rekonwalescencji potwierdzające, iż wtedy byłem już całkiem zdrów i nie trzeba było mi inputować kolejnych dawek chemicznych świństw... Zatem na tym zdjęciu nie widać, żem był chory, tylko zdrowy. A że paffko był już najbliżej, to odpowiem: było to zapalenie płuc jakiegoś tam stopnia jakiegoś tam faceta (albo kobiety, już nie pamiętam i nie znam się na tym). Dla mnie oznaczało tylko tyle, że gdybym postanowił przyjść do lekarza dwa albo trzy dni później, to po pierwsze już sam bym nie przyszedł, tylko by mnie przynieśli, a po drugie nie po diagnozę tylko po akt zgonu. Choroba była na tyle wredna, że nie miałem podniesionej temperatury (cały czas 36.6 st. C), tylko męczył mnie kaszel (dlatego bagatelizowałem sprawę), aż w końcu pewnego wieczoru resztkami świadomości dowlokłem się do domu (nawet już nie pamiętam, jak się tam dostałem i jak sobie drzwi na drugim piętrze otworzyłem oraz jak powiadomiłem najbliższych, że ze mną coś nie teges; wiem tylko, że wszystko to zrobiłem, bo mieszkam sam, a chwila, którą już pamiętam, to był widok najbliższych przy moim łóżku) i to był już koniec mojej samodzielności na pewien czas... No dobra, koniec mojego wywnętrzniania się. Idę spać, jutro pobudka o 0430. EDIT: Hmm... Nie wiem, co to BMF, papierosów nie palę, zatem pozostaje kupić sobie czekoladę. ;) Pozdrawiam
-
Dopiero teraz zczaiłem, że taka relacja powstała. Jak coś będę mógł pomóc, to z pewnością pomogę. Pozdrawiam
-
W gruncie rzeczy to nie "najpierw tu, a potem tam" tylko "jednocześnie tu i tam" - czyli połączenie równoległe wirników i diod. Tylko nie zapomnij o włączeniu w gałąź diod rezystora 1k. Pozdrawiam
-
I zapomniałem Ci dodać: Apache miały dwie lampy z tyłu - jedna na samym końcu u samej góry pionowego statecznika na ogonie - czyli ogonowe światło pozycyjne, druga jest używana do lotów w formacji - jest to światło elektroluminescencyjne. Pozdrawiam
-
I wtedy spadek napięcia będziesz miał taki, że wirniki ledwo co się będą kręcić (jeśli w ogóle)... A u Ciebie to światełko będzie błyskać (pulsować), czy będzie się świeciło światłem ciągłym? Pozdrawiam
-
Wygląda to na jakąś ładownię. ;) Pomysł ekstra. Tylko czy Ty zmieścisz tam baterie R3 (AAA)? I jak chcesz je połączyć (w koszyczku, czy w jaki sposób)? Pozdrawiam
-
No wiesz: nie palę, piję w niewielkich ilościach... ;) Na szczęście nie. Jedyny wypadek' date=' jaki miałem w minionych trzech latach był wtedy, gdy rozbiłem dwutonowy samochód, a mi nawet włos z głowy nie spadł (fuks jak ślepej kurze ziarno).[img']http://images31.fotosik.pl/50/81610322a4cab320.jpg[/img] Choroba sama się wzięła (lub ktoś mnie nią zaraził - co może być prawdopodobne z uwagi NATO, że codziennie spędzam w pociągu ok. 5h). Pozdrawiam
-
Tak też myślę. I zastanawiam się nad tym, czy tą "harmonijkę" słoneczną też przerobić na element zamienny, czy pozostawić. Akurat tutaj może nie być łatwo, żeby zrobić coś własnego. Ale konkurs trwa jeszcze długo, potestuję, zobaczę i wybiorę najlepsze rozwiązanie. EDIT 1: Poszukiwania wreszcie się zakończyły - znalazłem te moje stare zdjęcia. Jednak czasem choroba na coś się przydaje, choć jak wspomnę na zastosowaną wobec mnie metodę jej leczenia... Wracając do RTG: z tego zdjęcia chyba wystarczy tego niebieskiego. Tylko co położyć pod zdjęcie? Biały błyszczący? EDIT 2: Teraz tylko czekać, aż na forum znajdzie się jakiś modelarz będący jednocześnie lekarzem i podpowie nam, na co wtedy chorowałem... ;) Pozdrawiam
-
Też myślałem o płycie CD, tym bardziej, że takich, z których mogę zdjąć powłokę, mam pod dostatkiem. Porysowane, źle nagrane... Dużo ich jest. Gulus: przeglądam właśnie stronkę spod Twojego sznurka (linku) - to jest chyba najlepsza strona o tej stacji, jaką widziałem. Dzięki. Pozdrawiam
-
Pierwsze zdjęcie jest the best. Takiego nie znalazłem (ciekawe czemu?). W ogóle na nim ten Mir wydaje się jakiś taki czysty... Masz na myśli powłokę, na której laser wypala dane? Bo okładka to chyba nie... Pozdrawiam
-
Z tym właśnie jest duży problem. Bo foty są, i owszem, ale zwykle robione dawno temu lub jakąś dziwną aparaturą. Z tych, co znalazłem, może dwie lub trzy są w miarę pomocne. Lecz najgorsze jest to, że mają różny balans bieli i na przykład na jednej ogniwa słoneczne są niebieskie, na drugiej - złote...Więc jeśli ktoś ma jakieś dobre foty, to poproszę. Google niestety ostatnio nie umiało nic ciekawego znaleźć poza tym, co już mam... Pozdrawiam
-
Dzięki za wsparcie i dobre rady. W życiu nie robiłem jeszcze washa. Może czas zacząć? Tym bardziej, że macie rację, że Mir powinien być wyblakły i skurzony... Coś wymyślę. Pozdrawiam
