Skocz do zawartości

kornik_69

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    4 119
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez kornik_69

  1. Skoro nie dawałeś żadnego błyszczka, to jak zapuściłeś linie podziału? Pochwal się Wyglądają naprawdę nieźle. Do czego jeszcze mogę sie przyczepić...Do czerwonego łomu, który powinien być srebrny lub barwy kokpitu, oraz do podłoża, które jakieś takie mało pustynne jest , ale to już takie tam szczególiki są... Poza tym jak już wspominałem, modelik jest ekstra. Pokaż go może jeszcze od spodu...
  2. Tak jak się tego spodziewałem, twoja kaczka prezentuje sie znakomicie. Już w trakcie prac było widać efekty warsztatu malarskiego. To co mi się nie podoba, to pustka na pokładzie, znikome otarcia lakieru i trochę zbyt czyste szybki. Poza tym jest super. Już wyczekuję kolejnych wojaków z Pacyfiku
  3. Wykonanie naprawdę do rzeczy. Warsztat pędzelkowy na wysokim poziomie, ale czy ten Spitfire Vb Skalskiego (jeden z ostatnich w tej jednostce przed wprowadzeniem Mk. IX) nie miał czasem innego filtra przeciwpyłowego?
  4. Witam Twój Mustang zasługuje na pochwałę,kokpit, samo złożenie i malowanie wykonane jest prima, jednakże nie ustrzegłeś się kilku błędów przy wykończeniówce. Antena "biczowa" jest troszkę zbyt gruba. Powinieneś ją wykonać z cienkiego drucika, albo cienko nad świeczką pociągniętej wypraski. Okopcenia, o których już wspomniano są nieco zbyt szerokie i płaskie, powinny być nieco węższe, wężykowate i dłuższe od spodu niż na górnych powierzchniach skrzydeł. Otarcia lakieru w miejscach łazęgowania pilota są zbyt mgliste, powinny byc bardziej punktowe nie rozmazane. Ogólnie przy takich sladach eksploatacji mogłeś pomyśleć o lekkim przykurzeniu samolotu. Nie jest to konieczne (kwestia gustu), ale dodaje modelowi autentyzmu. Spojrzyj na prezentowane wyzej zdjęcie Lil Kitten. Anderson był świetnym pilotem, który maszyny nie oszczędzał Przejrzałem dokumentację i napis Old Crow rzeczywiście jest zbyt duży. Ogólnie twój Mustang przypadł mi do gustu, i jako Mustangofil przynaję mu notę 5- /6. Tym bardziej, że wykonałeś go z zestawu Revella. Pozdrawiam Kornik P.S. a co do kwestii śmigła itp... to należy pamiętać, że Anderson nie miał jednego samolotu
  5. kornik_69

    RUDY 102 czyli kaczor

    Ja myślę, że to działanie jakiegoś sprawnego oficera politycznego pomiędzy odcinkami Pewnie za ten napis... Samo przygotowanie filmu jest jak na tamte czasy i warunki nadzwyczaj dobre. Szczegółnie pierwsza seria. Druga jest już stopniowo upraszczana (pomimo, że mamy tam ciekawe epizody), aż w końcu w Berlinie widzimy wojaków z Kałasznikowami. Zapewne rolę odegrała kwestia finansowa... Kierowanie nie tylko młodym pokoleniem, ale całymi rodzinami. Serial ogląda się bardzo przyjemnie i z sentymentem, ale...no właśnie ale... Powstanie Warszawskie pominięte całkowicie (tylko kilka słów z ust byłych powstańców, którzy dołączają do LWP by "naprawdę się bić"), przemiła, radosna i wręcz sielankowa Armia Czerwona no i oczywiście pies, który odgrywa zasadniczą rolę w tym, aby serial trafiał do młodszej widowni... Dużo by tu wymieniać, ale czy to warto. Chyba nie. Najlepiej oglądać Szarika z sentymentem i uśmiechem na ustach, a historii uczyć się jednak z książek historycznych.
  6. kornik_69

    RUDY 102 czyli kaczor

    Jankowi zaczęło odbijać odkąd został dowódcą czołgu, a w szczególności w ostatnich odcinkach drugiej serii. Panoszy się i nie jest już tym samym myśliwym i synem Westerplatczyka, a hardym dowódcą Ludowego Wojska Polskiego. Tak głupio jakoś się robi. Ja i tak najbardziej lubię Grigorija szczególnie za brawurową próbę wyrwania się Rudym z łap Niemców i za to, że w końcu udało mu się usidlić Lidkę
  7. Kkkkhhhh Kkkhhhhh...co tu kkkhhhh tak duszno pod tym pancerzem... Świetny pomysł, model wykonany w afekcie (Gwiezdnych Wojen), a co najważniejsze wykonany z niczego. Co tu dużo mówić, po prostu świetny. Brakuje może trochę śladów zużycia i działalności Ewok'ów. Modelik akurat na 30 rocznicę. Szkoda tylko, że tak sam stoi. Może dorobisz mu jeszcze AT-AT
  8. kornik_69

