No to tak. Elefant pomalowany przeterminowaną farbą i malo oszlifowany ale jak na pierwszy model nieźle. Nie popsuł konstrukcji jak ja na mojej panterze. T-34 już lepiej od Elefanta, ale części nadal nie doszlifowane a farba zalecana przez producenta "świeci sie jak psu jajca" ale wrażenie ogólne robi juz dobre tym bardziej że to nr2. Tygrys mnie rozwalił 3 model i robi wrażenie (widziałem wszystkie na żywo). Zabrudzenia to gips tynkarski wymieszany z farbą. Trawa kupiona w modelarskim. Użył tż prochu z petardy do zabrudzenia koło silnika a zabrudzenie na lufie to czarny pigmebt. Model jest jeszcze oczywiście na warsztacie. Z tego co mi wiadomo to na podstawce zagości piechota . Karuba znam oczywiście bo chodzimy do jednej klasy więc jestem na bierząco z jego planami modelarskimi.