W sumie to ani tak ani tak
Lina biegła na 2 sposoby (zależy od kraju, epoki, etc.):
- od burty przez otwory w lawecie do drugiej burty;
- od burty przez oczka przy lawecie przez oczko z (lub dowiązana do) tyłu działa przez kolejne oczko na lawecie do burty.
W Twoim przypadku pozostaje Ci chyba tylko druga metoda (jeżeli lawety już przykleiłeś). Wzór takiego wiązania pokazywał jacocapone.
Lawety wg pierwszego masz poniżej
Kon_Bar dobrze pisze.
Zacznijmy od samego modelu. La Sirene to okręt "widmo". Nie istniał taki. Heller go sobie wymyślił.
Zdjęcie, które podlinkował jacocapone
pochodzi z USS Constitution. A więc okrętu amerykańskiego. Jako ciekawostkę podam, że okręt ten jest nadal w służbie !!!!!. Nigdy nie został skreślony z listy amerykańskiej floty. Podobnie ma się sprawa z HMS Victory. Tez jest nadal na stanie floty angielskiej. Różnica jest tylko taka (albo aż) taka, że USS Constitution pływa, a HMS Victory to tylko już pomnik.
Ale wróćmy do La Sirene. Francuzi mieli trochę odmienny styl niż pozostali. Trochę inny takielunek, inny sposób mocowania dział. Różnica widoczna na tym rysunku.
Nas interesuje sposób mocowania działa podkreślony na czerwono.
Sposób zamocowania liny do burty w postaci kółeczka przyklejonego na styk do burty nie wydaje mi się najlepszy. Prędzej, czy później może odpaść. Ja w swojej Santa Marii też spotkałem się z tym problem. Za późno zorientowałem się, że nie wywierciłem otworków w burtach po mocowania lin do dział, a od strony wewnętrznej burty nie miałem już jak tego zrobić. Wywierciłem więc otworki od strony zewnętrznej ( fi 0,5 mm). W otworki włożyłem mocowania w postaci drutu z uszkiem, a wystający za burtę od zewnątrz burty kawałek drucika obciąłem przy samej burcie. Końcówka drucika zaczerniona i praktycznie go nie widać. Ty musiałbyś pomalować koniec drucika pod kolor burty.