kornik_69
Użytkownicy-
Liczba zawartości
4 119 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez kornik_69
-
Commando Car czyli SAS Jeep (Italeri 1/35) [w budowie]
kornik_69 odpowiedział Tomek → na temat → [M]Warsztat
Jeep'y SAS nie doczekały się niestety wielu zdjęć gdyż ich kariera często była dosyć krótka. Ich służba stanowi bardzo efektowny epizod drugiej wojny światowej. Niesamowicie przysłużyły się SAS podczas rajdów jakie były specjalnością tejże jednostki. Często polegały one na tym, że oddział taki wjeżdżał na pełnym gazie do miasteczka lub garnizonu, robił tyle szkód ile tylko zdołał po czym szybko się ewakuował. Podczas takich akcji Jeep'y były niejednokrotnie niszczone lub poważnie uszkadzane i nadawały się tylko na złom. Cieszę się, że zabrałeś się za model tego pojazdu i sądzę, że z figurkami będzie stanowił świetny element kolekcji. Sam chciałbym sobie coś takiego w przyszłości zbudować. Będę się przyglądał postępom -
Musiałbym zobaczyć model na żywo, aby dostrzec jakieś przejścia,na fotkach się ich nie doszukałem Spróbuj. W końcu nie musi być ich dużo.Bardzo lubię Jeep'y i chętnie obejrzałbym twojego.
-
Taki mały,ale twardy Zapowiada się bardzo ciekawy i oryginalny projekt. Życzę powodzenia!
-
Ja bym to raczej nazwał przejęciem niż wyzwoleniem, ale w tym wypadku to nieważne... Sam model i winietka są bardzo dobrze dopracowane i robią świetne wrażenie. Twojego Is-a bardzo miło się ogląda, a jeszcze milej ocenia Gratuluję! Kornik
-
Nigdy specjalnie nie przepadałem za tym pojazdem, ale w takim wykonaniu jak twoje coś on w sobie ma Byłby idealnym elementem dioramy. Świetna wykończeniówka. Gratuluję! Kornik
-
Bardzo ciekawy pomysł. Wykonanie jak na początkującego plastic-makera wygląda zadowalająco. Co ciekawe już od pierwszych modeli całkiem dobrze radzisz sobie z kalkomanią. Są położone prosto i prawie w ogóle się nie świecą. Brawo! Błędy, które najbardziej rzucają się w oczy, to drobne niedomalowania i pędzelkowanie skoki w bok (wyjechało Ci się po prostu np. w okolicy silników i kół),ale jest to tylko kwestia wyćwiczenia. Jeśli mógłbym Ci jeszcze coś doradzić, to staraj się omiatać modele z kurzu pędzelkiem (najlepiej miękkim kosmetycznym), bo kurz to zabójstwo dla modeli,a na Tomcacie w 72 widać go dość sporo. Powodzenia przy dalszych pracach Pozdrawiam Kornik
-
Coś pięknego
-
Witam Model wyszedł Ci całkiem fajnie, pomimo tego, że JAK NA MÓJ GUST (który jest wypaczony ),jest nieco zbyt czysty. Piszesz o sobie "Początkujący sklejacz", a ja widzę tu model kogoś kto zna się na rzeczy Wykonany schludnie, bez baboli,no i w polskim malowaniu. Bardzo dobrze poradziłeś sobie z ułożeniem kalkomanii z górną gwiazdą. Podoba mi się również wygląd luf. Cieszę się, że korzystałeś z Weathering'a i Mud'a Pactry, bo tymi farbami przy odrobinie treningu można uzyskac bardzo dobre efekty. Tak jak poprzednicy uważam, że powinieneś poekperymentować z farbami olejnymi, a także przy następnym modelu pokusić się o niewielkie odbicia lakieru. Jeśli chodzi o OT, to dziękuję Panowie za dobre słowo ale kłótnia w tym wypadku nie ma sensu. Pozdrawiam i gratuluję Ci Tomku fajnego, polskiego Crusadera. Kornik
-
