-
Liczba zawartości
990 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
15
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez halset
-
Takie jeszcze zdjęcie na szybko, nie jest idealnie ale mniej więcej o to chodzi (pardąsik za bajzel):
-
"Zbyt" ciemno po mojemu to może nie (zresztą też kwestia zdjęć), ale bardziej szedłbym jednak w rozjaśnienia niż przyciemnianie. Zacznij może od tych najjaśniejszych partii i potem się zobaczy.
-
Washem nie, raczej mocno rozcieńczoną farbą. Dodaj do bazowego koloru sporo więcej buffa (czy czym tam rozjaśniasz, ew. żółty z białym) i bardzo delikatnie maluj od miejsc gdzie ma być najjaśniej, za każdym razem malując coraz mniejszą powierzchnię. To samo z ciemnym kolorem. Pomagaj sobie jakimś kawałkiem kartonu/polistyrenu zasłaniając powierzchnie których aktualnie nie malujesz, właśnie te ostre odcięcia powierzchni sprawiają że model nabiera trójwymiaru. Nie krępuj się z kontrastami, później po kolejnych efektach i tak wszystko przygaśnie. Baza wyjściowa jest bardzo dobra.
-
Wygląda dobrze, ale ja bym jeszcze posiedział nad gradientami jak chcesz przyzwoitą modulację. Kolega @TAWwrzucił Ci idealny przykład jak to powinno wyglądać. W skrócie powierzchnie pionowe/skośne u góry najjaśniej, u dołu najciemniej. Powierzchnie poziome na środku najjaśniej, w kierunku brzegów najciemniej. Przygotowałem profesjonalne grafiki jak bym to jeszcze podciągnął.
-
Świetnie wyszły te worki. Co to za bordowa masa?
-
Zazdroszczę skilla w pędzlowaniu.
-
Posiedź trochę nad łagodniejszymi przejściami zanim się weźmiesz za kolor.
-
Kolejny szybki update. Model dostał kalki, filtr i wash (US Modern Vehicles Wash - okazuje się że oni tego nawet nie sprawdzają ) i trochę się poobijał.
-
-
-
Rewelacja.
-
U mnie działa. Przydałby się jakiś przykładowy cennik żeby gitary nie zawracać
-
Trzymam kciuka
-
-
Nie to mocowanie wrzuciłem, chodziło mi o to: Wytnij sobie ten kształt z polistyrenu i wykorzystaj jako szablon do doginania blaszek żeby mieć powtarzalny kształt. Potem kawałek prostego drutu, dwa małe strzemiona i praktycznie gotowe. Nie tak dużo pracy jak się wydaje a sporo zmienia.
-
Jak już tak lecisz na bogato to może warto by było jeszcze poprawić mocowanie zbiorników?
-
Figurki petarda. Zdradzisz jakich używałeś farb/kolorów?
-
Model sam w sobie jest w porządku jak za ta cenę, detal jest w miarę ok, chociaż tu i tam jest trochę uproszczeń (Miniart to to nie jest :P). Ale fakt ze nawet głupich blaszek na grille nie dali jakoś mnie zniechęcił
-
Jakoś mi umknął ten temat... świetna robota, chętnie bym go u siebie postawił
-
Raczej nie, to raczej próba generalna przed innym projektem. Sam T-62 nie zostanie u mnie długo
-
Zbyt długo się męczyłem z tym modelem, miało być na szybko a nie wyszło Poza tym nienawidzę dotykać waty, więc będzie mi się ten projekt śnił po nocach. Model ogólnie taki średniak, raczej drugi raz bym nie kupił (pierwszy raz to była okazja za ok. połowę ceny), ale sklejał się ogólnie całkiem dobrze. Dokupiłem blaszki na grille i antenę, wszystkie oznaczenia malowane ręcznie. Niestety razem z podstawką nie mieści mi się w namiocie więc zdjęcia raczej improwizowane... mam nadzieję że jakość jest wystarczająca. Postaram się kupić większy namiot i porobić lepsze fotki.
-
Tak jest. Póki co były jeszcze 3 podejścia, zostało jedno finalne Model wklejony, został wystrzał i chyba fajrant.
-
Będzie wystrzał W sumie żadna wielka sztuka - najpierw trochę cięcia pianki, w miejscu gdzie będzie model masa modelarska (z Action :P) żeby odcisnąć ślady, chociaż w sumie można obejść się bez niej. Na to nakładasz mieszankę ziemi lub piasku z odrobiną wody i klejem a'la Wikol (Tacky Glue z Action :P), można dosypać pigmentu jeśli chcesz konkretny kolor a nie masz ochoty malować później, a potem układanie kamyczków (z Action :P), najpierw największe, koło nich mniejsze, a potem losowo tu i tam najmniejsze. I to tyle. Podstawki w takim "kamienistym" stylu nigdy wcześniej nie robiłem, to moja pierwsza więc jak widać każdy podoła
-
Fajnie to zaczyna wyglądać. Takie tylko pytanie od laika, bo w swoim życiu czołgi to w większości widziałem na monitorze - czy rzeczywiście ktoś wkładał wysiłek, żeby poniżej linii błotników, za kołami malować kamuflaż?
-
