Skocz do zawartości

witox

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 029
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez witox

  1. Chodzi mi o tę pierwszą, grubą z panelami dielektrycznymi, to było już w pierwszych maszynach seryjnych.
  2. Dużo osób czeka na ten model. Na rynku brakuje dobrych wczesnych P-40 w tej skali.
  3. Na szczęście nie doszedłem jeszcze do takiego etapu, aby kochać się w modelach plastikowych. Współczuję tym, którzy cierpią na taką przypadłość-zboczenie. Natomiast z czystej modelarskiej uczciwości reaguję na nadmierną krytykę tej "czternastki", która moim zdaniem jest nieadekwatna do jakości tego produktu. Podobnie jak nie znajdujące poparcia w faktach teorie o przyśpieszonych urodzinach tego modelu. Jak zauważysz nawet osoby chwalące tu F-14 z Tamki nie są bezkrytyczne i widzą także pewne plusy ujemne tego modelu. Oczywiście też wolałbym aby była mechanizacja płata, więcej opcji dla starszej i nowszej wersji A, więcej malowań, a zbudowany model odśpiewywał jeszcze "Take My Breath Away" , ale cóż jak to w życiu nie zawsze można mieć wszystko. Do późniejszych wersji F-14A, poza innymi kołami, brakuje także innych wersji chin-podów, bo ten co jest to najwcześniejsza wersja, brakuje kilku anten z przodu maszyny i na skrzydłach, brakuje nieco innych wersji "bobrzych ogonków" i płyt wzmacniających stateczniki pionowe. Te 4 ostatnie elementy już w tej chwili produkuje i sprzedaje Steel Beach, ale jak znam tę markę, to są to nic nie warte gluty. Z tego co pamiętam to tych najwcześniejszych inicjalnych F-14A też nie można z tego zestawu zrobić prosto z pudła - nie ma pierwszego "bobrzego ogona".
  4. No tak, ale to jednak większa skala, więc nie za bardzo można zestawiać ze sobą te dwa modele pod względem szczegółowości. Również zachwycałem się Korsarzem z Tamki (jeszcze go nie budowałem) i kilkoma ostatnimi ich modelami w tej skali. Mogę więc sobie tylko wyobrazić jak wyglądałaby nowa "czternastka" zrobiona przez tę firmę w trzydziestce dwójce (o cenie nawet nie myślę ). Pozdrawiam
  5. Phantom z Zoukei Mura wygląda fajnie, ale też nie wiem czy będzie miał jakąś dużą przewagę nad Academy. Trzeba poczekać na jakieś szczegóły i porównania obu modeli. Cena rzeczywiście dość słona. Zoukei Mura jakoś często wydaje coś, co właśnie ktoś wydał, albo ma wydać.
  6. Ja też wierzę, że zrobią dobry model, ale poprzeczka jest postawiona bardzo wysoko, na pewno nie da się jej przeskoczyć (jak się niektórym wydaje) samym zrobieniem mechanizacji skrzydła. Póki co czekam na jakieś zdjęcia wyprasek AMK, bo rendery to nie jest żaden konkret (taki Trumpek potrafił je pokazywać dla modeli, które wydawał jakieś dwa lata później ).
  7. Zgadzam się oczywiście. Do mnie teoria "Tamka wypuściła niedopracowanego gniota, bo już czuła na plecach złowrogi oddech AMK" zupełnie nie przemawia. To już dla AMK wydanie modelu Tomcata przez Tamiyę jest większym problemem, gdyż w tej parze to Tamka jest producentem o dużo większej renomie i lepszych możliwościach technologicznych. Załóżmy, że AMK wydała swojego F-14 jako pierwsza - czy sprawiłoby to, że firma z Shizuoki porzuciłaby projekt i dała sobie spokój z Tomcatem w 1/48 Oczywiście, że nie. Wiele razy Tamka podejmowała temat, który wydawał się już pozamiatany. I robiła model lepszy od tego uważanego za bardzo dobry. Choćby wtedy gdy wydawała Zero padały pytania: Po co skoro, jest świetny model Hasegawy. Nie porzuciła nawet dość niszowego projektu jakim był niszczyciel Yukikaze i w niecałe dwa lata po Hasegawce pokazała swoją wersję, podobnie jak Zero lepszą od produktu konkurencji. I jeszcze co do tego szaleńczego pośpiechu, coś o czym już tu wspomniano - do tej pory nie widzieliśmy konkretu ze strony AMK tylko rendery. Model Tamki jest naprawdę fajny (porównywanie go z Fine Molds byłoby nieporozumieniem już nawet ze względu na skalę) i jak dla mnie zupełnie nie sprawia wrażenia czegoś robionego na szybkensa. Wiadomo wszystkich nie zadowoli, ale jak wiemy nie ma modeli doskonałych.
