Skocz do zawartości

Toyo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    81
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Toyo

  1. A to się pozmieniało od czasu kiedy dosiadałem Fittera Ale długie na zewnątrz. Sorry, że w tym temacie, ale wrzuć zdjęcie, z tego co pamiętam mieszanie zbiorników źle wpływało na wyważenie.
  2. Da, ale co to za życie ;) Z tymi R-60 to bym nie rezygnował, w szkoleniu i treningu faktycznie nie lata się z takim zestawem, ale w czasie kryzysu lub wojny tak. Na szczęście mamy pokój, jednak czasami trzeba komuś samolot pokazać w "godnym" wariancie uzbrojenia. Druga rzecz, może zaistnieć potrzeba sfotografowania samolotu w powietrzu, a do zdjęć trzeba go "ładnie ubrać" i już jest powód. Sam woziłem z takiej okazji R-27 na MiG-u, a nigdy go nie odpalałem, ani z nim nie dyżurowałem.
  3. Na zdjęciach widzę, że szykujesz cztery zbiorniki, dwa z nich "małe" i dwa "długie" (mniejsza o pojemność, piszę z pamięci i mógłbym się pomylić). Jeżeli chcesz je jednocześnie powiesić to się nie da. W zasadzie to da, ale nie będzie odzwierciedlało rzeczywistości. Normalnie wiesza się w wariantach: 2 x 850 (? - pojemność) 4 x 850 lub 2 x 1150 Z czego te ostatnie tylko na podwieszeniach zewnętrznych, ze względu na ich długość.
  4. Toyo

    Jak 1B Eduard 1:48

    Celność jak celność, u każdego bywa różna tak samo jak rozumienie. Nie chodziło mi o "polewkę" z pytającego, a o pewien komizm sytuacyjny. Nie uważałem za stosowne kolejny raz powtarzać tego co napisał hanadam, nawiązałem jedynie do stanu eksponatów w MWP. Rozumiem, że owa, nad wyraz wybujała powaga z jaką to przyjęto ma związek z okresem zadumy wielkopostnej. Niech tak będzie. Przepraszam urażonych, następnym razem w bardziej klarowny sposób określę cel żartu. PS: Może wyłączyć ten fragment dyskusji z wątku stanowiącego relację budowy doskonałego modelu i przenieść go do bardziej pasującego działu.
  5. Toyo

    Jak 1B Eduard 1:48

    "Mądrzy ciągle się uczą, głupcy wszystko umieją." — Apolinary Despinoix Jeżeli chcemy być super dokładni.
  6. Toyo

    SBLim-2A 1/48

    Kiedyś rozmawiałem z technikiem, który pracuje przy odrestaurowywaniu SBLim-a w Fundacji Orły. Opowiadał, że odwiedził go w hangarze modelarz ze swoim SBLim-em, robił zdjęcia, oglądał oryginał. Mój znajomy z zaciekawieniem przyjrzał się modelowi i, jak rzekł, poszedł poprawić kilka szczegółów w oryginalnym SBLim-ku. Jestem pewien, że chodziło o Irka-M1.
  7. Toyo

    Jak 1B Eduard 1:48

    Bo to egzemplarz muzealny z Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie ;) Przepraszam, ale nie mogłem się powstrzymać.
  8. Toyo

    [Relacja] Mig 29UB 1:72

    Bardzo rzadko lata się na samolocie szkolno-bojowym z podwieszonymi rakietami. O wiele częściej z UZR. Jednak kiedy się lata? Po pierwsze na odpalanie tychże rakiet na(d) poligonie, nie stosowane w szkoleniu ponieważ nie ma takiego ćwiczenia, kiedyś tylko podczas prób latała "szparka". Inną sytuacja jest przebazowanie samolotów na inne lotnisko wraz z rakietami. Wielkim problemem od strony formalnej jest załatwienie transportu samochodowego, w związku z tym niezbędną ilość rakiet podwiesza się pod samoloty, w tym pod UB, pełnią one rolę ciężarówek. Hipotetycznie możliwe jest wystawienie, w sytuacji wysokiej potrzeby, MiG-29 UB na dyżur bojowy, otrzymałaby standardowy zestaw rakiet. Możliwe są do podwieszenia Aphid'y i Archer'y (R-60 i R-73). Nigdy nie wiesza się Alamo (R-27),
  9. Chętnie wybrał bym się do tego muzeum gdzie stoi ten egzemplarz. Dawaj monetę bo nie uwierzę, że to model.
  10. Toyo

    Mig-29 (Academy 1/48)

