Tak wiec po czterech godzinach walki zewnętrzne cześci nadwozia zostały obdrapane. Nie wyobrażam sobie nawet ile trwa to przy jakimś czołgu ,Przyznam że nie jest to łatwa technika choć poza paroma babolami mi efekt się podoba, cchciałem maksymalnie odrapać przednie błotniki ale chyba trochę przesadziłem, jutro obejrzę na spokojnie. Gdzieniegdzie muszę też poprawić Panzergrau bo udało mi sie zetrzeć do podkładu, co do błotników to poprawię je gąbką( dark yellow) lub zostawię jak jest bo na koniec i tak zapodam piaskowy pigment i chyba z przodu to niewiele będzie widać. Więc tak jak pisałem na początku chciałem by pojazd był mocno obity dla tego ilość obic dla mnie jest bezdyskusyjna ot taki koncept . Ja jestem zadowolony z efektu moich pierwszych zmagań z lakierem do włosów ciekaw jestem natomiast jak wam się to widzi. Pozdrawiam.