  8. A można wiedzieć skąd wiesz, że wykonany w pośpiechu Akurat pamiętam, że na jakimś forum w momencie pojawienia się zapowiedzi F-14 wypowiadał się gość będący przedstawicielem dystrybutora Tamki na jakiś kraj - twierdził, że o tym modelu wiedział już od prawie roku, ale z wiadomych względów (tajemnica zawodowa) nie mógł pisnąć ani słówka. Myślę, że wiedząc o tym, że AMK jest jeszcze w powijakach Tamiya mogła spokojnie opóźnić premierę o miesiąc albo dwa. Zaś to do krytyki to pochodzi ona głównie od osób z chorobliwym syndromem zaawansowanego modelarza Krytykują one dajmy na to wnęki i kabinę, ale nawet gdyby były dwa razy lepiej zdetalowane i tak zastosowałyby żywicę. W moim odczuciu jedyną poważną wadą tego modelu jest cena, zwłaszcza jak na polskie warunki. W tym całym zamieszaniu najbardziej dziwi mnie zakładanie, że Święty Graal - model AMK na 100% będzie lepszy w każdym aspekcie, a kosztował będzie oczywiście 200 PLN. Zaś co do tych propozycji nowych tematów w 1/32 - myślę, że wcześniej czy później Tamka wyda Bf 109 i FW 190, tym bardziej, że niczego niemieckiego nie ma jeszcze w tej skali. Oba tematy to potencjalna żyła złota. Hurricane - zbyt mało rozpoznawalny w stosunku do Spita, więc może za jakieś 10 lat. Nad B-17 w 1/48 Tamiya pracowała w latach 90-tych, podobno całość rozbiła się o zbyt wysoką licencję, której zażądał Boeing (dziwne, że np. HK Models poradził sobie z tym problemem). Lancaster - pewno będą chcieli jeszcze trochę poeksploatować stare formy , Halifax - zbyt niszowy i duży, może za 20 lat, to już wcześniej spodziewałbym się Liberatora.
  9. Do produkcji modeli plastikowych Tamiya też z pewnością nie dokłada. Z tego co wiem to plastik i RC to są w zasadzie takie dość niezależne dywizje firmy. Oczywiście japońskie firmy produkują jeszcze cały ten cały dziwaczny asortyment popularny głównie w Japonii i na Dalekim Wschodzie - jakieś roboty, lalki, przedziwne maszyny, potworki, postacie s-f i inne cuda. Tu target jest wiadomy. Ale przy wybieraniu tematów na modele redukcyjne Tamka na 100 % bierze pod uwagę gusta światowe. Zwłaszcza widać to w skali 1/32. To już Hasegawa choć większość modeli też sprzedaje za granicą, bardziej koncentruje się na Japońszczyźnie. Z drugiej strony takie tematy jak japońskie myśliwce z II wojny czy okręty Cesarskiej Floty z tego samego okresu cieszą się dużym powodzeniem także w USA i Europie. Więc i wilk jest syty i owca cała. F-14 to moim zdaniem taki bezpieczny temat - mimo wielu modeli na rynku każdy nowy (zwłaszcza dobry ) i tak się przyzwoicie sprzeda.
  10. Tak było, ale wiele lat temu. Wtedy rynek krajowy dla Tamiyi rzeczywiście był najważniejszy. Obecnie (przynajmniej jeśli chodzi o modele plastikowe) zdecydowaną większość produkcji firma sprzedaje za granicą i patrzy przede wszystkim co tam mogło by się dobrze sprzedać. Zauważ, że Tomcat nie miał jeszcze nawet premiery na rynku japońskim - ma ją dopiero w listopadzie. Ma to też związek z tym, aby klienci zagraniczni nie kupowali tych modeli w Japonii, ale świadczy też o tym, że ten rynek nie ma obecnie priorytetu. Z drugiej strony "czternastka" to samolot bardzo popularny na całym świecie, nie wiedzę powodów by akurat w Japonii ten model nie cieszył się powodzeniem.
  11. witox