Skoro tak uważasz, to dobrze szanuję twoją opinię, ale Ty uszanuj moją i nie kłóćmy się już. Relacje żołnierzy 7 i 11 DPanc. oraz Royal Armoured Support Group działającą przy brytyjskiej 50 DP z walk o podejście do Caen ( m.in. Tilly-sur-Seulles, operacja Goodwood). Żołnierze wspominają o czołgach grzęznących w błocie, oraz o okopywaniu się w czarnej nasiąkniętej wodą ziemi. No ale to już teraz nieważne. Wyrok już zapadł. Gadam głupoty.Trudno. Przepraszam Cię Sagitariusie,za odejście od tematu
-
Nie udowodnię Ci, że nie mógł przybrać bo musiałbym być stałym mieszkańcem Normandii w tamtych czasach. Opieram się na relacjach żołnierzy i załóg pojazdów pancernych. Skoro dla Ciebie taka dokumentacja stanowi głupoty, to twoja sprawa. Co do mojej opinii,to piszę tylko,że według mnie to mało prawdopodobne, aby tak właśnie to wyglądało. To moja SUBIEKTYWNA opinia. Nie trzeba się z nią zgadzać, ale wypadałoby ją uszanować.
-
Skoro kolega widzi w takiej ocenie czepianie się, to już kolegi sprawa. Ja wyraziłem swoją subiektywną opinię na podstawie wiedzy jaką posiadam i nie mam zamiaru się z takowej opinii tłumaczyć. Piasek pustyni saharyjskiej, czy suchych duktów nadadriatyckich różni się od ciemnobłotnistej ziemi jaka występuje w Normandii. Temu się zaprzeczyć nie da. Pozdrawiam Kornik
-
Jak zrobić chropowatą powierzchnię na zardzewiałych rurach..
kornik_69 odpowiedział olej → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Przelałem kiedyś odrobinę rdzawej farby do nakrętki od butelki i dodałem nieco miałkiego piasku. Po pomalowaniu pędzlem rury wydechowe wyglądały nieźle. Można też pokombinować z żywicą modelarską. -
Sugeruje, że to kurzenie, jakie zaprezentował tutaj Sagitarius jest raczej bardziej charakterystyczne dla frontu śródziemnomorskiego lub afrykańskiego. W tamtym czasie w Normandii poprostu nie było takiej pogody i podłoża, które wytworzyłyby na pojeździe kurz o takiej barwie. Tyle! To moja opinia, którą opieram na relacjach, dokumentach z działań wojsk brytyjskich i kanadyjskich, a także obserwacji jakich dokonałem w zeszłym roku w Normandii.
-
Noo, ale tutaj to już trochę pomarudzę, jako że wkroczyłeś na dobrze znane mi normandyjskie podwórko Co do samej czystości i techniki wykonania modelu nie ma zastrzeżeń, ale jeśli chodzi o brudzenie twojego Crusadera, to z taką jego formą muszę się nie zgodzić. Normandia, a w szczególności półwysep Cotentin i brytyjski sektor działań (od plaż Sword i Gold aż po Falaise-Chambois) w tamtym czasie (oraz w niewielkiej części obecnie) jest terenem obfitującym w zieleń, ciemny grunt i błoto. W czerwcu i lipcu 1944 pogoda nie rozpieszczała walczących stron i czołgi były często umazane błotem, a nawet jeśli nie błotem to zakurzone ciemną ziemią, której jest tam pełno. Dlatego też według mnie taki piaszczysty kurz nie za bardzo pasuje. Poza tym model naprawdę wykonany jest wspaniale (jak każdy prezentowany przez Ciebie ostatnio projekt ) Pozdrawiam Kornik
-
Nie dość, że calkiem nieźle wyszedł Ci pierwszy model, to jeszcze nie boisz się pokazywać błędów i przyznawać do nich. Tak trzymać! Zdrowe podjeście Kalkomanie rzeczywiście nie wyszły,ale nie od razu Kraków zbudowano. Płyny, ciepła woda, a także dobre docięcie kalkomanii tak, aby pozostało przy niej jak najmniej folii to te elementy, na które powinieneś zwrócić jak najwięcej uwagi. Powinieneś także zaopatrzyć się w miękką, czystą szmatkę do usuwania pęcherzyków powietrza oraz ostrą pęsetę do manewrowania kalkomanią.