    RUDY 102 czyli kaczor

    Dyskusja się dosyć mocno rozwinęła... i dobrze, bo i temat i model jest dosyć ciekawy. Każdy ma po trochu racji, bo z jednej strony chwaląc model wypada powiedzieć za co, a z drugiej strony krytykując go nie należy robić tego w sposób inwazyjny (taki z przygotowaniem artyleryjskim ), a konstruktywny i motywujący... Twój T-34 posiada szereg błędów (a raczej drobnych niedoróbek), które jednak nie psują całej jego koncepcji. Napis Rudy jest stanowczo zbyt duży fot. TVP Szlifing tych zapasowych gąsek by nie zaszkodził, tym bardziej, że chyba da się je jeszcze odkleić. Dałbym mu trochę błotka (gliny) na gąski, bo wtedy wyglądałby jak prawdziwy weteran, który wspomagał "sławetny" już batalion Baranowa Poza tymi kilkoma kwestiami, twój Ryszawy wykonany jest naprawdę starannie. Bardzo podoba mi się barwa gąsiennic. Czym je malowałeś ? A na koniec oświadczenie: Ja Kornik_69, nienawidzący Armii Czerwonej, ale lubiący T-34 i tę znajomą załogę (oprócz Janka - bo w późniejszych odcinkach zrobił się dziwny) oświadczam, że ten model mi się podoba.
  9. Kaczka wygląda miodzio Miałem dziś okazję oglądać nowego LVT-2 Italeri i ku mojemu zadowoleniu moje plany co do właściwej formy dioramki z Tarawy będą mogły zostać za jakiś czas zrealizowane, właśnie dzięki tej łódeczce... Italeri się postarało. Po ostatnich premierach i przepakach zaczynam coraz bardziej lubić tę firmę. LVT-2 jest całkiem fajnie przygotowanym modelikiem z kompletem idealnie dobranych malowań. Do wyboru mamy maszyny uczestniczące w desantach na Makin, Tarawe, Nową Gwineę i Saipan, także dla każdego coś miłego. Nie są to może malowania obfitujące w kolorystyczne fajerwerki, ale nie to jest w takich pojazdach najważniejsze. U nas model ten kosztuje 65 pln. Myślę, że warty jest tej ceny.
  10. Większość materiałów mam na papierze.Oto dwa linki, które ostatnio przeglądałem: http://history.sandiego.edu/gen/WW2Timeline/LUTZ/iwo.html http://en.wikipedia.org/wiki/Landing_Vehicle_Tracked W desancie na Iwo Jimie na szerszą skalę zastosowano LVT-4, które były nie jako następcami LVT-1. Do twojej dioramki możesz zastosować wiele pojazdów: LCVP, LVT-1, LVT-1 Amtank, LVT-4 (chyba najliczniej zastosowany na Iwo Jimie). Gdybyś miał LVT-4 i Jeppa to mógłbyś zrobić dioramkę z wyładowującym Jeppa Amtrackiem i Marines rozładowującymi zaopatrzenie z DUKW...ale to tylko jeden z pomysłów. Pamiętaj, że na tej plaży panował straszny rozgardiasz i ruch, także jest duże pole do popisu. Sam zrobiłem się w jajo gdyż z myślą o przygotowaniu dioramki z desantu na Tarawie (listopad 1943) zakupiłem LVT-4 Italeri, jednakże później doczytałem, że pojawiły się one dopiero w 1944 roku.O ile mi wiadomo, to LVT-1 w wersji desantowej nikt nie robi.Są tylko Amtank'i z wieżyczką Italeri i Revella. Jeśli więc zajmę się Tarawą, to bedzie to winietka z samych walk z figurkami GEN2 Dragona, albo większa dioramka z figurkami i Shermanem. Szkoda, bo desant na Betio pierwsza tego typu operacja z masowym zastosowaniem Alligatorów i z nimi właśnie jest zwykle kojarzona LVT-4 Italerki natomiast podobnie jak twój DUKW wyląduje na "Wyspie Siarki". Szkoda tak przykryć ją plandeką. Zastanów się nad wrzuceniem jakiś kartonów z racjami C i medykamentami, ewentualnie jakiś drewnianych skrzyń z innym zaopatrzeniem. Figurki Marines też bardzo mile widziane.