    1/350 Kaga

    Do usunięcia
  12. Tak źle to chyba nie będzie. Myślę, że biorąc pod uwagę popularność Tomcata ze trzy różne pudełka muszą wyjść musowo. Za jakiś rok można się spodziewać następnego wariantu. A do tego czasu dotychczasowi nabywcy nacieszą się wczesnym A.
  13. Z F-16 to być może nie wszystko jeszcze skończone - Tamiya czasem każe długo czekać na kolejny wariant - popatrzmy choćby na Focke-Wulfa Fw 190A-8/R2. Zobaczymy jaką przyjmą strategię z F-14. Późny F-14A też powinien wyjść, w końcu A to zdecydowana większość czternastek, w moim odczuciu to też wersja najsłabiej opisana. Na razie ten A mi wystarczy, może pozwolę sobie potem na jakiegoś z silnikami GE , najlepiej z czasów wojny w Afganistanie albo Iraku. Na Spruebrothers też wyprzedali wszystkie F-14 z Tamiyi, a mieli ich tam całą masę.
  14. witox

    1/350 Kaga

    Nie widzę niestety by gdzieś mieli go teraz na stanie. :( Spróbuj może w luckymodel, ale ostrzegam tam czasem długo się czeka. Albo zaglądaj często na hobbyeasy, tam co jakiś czas mają dostawy.
  15. Z kalkami od Tamki to już chyba tak jest, że opinie są podzielone. Widać to w necie. Ja mam z nimi raczej pozytywne doświadczenia, choć staram się gdzie mogę stosować te dodatkowe. F-14 po każdym kolejnym przeglądnięciu coraz bardziej mi się podoba. Więc jakoś łatwiej przełknąć tę cenę. Widać, że model na całym świecie dobrze się sprzedaje i szybko schodzi. Zobaczymy jak będzie z następnymi edycjami, gdy zniknie już czar nowości.
  16. Zależy też o którym F-16 mówimy - jest przecież chyba pięć różnych pudełek Tamki. Zapewne seria też może mieć znaczenie. Zresztą nawet tym kalkowym firmom aftermarketowym przydarzały się przecież jakieś felerne wyroby.
  17. Mówisz o F-16 w 1/48 ? Tu nie mogę nic powiedzieć bo nie stosowałem tych z pudła. Nie pamiętam czy były podobne jakościowo do tych z nowego F-14, musiałbym pogrzebać w pudłach. Dla mnie Hobby Boss to jednak przynajmniej klasa wyżej od Academy, Academy ma ten fatalny przód kadłuba, który sprawia, że w tym obszarze mało przypomina oryginał.
  18. Ja zaglądałem około 23.00 i F-14 wówczas nie było. Spójrz na datę ostatniej dostępności - Ostatnio dostępny: 13.10.2016. Gdyby go ktoś dzisiaj kupił powinna być data dzisiejsza. Chyba, że wszystkim ktoś sterował manualnie. Teraz dokładniej przyjrzałem się kalkom - rzeczywiście wyglądają na bardzo dobre. Kalkomanii do Tomcata jest mnóstwo, niemniej brak konieczności zakupu dodatkowego zestawu przy atrakcyjnych i dobrych jakościowo (miejmy nadzieję ) kalkach pudełkowych to na pewno dodatkowy plusik.
  19. Panowie, nie ma co żałować ani się podniecać - nowych Tomcatów z Tamki nie było na Mojehobby już wczoraj wieczorem (wiem bo zaglądałem ), a promocja była dopiero od nocy. Czyli poszły w cenie podstawowej i nikt się załapał na promocję. Ja cieszę oczy swoim F-14 od wczoraj (niestety nie mogłem się powstrzymać ). Nie muszę chyba mówić, że model bardzo mi się podoba mimo tych kilku niedociągnięć, o których tu już wspominaliście. Trend dzielenia wszystkiego na dużą liczbę części też mi się nie podoba, ale wierzę, że w Tamce nie będzie z tym problemów. Jedyna wada to cena. :( Tyle kosztują dobre modele w 1/32, nie pamiętam kiedy kupowałem jakąś mainstreamową czterdziestkęósemkę za 400 PLN. Chyba ostatnie wydanie B-1B z Revella kosztowało mniej więcej tyle, model to wiekowy, ale przy Lancerze Tomcat to przecież maleństwo. Tak więc nie wiem czy zafunduję sobie jeszcze jakąś następną wersję F-14 z Tamiyi ( a takie na pewno będą), zobaczymy. Fajny in-box
  20. witox

