Co karkołomne, jak też zapomniałem o uszczelkach. Co prawda w kierunkach z przodu, ale się dało. Uważam że łatwiej jest domalować uszczelki na tylnych światłach, niż na przednich kierunkowskazach.
A oto jak ja to robiłem.
Nowy pędzelek 000, czarna farba, rozcieńczona do konsystencji mleka. Delikatnie na pędzelek i jednym ruchem malujesz do połowy szerokości klosza na czarno. Nic się nie stanie jak pomalujesz całą szerokość na czarno (maluj humbrolami, revell, MM itp). Zaostrzoną wykałaczką zdrapiesz sobie czarną farbę z połowy klosza. Jeżeli ubrudzisz lakier na nadwoziu, to spokojnie, nic się nie stało. Moczysz czysty pędzelek w rozcieńczalniku z Wamodu, odrobinę wycierasz do ręcznika papierowego i spokojnie ścierasz lekkimi ruchami czarną farbę z karoserii. Farba na karoserii jest już na tyle zaschnięta (stara), że nie ruszy jej lekko nasączony w rozcieńczalniku pędzelek, natomiast czarna farba się zmywa.
Ja tak to załatwiłem.
Jakimi farbami malowałeś karoserię?