  11. No to może ja wtrącę swoje trzy grosze. Ja Sagitariusie już jestem fanem, a co najmniej kibicem twoich projektów. To DUKW to bardzo ciekawy temat i aż prosi się, aby zrobić jakąś małą scenkę z Iwo Jimy. Gdybym mógł coś poradzić, to na twoim miejscu poświęciłbym trochę więcej czasu na dopracowanie "szoferki" i przedziału desantowego, bo one właśnie są najciekawszą częścią tego typu pojazdów. Poprzeglądaj fotki z Iwo i zastanów się chociaż nad małą winietką, bo warto. Model już wygląda znakomicie, a to jeszcze nie koniec prac. W mojej głowie buszują obecnie dwa pomysły: scenka z Iwo Jimy z LVT 4 i scenka z Tarawy. Powodzenia...
  12. Kolejny raz raczysz nas czymś ciekawym. Nie jestem ekspertem od Luftwaffe, więc mogę ocenić tylko warsztat, który bardzo mi się podoba. Prezentujesz nam jeszcze jeden przyjemnie i schludnie wykonany model. Najbardziej przypadło mi do gustu malowanie, nienajłatwiejsze w wykonaniu, a jenocześnie bardzo efektowne. Mimo, że jak dla mnie jest on stanowczo za czysty (a przez to nieco mniej realistyczny), to twoje wykonanie stanowczo mi to rekompensuje Świetna ozdoba modelarskiej półki.
  13. No więc nie pozostało Ci nic innego, jak wypróbować tę folię z kawałkiem nieporzebnej kalkomanii. Jakby to się nie powiodło, to wtedy zastanowimy się nad innym rozwiązaniem. Jak już coś zdziałasz, to daj znać o wyniku. Powodzenia
  14. Do tej kalki możesz użyć folii aluminiowej, ale będziesz musiał się trochę napracować z jej uformowaniem. Możnaby było spróbować z kawałkiem bibułki, albo kilkoma warstwami chusteczki higienicznej. Kolega robił z nich brezenty do czołgu. Pamiętaj, że Iwo Jima jest wyspą wulkaniczną, pełną siarki (w końcu to Wyspa Siarki ) więc to nie będzie taki zwykły piach. Będzie to piasek przemiszany z szarą ziemią, połączoną z kamykami imitującymi skały wulkaniczne. Teraz Suribachi wygląda tak: ale wtedy była zryta lejami po pociskach, rakietach Corsair'ów itp... Musisz więc dokładnie przyjrzeć się fotografii Rosenthala (powiększyć niektóre elementy - podłoże i ułożenie wyposażenia żołnierzy), jeśli chcesz tę winietkę zrobić z jego perspektywy. Bądź tym fotografem
  15. Temat miodzio. Tylko jak będziesz eksponował tę winietkę/dioramkę, to nie zapomnij napisać, że to zatknięcie drugiej flagi Na tę kalkomanię musisz uważać, bo jeśli to nie jest firmowa kalka Italeri, to może się rwać. Najlepiej zawczasu zabezpieczyć, ją bezbarwką i dołożyć cienką nitkę do zamocowania jej przy maszcie. Malując te małe figurki emaliami zachowaj ostrożność, tak żeby warstwa nie była zbyt gruba i grudowata. Jeśli podstawka nie wygląda zbyt realistycznie, to spróbuj sam odtworzyć podłożę. Jak możesz to wrzuć fotki tego kawałka ziemi i cokołu. Będzie można podebatować co z tym fantem zrobić.
  16. No tutaj bym się kłócił, bo twoja P-40-tka wygląda świetnie. W każdym razie jakkolwiek byś o niej nie myślał,to jest bardzo czysta wykonana i przyjemna dla oka. Gładka faktura powierzchni razem z elegancko położoymi kalkami i cieniowaniem dają niezły efekt. Front, na którym walczył aż prosi się o konkretniejsze brudzenie, ale nawet bez niego samolot jest miodzio. Ja bym tylko dodał trochę rdzy na wydechach. Czekam na następne cacka Kornik
  17. kornik_69

