Czołgiem,dostałem ten model od mojego chrześniaka który go skleił ja miałem go poprawić.Naipierw wylądowal w wodzie z proszkiem do prania w celu usunięcia starej farby,sam dodałem paski na koszu i poprawiłem na ile mogłem osłony wydechów.Malowałem całkiem przypadkową mieszanką niemieckich kolorków więc No 15 to to nie jest ogólnie chcialkem to jakoś wycieniować ale kompresor mi coś nawala(wyszło jak wyszło,zresztą zdjęcia też jakieś nie takie) kalki były w agonalnym stanie więc psiknąłem je bezbarwnym lakierem(teraz dosychają)pewnie dlatego się srebrzą ale efekt ten zniknie.Pozostalo mi jedynie dorobić reflektor po lewej stronie wieży czołgu i można washować.Tyle tytułem wstępu model zapewnie wyląduje na jakiejś błotnej podstawce.
nie moglem dzisiaj złapać odpowiedniego światła i zdjęcia są kiepawe przy lepszej pogodzie zrobię nowe,płyta nadsilnikowa zagospodarowana będzie szpargałami narazie szukam ich w shermanowskim złomie.Pzdr.
P.S.nie znam się na aliantach i dlatego celownik zrobilem z drutu czy tak wygląda nie wiem,był podobno PE