400 dziurek później.
Trzeba toto upodobnić do okrętu. Jako, że w tym czasie nie znano super materiałów, magicznych klejów i innych rewelacyjnych rozwiązań, to do łączenia desek używano zwykłych gwoździ (najczęściej drewnianych). Tak więc zachodzi wyższa konieczność odwzorowania tego na okręcie. Trzeba mniej więcej odtworzyć deski na poszyciu dennym i łączenia desek na burtach i poszyciu. Najgorzej to wyryć te małe poprzeczne łączenia. Wiercenie otworków to już można powiedzieć pestka. otworki w poszyciu były wiercone na wylot a w burtach tylko nawiercane (oczywiście część się przewierciła na wylot, ale to się da zamaskować. Na burtach otworki musiały być nawiercane, przy przewierceniu na wylot od strony wewnętrznej burty tworzyłby się jakiś dziwny wzór tych gwoździ.