    F-100

    Świetnie wykonany model F-100. Bardzo podoba mi się schludność wykonania i wykończenie. Coś pięknego. Aż prosi się o większą dioramkę z figurkami. Congratulacje
  18. kornik_69

    UH-1C Gunship

    Powiem tak Na tyle na ile udało mi sie zobaczyć twój model po rozjaśnieniu zdjęć, samo sklejenie nie wygląda najgorzej. Jednakże co to malowania i wykończenia, to poległeś jak amerykaski marine w Vietnamie. Moim zdaniem narazie powinieneś bardziej skupić się na samej technice sklejania i doskonaleniu malowania, a na przebarwienia, ślady eksploatacji przyjdzie jeszcze czas. Wszystko stopniowo, nie na wariata. Ten UH-1 nie jest idealny, ale ćwiczy silną wole, której każdy modelarz bardzo potrzebuje. Moja rada : kup sobie jakiś mały model Revella w 1:72 (np. Spitfire Mk.Vb, Mustang Mk.III, bądź inny...) i potrenuj. To są całkiem fajne, a jednocześnie tanie modele. Do treningu idealne. Powodzenia przy następnych pracach Kornik
  19. Świetny ten teciak Pawle. Nie spodziewałem się nawet, że ten Hobbyboss to taka solidna firma. Mam nadzieję, że wkrótce ujrzymy prace na KW.
  20. Świetnie przygotowany blaszak. Licznik był cofany? Wygląda o wiele lepiej niż jego odpowiedniki w 1:1 sprowadzane masowo na lawetach zza zachodniej granicy. Mogłeś trochę jeszcze pobawić się pastą polerską Tamiyi, ale i bez tego lakier prezentuje się ok. Gratuluję
  21. Twoja "szafa" jest wykonana bardzo solidnie i z dbałością o szczegóły. Ślady eksploatacji przygotowałeś "in ordnung", a nie tak jakby ktoś wylał na niego wiaderko pomyj. Szczególnie przypadły mi do gustu przebarwienia i wyeksponowanie kanistrów. Miałbym tylko dwie uwagi: 1. Kolby MG-34 w porównaniu z całym modelem wyglądają nieco sztucznie. Jak znajdziesz chwilę czasu to spróbuj je trochę "odplastikować" (niepoprawne językowo, wymyślone na poczekaniu określenie. Przepraszam wszystkich polonistów ) 2. Spróbuj zrobić fotkę wnętrza, bo napewno jest warte obejrzenia... Pozdrawiam Kornik
  22. kornik_69

    ki-43I Oscar, Hasegawa 1:48

    Fantastycznie wykonany, dopracowany i wyeksponowany model. Mam nadzieję, że będę miał kiedyś okazję zobaczyć go na żywo. W kwestiach merytorycznych się nie wypowiadam, ale warsztat i efekt końcowy na najwyższym poziomie. Gratuluję.
  23. Niestety teraz dopiero widać niedociągnięcia: - Najbardziej rażące są miejsca w których wyjechało Ci się pędzelkiem podczas malowania (kamuflaż, krawędzie skrzydeł, zółte pasy i felgi) - Pas w kolorze Sky którego łączenie w dolnej części nie powinno być widoczne (przy ogólnym wyglądzie dość dobrze położonych kalek, ten element troche bruździ) -Wyrzutniki łusek powinieneś zamalować wewntrz na czarno, by wygładały bardziej realistycznie -Brak lusterka przy owiewce i rurki pitota -Klapy Okopcenia (zwłaszcza te na spodzie) nie wyglądają najgorzej. Trening czyni mistrza. Musisz je robić równomiernie i konsekwentnie. Jeśli będziesz chciał zbudować mniej kłopotliwego i przyjemniejszego Spita, to raczej polecam Ci Tamiyę. Warto wydać te 70-80 pln, bo skleja się fantastycznie. Pozdrawiam Kornik
  24. Ach... Amore Czegóż to człowiek dla miłości nie zrobi. Pomimo tego, że nie jest historycznie poprawny (co jest niekiedy moją obsesją), to mi się bardzo podoba: -Plus za pomysł -Plus za fantazję -Plus za starania (silniczek) -Plus za plakat Mustanga GT na ścianie -Minus za zbyt ciemne fotki (chciałbym obejrzeć tego wynalazka w całości i dobrze oświetlonego) Życzę dalszej, owocnej pracy i fantazyjnych pomysłów. Pozdrawiam Kornik
  25. Skyraider jest moim ulubionym samolotem powojennym i miło jest oglądać model tej maszyny w galerii. Niestety znowu muszę pełnić rolę wytykacza: 1. Malowanie niektórych elementów (np. końcówki łopat smigła) wymaga dopracowania techniki, gdyż jest po prostu nierówne; 2. Ślady eksploatacji mimo dobrych chęci i wspaniałego materiału jakim jest samolot A-1 wyglądają bardzo sztucznie i nierównomiernie. Przebarwienia farby wyglądają jak zacieki, a okopcenia mają nieodpowiednie natężenie w dalszej odległości od wydechów. 3. Spód samolotu wygląda na całkowicie czysty w porównaniu z upaćkaną górą. 4. "Kurz jest zabójczy dla każdego modelu" - mawiał nasz znajomy instruktor i miał świętą rację, gdyż osiadając na nie do końca suchej powierzchni potrafi narobić wiele szkody... To za co Cię pochwalę to przede wszytkim całkiem dobrze położona biel,która nie ma prześwitów i nie jest grudowata. Bardzo podobają mi sie też położone przez Ciebie kalki. Leżą idealnie, są prosto i nie ma srebrzenia. Cóż mogę więcej powiedzieć. Ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś zabierzesz się za "Napalm Carrier'a"
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.