    Nie przejmuj się tym bardzo, gdyż "nosy" są na różnej wysokości zależy od egzemplarza. Różnice są około 15 cm (mierząc OCP: odbiornik ciśnień powietrza). Bierze się to ze stopnia zużycia przedniej golenia, a w zasadzie ciśnienia w amortyzatorze. Zazwyczaj jest ono od... do... , jeżeli jest mało nos "wisi" i odwrotnie. Te 0,5mm goleni to też nie problem: zatankuj podwieszany zbiornik, jako żywo w realu ugięło by się około 2...3 cm.
  11. Toyo

    Mig-29 raz jeszcze

    Lepiej tak niż po niemiecku. Samolot kosztował 1 ojro, a manual pewnie ze 35. , ale za to po angielsku.
  12. Toyo

    Mig-29 raz jeszcze

    Tyle znalazłem, jak coś jeszcze będę miał to wrzucę. EDIT Z oryginała
  13. Też widziałem kilka zdjęć MiG-a, a nawet parę razy siedziałem w kokpicie http://www.1elt.minskmaz.pl/zdjecia/pkw3/duze/s9.jpg To nie przypadek ;) PS: Przepraszam, ale w poprzednim poście pomyliłem nick autora, oczywiście jest nim Boros.
  14. Link długi, ale znalezienie go było odwrotnie proporcjonalne do jego długości. Generalnie rzecz ujmując wszyscy macie rację, ale krzychu-onisk robi w nowym malowaniu, a tam czarny jest jak na zdjęciach. Nie ma co porównywać różnych egzemplarzy MiG-29, gdyż na każdym jest nieco inne malowanie (mowa tu o dwóch linkach do zdjęć, na jednym z nich jest "77" w mińskim malowaniu - mój ulubiony samolot).
  15. Tak, to jest otwarta dysza turbo-rozrusznika, czyli odrzutowego rozrusznika silników.
  16. Na zakończenie dyskusji o osi obrotu. Poszedłem, dotknąłem i wiem. Na rysunku podanym przez imta widać wyraźnie węzeł mocowania stabilizatora, którego oś odchylona jest do tyłu o taki kąt, że przebiega niemalże równolegle do krawędzi natarcia stabilizatora. Teraz kwestia opadania, obejrzałem dwa samoloty po czterodniowym postoju, jeden miał opuszczone stabilizatory o jakieś 8...10 stopni, drugi zaś o 2...3. Także spoko można robić opadnięte pod własnym ciężarem. PS: Tyle razy to widziałem i dopiero teraz zacząłem sie nad tym zastanawiać, ale człowiek uczy się całe życie
  17. OK, przejrzałem rysunki i nieco "przegiąłem" z tą osią obrotu. Musi być prostopadła do osi samolotu, a przynajmniej krawędzi przy której zamontowany jest ster. Na rysunkach widać, że tylko niewielka cześć (odwrotnie proporcjonalna do mojego przegięcia ) wychodzi przed oś, a dużo więcej pozostaje poza nią. Nawet jeżeli uwzględnić krzywiznę krawędzi i założyć, że oś jest odchylona nieco do tyłu i tak daje nam to dużą dysproporcję powierzchni mogącą spowodować opadnięcie steru. Podam jako ciekawostkę, że siłowniki służące do wychylenia steru przykładają do niego 3 tony, czyli bez hydrauliki nie ma mocnych.
  18. Stabilizatory lub stery wysokości nie opadają samoistnie, gdyż ich mocowanie przebiega mniej więcej w linii środka ciężkości. Jedyna możliwa sytuacja jest taka o jakiej pisałem wcześniej. Zawsze wraz z ruchem steru pojawia się ruch drążka, pomimo wielu urządzeń pomiędzy rzeczonymi elementami.
  19. Ta "torpeda" to UZR, nie ma silnika więc nie ma dyszy, zakończono ją półokrągłym deklem. Może ją wozić UB oraz bojowy. Symuluje wszystkie funkcje rakiety bojowej prócz odpalenia. Można podwiesić dwie, ale zazwyczaj przewozi się jedną, nie ma potrzeby więcej.
  20. Małe dementi, klapy zaskrzydłowe mają na naszych MiG-ach dwie pozycje: schowane i wypuszczone. W tej drugiej pozycji wychylają się o kąt 25 stopni jak napisał Marek_1101. Dodam, że przednie opuszczają się o kąt 20 stopni, licząc od cięciwy.
  21. Jeżeli wypuszczasz klapy zaskrzydłowe to muszą też być wypuszczone klapy przednie, nie ma innej opcji, chyba że awaryjna, choć takiej nie widziałem. Same klapy przednie wypuszczają się jedynie w powietrzu oraz wraz z podwoziem (też w powietrzu). Broń Boże nie otwieraj hamulców aerodynamicznych (najczęściej popełniany błąd "otwartych" modeli MiG-29), one się nie otwierają gdy: - wypuszczone jest podwozie; - wisi zbiornik podwieszany. Opuszczenie się dolnej klapy hamulca jest możliwe w przypadku długotrwałego postoju samolotu na ziemi (kilka dni). Wtedy hydraulika przepuszcza i hamulec pod własnym ciężarem opada, czasami całkiem, a czasami tylko trochę i nie na wszystkich samolotach. Nigdy nie widziałem "opadniętych" klap zaskrzydłowych, czego nie można powiedzieć o przednich, czasami (b. rzadko) też opadają, bywa, że niesymetrycznie, to jest też wynik długotrwałego postoju. Stateczniki są to części nieruchome, stery są zaś ruchome (tak gwoli ścisłości i edukacyjnej roli modelarstwa ;) ). Stery kierunku pozostawiłbym w położeniu zerowym, jeżeli zaś chciałbyś je wychylić nieco to musiałbyś też lekko skręcić koła przednie, w proporcji do wychylonych sterów. I tak pełne wychylenie sterów kierunku wynosi +/- 25 stopni, a kół +/- 8 stopni, chyba że wsadzisz pilota (bardzo podoba mi się określenie "ludka do kabinki") do kabiny i naciśnie przycisk pełnego skrętu kół to wtedy sterownie przestawia się na zakres +/- 28 stopni. Ale są inne warunki: musi pracować hydraulika i elektryka, o ile druga pociągnie z zasilania akumulatorami to druga musi mieć uruchomione silniki, albo chociaż nie mniej niż 15 procent obrotów, to zaś limituje otwarty wlot lub nie, jeżeli masz obroty mniejsze niż 35 procent to wlotu nie zamykaj jeżeli więcej to go zamknij. A tak poważnie, to przeważnie samoloty stoją z prostymi sterami kierunku. Inaczej sprawa się ma ze stabilizatorem (sterem wysokości). Czasami pilot lub technik by "strawić" ciśnienie w hydraulice odpycha drążek do tablicy przyrządów, pozostaje on w tej pozycji, a wraz z nim stabilizator. Maksymalne wychylenie stabilizatora w dół to 15 stopni, w górę 35, możliwe jest wychylenie różnicowe (wspiera lotki) wynoszące 5 stopni. Przyjrzyj się dokładnie gdzie jest oś obrotu, występuje tam "zgrubienie". Po uruchomieniu silników (wejściu do pracy hydrauliki) stery ustawiane są w pozycji neutralnej. Zwróciłem uwagę na poprawne nazewnictwo, ale w literaturze fachowej elementy sterów też nazwane są "statecznikami", tak czy inaczej, nazywajmy poprawnie zgodnie z pełnioną funkcją. Bo jak rzekłem modelarstwo pełni też rolę edukacyjną, a może przede wszystkim edukacyjną.
  22. Toyo