    1/350 Kaga

    Nawet nie wiedziałem, że Pit-Road wydał blachy do tego modelu. Niemniej patrząc na fotki pokładu na HLJ widać, że to najprawdopodobniej przepak Tetry, więc równie dobrze można kupić oryginał.
  21. Moim zdaniem nie. Hasegawkę zostawić, ale Tamkę też sobie dokupić. I zrobić oba. Fajnych F-14 w kolekcji nigdy dosyć. A tak na poważnie, w tym momencie sprzedawanie Hasegawy nie ma sensu, zwłaszcza jak ktoś zgromadził trochę dodatków do niej i musiałby to obchnąć znacznie poniżej wartości. To nadal jest dobry model.
  22. witox

    F-22 Italeri 1:48

    Z tej trójki Hasegawa jest najlepsza, Italeri najsłabsze. Academy byłoby bardzo fajne, gdyby nie popełnili kilku sporych błędów w bryle samolotu. Podobno problem z problematycznym dziobem samolotu został poprawiony w późniejszych edycjach modelu, ale nie wiem ile jest w tym prawdy i czy zrobiono retool jeszcze jakiś części. Główny problem Hasegawki to przesadzona reprezentacja pokrycia LO. Poza tym rzeczywiście model jest dość trudny do zdobycia, przy sprowadzeniu z zagranicy trzeba się liczyć w tej chwili z ceną bliską 300 PLN.
  23. witox

    Prośba Takao Aoshima 1:700

    Jeśli chodzi o modele 1/700 Aoshimy to Ci nie pomogą. Ale w realu oba okręty były bardzo podobne. Różnicami między niby na pewno były: 1\układ iluminatorów na przedniej ścianie nadbudówki dziobowej 2\konfiguracja rurek wokół kominów Możesz spojrzeć na instrukcje modeli Aoshimy 1/350 - tam uwzględniono te różnice.
  24. witox

    Prośba Takao Aoshima 1:700

    Czyli interesują Cie różnice między modelami 1/700 Aoshimy tych dwóch okrętów, a nie rzeczywistymi Atago i Takao ?
  25. Rzeczywiście mówimy popularnie, że to cło, ale to w rzeczywistości VAT. Z moich doświadczeń wynika, że paczka wielkości typowy model 1/35 i wartości ok. 200 PLN raczej się przez UC prześlizgnie. Gorzej jak jest to coś większego, bądź droższego.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.