-
Pierwszy model całkiem,całkiem. Czekamy na następne... Z zamieszczonych zdjęć widać, że ustrzegłeś się plam kleju, nierówności powierzchni i krzywych detali, a to już bardzo dużo. Malowanie jak na pierwszy raz też nie najgorsze i jestem pewien, że przy odrobinie treningu, będziesz przy pomocy aerografu tworzył świetne kamuflaże.Wielki plus za czyste i przejrzyste oszklenie. Chciałbym jeszcze ocenić nałożone przez Ciebie kalkomanie, ale na tych fotkach słabo je widać. Może zrobiłbyś jakieś małe zbliżenie?
-
Czy ja wiem, czy aż tak bardzo go poniosło. Moim zdaniem nie, a nawet czegos mi tu brakuje. Mianowicie koła są stanowczo za czyste. Powinny być bardziej przykurzone (zapiaszczone). Modele pojazdów z frontu afrykańskiego mają prawo wyglądać na mocno zużyte (szczególnie eksploatowane do granic pojazdy brytyjskie). Moim zdaniem w tej materii nie powinieneś mieć sobie nic do zarzucenia. Gratuluję ciekawego i solidnie wykonanego Chevroleta
-
Tłumaczenie "że coś zakryje coś" nie jest dobre. Powinieneś dla samego doskonalenia techniki starać się malować jak najlepiej. Tablica rozdzielcza wymaga dopracowania.
-
Też widziałem ten kabaret
-
Jak na drugi model, to nie jest wcale tak źle. Dobrze, że nie boisz się eksperymentować, chociaż jak już było powiedziane wcześniej, technika i rozmieszczenie śladów eksploatacji rzeczywiście wymagają jeszcze dopracowania. Co do gąsienic, to powinieneś je pokazać, bo w ten sposób bardziej doświadczeni koledzy mogliby Ci doradzić co i jak poprawić, aby w nastęnym modelu wyglądały one lepiej. Powodzenia w następnych projektach Kornik
-
Starszy wcale nie oznacza, że gorszy Czyste wykonanie,elegancko nałożony metalizer i duże, polskie szachownice. Piękny modelik.
-
Zarówno w pierwszym jak i w drugim wydaniu Greyhound prezentuje się znakomicie. Nie jestem jakimś wielkim fanem pojazdów zdobycznych, ale miło jest zobaczyć podobną ciekawostkę na forum.Kolejny raz należy Ci się pochwała za wykończeniówkę. Pozdrawiam Kornik
-
Też prawda Naprawdę nie ma się o co spierać. Ważne, że Gulumik wykonał kawał dobrej roboty z tym modelem. Gratulujmy mu i czekajmy na następne prace.
-
Drogi Maćku. Zawsze byłem pod wrażeniem wykonywanych przez Ciebie modeli i tym razem również się nie zawiodłem. Pomimo małej ilości zdjęć modelik prezentuje się znakomicie. Bardzo schludnie sklejony i wykończony. Mam nadzieję, że dorzucisz jeszcze jakieś fotki. Pozdrawiam Kornik
-
Dobrze, ale nie musisz mieć do nas pretensji o to, że wyrażamy naszą subiektywną opinię o modelu. Nie "pojechałem" po wykonawcy tego modelu i po samym modelu, tylko napisałem co według mnie mogłoby być inaczej, także nie rozumiem twojego uniesienia. Przeglądając zdjęcia wnętrza Panzer III wnioskuję, ża taka pozycja byłaby po prostu niewygodna, ale jak już wcześniej napisałem, jeśli masz taką właśnie pozę poprartą dokumentacją to w porządku - zwracam honor wykonawcy.