    Mig-29

    71 czy 77?
  23. Toyo

    MiG-29UB

    Wrzucam obiecane fotki dołu siłownika podnoszenie osłony kabiny. Zmienione 27.11 Przeniosłem je do tematu o MiG-29, są one niestety inne. Jak zdobędę "szparkę" to podeślę
  24. Toyo

    MiG-29UB

    Jutro lub pojutrze wrzucę fotkę, póki co będzie to "bojowy", ale sądzę, że sposób mocowania jest taki sam. Na UB trzeba będzie trochę poczekać - siła wyższa.
  25. Toyo

    MiG-29UB

    OK, zgodnie z sugestią umieszczam fotki MiG-29UB nr boczny 64 tu: W drugiej kabinie na fotelu widać kable, nie są to elementy wyposażenia wnętrza, jest to kabel słuchawek i mikrofonu przez które technik rozmawia z pilotem podczas uruchomienia samolotu. Przewód jaki biegnie od dźwigni katapultowania do burty jest zabezpieczeniem naziemnym katapulty i awaryjnego zrzutu osłony kabiny. Na ostatnich zdjęciach widać rozkład barw na płatowcu, fachowcom pozostawiam analizę jakie to kolory. Plama jaką widać na prawej burcie powstała po zamalowaniu uszkodzeń farby wynikłych z dostawiania drabinki. Kolor był dobrany przez technika, jest to "coś" błyszczącego.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.